Prezydencja w Radzie UE: NGOsy naciskają na Francję, aby odrzuciła sponsoring korporacyjny / Briefing z Europy

Francja, UE, Rada, unia europejska, komisja, europejska, Polska, polexit, ziobro, Kaczynski, pandeia, COVID, niemcy, wybory

Korporacyjne Obserwatorium Europy (CEO), Obserwatoria Instytucji Międzynarodowych oraz organizacja Foodwatch International złożyły w środę (22 września) petycję, próbując w ten sposób nakłonić francuskie władze do odrzucenia jakiejkolwiek oferty sponsoringu korporacyjnego, gdy Francja obejmie rotacyjną prezydencję w Radzie UE w pierwszym półroczu 2022 r. / Foto via [Shutterstock/Drop of Light]

NGOsy naciskają na Francję, aby odrzuciła sponsoring korporacyjny | Włochy reformują wymiar sprawiedliwości | „Europa została uprowadzona”, przekonuje Jacek Saryusz-Wolski | Trwa kryzys w relacjach polsko-czeskich | Kolejna skarga KE na Polskę do TSUE | KE wszczyna także postępowanie przeciwko czterem państwom | Były premier Katalonii zatrzymany na Sardynii | Wkład Niemiec do budżetu UE wzrósł w tym roku o 19 proc. | W Finlandii potrzeba wyspecjalizowanych pracowników | Wybory partyjne mogą zadecydować o losach rumuńskiego rządu | Między innymi o tym piszemy w piątkowym briefingu z Europy |

 

 

 

PARYŻ

NGOsy naciskają na Francję, aby odrzuciła sponsoring korporacyjny. „Nie może być tak, że rządy czerpią zyski z niejasnych powiązań z korporacjami. Jeśli Francja potrzebuje usług cateringu, transportu dla gości czy jakichkolwiek innych dóbr czy usług podczas swojej prezydencji w Radzie UE, wówczas musi je zdobyć w normalny sposób i zapłacić za to uczciwą cenę. Te podejrzane umowy dotyczące sponsoringu muszą się skończyć”, powiedziała Suzy Sumner z organizacji Foodwatch International.

Korporacyjne Obserwatorium Europy (CEO), Obserwatoria Instytucji Międzynarodowych oraz organizacja Foodwatch International złożyły w środę (22 września) petycję, próbując w ten sposób nakłonić francuskie władze do odrzucenia jakiejkolwiek oferty sponsoringu korporacyjnego, gdy Francja w pierwszym półroczu 2022 r. obejmie rotacyjną prezydencję w Radzie UE.

Jak dotąd utartą praktyką dla kraju sprawującego prezydencję w Radzie UE było zwrócenie się do prywatnych przedsiębiorstw z prośbą o wsparcie w czasie trwającej 6 miesięcy prezydencji.

W 2018 r. Austria współpracowała z Porsche, Audi i Microsoftem. W 2017 r. Malta z BMW, AirMalta oraz Microsoftem, a w 2016 r. Słowacja współpracowała z Microsoftem, Peugeot i Orange.

Problem ze sponsorami trwa już od lat, powiedziała europosłanka Manon Aubry (GUE/NGL). Zwróciła ona uwagę, że byłoby „naiwnością” myśleć, że przedsiębiorstwo wspierając kraj nie chce nic w zamian.

W 2019 r. Foodwatch złożył skargę do Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczącą zaangażowania Coca Coli w prezydencję Rumunii.

Wówczas zdano sobie sprawę z „zagrożenia dla reputacji” UE i kraje członkowskie zostały poproszone o wprowadzenie odpowiednich przepisów. Na ten moment, Francja zdaje się bardziej uznawać „patronat” niż „sponsoring” i jest bardziej skłonna do otrzymywania niepieniężnego wsparcia.

„Musimy uważnie śledzić szczegóły”, powiedziała redakcji EURACTIV Manon Aubry. „Tu chodzi o Francję. Proszę mi wierzyć, że nie jesteśmy w stanie organizować wydarzeń bez wsparcia korporacyjnego. W przeciwnym razie będziemy bankrutami”, dodała.

(Mathieu Pollet | EURACTIV.fr, tłum. Marlena Nowakowska)

MADRYT | RZYM

Ścigany. Poszukiwany przez hiszpański wymiar sprawiedliwości były premier Katalonii a obecnie europoseł Carles Puigdemont został w czwartek (23 września) zatrzymany przez włoską policję na Sardynii. O jego wydaniu Hiszpanii zdecyduje sąd w sardyńskim mieście Sassari. Szczegóły poniżej.

