Francja i Grecja wzmacniają europejski filar w NATO / Briefing z Europy

Francja, Grecja, MAcron, NATO, Turcja, Unia Europejska, AUKUS, autonomia-strategiczna, pandemia, Morawiecki, Białoruś

Francja i Grecja zacieśniają współpracę w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony. Na zdjęciu prezydent Francji Emmanuel Macron i premier Grecji Kyriakos Mitsotakis. / Foto via [EPA-EFE/LUDOVIC MARIN]

Francja i Grecja wzmacniają europejski filar w NATO | Polska: Przedłużenie stanu wyjątkowego coraz bliżej | Węgry wzywają ambasadora Ukrainy | Austria otrzymała pierwszą wypłatę z unijnego Funduszu Odbudowy | Europejscy liberałowie przymykają oko na retorykę i zachowanie czeskiego premiera? | Finlandia: Rosja i Chiny najbardziej podejrzewane o szpiegostwo | Holandia: Nie tylko mafia zagraża premierowi | Hiszpania podniesie płacę minimalną | Bułgarski kandydat na prezydenta oskarżony o szpiegowanie na rzecz Rosji | UE nie daje już gwarancji członkostwa we Wspólnocie państwom bałkańskich ? | Między innymi o tym piszemy w środowym briefingu z Europy |

 

ATENY | PARYŻ

Oddech dla Naval Group. Ważne porozumienie dla wzmocnienia europejskiego filaru w NATO. Francja i Grecja zawarły porozumienie wojskowe, które zapewnia wzajemną pomoc w przypadku, gdy jedna ze stron zostanie zaatakowana przez państwo trzecie, nawet jeśli należy ono do NATO. To ważny zapis ze względu na obawy Aten związane z coraz bardziej ekspansywną działalnością Turcji na Morzu Egejskim.

Oba kraje nie kryją rozczarowania NATO. Grecja skrytykowała „neutralne” stanowisko Sojuszu w sporze z Turcją, podczas gdy Francja od dawna twierdzi, że USA używa NATO do sprzedawania sprzętu wojskowego państwom Europy Wschodniej.

Prezydent Francji Emmanuel Macron i premier Grecji Kyriakos Mitsotakis podpisali we wtorek porozumienie, które określono jako pierwszy krok dla Europy do osiągnięcia „strategicznej autonomii”.

Artykuł 2 porozumienia stanowi, że „strony udzielą sobie nawzajem pomocy, przy użyciu wszelkich odpowiednich środków będących w ich dyspozycji, a jeśli to konieczne, przy użyciu siły zbrojnej, jeżeli wspólnie stwierdzą, że na terytorium jednego z nich ma miejsce atak zbrojny, zgodnie z art. 51 Karty Narodów Zjednoczonych”.

„Ta klauzula o wzajemnej pomocy pokazuje głębię strategicznego partnerstwa, które chcemy ustanowić z Grekami”, powiedział na wtorkowej konferencji prasowej rzecznik Ministerstwa Obrony Hervé Grandjean.

W ramach porozumienia grecka marynarka wojenna wzbogaci się o trzy fregaty typu Belharra. Łączna wartość kontraktu to 5 mld euro.

Okręty mają znacząco zmienić równowagę sił na Morzu Egejskim w związku z rosnącą agresywnością, jaką ostatnio zademonstrowała Turcja.

Realizacja kontraktu jest niezwykle istotna dla francuskiej spółki stoczniowej Naval Group. Niedawno bowiem Australia zerwała kontrakt na zakup 12 okrętów podwodnych, co poważnie zagroziło stabilności finansowej firmy. Zapytany o możliwe gwarancje uniknięcia powtórki tego, co stało się z umową francusko-australijską, Grandjean powiedział: „Nie mamy wątpliwości, że [umowa – red.] zostanie pomyślnie zrealizowana”.

„Wybór Grecji odpowiada woli silnej suwerenności europejskiej i po raz kolejny urzeczywistnia siłę naszej dwustronnej współpracy. To pokazuje, że francuski przemysł morski jest w stanie zaoferować naszym partnerom najlepiej przygotowane produkty”, napisano w komunikacie prasowym francuskiego ministerstwa obrony.

Françoise Duma, przewodnicząca komitetu obrony w Zgromadzeniu Narodowym – niższej izbie parlamentu – powiedziała w rozmowie z EURACTIV, że zrobiono znaczący krok w kierunku wzmocnienia polityki bezpieczeństwa w UE oraz europejskiego filaru w NATO.

„To nowy nowy krok, który niewątpliwie będzie wzywał innych do wzmocnienia europejskiej autonomii strategicznej i europejskiego filaru Sojuszu północnoatlantyckiego”, podkreślili politycy z prezydenckiego ugrupowania LREM.

Z kolei Pierre Morcos z Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS), zwrócił uwagę, że umowa jest czymś więcej niż tylko początkiem nowej europejskiej autonomii strategicznej.

