Europejski Nakaz Aresztowania dla Carlesa Puigdemonta

Zwolennicy niepodległości Katalonii, źródło: Wikipedia

Zwolennicy niepodległości Katalonii, źródło: Wikipedia

Sąd Najwyższy Hiszpanii wydał w czwartek 2 listopada zgodę na Europejski Nakaz Aresztowania (ENA) dla premiera Katalonii Carlesa Puigdemonta i jego czterech ministrów. Wcześniej tego dnia nie stawili się bowiem na przesłuchaniu w sądzie.

Puigdemont nie zamierza stawić się przed sądem w Madrycie

Zdymisjonowany przez hiszpański rząd przewodniczący lokalnych władz Katalonii przebywa na terenie Belgii. Zaprzecza jakoby zbiegł z Barcelony i miał zamiar ubiegać się o azyl polityczny. Jednocześnie nie ma zamiaru zjawić się w Madrycie, aby zostać przesłuchanym przez Audiencia National (Sąd Narodowy), …

Prokurator oskarża byłych liderów niepodległościowych o zachęcanie mieszkańców Katalonii do „aktywnej rebelii” w celu doprowadzenia do secesji regionu. Przypomina, że katalońscy przywódcy ignorowali wszystkie decyzje sądownictwa, w tym zakaz organizowania referendum niepodległościowego 1 października.

Sześcioro parlamentarzystów z prezydium przed sądem

W ramach procedury sądowej, rozpoczętej po ogłoszeniu niepodległości Katalonii, przed sądem w Barcelonie stawiło się natomiast wczoraj sześcioro byłych członków prezydium regionalnego parlamentu. Na znak poparcia dla urzędników pod siedzibą regionalnego rządu Puigdemonta tysiące osób manifestowało wznosząc proniepodległościowe hasła.

Nakaz obejmuje – poza Carlesem Puigdemontem – czworo polityków z jego gabinetu: Antoniego Comina, Clarę Ponsati, Meritxell Serrat i Lluisa Puiga. Wszyscy oni są obecnie w Brukseli. Adwokat Puigdemonta zapowiedział, że jego klient będzie współpracował z hiszpańskimi i belgijskimi władzami.

Barcelona za rządem Puigdemonta

Tymczasem rada miejska Barcelony przyjęła w czwartkowym głosowaniu uchwałę uznającą odwołany przez Madryt gabinet Carlesa Puigdemonta za jedyny prawowity rząd Katalonii, a lokalny parlament – wybrany w głosowaniu w 2015 r. – „za jedynego prawowitego reprezentanta ludu Katalonii”.

We wczorajszym wystąpieniu wiceburmistrz Barcelony Gerardo Pisarello przyznał, że rząd Puigdemonta złamał prawo, ale jak podkreślił, nie stanowi to wystarczającego powodu, by Madryt odwoływał go z pełnionych funkcji (kataloński rząd złamał prawo podczas głosowań w dniach 6 i 7 października nad ustawami o referendum i tzw. Akcie Przejściowym).

Puigdemont: Nie szukam azylu w Belgii

Zdymisjonowany przez rząd Hiszpanii przewodniczący lokalnych katalońskich władz udał się wraz z grupą współpracowników do Brukseli. Jak poinformował jego adwokat „nie jest to ucieczka przed grożącym mu w Barcelonie aresztowaniem”. Prawo w Belgii dopuszcza jednak możliwość, aby obywatele innego państwa …

Hiszpańscy komentatorzy zwracają uwagę na zmianę nastawienia burmistrz Barcelony Ady Colau i jej lewicowego ugrupowania Wspólna Barcelona wobec polityki rządu Puigdemonta. Dotychczas byli oni bowiem sceptycznie nastawieni do organizowania referendum niepodległościowego, które odbyło się 1 października i uczestniczyli w październikowych protestach poparcia dla jedności Hiszpanii.

Zarzuty dla byłych przywódców

W sobotę rano Madryt opublikował w internecie decyzję dotyczącą odwołania Puigdemonta, 12 ministrów jego gabinetu i ponad 130 wysokich rangą katalońskich urzędników. Równocześnie opublikowano daty przedterminowych wyborów parlamentarnych w Katalonii – odbędą się 21 grudnia.

W poniedziałek hiszpański prokurator generalny Jose Manuel Maza zapowiedział, że w związku z ogłoszeniem przez Katalonię niepodległości zamierza postawić byłym przywódcom tego regionu zarzuty. W czwartek prokuratura generalna Hiszpanii zwróciła się do Sądu Najwyższego w Madrycie o areszt tymczasowy dla ośmiu przedstawicieli zdymisjonowanych władz Katalonii, m.in. byłego wicepremiera regionu Oriola Junquerasa.