(Mateusz Kucharczyk | EURACTIV.pl)

Włochy: Były premier Katalonii zatrzymany na Sardynii

Ścigany przez hiszpański wymiar sprawiedliwości były premier Katalonii a obecnie europoseł Carles Puigdemont został w czwartek (23 września) zatrzymany przez włoską policję na Sardynii. O jego wydaniu Hiszpanii zdecyduje sąd w sardyńskim mieście Sassari

 

 

Poszukiwany od 2017 r. przez hiszpański wymiar …

BERLIN

Wkład Niemiec do budżetu UE wzrósł w tym roku o 19 proc. Jak wynika z odpowiedzi na interpelację jednego z posłów do Bundestagu, wpłaty Niemiec do budżetu UE w tym roku sięgnęły łącznie 38 mld euro w porównaniu z 32 mld euro w 2020 r.

Część zwiększenia składki o 6 mld euro wynika z brexitu, który zwiększył składki Niemiec o 3 mld euro. Solidna kondycja gospodarki zapewniła również wzrost w porównaniu z wkładami innych krajów UE o słabszych gospodarkach.

(Nikolaus J. Kurmayer  | EURACTIV.de, tłum. Mateusz Kucharczyk)

Niemcy: Od listopada niezaszczepieni, którzy trafią na kwarantannę, nie dostaną zasiłków

Projekt ten krytykują jednak m.in. związki zawodowe. Chwalą zaś samorządowcy.

WIEDEŃ

KE wszczyna postępowanie przeciwko czterem państwom. Komisja Europejska ogłosiła wczoraj, że rozpocznie postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego przeciwko AustriiFinlandii, Luksemburgowi i Chorwacji w związku z brakiem transpozycji przepisów UE do prawa krajowego, dotyczących zwalczania terroryzmu.

Przepisy te mają na celu kryminalizację i karanie przestępstw związanych z terroryzmem, takich jak finansowanie terroryzmu lub szkolenie terrorystów, oraz ustanawiają przepisy dotyczące ofiar terroryzmu.

„Ludność Austrii zasługuje na najwyższą ochronę przed terroryzmem. To skandal, że Austria od 2017 roku nie wdraża dyrektywy unijnej”, stwierdził austriacki socjaldemokrata Reinhold Einwaller.

Wszystkie cztery kraje mają dwa miesiące na ustosunkowanie się do argumentów KE. W przeciwnym razie Komisja prześle uzasadnioną opinię, która jest formalnym wezwaniem do przestrzegania prawa UE. Jeśli państwa nie dokonają transpozycji w odpowiedni sposób, Komisja może wnieść sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE i zwrócić się do niego o nałożenie kar.

(Oliver Noyan | EURACTIV.de | tłum. Paulina Borowska)

Austria: Nowe restrykcje dla niezaszczepionych

Osoby zaszczepione i ozdrowieńcy z COVID-19 są praktycznie zwolnieni z przestrzegania restrykcji.

HELSINKI

Potrzeba wyspecjalizowanych pracowników. Fiński przemysł technologiczny twierdzi, że Finlandia potrzebuje 130 tys. nowych specjalistów w ciągu nadchodzącej dekady. Technology Industries of Finland, organizacja lobbująca na rzecz przemysłu technologicznego, reprezentująca około 1600 firm, ostrzega, że dotkliwy i pogłębiający się niedobór wykwalifikowanej siły roboczej może zagrozić wzrostowi gospodarczemu kraju oraz wpłynąć na usługi socjalne i poziom życia, sugerując, że sektor będzie potrzebował około 130 tys. specjalistów lub 13 tys. nowych osób rocznie w ciągu następnej dekady.

Oświadczenie grupy lobbingowej to kolejny rozdział w toczącej się dyskusji na temat niedoboru siły roboczej, a w szczególności konieczności sprowadzenia większej liczby wykwalifikowanych pracowników z zagranicy.

Wcześniej Konfederacja Fińskiego Przemysłu stwierdziła, że aż 80 proc. firm ma problemy ze znalezieniem siły roboczej, podczas gdy Izba Handlowa zaznaczyła, że 68 proc. jej członków twierdzi, że ten dylemat hamuje ich wzrost.

