Koronawirus: Francuski sąd zmusza Amazona do ograniczenia działalności

The Capitals to codzienny biuletyn EURACTIV z całej Europy.

Sąd w Nanterre orzekł, że francuski oddział Amazona narażał zdrowie pracowników. Szwedzcy naukowcy apelują do rządu o zmianę strategii walki z koronawirusem. Kolejne kraje, w tym Czechy, zapowiadają luzowanie społecznych ograniczeń. Jarosław Kaczyński mówi o słabości Unii Europejskiej. Między innymi o tym piszemy w środowej edycji „The Capitals”.

 

 

PARYŻ

Zdrowie pracowników najważniejsze. Sąd w Nanterre nakazał francuskiemu oddziałowi Amazona ograniczenie działalności do obsługi zamówień produktów pierwszej potrzeby do czasu przeprowadzenia oceny ryzyka epidemiologicznego, na jakie narażeni są pracownicy firmy.

Dopiero po przeprowadzeniu oceny ryzyka firma będzie mogła wznowić obsługę zamówień pozostałych produktów. Sąd stwierdził, że „Amazon nie dopełnił obowiązku dbałości o zdrowie pracowników i zapewnienia im bezpieczeństwa”.

Decyzja sądu ma natychmiastową wykonalność. Jest ważna przez 30 dni. Skargę na działalność amerykańskiego giganta złożyły w ubiegłym tygodniu związki zawodowe, które poinformowały, że firma kontynuuje prace w trakcie epidemii, tak jak w normalnych warunkach. Związkowcy określili, że sytuacja z magazynach Amazona stanowi zagrożenie dla życia i zdrowia pracowników.

(EURACTIV.FR)

Koronawirus: Apel do Amazona o przestrzeganie praw pracowników

Grupa europosłów wystosowała 11 kwietnia list otwarty, w którym domagają się zapewnienia bezpieczeństwa pracownikom przez firmę Amazon.

SZTOKHOLM

Nie chcemy być drugimi Włochami. We wtorek (14 kwietnia) dwudziestu dwóch szwedzkich naukowców opublikowało list otwarty krytykujący strategię stosowaną przez rząd w walce z koronawirusem.

List ukazał się na łamach jednej z największych gazet w kraju, „Dagens Nyheter” (DN).  Naukowcy ostrzegają, że strategia przyjęta przez rząd może doprowadzić do powtórzenia scenariusza znanego z Włoch. Eksperci zaapelowali o zmianę liberalnej strategii, która opiera się na zaufaniu do obywateli w miejsce wprowadzania surowych nakazów i obostrzeń.

Sygnatariusze listu zacytowali fińskiego prezydenta Sauliego Niinistö, który na łamach „DN” powiedział kilka dni temu, że „nie można prosić ludzi o pozostanie w domach, jeżeli nadal otwarte są restauracje”. 

Naukowcy przypomnieli, że epidemiolodzy radzili wracającym z Alp turystom, którzy nie mieli objawów koronawirusa, aby „żyli tak, jak zwykle”. Według naukowców szwedzki Urząd Zdrowia Publicznego nie chce uznać, że rozprzestrzenianie się przypadków bezobjawowych znacznie przyczyniło się do zgonów wśród starszych osób. W Szwecji z powodu infekcji wirusem SARS-CoV-2 umiera obecnie dziesięć razy więcej ludzi niż w sąsiedniej Finlandii, gdzie zamknięto kawiarnie i restauracje. 

W Finlandii wciąż trwa ożywiona dyskusja nad strategią przyjęta przez sąsiedni kraj. Osmo Soininvaara, były poseł i były minister zdrowia, napisał na blogu (14 kwietnia), że „po zakończeniu epidemii liczba zgonów w Szwecji i Finlandii będzie taka sama. Różnica polega na tym, że liczba ofiar śmiertelnych w Szwecji zostanie szybciej osiągnięta. Podczas gdy nasza gospodarka będzie w ruinie, szwedzka będzie najsilniejsza w Europie”. 

(Pekka Vänttinen | EURACTIV.com)

Szwecja: Bary otwarte, czyli inny sposób walki z koronawirusem

Szwecja wciąż utrzymuje otwarte lokale gastronomiczne i dopuszcza kilkudziesięcioosobowe zgromadzenia.

DUBLIN

Pierwszy krok do nowego rządu. Partie Fine Gael p.o. premiera Leo Varadkara i Fianna Fáil Michaela Martina osiągnęły we wtorek ​​porozumienie programowe, które może zaowocować utworzeniem nowego rządu koalicyjnego. 

Irlandzka agencja informacyjna RTE poinformowała, że obaj liderzy wyrazili zobowiązanie do utworzenia rządu większościowego składającego się z trzech lub więcej partii przez okres najbliższych pięciu lat.

Tekst deklaracji zostanie rozesłany między parlamentarzystami obu ugrupowań już w środę, z nadzieją na jak najszybsze zatwierdzenie. W przeprowadzonych na początku lutego wyborach najwięcej mandatów zyskała opozycyjna Fianna Fail, wyprzedzając lewicową partię Sinn Fein i rządzącą dotychczas Fine Gael.

