Grecja: Protestujący związkowcy wtargnęli do resortu pracy i zrugali panią minister

https://www.reuters.com/article/us-greece-labour-protests/greek-communist-anti-austerity-protesters-storm-labor-ministry-idUSKBN1EY1XE

Protestujący ze związku zawodowego PAME, Ateny, Grecja, 9.01. 2018. Źródło: REUTERS/Alkis Konstantinidis

Manifestację pod gmachem Ministerstwa Pracy, Świadczeń Społecznych i Społecznej Solidarności zorganizował sympatyzujący z komunistami związek zawodowy PAME. Protest dotyczył kolejnych zmian w kodeksie pracy, w tym nowych przepisów zaostrzających uzyskiwanie przez związkowców prawa do organizacji legalnego strajku.

 

Około 500 demonstrantów, używając m.in. łomów, sforsowało wczoraj (10 stycznia) rozstawione wokół gmachu ministerstwa metalowe barierki. Skandując: „Wstydź się!” oraz „Wycofaj się!” wdarli się nie tylko do samego budynku, ale nawet do gabinetu szefowej Ministerstwa Pracy, Świadczeń Społecznych i Społecznej Solidarności Effie Achtsioglou. Tam zrugali panią minister pod okiem kamer telewizyjnych.

Co było powodem protestu?

Związkowców zirytował projekt zmian w kodeksie pracy, które są elementem kolejnego pakietu reform wymuszonych na Grecji przez zagranicznych wierzycieli. To od właśnie od sprawności w przyjmowaniu nowych ustaw zależy wypłata kolejnych transz pomocy finansowej dla wciąż borykającego się ze skutkami kryzysu finansowego kraju. W myśl jednej ze zmian w kodeksie pracy, związki zawodowe będą musiały uzyskać akceptację przynajmniej połowy swoich członków, aby móc legalnie ogłosić strajk. Według obecnej legislacji potrzeba do tego tylko 1/3 głosów. Protestujący domagali się wycofania tego zapisu.

Minister Achtsioglou oświadczyła jednak związkowcom (i jednocześnie przed filmującymi całe zajście kamerami greckich telewizji), że nie ma zamiaru wycofać się z reformy kodeksu pracy. „Nie ulegniemy plutokracji!” – odpowiedzieli jej na  to zgromadzeni w jej gabinecie manifestanci.

Grecja: Skrajnie lewicowa organizacja przyznała się do zamachu na budynek sądu

Grupa Ludowych Bojowników (OLA) wzięła odpowiedzialność za podłożenie ładunku wybuchowego pod gmachem Sądu Apelacyjnego w Atenach. Skrajnie lewicowi terroryści w opublikowanym tydzień po zdarzeniu oświadczeniu oskarżyli grecki system sądownictwa o wspieranie polityki poważnych cięć finansowych. Przed zaatakowanym sądem toczyło się kilka …

Rząd w Atenach przyspiesza reformy

Skrajnie lewicowy rząd Aleksisa Tsiprasa śpieszy się z kolejnymi reformami, ponieważ planuje nie ubiegać się o kolejny – czwarty już – program pomocowy. Obecny wygasa 20 sierpnia. Władze w Atenach chciałyby jednak do tego czasu móc go wykorzystać w całości. Nowy program pomocowy oznaczałby bowiem konieczność negocjowania z Europejskim Bankiem Centralnym, Unią Europejską oraz Międzynarodowym Funduszem Walutowych następnych bolesnych reform. A to z kolei znów mogłoby wywołać społeczne niepokoje i odbić się na notowaniach rządzącej krajem skrajnie lewicowej koalicji SYRIZA.

Dotychczasowe reformy oznaczały między innymi cięcia rent, emerytur i zasiłków, zwolnienia w administracji publicznej, ograniczenia w dostępie do służby zdrowia czy prywatyzację części państwowych firm i zakładów. W wyniku reform, które w długim okresie mają przynieść poprawę gospodarczej sytuacji Grecji, w krótkim okresie ucierpiały miliony Greków.

Grecja znajduje się pod zagraniczną „finansową kroplówką” nieprzerwanie od 2010 r. Otrzymała już dotąd przeszło 210 mld euro w ramach pakietów pomocowych.

Grecja wreszcie poza procedurą nadmiernego deficytu

Ministrowie państw członkowskich UE zamknęli wczoraj (25.września) procedurę nadmiernego deficytu wobec Grecji. Unijny komisarz ds. gospodarczych Pierre Moscovici powiedział, że jest to wyraz uznania dla ogromnego wysiłku i poświęceń greckiego społeczeństwa.