Sektor technologiczny odpowiada za ok. 50 proc. fińskiego eksportu, a wartość pieniężna nowych zamówień w okresie kwiecień-czerwiec 2021 r. była o 6 proc. wyższa niż w pierwszym kwartale roku i aż o 21 proc. wyższa rok do roku.

Publikując takie liczby, branża technologiczna wyraźnie wywiera presję na rząd. W Finlandii uzyskanie pozwolenia na pracę dla wykwalifikowanych pracowników z zagranicy może trwać od trzech do dziewięciu miesięcy, co jest okresem uważanym za zdecydowanie zbyt długi. Lobbyści z branży technologicznej mają również nadzieję, że uda się zapewnić, by warunki płacy i pracy były negocjowane na poziomie przedsiębiorstwa, a krajowe układy zbiorowe pozostały w tyle.

(Pekka Vänttinen | EURACTIV.com | tłum. Martyna Kompała)

Finlandia: Zakup nowych myśliwców też będzie obarczony względami politycznymi?

Wybór myśliwców, które zastąpią flotę Hornet za 9,4 mld euro staje się coraz bardziej polityczny po porozumieniu AUKUS. Pod uwagę brane brani są obecnie producenci m.in. z Wielkiej Brytanii, Francji oraz Szwecji.

 

 

Zerwanie kontraktu na 12 francuskich okrętów podwodnych przez Australię …

RZYM

Włochy reformują procedurę karną. Włoski Senat zatwierdził w czwartek (23 września) reformę procesu karnego. Jest ona częścią zestawu szerszych reform wymiaru sprawiedliwości.

Jest to kryterium, aby kraj mógł uzyskać środki z unijnego Funduszu Odbudowy. Włoski system sprawiedliwości jest niewydolny do tego stopnia, że ​​Bruksela nakazała skrócenie czasu postępowań karnych o 25 proc. jako warunek dostępu do funduszu Next Generation EU.

Nowa reforma wprowadza dwuletni limit postępowań odwoławczych i roczny limit postępowań przed włoskim Sądem Najwyższym.

Po upływie tych terminów postępowanie będzie musiało zostać zakończone, chyba że sędzia przedłuży terminy dotyczące określonych przestępstw, takich jak przestępstwa związane z terroryzmem, działalnością mafijną, przemocą seksualną i handlem ludźmi.

Reforma wprowadza również określone terminy prowadzenia i zakończenia wstępnego dochodzenia. W ciągu najbliższych kilku miesięcy włoski parlament ma przyjąć więcej reform dotyczących wymiaru sprawiedliwości, w tym znowelizować postępowanie cywilne.

(Viola Stefanello| EURACTIV.it | tłum. Monika Mojak)

Włochy otwierają narodowe centrum walki z dezinformacją

Unia Europejska powołuje kolejne ośrodki do walki z fałszywymi informacjami.

ATENY

Grecki Publiczny Zakład Energetyczny jest na ścieżce do prywatyzacji. Grecka Publiczna Korporacja Mocy (PPC) ogłosiła w czwartek, że przystępuje do podwyższenia kapitału akcyjnego o 750 mln euro.

Skarb Państwa – posiadające dotychczas 51 proc. akcji spółki – zamierza zmniejszyć swój udział, mając na celu docelowo zwiększenie swobodnego rozproszenia w kapitale zakładowym spółki.

W związku z tym udział państwa w spółce ma wynieść 33 proc. Ostateczną zgodę wyda zaplanowane na 19 października Nadzwyczajne Zgromadzenie Akcjonariuszy, które ma również podjąć decyzję w sprawie wydzielenia sieci dystrybucyjnej PPC.

Według prezesa G. Stassisa, „podwyższenie kapitału zakładowego da PPC możliwość dokończenia ambitnego planu transformacji rozpoczętego w 2019 r., który już zaczął przynosić wymierne rezultaty, a także przyspieszy transformację spółki zgodnie z wyzwaniami stawianymi przez coraz wyższe normy technologiczne i środowiskowe.

Dzięki temu posunięciu, PPC będzie mógł przyspieszyć swój plan inwestycyjny w odnawialne źródła energii, którego celem jest znaczące zwiększenie rentowności operacyjnej grupy. Jednocześnie, będzie mógł wykorzystać znaczące możliwości inwestycyjne w sektorze energetycznym w Grecji i Europie Południowo-Wschodniej”.

