Hollande: nierówna prezydentura

François Hollande i Aleksis Tsipras [tvnewsroom.consilium.europa.eu/u…]

Wiadomości o rezygnacji obecnego prezydenta Francji z walki o reelekcję skłaniają do pierwszych ocen całokształtu jego prezydentury.  

W zeszły czwartek (1 grudnia) prezydent Francji François Hollande ogłosił że nie będzie ubiegać się o reelekcję (więcej TUTAJ). W trakcie swojej prezydentury aktywnie działał na arenie europejskiej, jednak w oczach silnie niezadowolonego polityką wewnętrzną prezydenta Hollande elektoratu francuskiego sukcesy na polu zagranicznym są niewystarczające.

W swoim przemówieniu Hollande stwierdził, że jego prezydentura przypadła na „szczególnie trudny czas dla całego świata, Europy i Francji”. Ustępujący prezydent zwrócił uwagę na swoje udane zabiegi w sprawie sprzeciwiania się ograniczaniu wydatków publicznych oraz przy rozwiązywaniu kryzysu w Grecji.

Wobec kryzysu w Grecji

François Hollande miał odegrać kluczową rolę w załagodzeniu kryzysu w relacjach Grecji z Unią Europejska w jednym z jego najostrzejszych punktów. Według niektórych źródeł, kluczowe znaczenie miały negocjacje w nocy z 12 na 13 lipca 2015 r., kiedy zapadała decyzja o dalszej pomocy finansowej dla Grecji.

Premier Grecji Aleksis Tsipras negocjował trzeci pakiet pomocy finansowej o wartości 86 miliardów euro. Unia planowała udzielić pomocy Atenom poprzez Europejski Mechanizm Stabilizacyjny, żądając w zamian od Grecji radykalnych reform. Negocjacje załamały się i premier Grecji miał szykować się do opuszczenia Brukseli. Hollande jednak się z nim spotkał i przekonał go do wznowienia negocjacji.

>> Czytaj więcej o kryzysie w Grecji

Według Viviena Pertusota, szefa brukselskiego biura Francuskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych (IFRI), „Francja odegrała pozytywną rolę w walce z kryzysem w Grecji. Strona francuska działała aktywnie, zdolna była przeciwstawić się Berlinowi i konsekwentnie wspierać Grecję” – tłumaczył.

Oś Paryż-Berlin

Mimo sukcesów europejskich, w trakcie prezydentury Hollande’a relacje między Francją a Niemcami uległy pogorszeniu. W rozmaitych kwestiach stanowiska obu krajów były sprzeczne, a częstotliwość sporów zwiększyła się w ciągu ostatnich pięciu lat. Dodatkowe problemy wynikają z trudnej sytuacji gospodarczej w jakiej znajduje się Francja.

Pertusot ocenia to następująco: „Relacje między tymi dwoma państwami zawsze były skomplikowane. Ponadto, przywódcy Niemiec i Francji wywodzą się z różnych tradycji politycznych [Hollande jest socjalistą, a kanclerz Niemiec Angela Merkel – chadeczką – przyp. red.], co również nie łagodzi sytuacji. Pięć lat temu debata na forum unijnym koncentrowała się wokół osi Paryż-Berlin, podczas gdy obecnie Niemcy są postrzegane jako samodzielny lider w Europie” – zwrócił uwagę Pertusot.

>> Czytaj więcej o wspólnym wystąpieniu przywódców Francji i Niemiec w Parlamencie Europejskim

W obronie wydatków publicznych

Hollande przejdzie do historii jako prezydent, który zdołał przekonać Komisję Europejską do nagięcia swoich przepisów budżetowych. Pod jego przywództwem Francja dwukrotnie wynegocjowała przesunięcie wyznaczonego przez Komisję terminu na obniżenie deficytu poniżej wymaganego przez Brukselę poziomu 3 proc. PKB.

Po raz pierwszy udało się to w 2012 r., gdy Komisja okazała dobrą wolę ze względu na to, że był to dopiero początek prezydentury Hollande’a. Problem powrócił w roku 2014. Nie udało się obniżyć deficytu poniżej progu 3 proc., a ustępujący wówczas przewodniczący Komisji Europejskiej José Manuel Barroso miał chcieć zakończyć swoją kadencję mocnym akcentem, jakim byłoby nałożenie kary na Francję. Przy wsparciu Angeli Merkel i premiera Włoch Matteo Renziego Hollande przekonał Barroso do zmiany zdania.

>> Czytaj więcej o poglądach Hollande’a w sprawie wydatków publicznych

Przeszkody na drodze Unii

Szereg kryzysów utrudnił prace nad fundamentalnymi projektami w ramach Unii Europejskiej. Nie zmienił się żaden z aspektów zarządzania gospodarką, które Hollande starał się zreformować. Opowiadał się on np. za utworzeniem parlamentu strefy euro, jednak na forum unijnym nie poczynił żadnych działań w tej sprawie.

Dyplomacja francuska wniosła natomiast znaczny wkład w próby powstrzymania konfliktu na Ukrainie. Prezydent Francji umożliwił obu stronom na powrót do dialogu w szczytowej fazie kryzysu, w siedemdziesiątą rocznicę lądowania aliantów w Normandii, w czerwcu 2014.

Negocjacje czterech krajów – Ukrainy, Rosji, Francji i Niemiec, znane jako „rozmowy w formacie normandzkim”, zostały kilka razy powtórzone, i doprowadziły do osiągnięcia porozumienia w Mińsku.

>> Czytaj więcej o rozmowach w formacie normandzkim z udziałem Hollande’a

„Do momentu gdy odwołano kontrakty na Mistrale, Francja była postrzegana jako państwo prorosyjskie i traktowana z pewną dozą nieufności. Utworzenie formatu normandzkiego było bardzo umiejętną zagrywką ze strony Hollande’a, pozwoliło to Francji zająć kluczową pozycję [ws. konfliktu na Ukrainie – przyp. red.]” – ocenił Pertusot

Z kolei na polu relacji z krajami Afryki, to właśnie Francja zwróciła uwagę swoich europejskich partnerów na problemy w regionie Sahelu, targanym klęskami humanitarnymi. Jako że problemy dotyczyły m.in. b. kolonii Francji, to właśnie Paryż jest motywatorem dla działań unijnych w tym regionie.

Według źródła z Komisji Europejskiej „kraje Europy są wdzięczne Francji za interwencję wojskową w Mali. Destabilizacja któregokolwiek z państw w Afryce Zachodniej stanowi realne zagrożenie dla Europy” – dowiedziało się EurActiv.

>> Czytaj więcej o unijnej misji w Mali a także o udziale w niej Polski

Z kolei po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, Francja stanie się główną siłą militarną w Unii Europejskiej. Hollande nie szczędził czasu i już dwa miesiące po decyzji Brytyjczyków o opuszczeniu UE przedstawił plany poprawy unijnej współpracy obronnej.

>> Czytaj więcej o zabiegach prezydenta Francji w sprawach polityki obronnej

Plan ten znalazł szybko poparcie Niemiec, a potem także innych krajów unijnych. Obecnie w UE toczą się dyskusje na temat sposobów jego implementacji, które najprawdopodobniej będą jeszcze trwały po tym, jak Hollande opuści Pałac Elizejski.