„To kontynuacja wielu wysiłków podejmowanych przez Francję w ciągu ostatnich kilku lat, aby wzmocnić wiarygodność militarną Europy”, powiedział, podając jako przykłady utworzenie Europejskiego Funduszu Obronnego, uruchomienie Europejskiej Inicjatywy Interwencyjnej, francusko-niemiecki projekt czołgu bojowego i przyszłego samolotu bojowego oraz utworzenie operacji sił specjalnych dla wsparcia sił państw G5 Sahelu (Takuba Task Force) oraz prowadzenia samodzielnych działań w celu skuteczniejszego zwalczania islamistów na obszarze pogranicza Mali, Nigru i Burkiny Faso.

Ekspert przypomina, że potrzebę większej autonomii europejskiej niewątpliwie wzmocnił kryzys wywołany zawiązaniem sojuszu AUKUS, który potwierdził zasadniczy trend reorientacji Stanów Zjednoczonych w kierunku Chin i Indo-Pacyfiku.

Ale jak „wyjaśnił prezydent Joe Biden, te wysiłki nie zastępują NATO, ale raczej go uzupełniają i wzmacniają”. Celem jest zbudowanie europejskiego filaru w ramach NATO. Prezydent podkreślił, że Stany Zjednoczone pozostaną głównym i historycznym sojusznikiem Francji.

Prof. George Pagoulatos, szef think-tanku Hellenic Foundation for European and Foreign Policy (ELIAMEP), powiedział EURACTIV.gr, że ​​umowa między Francją a Grecją jest „historycznym porozumieniem”.

„Przyczyni się do defensywnego odstraszania Grecji przed eskalacją zbrojeń i militaryzacją Turcji”, zwrócił uwagę Pagoulatos.

Turcja zareagowała negatywnie na wzmocnienie współpracy wojskowej na linii Paryż-Ateny. Doniesienia tureckiej prasy sugerują, że Grecja dąży do „wyścigu zbrojeń”.

(Mathieu Pollet | EURACTIV.fr, Kostas Argyros | EURACTIV.gr – Edited by Sarantis Michalopoulos | EURACTIV.com, tłum. Mateusz Kucharczyk)

Francja: Kroplówka dla Naval Group. Grecja kupi trzy fregaty wojenne za 5 mld euro

Niedawno bowiem Australia zerwała kontrakt na zakup aż 12 okrętów podwodnych, co poważnie zagroziło stabilności finansowej firmy.

WARSZAWA

Polska pozwie KE? W związku z trwającym impasem między polskim rządem a Komisją Europejską w sprawie zatwierdzenia polskiego Krajowego Planu Odbudowy (KPO), z rządu Mateusza Morawieckiego dochodzą sygnały, że rozważane są wszystkie opcje wobec KE.

„Fundusz Odbudowy jest centralnym elementem w myśleniu o strategii politycznej Prawa i Sprawiedliwości”, powiedział EURACTIV dr hab. Tomasz Słomka z Uniwersytetu Warszawskiego. Strategia ta to seria reform gospodarczych zwanych Polskim Ładem. „Odkładanie planu naprawczego jest nie tylko problematyczne dla rządu, ale może też wykoleić jego strategię polityczną”, powiedział Słomka.

„Cierpliwość w kwestii akceptacji przez Komisję KPO w polskim rządzie jest na granicy wytrzymałości”, napisał Dziennik Gazeta Prawna. Dziennik poinformował, że Waldemar Buda (PiS) „potajemnie negocjuje” z Komisją szczegóły porozumienia. Według „DGP” negocjacje dotyczyły „kamieni milowych warunkujących praworządność”.

DGP podaje, powołując się na osoby dobrze poinformowane w sprawie, że rząd rozważa pozwanie Komisji. „Ale wtedy ryzykujemy, że Komisja powie: »tak, poczekajmy na orzeczenie«, a plan naprawczy jeszcze bardziej się opóźni”, dodało źródło.

„Mamy już skompilowany i uporządkowany katalog spraw, które możemy zablokować. Przykładem mogą być sprawy podatkowe, którymi zajmuje się ECOFIN (Rada do Spraw Gospodarczych i Finansowych – red.)” – powiedział urzędnik.

„Byłoby to złamanie zasady lojalnej współpracy”, powiedział EURACTIV ekspert z UW. Polski Krajowy Plan Odbudowy został po raz pierwszy przesłany do Komisji w kwietniu.

Ostatni raz zasada lojalnej współpracy została naruszona, gdy rząd brytyjski odmówił wyznaczenia komisarza na kilka miesięcy przed wyjściem z UE.

(Piotr Maciej Kaczyński | EURACTIV.pl | tłum. Martyna Kompała)

Budapeszt: Premier Morawiecki odwołał wizytę na szczycie prorodzinnym. W tle polsko-czeski spór o Turów

Media sugerują, że Morawiecki zrezygnował z wizyty, ponieważ w spotkaniu będzie uczestniczył czeski premier Andrej Babiš.

