Koronawirus: Unia przekaże 540 mld euro na walkę z epidemią

prezydent Eurogrupy Mario Centeno [twitter]

prezydent Eurogrupy Mario Centeno [twitter]

W czwartek ministrowie finansów państw członkowskich doszli do porozumienia w sprawie pakietu pomocowego na walkę z koronawirusem. Projekt zakłada wsparcie o wartości 540 mld euro. Niektóre kraje sceptycznie podchodzą do warunków porozumienia.

 

Mário Centeno, przewodniczący Eurogrupy, czyli państw należących do strefy euro, poinformował wczoraj (9 kwietnia) o zakończeniu negocjacji w sprawie finansowego wsparcia dla państw najbardziej dotkniętych walką z epidemią koronawirusa. „Porozumieliśmy się w sprawie trzech form pomocy i planu naprawczego, które zapewnią, że kiedy już pokonamy wirusa będziemy rozwijać się razem a nie osobno” – napisał w swoim oświadczeniu po zakończonym spotkaniu. Obrady Eurogrupy odbyły się w formacie inkluzywnym. To znaczy, że w spotkaniu wzięli udział przedstawiciele wszystkich państw Unii Europejskiej.

Stan powietrza wpływa na infekcję koronawirusem?

Czy przebieg zakażenia koronawirusem jest zależny od jakości powietrza w danym regionie świata?

Pracownicy, firmy, państwa – czyli trzy formy pomocy

Pakiet wsparcia zakłada pomoc na podstawie trzech różnych funduszy. Wart 540 mld euro projekt składa się ze środków zapewnionych przez Europejski Bank Inwestycyjny (EBI), które mają zapewnić wsparcie małym i średnim przedsiębiorstwom, pakietu SURE – „Support to mitigate Unemployment Risks in an Emergency” –  przeznaczonego dla pracowników oraz pożyczek w ramach Europejskiego Mechanizmu Stabilności (ESM).

SURE, który powstał z inicjatywy Komisji Europejskiej, przeznaczy 100 mld euro na pożyczki dla państw członkowskich UE. Ma wspomóc rządowe mechanizmy działające na rzecz utrzymania miejsc pracy. Dzięki unijnemu wsparciu władze państwowe będą mogły opłacać wynagrodzenia pracowników wysłanych na urlopy z powodu epidemii.

„Od ostatniego kryzysu stworzyliśmy w Unii Europejskiej 13 mln nowych miejsc pracy. Wiele z nich straciliśmy w ostatnich kilku tygodniach. Dlatego tak ważna jest kolejna warstwa pomocy z Unii, która zapewni, że w przyszłości uda nam się utrzymać ich jak najwięcej” – tłumaczy Centeno. Z pomocy skorzystać będą mogły skorzystać wszystkie kraje w UE.

Plan zakłada też pomoc w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. Europejski Bank Inwestycyjny przekaże 200 mld euro na wsparcie MŚP w formie pożyczek. Ten projekt również przeznaczony jest dla wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej.

Na wczorajszym spotkaniu ustalono też warunki bezpośredniej pomocy dla państw, które najmocniej odczuwają walkę z epidemią. To właśnie ta kwestia hamowała zawarcie porozumienia. Włochy, Hiszpania oraz inne kraje europejskiego Południa opowiadały się za rozłożeniem długu pomiędzy wszystkie państwa przy użycia tzw. koronaobligacji, jednak państwa Północy – z Niderlandami na czele – nie chciały zgodzić się na taką propozycję.

Ostatecznie przyjęto więc opcję forsowaną przez Północ. W ramach wczorajszych ustaleń kraje strefy euro będą mogły otrzymać pożyczki w ramach utworzonego w 2012 r. systemu ESM. Specjalny Pandemic Crisis Support (pakiet wsparcia na czas pandemii) zakłada, że kraje będą mogły otrzymać wsparcie w wysokości do 2 proc. PKB, co łącznie daje ok. 240 mld euro.

Według Centeno ma on zostać uruchomiony w ciągu dwóch tygodni. Jedynym warunkiem jest przeznaczenie tych środków na  koszty bezpośrednio i pośrednio związane ze służbą zdrowia, leczeniem i działaniami prewencyjnymi w walce z wirusem COVID-19. W tym zakresie bowiem państwa Południa, do których przede wszystkim skierowane jest wsparcie, nie będą poddane wszystkim restrykcyjnym wymaganiom wiążących się z system ESM.

„Udało nam się osiągnąć sensowny układ zarówno dla Europy, jak i dla naszego państwa” – napisał na swoim twitterze holenderski minister finansów Wopke Hoekstra. Nie wszyscy są jednak tego samego zdania. Pojawiają się bowiem głosy, że przyjęte rozwiązanie nie zapewnia wystarczającej  pomocy i może wywołać skutki odwrotne od zamierzonych.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Co z koronaobligacjami?

