Kandydat skrajnej lewicy Jean-Luc Mélenchon celuje w II turę wyborów prezydenckich we Francji | Ponad połowa energii w Finlandii pochodzi z OZE | Austria wychodzi z koronakryzysu szybciej, niż się spodziewano | Nowa polska minister klimatu jedzie do Pragi. Będzie przełom w sprawie Turowa? | Narasta konflikt o przywództwo w partii Mattea Salviniego | Rumunia wciąż bez premiera | Między innymi o tym piszemy w czwartkowym briefingu z Europy |
PARYŻ
Oczekiwania a rzeczywistość. Na pięć miesięcy przed pierwszą turą francuskich wyborów prezydenckich EURACTIV.fr rozmawiał z reprezentującym skrajnie lewicowe ugrupowanie Francja Nieujarzmiona, eurodeputowanym Manuelem Bompardem. Kandydatem w wyborach prezydenckich z ramienia tej partii jest Jean-Luc Mélenchon.
W 2017 r. Mélenchon został skrytykowany za brak jasnych wytycznych dla swoich wyborców w sprawie głosowana w II turze wyborów prezydenckich. W decydującym pojedynku o prezydenturę we Francji zmierzyli się wówczas Emmanuel Macron oraz Marine Le Pen, a lider Francji Nieujarzmionej długo zwlekał z opowiedzeniem się przeciwko kandydatce skrajnej prawicy.
W wieczór wyborczy po I turze głosowania Mélenchon unikał jasnej deklaracji i dopiero 30 kwietnia 2017 r. – na tydzień przed II turą – lewicowy polityk wezwał wyborców, by nie popełnili „straszliwego błędu i nie zagłosowali na Le Pen”. Mélenchon w 2017 r. zdobył 19,58 proc. Zagłosowało na niego 7 mln Francuzów. Dało mu to 4. miejsce. Nieznacznie przegrał z Le Pen i kandydatem prawicy François Fillonem.
Z kolei w marcu 2020 r. kandydat Francji Nieujarzmionej stwierdził w telewizyjnym wywiadzie, że jeśli i tym razem nie zakwalifikowałby się do II tury głosowania, „nie wyda instrukcji” swoim wyborcom, ponieważ „nie mają one znaczenia”.
Manuel Bompard przekonuje w rozmowie z EURACTIV.fr, że wbrew temu co piszą media, „Jean-Luc Mélenchon zawsze powtarzał, że żadne głosy nie powinny zostać oddawane na Zjednoczenie Narodowe (tj. partię Marine Le Pen – red.)”.
„Naszym celem jest przejście do II tury wyborów”, podkreślił Bompard. Najnowszy sondaż pracowni Elabe daje Mélenchonowi od 6 do 7 proc. głosów – w zależności od tego, którego kandydata wybierze centroprawicowa partia Republikanie (LR). Mélenchon przegrywa zatem zarówno z Marine Le Pen, jak i identyfikowanym ze skrajnie prawicowymi poglądami publicystą Ériciem Zemmourem, który nadal nie potwierdził startu w wyborach, chociaż sondaże dają mu 2. miejsce za Macronem.
„Mamy we Francji problem z sondażami”, powiedział Bompard, zauważając, że „sondażowe szaleństwo” daje poczucie, że „możliwość dostępu do drugiej tury dla takiego kandydata jak nasz jest bardzo odległa”.
„Przejście do drugiej tury zależy od naszej zdolności do zmobilizowania ludzi, którzy dzisiaj zastanawiają się, czy iść i głosować”, powiedział Bompard.
Wreszcie, aby oficjalnie wziąć udział w wyborach, kandydaci muszą uzyskać podpisy 500 wybieranych przedstawicieli Republiki (deputowanych, senatorów, burmistrzów itp.). Sponsorzy kampanii wyborczej powinni zaś pochodzić z co najmniej 30 różnych departamentów lub terytoriów zamorskich.
Bompard zapytany o możliwość sojuszu partii lewicowych we Francji – w pierwszej turze akces do wyborów zgłosiło 7 polityków kojarzonych z lewicą, ich poparcie łączne wynosi ok. 25-30 proc., ale żaden z nich nie przekracza więcej niż kilka procent poparcia – powiedział, że istnieje wiele różnic politycznych. Nie była to „kwestia ego polityków, w przeciwieństwie do tego, co piszą media”.