Przedłużenie stanu wyjątkowego to formalność. Prezydent Andrzej Duda zapowiedział wczoraj, że podpisze się pod wnioskiem rządu o przedłużenie stanu wyjątkowego o kolejne 60 dni.

Na wtorkowym posiedzeniu Rada Ministrów uznała, że takie rozwiązanie jest konieczne wobec nasilającego się ataku hybrydowego Białorusi na granicy z Polską, co  jednocześnie oznacza atak na zewnętrzną granicę UE. Szczegóły poniżej. 

(Barbara Bodalska | EURACTIV.pl)

Przedłużenie stanu wyjątkowego coraz bliżej

Prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że podpisze wniosek rządu o przedłużenie stanu wyjątkowego o kolejne 60 dni.

BERLIN

Chadecy chcą pokazać jedność po przegranych wyborach. Historycznie słaby wynik CDU/CSU sprawił, że chadecy znaleźli się w niedzielnych wyborach do Bundestagu na drugim miejscu za SPD Olafa Scholza. Spadek o 9 pkt proc. w stosunku do wyniku z 2017 r. spowodował, że wielu chadeków straciło miejsce w Bundestagu, co z kolei wywołało rozgoryczenie wewnątrz partii.

Jednak być może chadekom uda się rządzić krajem, ponieważ nie zawsze to zwycięska partia tworzy rząd – tak było w przypadku socjaldemokratów pod koniec lat 60. i na początku lat 70. Mogliby stworzyć tzw. koalicję „jamajską” wraz z liberalną FDP i Zielonymi, tym samym wykluczając z rządu zwycięzcę, czyli Scholza.

Jednak w tym celu CDU/CSU musiałaby wykazać się stabilnością, a obecnie trwa z jednej strony walka o bycie w rządzie, a z drugiej próby akceptowania swojej roli w opozycji.

Niespodziewanym ruchem było wczorajsze przyznanie Ralphowi Brinkhausowi, urzędującemu liderowi frakcji w Bundestagu, tej funkcji na kolejne sześć miesięcy, aby zapewnić partii pewien stopień stabilności. Zazwyczaj stanowisko to przyznawane jest na rok. Wtorkowa decyzja nastąpiła po kompromisie zawartym między liderem CDU i kandydatem na urząd kanclerza w wyborach do Bundestagu Arminem Laschetem, a szefem CSU Markusem Söderem.

„To (…) silny znak jedności, której teraz potrzebujemy”, powiedział Laschet. „Jesteśmy w pełni gotowi do działania”, stwierdził z kolei Brinkhaus. Dla Lascheta, którego wielu członków partii obwinia za utratę wiodącej pozycji, a bardziej osobiście – za utratę mandatów w Bundestagu – kompromis ten jest promykiem nadziei, ponieważ stanowisko szefa frakcji zostało przyznane jednemu z jego rywali jeszcze przed rozpoczęciem negocjacji koalicyjnych.

Gdyby Laschetowi nie udało się objąć funkcji kanclerza, mógłby liczyć na objęcie stanowiska lidera silnej frakcji opozycyjnej.

(Nikolaus J. Kurmayer | EURACTIV.de | tłum. Paulina Borowska)

Młodzi Zieloni przeciwko koalicji z chadekami i liberałami. Zmniejsza to nadzieje chadeków z CDU/CSU na tworzenie koalicji rządzącej.

„Dla nas jest jasne, że Armin Laschet nie może być wybrany na urząd kanclerza”, powiedziała we wtorek Anna Peters, rzecznika młodzieżówki partii Zielonych. „Nie ma powodu dla tzw. koalicji jamajskiej (od kolorów poszczególnych ugrupowań: czarnego, zielonego i żółtego – red), powiedział Georg Kurz, ponieważ utrata 9 proc. głosów przez chadeków wyraźnie pokazała, że ​​nie nadają się do rządzenia”.

Młodzieżowa organizacja Zielonych liczy 15 tys. członków i jest bardziej lewicowa niż główna partia. Współprzewodniczący parti Zielonych Annalena Baerbock i Robert Habeck prowadzą obecnie negocjacje z przyjazną biznesowi liberalną FDP.

„Mamy bardzo niewiele wspólnego z FDP”, ostrzegł Georg Kurz, czego nie podziela Baerbock, która stwierdziła we wtorek (28 września), że partie mają podobne stanowisko w kwestii praw człowieka i regulowania imigracji.

Zieloni toczą obecnie również batalię o to, czy odsunąć na bok Baerbock po jej serii błędów podczas kampanii wyborczej – to kandydatka jest obwiniana za gorszy niż oczekiwano wynik.

(Nikolaus J. Kurmayer | EURACTIV.de | tłum. Kinga Wysocka)

Niemcy: Jak polityka klimatyczna wpłynie na tworzenie koalicji po wyborach?

