Kto następcą Phila Hogana na stanowisku komisarza UE ds. handlu? Będzie nim Varadkar?

Były premier Irlandii (a obecnie wicepremier) Leo Varadkar jest typowany na następcę Phila Hogana jako komisarza UE ds. handlu, źródło: Flickr/Brookings Institution, fot. Paul Morigi (CC BY-NC-ND 2.0)

Były premier Irlandii (a obecnie wicepremier) Leo Varadkar jest typowany na następcę Phila Hogana jako komisarza UE ds. handlu, źródło: Flickr/Brookings Institution, fot. Paul Morigi (CC BY-NC-ND 2.0)

Po tym jak wczoraj wieczorem (26 sierpnia) podał się do dymisji reprezentujący w Komisji Europejskiej Irlandię komisarz ds. handlu Phil Hogan, w Dublinie ruszyła giełda nazwisk jego potencjalnego następcy lub następczyni.

 

Dymisja ma związek z pandemią koronawirusa. Phil Hogan złamał przeciwepidemiczne zasady, bowiem wziął udział w kolacji towarzystwa golfowego. W Irlandii od 18 sierpnia w tego typu wydarzeniach może wziąć udział maksymalnie 50 osób. Tymczasem Hogan był jednym z ponad 80 uczestników owej kolacji. Ponadto wyszło na jaw, że po przylocie z Brukseli irlandzki komisarz nie odbył obowiązkowej 14-dniowej kwarantanny.

Będąc pod dużą presją obywateli własnego kraju i nie czekając na ewentualne decyzje przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen Irlandczyk sam postanowił odejść ze stanowiska. A to uruchomiło w Dublinie spekulacje na temat tego, kto miałby go zastąpić.

Dublin chce zachować wpływowe stanowisko w KE

Jak zapowiedział irlandzki premier Micheál Martin, nowy kandydat na to stanowisko zostanie wysunięty bardzo szybko. I ma to być – jak powiedział Martin – „osoba dużego kalibru”. Dublin chce bowiem uniknąć sytuacji, w której obecna sytuacja może doprowadzić do większej karuzeli stanowisk w Brukseli.

Irlandii udało się bowiem w ubiegłym roku wynegocjować dla Hogana bardzo prestiżowe i wpływowe stanowisko komisarza ds. handlu. Jest ono tym ważniejsze z irlandzkiego punktu widzenia, że to właśnie ten komisarz odpowiada za gospodarcze relacje z partnerami zewnętrznymi UE, w tym bardzo ważną handlowo dla Irlandii Wielką Brytanią.

Dublinowi udało się uzyskać to stanowisko między innymi także dlatego, że zaproponowany kandydat, czyli właśnie Hogan, to stary brukselski wyjadacz i bardzo ceniony urzędnik. W poprzedniej kadencji KE zajmował stanowisko komisarza ds. rolnictwa, które w nowym rozdaniu przypadło Polsce.

Teraz władze Irlandii obawiają się, że może dojść do próby przeprowadzenia roszady w KE, w wyniku której Dublin może dostać mniej istotną tekę. Dlatego irlandzkie media spekulują, że premier Martin wysunie kandydaturę kogoś z pierwszoplanowych polityków z Zielonej Wyspy.

Szef irlandzkiego rządu już dziś z samego rana rozmawiał o sytuacji z przewodniczącą von der Leyen. Jak potem poinformował, rozmowa była „serdeczna i dobra”, a szefowa KE „rozumie kontekst sytuacji”, a także „chwali odpowiedzialną decyzję Phila Hogana”.

Unijny komisarz rezygnuje. Phil Hogan zlekceważył pandemiczne obostrzenia?

W związku ze skandalem do małego trzęsienia ziemi doszło także w irlandzkim rządzie.

Varadkar na komisarza?