(Mathieu Pollet | EURACTIV.fr, tłum. Mateusz Kucharczyk)
WIEDEŃ
Austria wychodzi z koronakryzysu szybciej, niż się spodziewano. Według szacunków austriackiej rady fiskalnej w 2022 r. deficyt budżetowy kraju wyniesie zaledwie 1,6 proc. Wskaźnik zadłużenia spadnie natomiast z obecnych 83,2 proc. do 77,7 proc. Oznaczałoby to powrót do wartości z 2017 r.
Aktualne prognozy rady fiskalnej są znacznie korzystniejsze od wcześniejszych. Zakładają one wzrost gospodarczy na poziomie 6,6 proc. w tym roku i 7,7 proc. w przyszły, a także duży wzrost przychodów z podatków, który zasili austriacki budżet dodatkową kwotą 14,4 mld euro w porównaniu z rokiem ubiegłym. Jeśli wierzyć wyliczeniom rady, to koronakryzys kosztował Austrię 63,6 mld euro.
Austria jest państwem generalnie krytycznym wobec rozluźnienia unijnych reguł fiskalnych. W czasie negocjacji unijnego Funduszu Odbudowy była jednym z krajów tzw. „oszczędnej czwórki”. Austria stanowczo opowiada się za ścisłym przestrzeganiem Paktu Stabilności i Wzrostu. Przedstawiciele austriackiej rady fiskalnej uważają jednak, że unijne reguły fiskalne powinny być bardziej elastyczne i lepiej dostosowywane do indywidualnych uwarunkowań i potrzeb państw członkowskich.
(Oliver Noyan | EURACTIV.de | tłum. Aleksandra Krzysztoszek)
HELSINKI
Ponad połowa energii w Finlandii pochodzi z OZE. Jak wynika z nowego, opublikowanego we wtorek raportu Fińskiego Urzędu Statystycznego, w ubiegłym roku po raz pierwszy w historii Finlandii ponad połowa produkcji energii w kraju (52 proc.) pochodziła ze źródeł odnawialnych.
Według wstępnego raportu opublikowanego we wtorek (2 listopada) wyższy odsetek źródeł odnawialnych to głównie skutek zwiększenia produkcji energii z wiatru i wody. 23 proc. energii z OZE w Finlandii stanowi energia wiatrowa, 45 proc. energia wodna, a reszta biopaliwa o pochodzeniu leśnym.
Udział energii jądrowej w fińskiej strukturze energetycznej wyniósł w ubiegłym roku 34 proc., a łączny udział paliw kopalnych i torfu – 14 proc. Zarówno odsetek paliw kopalnych, jak i torfu był znacznie niższy, niż w 2019 r. Ilość energii elektrycznej pochodzącej z paliw kopalnych zmniejszyła się o 20 proc., a z torfu o 29 proc. Najbardziej spadło wykorzystanie węgla kamiennego. Jego udział w produkcji energii zmniejszył się o 44 proc. Nieznacznie (o 3,6 proc.) więcej energii w stosunku do poprzedniego roku wyprodukowano natomiast z gazu ziemnego.
Całkowita ilość energii elektrycznej wyprodukowanej w Finlandii w ubiegłym roku była podobna, jak rok wcześniej. Krajowa produkcja energii elektrycznej pokrywa około 82 proc. całkowitego zapotrzebowania, podczas gdy 18 proc. jest importowane z Rosji i Estonii.
(Pekka Vänttinen | EURACTIV.com | tłum. Aleksandra Krzysztoszek)
RZYM
Kłótnia liderów. W rozmowie z gospodarzem znanego talk show – Brunem Vespą, włoski minister rozwoju gospodarczego Giancarlo Giorgetti skomentował plany lidera swojej partii – Matteo Salviniego, który chce zawiązać europejski sojusz skrajnej prawicy z Marine Le Pen, węgierskim premierem Viktorem Orbánem i niemiecką skrajnie prawicową partią AfD.
“Jeśli Salvini chce działać w instytucjach, musi dokonać precyzyjnego wyboru”, powiedział Giorgetti. “Rozumiem, że jest wdzięczny Le Pen za przyjęcie go do swojego ugrupowania dziesięć lat temu. Ale tworzenie sojuszu z AfD nie ma sensu”, dodał minister.
Komentarz ten okazał się być kolejnym ciosem w trwającym sporze między Giorgettim a Salvinim o pozycję polityczną Ligi. Obaj politycy reprezentują dwa skrajnie różne stanowiska. Salvini od dawna znany jest z sympatii do skrajnie prawicowych postaci, takich jak Donald Trump i Jair Bolsonaro – którego niedawno gościł na tournée po Włoszech – i aktywnie dąży do utworzenia nowego sojuszu w Parlamencie Europejskim z Le Pen, Viktorem Orbanem, Jarosławem Kaczyńskim oraz liderem hiszpańskiej skrajnie prawicowej partii Vox Santiago Abascalem.
