Ministrowie z Węgier i Turcji odpowiedzieli na niemieckie zarzuty

źródło: https://www.flickr.com/photos/myahyaorg/

W debacie przedwyborczej Angela Merkel i Martin Schulz skrytykowali Turcję i Węgry. Dzień później ministrowie spraw zagranicznych tych państw wspólnie odpierali stawiane im zarzuty.

Minister spraw zagranicznych Turcji Mevlüt Çavuşoğlu oraz jego węgierski odpowiednik Péter Szijjártó zostali poproszeni o odpowiedź na zarzuty, które pojawiły się wobec ich państw w niemieckiej debacie przedwyborczej.

Ministrowie uczestniczyli wspólnie w panelu podczas corocznej słoweńskiej konferencji Bled Strategic Forum, która rozpoczęła się 4 września – dzień po pierwszym telewizyjnym starciu kanclerz Angeli Merkel (CDU) oraz Martina Schulza (SPD).

Angela Merkel zwycięża w przedwyborczej debacie

Kanclerz Niemiec Angela Merkel bardziej przekonująca niż jej kontrkandydat Martin Schulz – tak zadecydowali głosujący. Zdaniem opozycji debata była natomiast „nudna”.
 

Według przeprowadzonego po telewizyjnym starciu liderów CDU i SPD sondażu, większość respondentów uznała, że Angela Merkel była bardziej przekonująca, wiarygodna …

Niemieckie zarzuty

Podczas debaty Angela Merkel wyraziła chęć zerwania trwających od 12 lat negocjacji akcesyjnych Turcji z Unią Europejską (wniosek o członkostwo Turcja złożyła 30 lat temu). Niemiecka kanclerz oświadczyła, że „nie widzi Turcji kiedykolwiek dołączającej do wspólnoty” oraz że w trakcie prowadzenia rozmów „nigdy nie wierzyła, że się to wydarzy”. Merkel zapowiedziała zainicjowanie dialogu w tej sprawie z unijnymi liderami.

Z poglądem tym zgodził się jej kontrkandydat – wykorzystał jednak przy tym okazję, by uderzyć w prowadzoną przez obecną kanclerz politykę migracyjną. Schulz stwierdził, że popełnione błędy doprowadziły do sytuacji, w której liderzy tacy jak węgierski premier Viktor Orbán „zawodzą niemieckie oczekiwania”.

Odpowiedź na krytykę

Na samym wstępie dyskusji na temat „nowej wizji dla nowych wyzwań” moderator Forum w Bled zwrócił się do ministrów z prośbą o komentarz wobec niemieckich wypowiedzi.

„Miałem wątpliwości, czy wczorajsza debata dotyczyła wyborów w Niemczech czy Węgier i Turcji” – powiedział Çavuşoğlu. Pojawienie się w debacie tych tematów minister przypisał obawom niemieckich polityków wobec zdobywających coraz większe poparcie w ich kraju radykalnych ugrupowań, co jego zdaniem skłania do stosowania populistycznych chwytów retorycznych.

W sprawie potencjalnego zerwania rozmów akcesyjnych turecki minister zadeklarował, że jego państwo wciąż chce dołączyć do UE i że tureccy przedstawiciele są otwarci na rozpoczęcie kolejnego rozdziału negocjacji.

Wyraził jednak przy tym opinię, że Unia nie rozumie, z jakiego kalibru problemami i zagrożeniami mierzy się turecka demokracja od czasu nieudanej próby zamachu stanu z lipca 2016 r. Przeprowadzane przez prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana, a krytykowane przez Brukselę reformy są jedną z głównych przeszkód utrudniających prowadzenie rozmów.

Parlament Europejski chce zamrozić rozmowy akcesyjne Turcji

Europosłowie chcą zamrożenia rozmów akcesyjnych Turcji. Powodem jest traktowanie opozycji przez rząd i prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana.
 

Turcja jest najdłużej kandydującym do Unii Europejskiej państwem – teraz jej staż kandydacki wydłuży się jeszcze bardziej. Parlament Europejski, w odpowiedzi na politykę wewnętrzną …

Çavuşoğlu dodał, że konsekwencją braku zrozumienia Europy dla działań „zapewniających, że podobna próba puczu już nigdy się nie powtórzy” jest spadające poparcie akcesji wśród obywateli Republiki Turcji.

Pomocna dłoń z Węgier

Z pomocą tureckiemu odpowiednikowi przyszedł minister Szijjártó, który oskarżył Unię o stosowanie „podwójnych standardów”. Zauważył również, że niektórzy w UE są bardziej skłonni do obrony praw tych, którzy podjęli się zamachu stanu, niż demokratycznie wybranego tureckiego przywództwa.

Węgierski minister odniósł się także do zarzutów wobec własnego państwa. Na wstępie powiedział, że to “zaszczyt” dla Węgier być wielokrotnie wspominanym w niemieckiej debacie. Minister życzył także powodzenia niemieckim wyborcom podczas oddawania głosów bazując na debacie.

Szijjártó wyznał, że nigdy nie spodziewał się, że w dwa lata po pierwszym szczycie dot. kryzysu migracyjnego UE wciąż będzie zmagać się z tym samym wyzwaniem oraz z jego „katastrofalnymi skutkami” dla bezpieczeństwa na kontynencie.

„Pamiętam ostatnie dwa i pół roku, kiedy nasze państwo, a przynajmniej rząd, były uznawane za nazistów, faszystów czy dyktatorów nieszanujących praw człowieka” powiedział szef węgierskiej dyplomacji podkreślając przy tym, że jego państwo nieprzerwanie postulowało konieczność zwiększenia ochrony zewnętrznych granic UE. Zdaniem ministra, z powodu braku przedsięwzięcia odpowiednich kroków oraz popełnienia licznych błędów w powziętych działaniach, bezpieczeństwo w Europie nigdy nie było gorsze, a zagrożenie terroryzmem – poważniejsze.