(Kostas Argyros | EURACTIV.gr | tłum. Martyna Kompała)

Grecja: W związku z pożarami premier wzywa do większej troski o klimat

Zdaniem szefa rządu zapobieganie gwałtownym zjawiskom pogodowym wymaga ograniczenia globalnego ocieplenia.

WARSZAWA

Projekt unijny wykoleił się. Unia Europejska jest dziś wykolejonym projektem, który stał się opresyjny – powiedział w wywiadzie dla prawicowego tygodnika „Sieci” Jacek Saryusz-Wolski, jeden z najdłużej urzędujących polskich eurodeputowanych i współtwórca kampusu Kolegium Europejskiego w Natolinie, który w latach 90. był czołowym działaczem na rzecz członkostwa Polski w UE.

Według europosła obecny „dyrektoriat największych narodów” rozpoczął się od przemówienia kanclerz Niemiec Angeli Merkel w Brugii w 2010 r., kiedy mówiła o „metodzie Unii”. Również „polityczna Komisja” Jeana Claude’a Junckera oznaczała, że „Komisja nie jest już strażnikiem traktatów, nie będzie starała się być neutralnym arbitrem, nie będzie utrzymywała równego dystansu między narodowymi stolicami, a zamiast tego będzie promowała idee tych, którzy dominują wewnątrz Komisji”, przekonuje Saryusz-Wolski.

„Dziś Stany Zjednoczone Europy są konstruowane otwarcie, a przywództwo zapewniają najpotężniejsze państwa. Reszta ma słuchać i podążać za nimi”, przekonuje polityk.

„Upolityczniona Komisja i inne instytucje unijne zostały zawłaszczone przez europejskie supermocarstwa. To fundamentalna zmiana, która wykoleiła projekt. Unia, do której wstąpiliśmy, już nie istnieje”, podsumował. „Kiedy myślimy 'Bruksela’, musimy pamiętać, że dziś często oznacza to 'Berlin'”, dodał.

Plan działania Saryusza-Wolskiego brzmi: „Aby odzyskać UE taką, jaką była, musimy wrócić do korzeni i ojców założycieli, takich jak Schuman i De Gasperi”. Polska nie powinna wychodzić z UE, ale ją zmieniać”, uważa europoseł.

„Stoimy przed kolejnym zadaniem: odzyskać uprowadzoną Europę, jak w greckim micie”, powiedział. „Europa została uprowadzona przez teutońsko-liberalno-lewicowego byka. Musimy uratować Europę, tak jak kiedyś w Wiedniu [w 1683 r. – red.], tym razem musimy uratować Europę przed nią samą”, dodał.

Saryusz-Wolski przekonywał też, że dziś „przemoc prawna, instytucjonalna, polityczna i finansowa, stała się oficjalnie uznaną i praktykowaną metodą pracy w Unii. Dzisiejsza UE przeszła drogę od wspólnoty pokoju i współpracy do Unii kłótliwej i karzącej”.

Jacek Saryusz-Wolski był wybierany do Parlamentu Europejskiego w 2004, 2009 i 2014 r. jako kandydat Platformy Obywatelskiej (PO, EPL). Został wybrany również w 2019 r., tym razem jako kandydat Prawa i Sprawiedliwości (PiS, EKR).

(Piotr Maciej Kaczyński | EURACTIV.pl | tłum. Martyna Kompała)

Tydzień w skrócie: Lex TVN pod lupą KE? / Ważny sojusz na Pacyfiku / W jakim stanie jest UE?

Co oznacza nowy sojusz w obszarze Pacyfiku? Czy KE przyjrzy się lex TVN? Jakie tematy poruszyła Ursula von der Leyen w swoim orędziu o stanie UE? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdują się w najnowszym odcinku naszego redakcyjnego podsumowania …

Kolejna skarga. Komisja Europejska podjęła decyzję o skierowaniu kolejnej sprawy przeciwko Polsce do Trybunału Sprawiedliwości UE. Tym razem za „podważenie niezależności krajowego organu regulacyjnego ds. telekomunikacji”. Z zarzutami KE “stanowczo” nie zgadza się sekretarz stanu ds. cyfryzacji Janusz Cieszyński.

(Barbara Bodalska | EURACTIV.pl)

Kolejna skarga KE na Polskę do TSUE. Minister Cieszyński: Stanowczo nie zgadzam się z zarzutami Komisji

Sprawa dotyczy „podważenia niezależności krajowego organu regulacyjnego ds. telekomunikacji”.