Wielokrotnie opowiadał się po stronie protestujących przeciwko surowym restrykcjom związanym z pandemią COVID-19 i wydaje się gotów poprzeć Silvio Berlusconiego jako następnego prezydenta kraju po Sergio Mattarelli.
Z kolei Giorgetti ma za sobą długą karierę na stanowiskach instytucjonalnych, podoba mu się pomysł, aby po Mattarelli głową państwa został bardziej opanowany Mario Draghi, popiera wszystkie działania rządu przeciwko pandemii i – co być może ważniejsze – jest głęboko przekonany, że Liga powinna dążyć do przystąpienia do Europejskiej Partii Ludowej.
Konflikt między politykami narastał od miesięcy, ale ostatni komentarz Giorgettiego może być kroplą, która przelała czarę goryczy. Według deputowanych z otoczenia Salviniego, były minister spraw wewnętrznych zareagował “zdumieniem, irytacją, a nawet gniewem”.
Następnie postanowił zaplanować duże zgromadzenie programowe, które ma się odbyć pod koniec tego roku w Rzymie, aby przedyskutować dalszą przyszłość partii.
(Viola Stefanello | EURACTIV.it I tłum. Monika Mojak)
PRAGA | WARSZAWA
Nowe otwarcie. Nowa minister klimatu i środowiska Anna Moskwa odwiedzi w najbliższy piątek Pragę. Celem wizyty jest próba przełamania impasu w sporze o kopalnię Turów i skłonienie Czechów do wycofania pozwu w tej sprawie do TSUE.
(Aleksandra Krzysztoszek and Aneta Zachová | EURACTIV.cz and EURACTIV.pl)
BUDAPESZT
Zjednoczona opozycja nadal prowadzi w sondażach w stolicy kraju. Gdyby wybory miały odbyć się w najbliższym czasie, wspólna lista sześciu partii opozycyjnych otrzymałaby 44 proc. głosów w Budapeszcie, podczas gdy Fidesz-KDNP otrzymałby 31 proc., wynika z sondażu przeprowadzonego na zlecenie HVG.
Sondaż przeprowadzono na reprezentatywnej grupie 1 tys. osób w zeszłym miesiącu, po opozycyjnych prawyborach. Zgodnie z badaniem do parlamentu dostałaby się też Partia Pies z Dwoma Ogonami (MKKP), a popularność burmistrza Budapesztu, Gergely’ego Karácsony’ego, nie ucierpiała z powodu jego wycofania się kandydowania na stanowisko premiera.
W skali kraju wspólna lista partii opozycyjnych w październiku miała 4 punkty procentowe przewagi nad Fideszem, wynika z ubiegłotygodniowego sondażu Instytutu Badawczego ZRI Závecz.
Jednak z prorządowego sondażu Nézőpont z 25 października wynika, że choć zwycięstwo Viktora Orbána jest przesądzone, Karácsony zbliżył się pod względem popularności do urzędującego premiera bardziej niż obecny wspólny kandydat opozycji, Péter Márki-Zay.
(Vlagyiszlav Makszimov | EURACTIV.com with Telex | tłum. Paulina Borowska)
BRATYSŁAWA
Słowacja będzie bronić swoich lasów pierwotnych. Rząd zatwierdził plan połączenia 76 lasów o powierzchni 6,5 tys. hektarów w nowym obszarze chronionym nazwanym Lasy Pierwotne Słowacja. Rezerwat będzie objęty najwyższym stopniem ochrony, co powinno chronić lokalną bioróżnorodność.
Działacze przez lata walczyli o zmianę. Nowe przepisy zakazują wszelkich prac budowlanych, polowań czy wydobycia. Zmiany będą obowiązywać od 1 grudnia.
Lasy pierwotne to obszary o niewielkiej lub zerowej działalności człowieka, która zakłóciłyby naturalne procesy ekologiczne. Jedna trzecia nowo utworzonego obszaru jest naturalnym siedliskiem głuszca, rzadkiego gatunku ptaków, któremu z powodu braku ochrony grozi wyginięcie.
Posunięcie to powinno również zbliżyć Słowację do uzyskania certyfikatu Forest Stewardship Council.
(Barbara Zmušková | EURACTIV.sk | tłum. Kinga Wysocka)
SOFIA
Kandydat na prezydenta oskarżony o atak na centrum społeczności LGBT. Kandydat na prezydenta Bułgarii, nacjonalista Bojan Stankow, został oskarżony o atak na centrum LGBTQ w Sofii i aresztowany na 72 godziny.