Klimat jest jednym z kluczy do utworzenia nowego rządu, jednak decydujące o koalicji partie mają inne podejście w tej kwestii.

HAGA

Kontrowersyjny holenderski polityk Arnoud van Doorn został w weekend zatrzymany w związku z podejrzeniem, że planował on zamach na premiera Marka Rutte. Zaledwie dzień wcześniej media podały informację o wzmocnieniu ochrony szefa rządu z powodu zagrożenia ze strony marokańskiej mafii narkotykowej. Szczegóły poniżej. 

(Aleksandra Krzysztoszek | EURACTIV.pl)

Holandia: Zatrzymano polityka za rzekome plany morderstwa premiera Marka Rutte

Arnoud van Doorn został w weekend zatrzymany w związku z podejrzeniem, że planował on zamach na premiera Marka Rutte.

WIEDEŃ

Austria otrzymała pierwszą wypłatę z unijnego Funduszu Odbudowy. Austria otrzymała pierwszą transzę środków z unijnego Funduszu Odbudowy. W ramach Funduszu Austrii przypada łącznie 3,5 mld euro, z czego wczoraj do Wiednia trafiło pierwsze 450 mln euro. Pieniądze te zostaną przeznaczone na cele związane z cyfryzacją przemysłu i ochroną środowiska.

„Austriacki Krajowy Plan Odbudowy, obejmujący 27 głównych reform i 32 rodzaje inwestycji, wchodzi właśnie w fazę wdrażania”, podkreślił minister finansów Gernot Blümel.

Według informacji Komisji Europejskiej Austria planuje przeznaczyć 59 proc. środków na reformy i inwestycje związane z polityką klimatyczną, a 53 proc. na cyfryzację. To znacznie więcej, niż wynoszą progi wyznaczone w tych obszarach przez KE. Zgodnie z wymogami Komisji każdy kraj ma przeznaczyć co najmniej 37 proc. otrzymanych środków na cele związane z zieloną transformacją, a 20 proc. na transformację cyfrową.

„Wypłaty (z Funduszu Odbudowy – red.) umożliwią działania, które należy określić jako kroki milowe. Dlatego apeluję do wszystkich resortów o przestrzeganie ustalonego harmonogramu (…), aby uniknąć opóźnień w dystrybucji środków”, wezwał Blümel resztę rządu w komunikacie prasowym.

Unijny Instrument na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (RRF) o wartości 723 mld euro to sztandarowa inicjatywa, która ma zapewnić państwom UE szybkie ożywienie gospodarcze po pandemii COVID-19, m.in. poprzez wspieranie transformacji ekologicznej i cyfrowej.

(Oliver Noyan | EURACTIV.de | tłum. Aleksandra Krzysztoszek)

Pierwsze wypłaty z Funduszu Odbudowy dla trzech państw. Polski KPO nadal czeka na akceptację Brukseli

Opóźnianie podjęcia decyzji przez KE oznacza, że pierwszych wypłat z Funduszu Odbudowy Polska może oczekiwać najwcześniej jesienią. 

HELSINKI

Rosja i Chiny najbardziej podejrzewane o szpiegostwo. Fińska Służba Bezpieczeństwa i Wywiadu (Supo) opublikowała w poniedziałek (27 września) raport o bezpieczeństwie narodowym. Wnioski z mało optymistycznego w swojej wymowie dokumentu wskazują, że cyberszpiegostwo pozostanie w przyszłości poważnym zagrożeniem. Szczegóły poniżej. 

(Pekka Vänttinen | EURACTIV.com | Tłumaczenie Aleksandra Krzysztoszek)

Fiński raport: Rosja i Chiny najbardziej podejrzewane o szpiegostwo

Jak oceniono, Finlandia jest „nieustannym celem sponsorowanego przez państwa cyberszpiegostwa”, głównie ze strony państw autorytarnych.

WILNO

Litwa chce, by UE zalegalizowała odsyłanie migrantów. Litwa zaproponowała zmianę obowiązujących w UE przepisów migracyjnych, aby zalegalizować odsyłanie nielegalnych migrantów, gdy w danym kraju ogłoszona zostanie sytuacja ekstremalna – podał we wtorek Baltic News Service. Takie działanie, określane angielskim terminem „pushback”, budzi kontrowersje prawne, ale jest skuteczne.

„W takich przypadkach, gdy nielegalni migranci są wykorzystywani jako instrument nacisku na kraje, rządy mają prawo do podejmowania takich decyzji jak te, które my podjęliśmy w naszym prawie krajowym, czyli do zapobiegania nielegalnemu przekraczaniu granic”, powiedziała litewska minister spraw wewnętrznych Agnė Bilotaitė.

„Ten środek powinien być zalegalizowany, ale – chcę podkreślić – tylko w ekstremalnej sytuacji” – dodała minister zapytana, czy ma na myśli odsyłanie migrantów na granicy.

(LRT.lt/en | tłum. Martyna Kompała)

Litwa chce kolejnych sankcji na Białoruś w związku z wymuszaniem migracji

„Musimy wysłać sygnał, nie tylko dla Białorusi, ale także dla każdego dyktatora, który zamierza wykorzystywać podobne narzędzia przeciwko UE”, stwierdził szef litewskiego MSZ Gabrielius Landsbergis.

MADRYT

Hiszpania podniesie płacę minimalną. Hiszpański rząd zatwierdził we wtorek podwyższenie płacy minimalnej do 965 euro miesięcznie, co jest zgodne z zaleceniami Komisji Europejskiej dotyczącymi zmniejszenia różnic płacowych na terenie UE.

Podwyżkę zatwierdzoną przez hiszpański rząd, koalicję Partii Socjalistycznej (PSOE) i lewicową Unidas Podemos, poparły dwa główne hiszpańskie związki zawodowe – Powszechny Związek Robotników (UGT) i Komisje Robotnicze (CC.OO).

Jednak Hiszpańska Federacja Organizacji Przedsiębiorców (CEOE) oraz Bank Hiszpanii (Banco de España) były przeciwne inicjatywie. Płaca minimalna, określana w języku hiszpańskim jako „Salario Mínimo Interprofessional” wzrośnie z mocą wsteczną od 1 września br. o 15 euro miesięcznie, czyli do 965 euro w czternastu rocznych wypłatach, co stanowi wzrost o 1,57 proc., podała hiszpańska agencja prasowa EFE.

Główne związki zawodowe w kraju, które nadal uważają podwyżkę za niewystarczającą, zaakceptowały ją, ponieważ rząd wyraził wcześniej swoje zobowiązanie do dalszego podnoszenia płacy minimalnej w 2022 i 2023 r., z ostatecznym celem osiągnięcia 60 proc. obecnej średniej pensji w Hiszpanii lub 1700 euro brutto, co jest wartością zalecaną przez Komisję Europejską.

Chociaż Hiszpania należy do dziesięciu krajów UE o najwyższej płacy minimalnej, nadal musiałaby podnieść ją do około 1049 euro miesięcznie, aby osiągnąć zalecaną przez Komisję kwotę 60 proc. obecnej średniej pensji.
Jednak według stowarzyszenia pracodawców CEOE, nie nadszedł jeszcze czas na taką podwyżkę, ponieważ hiszpańska gospodarka wciąż boryka się ze skutkami pandemii COVID-19.

Bank Hiszpanii ostrzegł, że wzrost ten może stanowić przeszkodę w promowaniu wzrostu, zwłaszcza w sektorach poważnie dotkniętych pandemią, takich jak turystyka.

(Fernando Heller | EuroEFE.EURACTIV.es | tłum. Monika Mojak)

Hiszpania: Minister turystyki reklamuje wybuch wulkanu jako turystyczną atrakcję. Opozycja to krytykuje

„To okazja do zobaczenia wspaniałego spektaklu natury (…)”, zachęcała zagranicznych turystów hiszpańska minister.

PRAGA

Taryfa ulgowa dla czeskiego premiera? Czeski premier Andrej Babiš, kierujący przewodzącą w sondażach partią ANO, przed październikowymi wyborami zaostrza antyunijną retorykę. Jego postawa nie spotyka się jednak ze szczególnie ostrą reakcją ze strony europejskiej partii Odnowić Europę, do której należy ANO. Szczegóły poniżej. 

(Aneta Zachová | EURACTIV.cz | Tłumaczenie Aleksandra Krzysztoszek)

Europejscy liberałowie przymykają oko na retorykę i zachowanie czeskiego premiera?

„Europosłowie z frakcji Odnowić Europę nie zauważają tego, jak czeski premier nieustannie atakuje UE”, stwierdziło źródło z PE w komentarzu dla EURACTIV.cz.

BUDAPESZT

Węgry wzywają ambasadora Ukrainy. Węgierski MSZ wezwał ambasadora Ukrainy w związku z zarzutami, jakoby Kijów blokował umowę Budapesztu z Moskwą na dostawy gazu. Minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó oskarżył ukraiński rząd o próbę ingerencji w wewnętrzne sprawy Węgier. Szczegóły poniżej. 

(Aleksandra Krzysztoszek)

Węgry wzywają ambasadora Ukrainy. Powodem rzekome blokowanie umowy z Rosją

Minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó stwierdził, że swoją postawą i „blokowaniem dostaw gazu na Węgry” Ukraina „narusza węgierską suwerenność“.

ZAGRZEB | BUDAPESZT

Nowe przejścia graniczne na granicy chorwacko-węgierskiej. Chorwacja i Węgry planują w najbliższej przyszłości otworzyć cztery kolejne przejścia graniczne, powiedział minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó po spotkaniu ze swoim chorwackim odpowiednikiem Gordanem Grliciem Radmanem i chorwacką minister ds. funduszy unijnych Natašą Tramišak.