PRAGA | WARSZAWA

Kryzys w relacjach polsko-czeskich trwa. Premier Mateusz Morawiecki odwołał swoją wizytę w Budapeszcie w ramach szczytu demograficznego ze względu na spór między Czechami a Polską o kopalnię węgla brunatnego Turów, potwierdził rzecznik rządu w Warszawie.

Portal wPolityce.pl sugeruje, że Morawiecki zrezygnował z wizyty, ponieważ w spotkaniu będzie uczestniczył czeski premier Andrej Babiš. „Trudno mi w to uwierzyć, bo negocjacje nie odbywają się na poziomie premierów. Nigdy nie rozmawialiśmy jak to robią eksperci”, odpowiedział szef czeskiego rządu.

W poniedziałek Trybunał Sprawiedliwości UE nakazał Polsce zapłatę dziennej grzywny w wysokości 500 tys. euro, ponieważ rząd w Warszawie nie zastosował się do jego postanowienia o natychmiastowym wstrzymaniu wydobycia w kopalni Turów na granicy polsko-czeskiej.

Czesi wskazują, że woleliby zawrzeć porozumienie i proszą Polskę o pokrycie wydatków związanych z budową nowych źródeł wody pitnej i zapór, które mogłyby zmniejszyć zanieczyszczenie w dotkniętych tym problemem regionach po czeskiej stronie granicy.

“Od dawna próbowaliśmy negocjować ze stroną polską, która tych negocjacji odmawiała. Rezultat niestety widać“, powiedział Babiš, cytowany przez Czech News Agency. Podkreślił też, że kraje Grupy Wyszehradzkiej muszą trzymać się razem. Jednak premier Morawiecki twierdził, że Czesi zachowują się „absolutnie bez dobrej woli”.

(Aneta Zachová | EURACTIV.cz | tłum. Paulina Borowska)

KE: Jeśli Polska nie zapłaci kar za Turów, pieniądze zostaną potrącone z unijnych dotacji

W poniedziałek TSUE nakazał Polsce zapłatę kar w wysokości 500 tys. euro dziennie.

BUDAPESZT

Szczyt demograficzny w Budapeszcie. Siedemdziesięciu prelegentów z 18 krajów bierze udział w dwudniowym (23-24 września) szczycie demograficznym w Budapeszcie. Główne tematy rozmów to zrównoważony rozwój i rodzina.

Obok premiera Węgier Viktora Orbana jak dotąd swoje wystąpienia przedstawili m.in. były wiceprezydent USA Mike Pence, premier Czech Andrej Babiš, prezydent Serbii Aleksandar Vučić i  premier Słowenii Janez Janša.

W ostatniej chwili swoją wizytę odwołał premier Mateusz Morawiecki, ze względu na polsko-czeski spór o kopalnię węgla brunatnego Turów.

Mike Pence stwierdził, że kryzys rodziny jest problemem, który przeszywa serce cywilizacji. Według niego należy wspierać albo rodziny albo otwarte granice, a te dwie rzeczy nie mogą iść ze sobą w parze.

Stwierdził też, że niewypowiedzianą tragedią jest fakt, że w ciągu 50 lat w USA dokonano 60 mln zabiegów aborcji. Z kolei premier Orban skrytykował politykę rodzinną prowadzoną na Zachodzie i powiedział, że trzeba się bronić przed zachodnią lewicą, której celem są dzieci.

(Vlagyiszlav Makszimov | EURACTIV.com with Telex | tłum. Paulina Borowska)

BRATYSŁAWA

Parlament czuwa nad praworządnością. Były premier Słowacji Robert Fico zwrócił się na Facebooku do holenderskiej europosłanki i przewodniczącej misji na Słowacji Sophie in ’t Veld pisząc, że powinna wrócić do swojego domu i zapalić jointa.

Europosłanka, która przewodniczy powstałej w kwietniu br. Grupie Monitorującej Monitorująca Demokrację, Praworządność i Prawa Podstawowe (DRFMG) przybyła z dwudniową wizytą do Bratysławy, aby ocenić stan praworządności w kraju i spotkać się z rodzinami zamordowanych dziennikarza Jána Kuciaka oraz jego partnerki Martiny Kušnírovej.

Wizyta trwała od wtorku do środy. Fico skrytykował sposób działania delegacji i jej członków za to, że nie prowadzi otwartego dialogu z partiami opozycyjnymi w kraju. Do krytyki przyłączył się także obecny premier Peter Pellegrini.

