KE wszczyna wobec Polski procedurę naruszeniową ws. dyscyplinowania sędziów

Photo by Bill Oxford on Unsplash

Komisja Europejska uznała, że znowelizowana w lutym ustawa o sądownictwie, która wprowadziła system dyscyplinowania sędziów, jest niezgodna z unijnym prawem i narusza sędziowską niezależność. Polskie władze mają 2 miesiące na przygotowanie odpowiedzi.

 

Pismo Komisji Europejskiej wzywa polskie władze do usunięcia uchybień wobec unijnego prawa. KE zakwestionowała m.in. zwiększenie zakresu spraw możliwych do podjęcia przez rzecznika dyscyplinarnego sędziów.

Argumenty KE oraz polskich władz

Według Brukseli istnieje ryzyko, że te zapisy mogą być użyte do politycznej kontroli orzeczeń sądowych. Komisja uważa też, że nowa ustawa uniemożliwia polskim sądom kierowanie pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). Wątpliwości Komisji budzi też cała Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego. KE mówi o nich o dłuższego czasu. TSUE zobowiązał już Polskę do zawieszenia jej funkcjonowania do czasu rozstrzygnięcia w tej sprawie.

W ciągu dwóch najbliższych miesięcy polskie władze muszą się ustosunkować do zarzutów Brukseli, a potem – być może – te wyjaśnienia na prośbę KE uzupełnić. Jeśli Komisja dwukrotnie uzna, że wyjaśnienia nie rozwiały wątpliwości, a uchybienia nie zostały usunięte – możliwe jest skierowanie przeciw Polsce pozwu do TSUE, który może nakazać zmiany w zakwestionowanej ustawie, a w razie niezastosowania się do wyroku zasądzić nawet kary finansowe.

Polski rząd w swoich dotychczasowych wyjaśnienia kierowanych do Brukseli wskazywał, że niektóre elementy wprowadzonych kwestionowana przez KE ustawą rozwiązań funkcjonują już w innych państwach członkowskich. Przekonywał również, że organizacja wymiaru sprawiedliwości to wyłączna kompetencja ​państw członkowskich. Wreszcie sugerował, że formułując zarzuty wobec Polski, KE nie traktuje równo wszystkich państw członkowskich.

TSUE zawiesza Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

KE uznała polski przypadek za naglący

Postępowanie naruszeniowe wobec Polski Komisja wszczęła mimo ogłoszenia w marcu swego rodzaju „moratorium” na tego typu działania. Bruksela ogłosiła, że z powodu pandemii koronawirusa SARS-CoV-2, która szczególnie mocno uderzyła w Europę, zawiesi na najbliższe kilkanaście tygodni działania dotyczące naruszania przez państwa członkowskie praworządności.

KE postanowiła, że nie będzie wszczynać nowych postępowań ani przechodzić do kolejnych etapów już toczących się procedur dyscyplinujących wobec państw członkowskich. Zostawiła sobie jednak furtkę, ponieważ owo zawieszenie działań miało nie dotyczyć naglących przypadków. Bruksela uznała jednak, że przeforsowana przez polski rząd kolejna reforma sądownictwa jest właśnie takim naglącym przypadkiem, ponieważ może szybko rodzić daleko idące skutki prawne.

Minister sprawiedliwości broni ustawy dyscyplinującej sędziów

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro bronił wczoraj w Senacie spornej ustawy “kagańcowej”. Przedstawiając stanowisko rządu w tej sprawie stwierdził, że głównym problemem polskiego sądownictwa jest „rozrośnięta i rozbuchana korporacja”.