Londyn i Edynburg: Brak przełomu w rozmowach o brexicie

źródło Wikipedia

Przedstawiciele władz brytyjskich oraz lokalnych władz szkockich nazwali swoje spotkanie „konstruktywnym” i zgodnie oświadczyli, że można już przejść do etapu rozmów o „bardzo poważnych kwestiach.” Główną osią sporu jest kwestia przekazania uprawnień z poziomu unijnego na poziom brytyjski po wyjściu Londynu z UE. Do porozumienia jednak wciąż jest daleko.

 

Wicepremier lokalnego rządu Szkocji John Swinney wraz ze szkockim ministrem ds. brexitu Mike’em Russellem spotkali się w Londynie z brytyjskim Pierwszym Sekretarzem Stanu Damianem Greenem. Rozmowy dotyczą jednej z ustaw koniecznych do przeprowadzenia procedury wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Chodzi o tzw. ustawę uchylającą, która ma znieść prymat prawa unijnego nad brytyjskim i jednocześnie przenieść część przepisów na poziom krajowy, tak aby nie tworzyć luk prawnych i zapewnić sprawne funkcjonowanie państwa w okresie przejściowym. Edynburg, a taże walijskie Cardiff, obawiają się jednak, że Londyn zbyt wiele uprawnień chce zatrzymać dla siebie i nie podzielić się nimi z władzami lokalnymi.

Wczorajsze godzinne rozmowy nie przyniosły przełomu. Obie strony uznały jednak dialog za „konstruktywny” i zapewnił, że szybko spotkają się ponownie. Czasu na porozumienie nie ma jednak wiele, bowiem cała procedura wychodzenia Wielkiej Brytanii z UE musi się zakończyć do marca 2019 r., a ustawa uchylająca to dopiero bardzo wstępny etap niezbędnych reform na Wyspach.

Brexit: Czy Walia zablokuje rozwód Londynu z UE?

Szef biura Gabinetu premier Theresy May i jednocześnie pierwszy sekretarz stanu Damian Green udaje się z wizytą do Cardiff. Spotka się tam z Pierwszym Ministrem Walii (odpowiednik premiera) Carwynem Jonesem. Rozmowy mają uspokoić nastroje po tym jak w czerwcu szefowie …

Spór o rolnictwo i połowy ryb

Edynburg i Cardfii przekonują, że reguły przepisywane na mocy ustawy do prawa krajowego muszą zostać rozdzielone możliwie po równo między władze brytyjskie, szkockie i walijskie, aby nie zaburzyć procesu tzw. dewolucji, czyli stopniowego poszerzania uprawnień władz lokalnych. Londyn odpowiada, że i tak po wyjściu z UE Szkoci i Walijczycy uzyskają więcej praw niż mają obecnie. „Choć rozmowy były konstruktywne, to na tym etapie nie mogę jeszcze rekomendować parlamentowi Szkocji, aby poparł ustawę uchylającą” – mówił szkocki wicepremier John Swinney. Ustawę w obecnym kształcie nazwał „niepraktyczną i niefunkcjonalną”. „To jawna próba odebrania nam władzy. Istniejące kompetencje w dziedzinach takich jak rolnictwo czy rybołówstwo zostaną w efekcie odebrane Holyrood (potoczne określenie parlamentu Szkocji – przyp. red.) i przekazane do Westminsteru i White Hall (potoczne określenia parlamentu i rządu Wielkiej Brytanii – przyp. red.)” – mówił.

Pierwszy Sekretarz Damian Green odpowiadał, że jest „ostrożnym optymistą”. Zapewniał dziennikarzy, że udało się dojść do ogólnego porozumienia, ale pozostaje kwestia bardzo wielu szczegółów. „Kluczowa sprawa to odzyskanie uprawnień z poziomu UE. Chcemy zrobić to tak, aby najlepiej ochronić brytyjski rynek i jednocześnie nie naruszyć żadnych umów, na których oparta jest dewolucja” – podkreślał i dodawał, że Londyn cały czas myśli o gospodarczych interesach Edynburga.

Irlandia krytycznie o negocjacjach ws. brexitu

Minister Spraw Zagranicznych Irlandii skrytykował brytyjskie propozycje dotyczące negocjacji nt. warunków brexitu. Simon Coveney spotkał się z głównym negocjatorem ze strony UE Michelem Barnierem. Rozmowy w Brukseli dotyczyły przyszłości relacji między Irlandią a Irlandią Północną.

Simon Coveney spotkał się z dziennikarzami …

List Sturgeon i Jonesa

W połowie września premierzy lokalnych rządów Szkocji – Nicola Sturgeon oraz Walii – Carwyn Jones wysłali do premier Theresy May wspólny list, w którym wyrazili obawy o działanie ustawy uchylającej. Przedstawili 38 poprawek, które ich zdaniem są niezbędne, aby ustawę mogły poprzeć parlamenty szkocki i walijski. „Mamy nadzieję, że te poprawki zostaną potraktowane zgodnie z naszymi założeniami jako merytoryczny wkład lokalnych administracji, który pomoże przyspieszyć osiągnięcie porozumienia między naszymi rządami, tak aby uszanować wypracowane w pocie czoła zasady dewolucji” – napisali w liście. Zapewnili o swojej gotowości do rozmów i wyrazili rozczarowanie tym, że Londyn do tej pory nie prezentował podobnej otwartości.

Sturgeon i Jones wyliczyli przy okazji 111 przykładów na to, iż ustawa uchylająca narusza porozumienia, na których opiera się dewolucja. Wskazali w szczególności na kwestie wsparcia dla rolników, rybołówstwa, GMO, regulacji środowiskowych, prowadzenia wydobycia metodą szczelinowania, regulacji kolejowych czy międzynarodowej współpracy w zwalczaniu przestępczości zorganizowanej. Obawy o zgodność ustawy uchylającej z regułami dewolucji wyrażali też w parlamencie brytyjskim posłowie z nacjonalistycznej walijskiej partii Plaid Cymru oraz lider Partii Pracy Jeremy Corbyn.