Od początku trwania negocjacji państwa południowe domagały się wsparcia w ramach koronaobligacji. W ten sposób dług zostałby podzielony między kraje członkowskie, tym samym wszystkie państwa miałyby swój udział w jego spłacaniu. Pomysł ten wspierały głównie rządy w Madrycie i w Rzymie. Dla tych drugich byłoby to szczególnie korzystne. Już teraz włoski dług publiczny wynosi 135 proc. PKB.

Odnosząc się do sprzeciwu państw północnych wobec koronaobligacji premier Giuseppe Conte w rozmowie z BBC przed wczorajszymi negocjacjami Eurogrupy wzywał o pomoc adekwatną do kryzysu, z którym musi się mierzyć jego kraj. Ostrzegł też, że Unia Europejska znajduje się dziś na rozdrożu. „Jeżeli nie wykorzystamy okazji, aby tchnąć nowego ducha w projekt europejski, ryzyko jego klęski stanie się realne” – mówił cytowany przez BBC Conte.

Chwilę po zakończeniu wczorajszego spotkania włoski minister gospodarki i finansów nie krył swojego rozczarowania. „Euroobligacje nadal są na stole. Przekazujemy Radzie Europejskiej ambitny wniosek i będziemy walczyć o jego realizacje” – napisał Roberto Gualtieri. 

Nie tylko Włosi są niezadowoleni. Jak informował w swoim oświadczeniu prezydent Eurogrupy Mário Centeno, państwa, które otrzymają pożyczki w ramach Europejskiego Mechanizmu Stabilności pozostaną pod nadzorem finansowym instytucji europejskich. Dlatego ostre słowa krytyki wobec przyjętych warunków pomocy słychać z Grecji. „Bezwarunkowe pożyczki w ramach ESM to inspirowana przez Angelę Merkel mistyfikacja. Jasne! Weźcie miliardowe pożyczki bez obostrzeń. Za rok Bruksela >>zauważy<< wasz rosnący dług publiczny i zażąda gigantycznych, katastrofalnych w skutkach cięć” – skomentował Yanis Varoufakis, były grecki minister finansów.

Niektórzy eksperci są innego zdania. Dr Krzysztof Biegun z Uniwersytetu Wrocławskiego uważa, że kraje południowe nie powinny obawiać się negatywnych konsekwencji ze strony Unii. „W tych nadzwyczajnych okolicznościach spowodowanych epidemią koronawirusa wydaje się mało prawdopodobne żeby Unia Europejska nałożyła jakieś restrykcje na kraje, które zwiększą wydatki w celu walki z trwającym kryzysem” – mówi ekspert.

Wybory: 10 kandydatów na prezydenta Polski

PKW zarejestrowała ostatnich czterech kandydatów na prezydenta, co oznacza, że o najwyższy urząd w państwie będzie się w nadchodzących wyborach ubiegać 10 osób. Wciąż jednak nie wiadomo ani kiedy, ani w jaki sposób głosowanie w tej sprawie ma się odbyć.

Ciąg dalszy nastąpi…

Należy jednak pamiętać, że środki wyasygnowane przez państwa strefy euro mają zapewnić tylko doraźne wsparcie na walkę koronawirusem. Konieczne są dalsze działania, które umożliwoą wyjście z kryzysu i odbudowę będącej w fatalnym stanie gospodarki. Kluczowym elementem ma być będący w trakcie przygotowywania unijny budżet na lata 2021-2027. Premier Hiszpanii Pedro Sanchez, a następnie przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen już wezwali do pracy nad nowym Planem Marshalla dla pokryzysowej Europy. Miałby on stanowić część nowego unijnego budżetu.

Na tym jednak nie koniec. Przewodniczący Eurogrupy twierdzi, że „kiedy kryzys zdrowotny ustąpi, będziemy musieli pobudzić ożywienie gospodarcze”. „Dzisiaj zgodziliśmy się również pracować nad funduszem naprawczym, który zwiększyłby europejskie inwestycje. Będą one nam potrzebne, aby zbudować gospodarkę lepszą pod każdym względem – bardziej ekologiczną, odporniejszą na wstrząsy i dostosowaną do świata cyfrowego” – powiedział Centeno. Nie zdradził jednak żadnych szczegółów planowanego funduszu.

Północ nie ma zamiaru zmieniać stanowiska. „Jesteśmy i będziemy przeciwko euroobligacjom. Uważamy, że długofalowo ten pomysł nie pomoże Europie” – mówi Hoekstra. Jednak jak wynika ze słów włoskiego ministra Gualtieriego, który zapewnia dalszą walkę o wsparcie w ramach obligacji, Unię czekają kolejne tygodnie twardych negocjacji.

Koronawirus: Słowenia chce wrócić do normalności

Słowenia planuje pierwsze kroki w powrocie do normalności. W tym czasie rząd wprowadza pakiet pomocowy dla gospodarki, który opozycja planuje zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego.