Kolejne referendum ws. niepodległości Szkocji?

Nicola Sturgeon

Nicola Sturgeon, premier Szkocji// Źródło: SNP

Premier Szkocji Nicola Sturgeon powtórzyła przedwczoraj swój apel o przeprowadzenie w przyszłym roku kolejnego referendum ws. niepodległości kraju i zapewniła, że wniosek w tej sprawie złoży jeszcze w tym roku.

 

“Oddać przyszłość Szkocji w ręce Szkocji” – nawoływała w sobotę (2 listopada) w Glasgow na wiecu zwolenników niepodległości. Jednak już następnego dnia brytyjski premier Boris Johnson zapowiedział, że zablokuje możliwość przeprowadzenia w Szkocji referendum niepodległościowego. Taki plebiscyt wymaga bowiem zgody Londynu.

Większość Szkotów za niepodległością

Po raz pierwszy od marca 2017 r. zwolennicy zerwania unii z Anglią uzyskali większość w szeroko zakrojonym badaniu społecznym. Kilka wcześniejszych, mniejszych sondaży, które pokazały wzrost poparcia dla idei niepodległości, było krytykowanych za metody badawcze. Teraz jednak wyników nikt nie …

12 grudnia dniem decyzji

Nicola Sturgeon, która – jak podkreślają media – do zwolenników oderwania się Szkocji od Wielkiej Brytanii zwracała się po raz pierwszy od 2014 roku, przekonywała, że nadszedł czas, by uwolnić się od „chaosu w Westminsterze”. Jej zdaniem najlepsza drogą do tego celu jest drugie referendum za niepodległością Szkocji.

Szefowa szkockiego rządu autonomicznego i liderka Szkockiej Partii Narodowej (SNP) podkreśliła przy tym, że najbliższą okazją do zademonstrowania swojej postawy ws. przyszłości kraju jest 12 grudnia, dzień przedterminowych wyborów do brytyjskiej Izby Gmin. “Nie popełnijcie błędu. Wybory parlamentarne 12 grudnia są najważniejszymi współczesnymi wyborami dla Szkocji” – przekonywała tysiące zgromadzonych w Glasgow Szkotów.

“W najbliższych kilku tygodniach naszym zadaniem jest przekonanie wszystkich, których znamy, aby 12 grudnia poszli i wysłali największy, najgłośniejszy i najbardziej donośny komunikat do Westminsteru: nadszedł czas, by Szkocja wybrała swoją przyszłość, nadszedł czas, by Szkocja stała się niepodległym krajem” – oświadczyła Sturgeon.

Przedstawiła przy tym wizję Szkocji jako niezależnego kraju będącego “najlepszym przyjacielem i rodziną” zarówno dla sąsiadów na Wyspach Brytyjskich, jak i w całej Europie, a nawet na świecie. “To jest Szkocja, do której dążymy, wyjdźmy więc i złapmy ją obiema rękami. Zainspirujmy ludzi pozytywnym przesłaniem, pokazując wszystko, czym może być niepodległa Szkocja, i wszystko, co Szkoci mogą osiągnąć” – apelowała szkocka premier.

Referendum niepodległościowe w II poł. przyszłego roku

Sturgeon chciałaby, żeby odbyło się ono w drugiej połowie przyszłego roku i władze w Holyrood rozpoczęły już przygotowania legislacyjne w tej sprawie. Liderka SNP powtórzyła w sobotę swoją wcześniejszą zapowiedź, że jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia wyśle do Londynu formalny wniosek o zgodę na przeprowadzenie w przyszłym roku ponownego referendum w sprawie niepodległości. Żeby referendum było wiążące, musi się bowiem na nie zgodzić rząd Zjednoczonego Królestwa.

Sinn Fein proponuje referendum ws. niepodległości Irlandii Płn.

Przewodnicząca nacjonalistycznej partii Sinn Fein wezwała rządy Wielkiej Brytanii i Irlandii do rozpoczęcia rozmów na temat przeprowadzenia referendum zjednoczeniowego w Irlandii Północnej. Ma to związek z groźbą brexitu bez regulującej jego warunki umowy z Unią Europejską.
 

Liderka Sinn Fein Mary Lou …

Londyn przeciwny

Tymczasem Boris Johnson zapowiedział wczoraj, że jako premier Wielkiej Brytanii na kolejne referendum w sprawie niepodległości Szkocji się nie zgodzi. “Nie chcę kolejnego referendum” – oświadczył w niedzielę w Sky News dodając, że nie widzi powodu, by wracać do tej kwestii. ”Nie sądzę, by obywatele naszego państwa uważali referenda za wspaniałe dla zgody” – dodał. Szef brytyjskiego rządu przypomniał także, że referendum ws. niepodległości Szkocji odbyło się w 2014 r. i “obywatelom Wielkiej Brytanii, mieszkańcom Szkocji powiedziano wówczas, że to wydarzenie z rodzaju tych, które zdarzają się raz na pokolenie”.

„Szkocja ma prawo do referendum”

Również w niedzielę w tej samej stacji Johnsonowi odpowiedziała szkocka premier. “To nie jest dające się utrzymać stanowisko, z pewnością nie jest to stanowisko demokratyczne” – uznała  podkreślając, że już wszyscy w Szkocji wiedzą o tym, że będzie kolejne referendum niepodległościowe. “Zwycięstwo SNP w wyborach będzie jasnym sygnałem, że chcemy wziąć naszą przyszłość w swoje ręce, a nie chcemy sytuacji, w której to Boris Johnson narzuca nam przyszłość” – oświadczyła Nicola Sturgeon.

Zresztą już w połowie zeszłego miesiąca Nicola Sturgeon przekonywała, że Londyn nie ma prawa blokować wniosku o referendum w sprawie niepodległości Szkocji. “Mamy żelazny mandat do jego przeprowadzenia” – podkreśliła.

Jednak kolejnemu referendum ws. niepodległości Szkocji sprzeciwia się nie tylko rządząca Partia Konserwatywna, a także Liberalni Demokraci. Natomiast Partia Pracy, która choć również opowiada się za utrzymaniem jedności Wielkiej Brytanii, nie wyklucza jednak jednoznacznie zgody na referendum. Jej lider Jeremy Corbyn, odnosząc się do słów Sturgeon, powiedział, że tylko laburzyści są w stanie poprawić kondycję szkockiej gospodarki i zredukować poziom biedy w dużych miastach.

Boris Johnson próbował przekonać do siebie Szkotów. Został wygwizdany

Nowy brytyjski premier udał się z wizytą do Edynburga, gdzie rozmawiał z szefową lokalnego szkockiego rządu. Chciał uspokoić Szkotów i przekonać ich, aby uwierzyli w jego wizję brexitu. Został jednak wygwizdany przez manifestantów.
 

Wybór Borisa Johnsona na nowego premiera Wielkiej Brytanii …

Większość Szkotów wciąż za pozostaniem w Zjednoczonym Królestwie

Poprzednie referendum w Szkocji, które zakończyło się porażką zwolenników niepodległości (przeciw zagłosowało 55 proc. Szkotów), odbyło się zaledwie pięć lat temu. Część zwolenników niepodległości tłumaczyła jednak, że głosowali przeciwko niej sądząc, że zagwarantuje to Szkocji obecność w Unii Europejskiej.

Teraz szkoccy nacjonaliści przywołują wynik referendum brexitowego z 2016 roku, w którym 62 proc. Szkotów głosowało za pozostaniem w UE, jako argument przemawiający za kolejnym referendum niepodległościowym. SNP przekonuje także, że takim argumentem jest planowane wyjście Wielkiej Brytanii z UE zmieniające dotychczasowe okoliczności. Jednak jak podkreślają media, wyniki większości ostatnich sondaży wskazują wciąż przewagę przeciwników secesji, choć mniejszą niż w czasie poprzedniego referendum.