Szijjártó wspomniał też o budowie mostu między Kotoribą a Murakeresztúr, na którą przeznaczone zostaną środki unijne, oraz o przyszłych połączeniach między drogami lokalnymi a autostradami.

„Budujemy mosty, zarówno w rzeczywistym, jak i przenośnym znaczeniu tego słowa”, stwierdził. Z kolei Grlić Radman wyraził nadzieję, że oba kraje, powiązane historią, zostaną jeszcze ściślej połączone po wejściu Chorwacji do strefy Schengen, co ułatwi węgierskim turystom odwiedzanie jego kraju.

W tym roku ponad 400 tys. Węgrów spędziło wakacje w Chorwacji.

(Željko Trkanjec | EURACTIV.hr | tłum. Paulina Borowska)

BRATYSŁAWA

Prezydent Caputova: Słowacja potrzebuje stabilnej władzy. „Słowacja jest „zranionym krajem”, który desperacko potrzebuje stabilności i jasnej władzy – oznajmiła rodakom we wtorek Zuzana Čaputová w swoim drugim przemówieniu na temat stanu republiki. Dodała, że “Słowacja potrzebuje pokoju opartego na prawdzie i sprawiedliwości, ale także wiedzy i solidarności”.

Pierwszym tematem omówionym przez prezydent Słowacji była pandemia COVID-19. Čaputová podkreśliła, że Słowacja ma najwięcej na świecie zgonów per capita, powiązanych z COVID-19. Prezydent skrytykowała chaos panujący w systemie zdrowia oraz niewystraczające działania w walce z ubóstwem i różnicami regionalnymi.

Čaputová mówiła również o nastrojach panujących w społeczeństwie, zdominowanych przez strach, podziały, różnice i gniew.

„Przerażenie i gniew to emocje, które wywołuje w nas pandemia”, powiedziała Čaputová, dodając, że takie emocje dzielą rodziny, kolegów a także przyjaciół. Prezydent zwróciła uwagę, że rozumie osoby, które odmawiają przyjęcia szczepionki przeciwko COVID-19, jednakże nie jest w stanie tolerować ludzi używających tematu szczepionek do szerzenia nienawiści, lub dla swoich własnych korzyści.

“Historia pokazała nam, że nienawiść niczego nie tworzy, lecz niszczy wszystko, nawet swoich twórców. Musimy bronić tego świata i miejsca Słowacji w nim”, powiedziała.

(Michal Hudec | EURACTIV.sk, tłum. Patrycja Gosk)

Słowacja, Czechy i Austria chcą razem walczyć z nielegalną imigracją

„Nie chcemy powtórki z 2015 r.”, zgodzili się przywódcy, którzy spotkali się w czeskich Lednicach w ramach Formatu Sławkowskiego.

SOFIA

Bułgarski kandydat na prezydenta oskarżony o szpiegowanie na rzecz Rosji. Ugrupowanie „Rusofile dla Odrodzenia Ojczyzny” zgłosiła na swojego kandydata na prezydenta przewodniczącego partii Nikołaja Malinowa, który jest oskarżony o szpiegostwo na rzecz Rosji.

„Żadna z partii, które weszły do parlamentu w ostatnich wyborach, nie kwestionowała ani kolonialnego statusu naszego kraju, ani polityki gospodarczej i finansowej prowadzącej do największych nierówności i największego ubóstwa w UE, ani zagrożenia dla naszej przyszłej polityki zagranicznej Bułgarii”, skomentował Malinow.

Wyjaśnił, że jego idea dotyczy „pokoju i współpracy” i sympatyzuje z socjalistami i centroprawicą. Jednocześnie prokuratura ogłosiła, że sprawa o szpiegostwo przeciwko Malinowowi ma się rozpocząć 26 października.

„Mają tylko gołe zarzuty, bez żadnych faktów. Nigdy w życiu nie miałem dostępu do informacji niejawnych po to, by je skądś wziąć i komuś przekazać”, powiedział Malinow, gdy jego sprawa trafiła do sądu około trzech miesięcy temu.

Pod koniec czerwca Rosja wykorzystała sprawę Malinowa, aby oskarżyć Bułgarię o atakowanie ludzi, którzy „nie zgadzają się z antyrosyjską histerią i opowiadają się za ideą dobrego sąsiedztwa z Federacją Rosyjską”. Poinformowała o tym w specjalnym oświadczeniu rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa, rozpowszechnionym przez agencję TASS.

Afera szpiegowska w Sofii rozpoczęła się jesienią 2019 r. od aresztowania Nikołaja Malinowa, który jako pierwszy został oskarżony o szpiegostwo na rzecz Rosji. Sprawa nabrała międzynarodowego rozgłosu po bezpośredniej interwencji zarówno Moskwy, jak i Waszyngtonu.

Malinow uzyskał zgodę na podróż do Moskwy od sędziego Andona Mitalowa, który zniósł jego zakaz opuszczania kraju. Prezydent Władimir Putin osobiście odznaczył oskarżonego o szpiegostwo Bułgara rosyjskim Orderem Przyjaźni, przyznawanym za umacnianie pokoju, przyjaźni, współpracy i wzajemnego zrozumienia między narodami.