Zarzucono mu „chuligaństwo” i spowodowanie lekkich obrażeń ciała. Sprawa dotyczy szturmu na centrum społeczności LGBTQ Rainbow Hub w stolicy kraju, którego w zeszłą sobotę miało dopuścić się 10 mężczyzn.
Pracownicy, którzy znajdowali się w budynku twierdzą, że zniszczono ich biuro, a wśród napastników rozpoznali właśnie Stankowa. Zaprzeczył on jednak udziału w ataku, ale powiedział, że „społeczeństwo nie powinno być zaskoczone takimi atakami. Zajmują się oni (osoby LGBTQ – red.) propagandą wśród nieletnich. To naturalne, że coś takiego może się zdarzyć“.
Centralna Komisja Wyborcza pozbawiła Stankowa immunitetu jako kandydata w wyborach prezydenckich, aby można mu było postawić zarzuty. Przestępstwa z nienawiści na tle orientacji seksualnej nie są w Bułgarii wyraźnie zakazane, więc prokuratura traktuje je jak chuligaństwo.
(Krassen Nikolov | EURACTIV.bg | tłum. Paulina Borowska)
BUKARESZT
Rumunia wciąż bez premiera. Politycy w Rumunii rozpoczęli nową rundę negocjacji w celu utworzenia koalicji rządzącej, ponad dwa miesiące po tym, jak rozpadła się poprzednia. Liderzy partii PNL i USR rozmawiali o odbudowie koalicji po raz pierwszy od czasu, gdy USR zagłosowała za wotum nieufności dla rządu Florina Citu, wywodzącego się z PNL, które doprowadziło do upadku jego gabinetu.
„Są duże szanse, że ponownie utworzymy koalicję z USR”, powiedział Citu. Polityk oczekuje, że pozostanie na stanowisku premiera, jednak USR od początku wykluczała takie rozwiązanie. Citu bowiem zdymisjonował ministra pochodzącego z USR i było to główną przyczyną rozpadu koalicji.
Prezydent Klaus Iohannis, który oficjalnie wyznacza kandydata na premiera, zapowiedział, że przeprowadzi nową rundę konsultacji z partiami politycznymi, ale nie wskazał jeszcze konkretnego terminu.
(Bogdan Neagu | EURACTIV.ro | tłum. Paulina Borowska)
BELGRAD
Serbska premier: Serbia i Czarnogóra powinny mieć bliższe stosunki. „Mam nadzieję, że ta pierwsza wizyta otworzy nowy rozdział w stosunkach z rządem Czarnogóry i że poza przywróceniem dialogu politycznego jej rezultatem będą stabilne i bogatsze więzi dwustronne” – powiedziała Ana Brnabić po wspólnej konferencji w Belgradzie, w której udział brał także jej odpowiednik z Czarnogóry, Zdravko Krivokapic.
Brnabić powiedziała, że rozmawiali nie tylko o kwestiach politycznych i gospodarczych, ale także o rozwoju infrastruktury, relacjach regionalnych oraz stabilności i powiązaniach między obydwoma krajami.
Serbska premier powiedziała, że gospodarka jest głównym tematem, ze względu na poziom życia obu państwach, dodając, że jest to tym ważniejsze, że Czarnogóra jest jednym z wiodących partnerów gospodarczych Serbii pod względem handlu, inwestycji i turystyki.
Zapytany o kontrowersje, jakie wywołała jego wizyta w Belgradzie, Krivokapić powiedział, że został przyjęty „na najwyższym możliwym poziomie, z najwyższą gościnnością”, jaką mu zapewniono. We wtorek serbski wicepremier i minister rolnictwa Branislav Nedimović powitał Krivokapicia na lotnisku im. Nikoli Tesli w dżinsach i bez krawata. Przez czarnogórską opozycję, ale także przez wielu komentatorów w Serbii, zostało to opisane jako upokorzenie nie dla Krivokapicia osobiście, ale raczej dla państwa, które reprezentuje.
Wcześniej tego dnia na spotkaniu z prezydentem Aleksandarem Vučiciem Krivokapić wyraził gotowość do poprawy stosunków dwustronnych we wszystkich obszarach wspólnego zainteresowania i powiedział, że „Czarnogóra z zadowoleniem przyjmuje strategię starannie wyważonych kroków na rzecz obustronnie użytecznych stosunków dwustronnych”.
(EURACTIV.rs | betabriefing.com | tłum. Kinga Wysocka)