(Samuel Stolton | EURACTIV.com)

Irlandia: Trzy partie z niemal równym poparciem w wyborach

Według wyników exit poll aż trzy partie zdobyły w wyborach w Irlandii niemal równe poparcie. Sensacją jest przede wszystkim wysoki wynik lewicowej partii Sinn Feinn, która według sondaży powyborczych zajęła drugie miejsce.

 

Według badania exit poll na rządzącą chrześcijańsko-demokratyczną partią Fine …

WARSZAWA

UE nie działa. Prezes PiS Jarosław Kaczyński oświadczył, że kryzys związany z epidemią koronawirusa uświadomił ludziom słabość UE i siłę państw narodowych.

Jarosław Kaczyński oświadczył w wywiadzie opublikowanym wczoraj (14 kwietnia) w „Gazecie Polskiej”, że Unia Europejska musi być organizacją suwerennych narodów, które – “poza ściśle i precyzyjnie wyznaczonymi obszarami same załatwiają swoje sprawy i nikt nie ma prawa w to się wtrącać”.

(Barbara Bodalska | EURACTIV.pl)

Kaczyński: Koronawirus ujawnił słabość UE i siłę państw narodowych

Prezes PiS Jarosław Kaczyński oświadczył, że kryzys związany z epidemią koronawirusa uświadomił ludziom słabość Unii i siłę państw narodowych.

RZYM

Podziały w koalicji. Rząd jest podzielony w sprawie wykorzystania środków z Europejskiego Mechanizmu Stabilności (ESM) na ratowanie włoskiej gospodarki. Centrolewicowa Partia Demokratyczna (PD) oraz centrowa Italia Viva (IV) byłego premiera Mattea Renziego opowiadają się za wykorzystaniem środków z ESM w wysokości 36 mld euro.

Przeciwny temu jest antyestablishmentowy Ruch Pięciu Gwiazd (M5S). Premier Giuseppe Conte wielokrotnie dał do zrozumienia, że najlepszym rozwiązaniem z włoskiego punktu widzenia byłoby utworzenie unijnych koronaobligacji, na co z kolei nie zgadzają się kraje tzw. Północy oraz Niemcy.

(Gerardo Fortuna | EURACTIV.com)

Koronaobligacje: Czym są koronaobligacje i dlaczego Północ Europy ich nie chce

Koronaobligacje tematem sporu w Unii Europejskiej. Trwają negocjacje nad warunkami wsparcia dla państw najbardziej dotkniętych koronawirusem. Komisja Europejska przygotowuje też wsparcie, którego będzie mogła skorzystać Polska.

HELSINKI

Pomaganie ma sens. Jutta Urpilainen, unijna komisarz ds. partnerstwa międzynarodowego podkreśliła konieczność udzielania pomocy dla krajów rozwijających się. Finka ostrzegła, że brak wsparcia dla państw z Afryki, Azji czy Ameryki Południowej może przyczynić się do drugiej fali zachorowań na koronawirusa w Europie. 

„UE ma nie tylko moralny obowiązek udzielania pomocy krajom w Afryce, Ameryce Łacińskiej i Azji, ale leży to w jej własnym interesie”, powiedziała Urpilainen w rozmowie z fińską telewizją publiczną YLE. 

„Nawet gdybyśmy w Europie zaczęli znosić ograniczenia, problem nie zniknie, dopóki nie zostanie rozwiązany na całym świecie”, podkreśliła unijna komisarz. Jej zdaniem, w pierwszej kolejności pomoc powinna zostać przekazana na rzecz kontynentu afrykańskiego, gdzie mieszka już ponad 1,2 mld osób. 

Komisja Europejska poinformowała w ubiegłym tygodniu o przekazaniu 15,6 mld euro na rzecz krajów partnerskich – także z Europy Wschodniej, na rzecz walki z koronawirusem. Oznacza to odkładanie mniej pilnych projektów, na przykład w dziedzinie infrastruktury, rolnictwa i energii, na rzecz pilniejszego obecnie ratowania zdrowia, życia i miejsc pracy. 

(Pekka Vänttinen | EURACTIV.com)

BRATYSŁAWA

Czas to pieniądz. Rząd, wzorem innych państw, planuje poluzować rygory w gospodarce wprowadzone ze względu na epidemię koronawirusa. Premier Igor Matovič zapowiedział, że przedstawi szczegóły w poniedziałek (20 kwietnia). Szef rządu zaznaczył, że decyzja będzie konsultowana z epidemiologami, a nie z ekonomistami. Jednak prezydent Zuzana Čaputova podkreśliła, że warto poznać oba punkty widzenia. 

„Słowacja nie może sobie pozwolić na szczyt epidemii w innym czasie niż będzie to miało miejsce u naszych najbliższych partnerów w Europie”. Premier Matovič przypomniał w ten sposób nie wprost o silnych powiązaniach gospodarczych Słowacji z Czechami, Polską i przede wszystkim z Niemcami. 