(Michal Hudec | EURACTIV.sk, tłum. Kamila Wilczyńska)

SOFIA

Niespodziewana wizyta. Bułgarska policja i funkcjonariusze służb specjalnych (SANS) niespodziewanie pojawili się w ramach inspekcji w Komisji Regulacji Energii i Wody (EWRC), w celu sprawdzenia, co jest przyczyną wzrostu cen prądu.

Organ regulujący ceny energii stwierdził, że w pełni kooperuje z przeprowadzającymi śledztwo. EWRC jest odpowiedzialna za udzielanie licencji, potrzebnych do handlowania bułgarskimi gazem i energią i nie ma przy tym obowiązku badania sygnałów świadczących o manipulacjach cenami.

Cztery największe bułgarskie organizacje, zrzeszające pracodawców, zgłosiły zażalenie do prokuratury w sierpniu, w związku z podwójnym wzrostem ceny prądu.

Chociaż władze nie podjęły wtedy żadnych kroków, aby rozwiązać problem, Bułgaria jest w okresie przedwyborczym, a wzrost cen usług i inflacja stają się najważniejszymi tematami debaty politycznej w najbiedniejszym kraju Unii Europejskiej.

W czwartek premier Stefan Janew ogłosił, że rząd przygotowuje zestaw środków i procedur do walki z inflacją, które obejmą również wysokie ceny gazu i energii. Regulacje mają zostać ogłoszone na koniec tego lub na początku przyszłego tygodnia.

Premier przypomniał, że ceny paliwa i prądu rosną w całej Unii. „Podejmiemy odpowiednie kroki, ale ten problem ogarnął całą Europę. Wszyscy europejscy politycy martwią się wysokimi cenami usług i non-stop szukają rozwiązań problemu”, powiedział.

Wcześniej, były premier i lider ugrupowania GERB Bojko Borissow zaatakował gabinet Janewa za podwyżki cen, chociaż sam zrezygnował z urzędu w lutym 2013 po fali protestów, które zaczęły się właśnie po wzroście cen prądu. W marcu 2013 SANS przeprowadzała kontrole w firmach zajmujących się dostarczaniem energii, ale GERB także została obarczona winą za drożyznę.

(Krassen Nikolov | EURACTIV.bg, tłum. Bartosz Sieniawski)

Bułgaria: Trzecie w tym roku wybory parlamentarne odbędą się 14 listopada

Przedterminowe wybory parlamentarne odbędą się razem z pierwszą turą wyborów prezydenckich.

BUKARESZT

Wybory partyjne mogą zadecydować o losach rumuńskiego rządu. Partie USR PLUS i Partia Narodowo-Liberalna (PNL) wkrótce wybiorą swoich przewodniczących.

Dacian Ciolos, przewodniczący grupy Renew Europe w Parlamencie Europejskim, prawdopodobnie skoncentruje się w pełni na polityce rumuńskiej, jako że wygrał pierwszą turę wyborów na przewodniczącego USR PLUS. Po odbyciu się nowej tury głosowania internetowego, przewodniczący partii zostanie formalnie wybrany w trakcie kongresu, który odbędzie się w przyszły weekend.

Jednak teraz cała uwaga skupiona jest na najbliższym weekendzie, kiedy to Partia Narodowo-Liberalna, należąca do Europejskiej Partii Ludowej (EPL), odbędzie swój partyjny zjazd, na którym wybierze swoich przywódców na kolejne cztery lata.

Premier Florin Citu startuje przeciwko urzędującemu przewodniczącemu, byłemu premierowi Ludovicowi Orbanowi i wydaje się być faworytem w rywalizacji o przywództwo. Uzyskał poparcie prezydenta Klausa Iohannisa, który w przeszłości był szefem PNL.

Citu jako premier stracił jednak poparcie USR PLUS, a po rezygnacji ministrów centrowej partii czeka go kierowanie gabinetem mniejszościowym.

USR PLUS twierdzi, że nadal chce pozostać w koalicji, ale z innym premierem, dlatego los rządu zależy od sobotnich wyborów. Prezydent Iohannis, choć jako głowa państwa powinien przyjmować rolę mediatora, ostro skrytykował decyzję USR PLUS o złożeniu wniosku o wotum nieufności. Iohannis będzie uczestniczył w sobotnim kongresie i publicznie wyraził swoje poparcie dla Citu, wyrażając krytykę wobec Ludovica Orbana.