Dlatego irlandzkie media stawiają na to, że kandydatem Dublina może być bardzo szanowany i chwalony w Brukseli były premier Irlandii (a obecnie wicepremier) Leo Varadkar. Drugim typowanym „politykiem dużego kalibru” jest minister spraw zagranicznych Simon Coveney. Obaj byli bardzo aktywni podczas negocjowania przez UE z Wielką Brytanią umowy brexitowej, którą z opóźnieniem, ale jednak udało się wypracować.

Ale ten scenariusz ma pewien poważny minus. Odejście któregoś z tych polityków ze sceny krajowej na europejską, osłabiłoby zapewne obecny irlandzki rząd. Ma ona niewielką większość i do jego stworzenia potrzeba było nie tylko historycznego porozumienia dwóch od niemal wieku rywalizujących ze sobą partii – Fine Gael oraz Fianna Fáil, ale także sojuszu z Partią Zielonych, która po raz pierwszy znalazła się w rządzie.

Ponieważ w Irlandii wybory odbywają się w okręgach jednomandatowych, konieczne byłoby przeprowadzenia wyborów uzupełniających. A możliwe jest, że taki mandat wzięłaby rosnąca w siłę opozycyjna robotnicza partia Sinn Féin.

W lutowych wyborach uzyskała ona najwięcej mandatów, a mogłaby ich zdobyć jeszcze więcej, ale w niektórych okręgach nie wystawiła ona swoich kandydatów. Nie sformowała jednak rządu, bowiem inne partie nie chciały z nią współpracować oskarżając ją m.in. o niedostateczne rozliczenie się z czasów, gdy była polityczną przybudówką sięgającej po terroryzm Irlandzkiej Armii Republikańskiej.

EVFTA: Wietnam ratyfikował umowę o wolnym handlu z UE. Co zawiera porozumienie?

8 czerwca Wietnam ratyfikował EVFTA – umowę o wolnym handlu z UE. Zgodnie z porozumieniem w ciągu najbliższej dekady zniknie 99 proc. taryf celnych między obiema stronami.

Kolejna kobieta w KE?

Dlatego możliwe też, że premier Martin postanowi zaproponować na stanowisko komisarza kogoś z wpływowych irlandzkich posłów do Parlamentu Europejskiego. A właściwie to posłanek, bo w przypadku Irlandii prym w PE wiodą kobiety. Jedną z potencjalnych kandydatek jest wiceprzewodniczącą Parlamentu Europejskiego Mairead McGuinness, która kiedyś była też irlandzką wicepremier.

Rozważana ma być także kandydatura Frances Fitzgerald, obecnie europosłanki, a niegdyś także wiceszefowej irlandzkiego rządu. Na giełdzie nazwisk wymienia się też byłego premiera Endę Kenny’ego, który w lutowych irlandzkich wyborach nie kandydował i udał się już na polityczną emeryturę.

Ale cała powyższa piątką to politycy partii Fine Gael, a więc ugrupowania, które rządziło Irlandią do lutego. Jest ono częścią obecnej koalicji rządowej w Dublinie, ale ma mniej mandatów niż Fianna Fáil, której przewodzi premier Martin. Dlatego szef irlandzkiego rządu może chcieć też sięgnąć po kogoś z własnej partii.

Ponieważ przez ostatnich kilka lat to ugrupowanie było jednak w opozycji, nie ma swoich szeregach tak doświadczonych na scenie europejskiej polityków jak Fine Gael. Wyjątkiem jest jednak David O’Sullivan, czyli były sekretarz generalny Komisji Europejskiej (w czasach, gdy kierował nią Romano Prodi), a także w latach 2014-2019 ambasador UE w USA.

Decyzja irlandzkiego rządu być może zostanie ogłoszona jeszcze w tym tygodniu. Wówczas będzie się mogła zacząć procedura ewentualnego zatwierdzania owego kandydata przez europosłów. Najpierw jego przesłuchanie przed odpowiednią europarlamentarną komisję, a potem głosowanie.