(Zuzana Gabrižová | EURACTIV.sk

PRAGA

Ujawniono strategię. Rząd zdecydował o odchodzeniu od obostrzeń w handlu, usługach, szkolnictwie oraz w kulturze i sporcie. W przypadku korzystnej sytuacji epidemiologicznej pierwsze decyzje mogą wejść w życie w poniedziałek (20 kwietnia), a ostatnie – 8 czerwca br. Rząd zaplanował 5 etapów odchodzenia od społecznych restrykcji.

W pierwszym planowane jest uruchomienie zakładów rzemieślniczych i sklepów, komisów, salonów samochodowych, bazarów z warzywami i owocami. 27 kwietnia zostaną otwarte małe sklepy, a większe będą otwarte 11 maja. 25 maja planowane jest otwarcie restauracji i barów z miejscami na świeżym powietrzu. Pozostałe muszą poczekać do 8 czerwca, gdy czynne mają być także duże centra handlowe. Tego samego dnia planowane jest pozwolenie organizowania wydarzeń sportowych dla mniej niż 50 osób.

Studenci wrócą na uczelnie już w przyszłym tygodniu, ale tylko w przypadku najwyższych roczników, w grupach zajęciowych dla maksymalnie 5 osób. Szkoły średnie mają zostać uruchomione dla tegorocznych maturzystów 11 maja, a dla młodszych dwa tygodnie później. W klasach ma być maksymalnie 15 uczniów. Pierwsze matury mogłyby odbyć się po 1 czerwca. Szkoły i uczelnie są zamknięte w Czechach od 11 marca br.

Rząd podkreślił, że plan może ulec zmianie w zależności od okoliczności. Według ministra handlu Karela Havlíčka Czechy są pierwszym krajem UE, który zaprezentował tak szczegółowy plan powrotu do „normalności”.

(Aneta Zachová | EURACTIV.cz)

BERLIN

Decydują politycy, ale… Prezes Instytutu Roberta Kocha, Lothar Wieler, ostrzegł podczas wtorkowej (14 kwietnia) konferencji prasowej przed zbyt szybkim znoszeniem środków dystansowania społecznego.

„Mamy do czynienia ze zmniejszeniem liczby zachorowań, ale jest za wcześnie na znoszenie wszystkich ograniczeń”, powiedział Wieler dziennikarzom. Prezes Instytutu zaapelował do dalszego przestrzegania rządowych wytycznych np. poprzez pozostanie w domach.

Już dziś (15 kwietnia) Angela Merkel przeprowadzi wideokonferencję z premierami wszystkich krajów związkowych. Tematem rozmów będzie ewentualne złagodzenie dotychczasowych ograniczeń w życiu publicznym. Wieler zapytany o sugestie dla polityków, odmówił udzielenia jakiejkolwiek odpowiedzi.

(Sarah Lawton | EURACTIV.de)

Koronawirus: Niemcy szykują się do rozluźnienia ograniczeń

Niemcy zaczynają planować stopniowe rozluźnianie epidemicznych obostrzeń.

WIEDEŃ

Pierwszy krok. Austria realizuje strategię łagodzenia obostrzeń nałożonych po wybuchu epidemii koronawirusa. Pierwszym krokiem jest otwarcie sklepów o powierzchni mniejszej niż 400 m kw. Jeżeli wszystko pójdzie po pomyśli rządu Sebastiana Kurza – czyli nie wzrośnie liczba infekcji wirusem SARS-CoV-2 – to od 1 maja otwarte zostaną centra handlowe.

Na wtorkowej (14 kwietnia) konferencji prasowej minister zdrowia Rudolf Anschober (Zieloni) powiedział, że dzienna liczba nowych infekcji spadła do rekordowo niskiego poziomu 0,8 proc. (między Poniedziałkiem Wielkanocnym a wtorkiem). Dziś rząd przedstawi kolejne decyzję dotyczące organizacji wydarzeń sportowych i kulturalnych.

(Philipp Grüll | EURACTIV.de)

LIZBONA

Najgorzej od lat. Minister finansów Mario Centeno ostrzegł, że w II kwartale br. spadek PKB w porównaniu do analogicznego okresu z 2019 r. może być cztero- lub nawet pięciokrotny. Jak dotąd Portugalia zanotowała największy spadek PKB w 2012 r., gdy ubyło 4,3 proc. z powodu kryzysu gospodarczego w strefie euro. 

Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) szacuje recesję portugalskiej gospodarki na poziomie 8,0 proc. Stopa bezrobocia ma według ekspertów MFW wzrosnąć do 13,9 proc. Portugalia pod rządami Antonia Costy zanotowała w 2019 r. wzrost PKB o 2,2 proc., a bezrobocie ustabilizowało się na poziomie 6,5 proc. – tyle ile wynosi unijna średnia. 

Portugalia wprowadziła stan alarmowy (stan alarmu epidemicznego) od 18 marca. Prezydent poinformował, że przedłuży jego obowiązywanie do 1 maja. Granice z Hiszpanią pozostaną zamknięte co najmniej do 15 maja.

(Lusa.pt)