Wewnętrzne wybory w USR PLUS mogą mieć znaczący wpływ także w Brukseli. Ciolos zadeklarował, że jeśli zostanie przewodniczącym USR PLUS, wycofa się z kierowania grupą Renew, aby móc w pełni skoncentrować się na polityce wewnętrznej.

(Bogdan Neagu | EURACTIV.ro, tłum. Ewelina Załuska)

Rumunia wykluczy firmy z Chin z realizacji inwestycji publicznych?

W 2020 r. chińska spółka została odsunięta od rozbudowy elektrowni atomowej Cernovoda na Dunaju.

ZAGRZEB

Rząd i opozycja sprzeciwiają się nakazowi sądowemu, który zobowiązuje jeden z portali do zaprzestania raportowania. Sędzia Sądu Miejskiego w Zagrzebiu zabronił Jelenie Jindrze, dziennikarce portalu non-profit H-Alter, pisania artykułów o dyrektorze Polikliniki Ochrony Dzieci i Młodzieży.

Jindra skomentowała decyzję sędziego, mówiąc, że dzieci są odbierane „nie używającym przemocy rodzicom” poprzez tymczasowe środki sądowe, więc nie jest zaskoczona, że ​​niektóre jej teksty są odbierane z takim samym podejściem.

Rząd i opozycja jednogłośnie sprzeciwiły się decyzji sądu. Mirela Ahmetović z Partii Socjaldemokratycznej stwierdziła, że ​​jest to bezprecedensowy przypadek wywierania presji na media, a minister kultury i mediów Nina Obuljen Koržinek dodała, że ​​uważa za niedopuszczalne zakazanie komuś z góry zgłaszania czegoś.

„Jeżeli nakaz odnosi się do doniesień ws. działalności organów publicznych, to stanowi to akt pośredniej cenzury” – oświadczył redaktor H-alter Toni Gabrić.

Z innych informacji – rząd wniósł do parlamentu projekt zmian w ustawie o funduszu na finansowanie likwidacji i unieszkodliwiania odpadów promieniotwórczych oraz wypalonego paliwa jądrowego pochodzącego z Elektrowni Jądrowej Krško.

Zaproponowano utworzenie Centrum Unieszkodliwiania Odpadów Promieniotwórczych, którego zadaniem byłoby gromadzenie, przechowywanie i zwiększanie środków na finansowanie wszelkich działań związanych z unieszkodliwianiem odpadów promieniotwórczych oraz wypaleniem paliwa jądrowego wytworzonego podczas eksploatacji i likwidacji elektrowni jądrowej w Krško.

Znajdująca się w południowej Słowenii, niedaleko granicy z Chorwacją, elektrownia jądrowa Krško, której współwłaścicielami są obydwa kraje, miała działać do 2023 roku. Słowenia planuje jednak budowę nowego bloku bez udziału Zagrzebia, a tym samym przedłużenie żywotności elektrowni do 2043 r.

(Željko Trkanjec | EURACTIV.hr | tłum. Paweł Natorski)

LUBLANA

Słoweński organ nadzoru fiskalnego ostrzega przed motywowanymi politycznie wydatkami przedwyborczymi. Rada Fiskalna, która nadzoruje przestrzeganie przez kraj zasady zrównoważonego budżetu, ostrzegła rząd przed nadmiernymi wydatkami w okresie poprzedzającym przyszłoroczne wybory parlamentarne, podkreślając, że wyjątkowe okoliczności „nie powinny być wykorzystywane do podejmowania działań, które odzwierciedlają ostatni etap cyklu politycznego”.

„Obecność nadzwyczajnych okoliczności w 2022 r. pozwala jedynie na elastyczność polityki fiskalnej w celu bezpośredniego sprostania wyzwaniom związanym z pandemią, podczas gdy dodatkowe środki stymulujące… nie są uzasadnione”, poinformowano, biorąc pod uwagę najnowsze prognozy wzrostu PKB na ten rok, który ma być wyższy, niż się spodziewano.

Organ nadzorczy zauważył, że Komisja Europejska wezwała państwa członkowskie do przyjęcia polityki fiskalnej odzwierciedlającej osiągnięty poziom ożywienia gospodarczego oraz różne zagrożenia dla średnio- i długoterminowej stabilności finansów publicznych.