Kilka miesięcy później USA uznały sędziego Mitalowa za skorumpowanego i zakazały mu wjazdu na terytorium amerykańskie.

(Krassen Nikolov | EURACTIV.bg | tłum. Ewelina Załuska)

BUKARESZT

Dni premiera Citu są policzone? Kilka dni po tym, jak premier Rumunii Florin Citu został wybrany na przewodniczącego największej rumuńskiej partii centroprawicowej PNL, polityk opuścił przed czasem konferencję prasową ze względu na niewygodne dla niego pytania o rządowych koalicjantów.

Pomimo nieoficjalnego sojuszu w sprawie opóźniania zgłoszonego przez centrową partię USR PLUS i skrajne prawicową AUR wniosku o wotum nieufności dla rządu socjaliści z ugrupowania PSD również zgłosili odrębny wniosek o wotum nieufności dla gabinetu premiera Citu.

Głosowanie dotyczące wotum zgłoszonego przez PSD odbędzie się we wtorek (5 października) Jeśli wotum zyska poparcie parlamentu, rząd będzie pełnił swoje rolę do czasu wybrania nowego gabinetu.

Plany partii mogących zagłosować za wotum nieufności różnią się jednak od siebie. PSD zależy na przyspieszonych wyborach, USR PLUS na kontynuowaniu koalicji rządzącej, tylko z innym premierem.

Citu zaprosił polityków z USR PLUS na rozmowy, chociaż ci wielokrotnie powtarzali, że nie chcą być w rządzie, któremu przewodziłby obecny premier.

(Bogdan Neagu | EURACTIV.ro, tłum. Bartłomiej Sieniawski)

Rumunia: Były lider socjaldemokratów wypuszczony z więzienia

Polityk twierdzi, że był „więźniem politycznym”.

ZAGRZEB

Członkowie Karty Adriatyckiej (A5) chcą poprawy interoperacyjności sił zbrojnych. „Dążymy do zwiększenia bezpieczeństwa w regionie poprzez ścisłą współpracę, spotkania i udział w ćwiczeniach. Dużą pomoc uzyskujemy od amerykańskiego dowództwa europejskiego, które organizując ćwiczenia dla członków A5 zwiększa interoperacyjność, wzmacnia siły zbrojne państw członkowskich i docelowo umacnia i stabilizuje cały region”, powiedział szef Sztabu Generalnego Chorwackich Sił Zbrojnych admirał Robert Hranj podczas konferencji szefów sztabów sił zbrojnych Karty Adriatyckiej, która odbyła się w Podstranie, na obrzeżach nadmorskiego miasta Split.

Gen. broni Michael Howard, zastępca dowódcy amerykańskiego dowództwa europejskiego, z zadowoleniem przyjął wysiłki członków A5 na rzecz poprawy interoperacyjności ich sił zbrojnych. Howard docenił wkład państw członkowskich w zwiększenie gotowości NATO, podkreślając wkład Chorwacji poprzez ćwiczenia Astral Knight 21, Immediate Response 21 i Adriatic Thunder.

Karta Adriatycka to regionalna inicjatywa bezpieczeństwa i obrony, zapoczątkowana w 2003 r., obejmująca Albanię, Chorwację, Macedonię Północną i Stany Zjednoczone. Jej celem jest wsparcie państw członkowskich w procesach integracji euroatlantyckiej.

Do inicjatywy przyłączyły się później Czarnogóra oraz Bośnia i Hercegowina, a Serbia, Słowenia i Kosowo uczestniczą w jej spotkaniach jako obserwatorzy.

(Željko Trkanjec | EURACTIV.hr | tłum. Kinga Wysocka)

 

BELGRAD | SARAJEWO | PODGORICA | TIRANA | PRISZTINA | SKOPJE

Dyplomaci: UE nie daje już gwarancji członkostwa we Wspólnocie państwom bałkańskich. Unia Europejska, obawiając się reakcji polityków w państwach członkowskich, nie może już zgodzić się na danie gwarancji przyszłego członkostwa we Wspólnocie sześciu państwom bałkańskim, którym kiedyś obiecała miejsce w organizacji – wynika ze słów czterech dyplomatów oraz wewnętrznego dokumentu.

Impas związany z deklaracją o szczycie przywódców UE i Bałkanów (który będzie miał miejsce 6 października w Słowenii) jest słabym punktem unijnej strategii włączenia Serbii, Kosowa, Bośni i Hercegowiny, Czarnogóry, Albanii oraz Macedonii Północnej do Wspólnoty. Zbiegł się on dodatkowo z wybuchem napięcia na granicy kosowsko-serbskiej.

