Już nie porazisz dorsza prądem

Ryba

Parlament Europejski ustanowił nowe zasady dotyczące połowu ryb na obszarach morskich Unii Europejskiej. Wśród nich znalazł się całkowity zakaz użytkowania elektrycznych sieci do 2021 r.

 

Pozostałe przepisy dotyczą między innymi sprzętu używanego do połowu, wykazu gatunków ryb, których połów jest zabroniony a także instrukcje dla rybaków na temat tego gdzie, kiedy i w jaki sposób mogą łowić.

Kwestia sieci elektrycznych pozostaje tematem gorących dyskusji zarówno w przestrzeni publicznej jak i w instytucjach międzynarodowych.

Kontrowersyjna metoda elektrycznego połowu polega na wysyłaniu przez sieci sygnału powodującego ogłuszenie ryb. W jej wyniku ryby odrywają się od dna morskiego, co z kolei ułatwia złowienie ich w sieci.

Przeciwnicy tej metody twierdzą, że wysyłane przez sieci sygnały mają negatywny wpływ na ikrę i niedorosłe osobniki, a także skutkują degradacją środowiska wodnego.

Jej zwolennicy natomiast wskazują, że tradycyjna metoda połowu, przy użyciu zwykłych sieci, generuje zanieczyszczenia ze względu na zużycie większej ilości paliwa.

W sprawę zaangażowali się rybacy, francuscy lobbyści oraz organizacje pozarządowe na czele z francuskim Bloom, które przez całe negocjacje prowadziły zawziętą kampanię przeciwko stosowaniu sieci elektrycznych.

„Bloom zaangażowało się w kwestie w wyjątkowo wpływowym obszarze. Nikomu nie jest tu obce stosowanie praktyk na wzór mafijnych, z tym wyjątkiem, że odbywa się to na poziomie unijnych instytucji” – skomentowała w swoim oświadczeniu francuska organizacja.

Bloom wystosowało prośbę o doprowadzenie do zwrócenia przez określone podmioty 21,5 miliona euro dotacji, których wcześniej UE udzielała w ramach programu wsparcia dla stosowania sieci elektrycznych. Organizacja ta zażądała także odszkodowania dla francuskich rybaków, którzy rzekomo mieli ucierpieć ze względu na fakt, że duńscy rybacy używali elektrycznych sieci, których ci pierwsi nie stosowali.

Działania podjęte przez francuską organizację spotkały się z krytyką ze strony włoskiego europosła Marco Affonte. Jak twierdzi Affonte, Bloom pozwoliło sobie na przedwczesne ujawnienie spraw, które wciąż pozostawały na stole negocjacyjnym.

Włoski eurodeputowany zwrócił także uwagę na fakt, że wokół tematu elektrycznych połowów zrobiło się wyjątkowo głośno, mimo że w rzeczywistości nie jest to metoda powszechnie używana. Wykorzystuje się ją tylko w południowej strefie Morza Północnego, a z tego przywileju korzystają głównie jednostki duńskie oraz tylko 5 proc. pozostałej floty działającej w tym sektorze.

Włoch dodał też, że istotniejszą kwestią są regulacje dotyczące innych metod połowu. Affonte wierzy, że pomogą one wyrównać różnice między rybakami z różnych obszarów połowów oraz przyczynią się do powstania silniejszego i stabilniejszego obszaru sektora gospodarczego.

Ze względu na wąski obszar zastosowania sieci elektrycznych, nowa ustawa dotycząca ich użycia najmocniej wpływa na Danię. W odpowiedzi na decyzję przedstawioną przez Parlament Europejski, trzech duńskich europarlamentarzystów (Peter van Dalen, Annie Schreijer-Pierick i Jan Huitema) usiłowało jej zapobiec, jednak bezskutecznie.

Duńscy rybacy zorganizowali protest uliczny. Argumentowano na nim, że od 2011 r. prowadzone są w Danii badania w celu ulepszenia technologii sieci elektrycznych. Kwoty przeznaczane na  jej rozwój stanowią znaczną część całego budżetu sektora rybołówstwa, więc ich obcięcie wpłynie na ten rynek.

Według duńskiej organizacji VisNed, zajmującej się narodową współpracą w zakresie rybołówstwa, zakaz, który ma obowiązywać od 2021 r. spowoduje, że w Danii zagrożonych może być nawet 80 proc. rodzinnych biznesów zajmujących się połowem ryb.