Mowa tronowa Elżbiety II: Brexit głównym priorytetem Wielkiej Brytanii

Królowa Elżbieta II podczas wygłaszania mowy tronowej, źródło: Flickr/UK Parliament, fot. Parliamentary Recording Unit (CC BY-NC-ND 2.0)

Rząd Wielkiej Brytanii jest zdeterminowany, aby przeprowadzić brexit 31 października. Zapewniła o tym brytyjska królowa Elżbieta II podczas swojej 65. mowy tronowej, która inauguruje nową sesję parlamentu.

 

Choć mowę tronową wygłasza uroczyście w parlamencie monarcha, to jej treść przygotowuje aktualny rząd. Elżbieta II przedstawiała więc de facto plany Borisa Johnsona na najbliższe miesiące. Wymieniła 26 ustaw, które mają przygotować Wielką Brytanię na opuszczenie Unii Europejskiej. Aż 7 z nich dotyczy funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Pozostałe dotyczą m.in. kwestii ochrony środowiska czy systemu opieki zdrowotnej.

Intensywne weekendowe negocjacje

Wśród proponowanych ustaw jest m.in. taka, która znosi swobodę przepływu osób między Wielką Brytanią a UE, a od 2021 r. wprowadzi system punktowy dla potencjalnych imigrantów. Według tego planu obywatele państw unijnych byliby w Wielkiej Brytanii traktowani tak jak obywatele wszystkich innych państw, o ile nie zamieszkali na brytyjskim terytorium na stałe przed brexitem. Inna ustawa ograniczy dostęp obywateli państw UE do brytyjskich zasiłków.

Rząd Borisa Johnsona nie ma jednak obecnie większości w Izbie Gmin, ponieważ grupa ponad 20 posłów została z Partii Konserwatywnej wykluczona za głosowanie przeciw rządowi ws. sierpniowowo-wrześniowych ustaw dotyczących brexitu, w tym tzw. ustawy Benna (od labourzystowskiego posła Hillary’ego Benna), która nakazuje premierowi poproszenie Brukseli o kolejne opóźnienie brexitu, gdyby do 19 października Izba Gmin nie przyjęła umowy brexitowej.

Królowa zapewniła, że „jej rząd zrobi wszystko, aby kraj opuścił UE 31 października”. To termin uzgodniony jeszcze za czasów premierostwa Theresy May. Elżbieta II powiedziała także, że rząd w Londynie chce zawrzeć z Brukselą umowę, która określi warunki brexitu. W weekend w belgijskiej stolicy toczyły się intensywne dwudniowe brytyjsko-unijne negocjacje. Miały one utorować drogę do zawarcia brytyjsko-unijnego porozumienia podczas zbliżającego się szczytu UE, który odbędzie się 17-18 października w Brukseli.

Boris Johnson po weekendowych negocjacjach poinformował wczoraj (13 października) członków swojego rządu, że „jest optymistą co do zawarcia w ostatniej chwili umowy brexitowej, ale jest jeszcze bardzo wiele pracy do wykonania.” „Istnieje sposób na osiągnięcie porozumienia, które może zabezpieczyć wszystkie nasze interesy” – powiedział brytyjski premier.

Irlandia: Miliard euro zarezerwowany na wypadek brexitu bez umowy

Irlandzkie ministerstwo finansów przedstawiło projekt budżetu na 2020 r. Zarezerwowano w nim ponad 1 mld euro na wypadek wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej bez jakiejkolwiek regulującej ten proces umowy.

 

Projekt irlandzkiego budżetu zaprezentował minister finansów Paschal …

Spór o backstop

Główną kością niezgody w brexitowych negocjacjach jest wynegocjowany przez poprzedni brytyjski rząd tzw. mechanizm awaryjny dla Irlandii Północnej nazywany „backstop”. Na jego mocy Irlandia Północna tymczasowo pozostałaby w unii celnej, aby nie dopuścić do powrotu twardej granicy z Irlandią. Ale Johnson zdecydowanie odrzuca ten pomysł, co stawia pod znakiem zapytania całą umowę rozwodową z UE.

Brytyjski premier zaproponował zamiast tego inne rozwiązanie – Irlandia Północna wychodzi z unii celnej raz z całym Zjednoczonym Królestwem, ale pozostaje we wspólnym rynku w ograniczonej formie dotyczącej jedynie obrotu towarami. Ale UE oraz Irlandia uznały takie rozwiązanie za niewystarczające.

Porozumienie w sprawie brexitu niemożliwe do osiągnięcia?

Kolejna próba porozumienia między Unią Europejską a Wielką Brytanią w sprawie negocjacji umowy brexitowej jest bliska niepowodzenia – podają brytyjskie źródła rządowe. Pesymizm podziela Angela Merkel, która ocenia porozumienie jako „bardzo mało prawdopodobne”.

 

 

Brytyjska prasa – powołując się na źródła w …