Na szczycie UE planowała powtórzyć swoją, złożoną 18 lat temu, obietnicę, że „jednoznacznie poprze proeuropejski kurs Bałkanów Zachodnich”, tak wynika z projektu deklaracji o szczycie z 11 września, którą przedstawiła Agencja Reutera. Dyplomaci stwierdzili, że tekst przeszedł co najmniej dwie rundy rozmów bez porozumienia.

Państwa Wspólnoty nie ujawniły swojego stanowiska, ale bogate kraje z północy i zachodu kontynentu, takie jak Dania, Francja i Holandia, obawiają się powtórki pospiesznej akcesji Rumunii i Bułgarii do UE w 2007 r. oraz źle zarządzanej migracji pracowników z Europy Wschodniej do Wielkiej Brytanii, która zwróciła wielu mieszkańców Wysp przeciwko UE.

Bułgaria natomiast sprzeciwia się przyłączeniu Macedonii Północnej z powodu sporów językowych, historycznych i kulturowych.

Nawet jeżeli coś zostanie ostatecznie uzgodnione, to cała sytuacja odzwierciedla paraliż w planie UE dotyczącym zbudowania „krągu przyjaciół” od Ukrainy po Tunezję poprzez oferowanie bliższych więzi, handlu i pomocy.

Zamiast tego z  inwestycjami i wpływami wkroczą na Bałkany jeszcze silniej Chiny oraz Rosja. W styczniu Serbia była pierwszym europejskim krajem, który otrzymał chińskie szczepionki przeciw COVID-19 do masowych szczepień.

Zgodnie ze słowami dyplomatów, UE zaostrza również pośrednio napięcia w regionie liczącym 20 milionów ludzi, ponieważ obywatele państw bałkańskich „marzyli o przystąpieniu do UE po wojnach etnicznych w latach 90., kiedy nastąpił rozpad Jugosławii”. Więcej już wkrótce na EURACTIV.pl

(Euractiv.hr, Reuters | tłum. Paweł Natorski)

Angela Merkel odwiedzi kraje Bałkanów Zachodnich. "Serbia i region są wysoko w niemieckiej agendzie"

Kanclerz Niemiec uda się m.in. do Belgradu, gdzie porozmawia z prezydentem Serbii o współpracy oraz integracji tego kraju z UE.

BELGRAD

Serbski minister obrony: Armia nie wkroczyła tam, gdzie nie powinna. Serbska armia „nie wkroczyła nigdzie tam, gdzie nie powinna”, powiedział we wtorek (28 września) minister obrony Nebojsa Stefanović, dodając, że prezydent Aleksandar Vučić wydał rozkaz wzmożenia ostrzeżenia jednostek armii serbskiej w całej Strefie Bezpieczeństwa naziemnego wzdłuż linii administracyjnej z Kosowem.

Armia „jest gotowa do obrony naszych obywateli”, a podwyższony stan gotowości i obecności wzdłuż linii administracyjnej z Kosowem „jest przede wszystkim mechanizmem prewencyjnym”, dodał minister obrony.

Przejścia administracyjne Jarinje i Brnjak na północy Kosowa zostały zablokowane przez Serbów, którzy protestowali przeciwko decyzji Prisztiny o zakazie serbskich tablic rejestracyjnych.

Kilka pojazdów opancerzonych specjalnej jednostki policji zostało rozmieszczonych w pobliżu przejścia administracyjnego Jarinje, podczas gdy pięciu członków międzynarodowych sił pokojowych NATO w Kosovie (KFOR) w poniedziałek (27 września) rozpoczęło tam wzmożone patrole.

///

Moskwa z niepokojem obserwuje narastające napięcia, „które zostały sprowokowane nieodpowiedzialnymi działaniami władz Kosowa”, powiedziała rzeczniczka rosyjskiego minister spraw zagranicznych Maria Zaharowa. „Dzisiaj stało się oczywiste, że wydarzenia idą w złym kierunku”, powiedziała Zacharowa w pisemnym oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej rosyjskiego MSZ.

Zaharova powiedziała, że ​​działania „strategów” Prisztiny nie były krytykowane ani przez Brukselę, ani Waszyngton. „Podkreślamy jeszcze raz – siły NATO w Kosowie i Metohiji oraz misja UE mają niezbędne mandaty, aby zapobiegać bezprawiu, a zatem ponoszą pełną odpowiedzialność za ochronę ludności cywilnej, zachowanie pokoju i bezpieczeństwa”.

Rzeczniczka Rosji powiedziała również, że nadszedł czas, aby zastosować „energiczną presję na administrację w Prisztinie, aby wycofać siły policyjne z północnego Kosowa i zapobiec przekształceniu się w otwarty konflikt”

(EURACTIV.rs | betabriefing.com | tłum. Kinga Wysocka)

Kosowo wzywa Indie do uznania niepodległości. „To nie Kaszmir”

Prezydent Vjosa Osmani oceniła, że sposób uzyskania niepodległości przez Kosowo odróżnia kraj od innych separatystycznych regionów, takich jak m.in. Kaszmir.