(Ela Petrovčič | STA | tłum. Paweł Natorski)

Słowenia: Zielone światło dla nowego bloku w słoweńskiej elektrowni jądrowej

W Słowenii energia elektryczna odpowiada obecnie za 40 proc. zapotrzebowania na prąd.

BELGRAD

Serbski projekt ustawy o sprawach wewnętrznych został wycofany z procedowania. Minister spraw wewnętrznych Serbii Aleksandar Vulin ogłosił w czwartek, że wycofał z procedowania ustawę o sprawach wewnętrznych, która została podjęta z inicjatywy prezydenta Aleksandara Vučicia i spotkała się z ogromną krytyką opozycji oraz ekspertów. Polityk dodał, że zdecydował się na taki krok, „aby uniknąć rozlewu krwi na ulicach Belgradu”.

„Dzięki naszym służbom wywiadowczym uzyskaliśmy informację, że kilka zachodnich wywiadów, poprzez swoje siatki agentów w mediach, organizacje pozarządowe i partie polityczne, przygotowywało media do organizowania wielkich oraz gwałtownych protestów w celu destabilizacji Serbii. Los władzy w Belgradzie nie ma dla nich znaczenia i są gotowi wrzucić ją w bezsensowne starcia”, grzmiał Vulin.

Minister dodał, że wycofanie ustawy to jego osobista porażka i oświadczył, że poniesie konsekwencje swoich działań, ale będzie dalej walczył o bezpieczną Serbię pomimo „agentów i ich sponsorów”. „Ustawa o sprawach wewnętrznych została wycofana, więc będą musieli znaleźć inny powód do rozlewu krwi na ulicach Belgradu”, ogłosił Vulin.

Eksperci prawni i opozycja skrytykowali projekt ustawy, ostrzegając m.in. przed możliwym nadużywaniem specjalnych kamer do identyfikacji twarzy.

(EURACTIV.rs | betabriefing.com | tłum. Paweł Natorski)

Serbia przeciwko nakładaniu sankcji na Rosję / STOLICE

Codzienny briefing z europejskich stolic – 25 czerwca.

PRISZTINA

Ambasada Stanów Zjednoczonych nalega na podjęcie natychmiastowych kroków w sprawie deeskalacji w północnym Kosowie. “Premierze Kurti, to było owocne spotkanie na temat ponownego zaangażowania się w dialog UE na rzecz rozwiązania problemów m.in. dotyczących wzajemnego uznawania tablic rejestracyjnych. Potrzebujemy natychmiastowych kroków, aby zmniejszyć napięcie. Akcje mogą mieć niechciane konsekwencje i niekorzystnie wpływać na życia mieszkańców”, napisał Nicholas J. Giacobbe, Chargé d’Affaires w ambasadzie Stanów Zjednoczonych w Kosowie, po tym jak spotkał się z premierem Albinem Kurti w celu omówienia ostatnich postępów w północnym Kosowie, które były wynikiem przedstawiania wzajemnego uznania tablic rejestracyjnych w proteście lokalnych Serbów.

Serbia zwiększyła gotowość swojego wojska na granicy z Kosowem przez co wzrosło napięcie z ich dawną, oderwaną prowincją – powiedział w czwartek serbski minister obrony.

Serbskie media doniosły, że kosowscy policjanci dotkliwie pobili trzech protestujących. Władze Kosowa zaprzeczają.

Reprezentant kosowskiej policji Baki Kelani opisał sytuację w północnym Kosowie jako spokojną i dodał, że nie ma żadnych raportów z incydentów, które miałyby się wydarzyć tej nocy. “Sytuacja jest niezmienna. Przeszkody są po obu stronach drogi. Protestanci w jednej z jej części utworzyli barykady”, powiedział Kelani. 

Premier Kosowa Albin Kurti zaproponował w środę, aby jego kraj i sąsiednia Serbia wzajemnie uznały tablice rejestracyjne pojazdów, aby ułatwić swobodny ruch ludziom i towarom przekraczającym wspólną granicę.

Serbowie zamieszkujący północną część Kosowa zablokowali od poniedziałku drogi w pobliżu przejść granicznych z Serbią po tym, gdy kosowskie władze zabroniły wjazdu na swoje terytorium pojazdom z serbską rejestracją. Aby rozpędzić demonstracje na granicy policja z Kosowa użyła m.in. gazu łzawiącego.

(Željko Trkanjec | EURACTIV.hr, tłu, Patrycja Gosk)