Lagarde winna zaniedbaniu, ale zachowa posadę

Christine Lagarde, szefowa MFW// Źródło: MFW

Szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego Christine Lagarde została uznana winną zaniedbań z czasów, gdy była minister finansów Francji. Mimo to zachowa swoje stanowisko.

 

Wczoraj (19 grudnia) zakończyła się trwająca od pięciu lat sprawa przeciw Christine Lagarde, obecnej szefowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Nie chodziło jednak o jej sposób zarządzania MFW, ale o decyzję z 2008 r.

Zaniedbania przeszłości

Lagarde była wówczas minister finansów Francji. Dlatego jej proces toczył się we Francji, przed Trybunałem Sprawiedliwości Republiki (CJR, Cour de Justice de la République), specjalną instytucją powołaną w 1993 r. w celu decydowania w sprawach dotyczących najwyższych urzędników państwowych.

Lagarde była sądzona za zgodę na wypłatę odszkodowania przedsiębiorcy i b. ministrowi Bernardowi Tapiemu. Swoją decyzją chciała zakończyć toczący się od połowy lat 90. proces między Tapiem a Crédit Lyonnais, bankiem należącym częściowo do skarbu państwa.

Tapie oskarżył państwo o oszustwo – sprzedał on swoje udziały bankowi, który później odsprzedał je za dużo wyższą kwotę. Tapie oskarżył więc bank o celowe zaniżenie wartości jego udziałów, a państwo francuskie o pomoc w tym oszustwie. W 2008 r. sąd przyznał rację przedsiębiorcy. Zasądził wypłacenie mu ponad 400 mln euro odszkodowania, co Lagarde, jako szefowa ministerstwa finansów, zatwierdziła.

Sprawa

Jednak po siedmiu latach, w 2015 r., sąd nakazał biznesmenowi zwrot wypłaconych pieniędzy. Wtedy też wyszły na jaw doniesienia, dotyczące sposobu załatwienia sprawy przez Lagarde – m.in. to, że nie odwołała się od wyroku z 2008 r. oraz fakt, że usiłowała doprowadzić do ugody z Tapiem poza salą sądową. Lagard miała być także poddawana naciskom przez swojego ówczesnego szefa, prezydenta Nicolasa Sarkozy`ego (we Francji to prezydent, a nie premier, sprawuje władzę wykonawczą).

Lagarde za zaniedbanie groziło do roku więzienia i 15 tys. euro kary. Cały czas nie przyznawała się do winny i utrzymywała, że nie zrobiła nic złego. Argumentowała,  że zgodziła się na ugodę, by zakończyć kosztowny dla państwa, ciągnący się od 15 lat proces.

Wyrok

Sąd wczoraj uznał ją za winną, jednak nie zdecydował się jednak na wymierzenie jej kary. Sędzia Martine Ract Madoux wytłumaczyła, że Lagarde była pochłonięta rozpoczynającym się wówczas kryzysem finansowym, dlatego też sąd zdecydował się na odstąpienie od kary.

„Zostałam uznana za winną zaniedbania. Bez grzywny, bez żadnej innej kary, bez wpisania wyroku do moich akt. Nie jestem tym usatysfakcjonowania, ale w pewnym momencie należy powiedzieć sobie dość i pójść dalej, pracować z tymi, którzy mi ufają” – powiedziała Lagarde. Zapowiedziała, że nie będzie się odwoływać od wyroku.

Stanowisko uratowane

Lagarde faktycznie będzie miała dokąd wrócić. Kierownictwo MFW zaledwie kilka godzin po wyroku potwierdziło, że mimo tej sprawy, będzie ona mogła dalej pełnić obowiązki szefowej Funduszu – w lutym została wybrana na drugą, pięcioletnią kadencję, więc będzie prezesem przynajmniej do 2021 r.

Sekretarz skarbu Stanów Zjednoczonych Jack Law wyraził swoje poparcie dla Lagarde. Nazwał ją „silną przywódczynią”, a także dodał, że „mamy całkowite zaufanie do jej umiejętności kierowania Funduszem w tych krytycznych dla światowej gospodarki czasach”.