Europejska centroprawica chce wyrzucić ze swoich szeregów Orbána

Viktor Orban na zjeździe Europejskiej Partii Ludowej w 2012 r., źródło: Flickr/European People's Party (CC BY 2.0)

Przewodniczący 13 europejskich partii zrzeszonych w centroprawicowej Europejskiej Partii Ludowej napisali wspólny list, w którym zaapelowali o wykreślenie węgierskiego Fideszu z listy członkowskich ugrupowań. Jest to protest przeciwko specjalnym uprawnieniom, jakie parlament w Budapeszcie przyznał premierowi Orbánowi.

 

Za nowymi przepisami zagłosowało w poniedziałek (30 marca) 2/3 posłów, głównie z rządzącej partii Fidesz. Cała opozycja zagłosowała przeciwko, ale to nie wystarczyło. Na mocy nowej ustawy rząd może stan wyjątkowy przedłużać bez jakiegokolwiek terminu, choć ustawę może też zawiesić parlament, ale znów większością 2/3 głosów. Jednak w innych sprawach posłowie głos de facto utracili, bowiem obrady parlamentu można w każdej chwili zawiesić.

Rząd i premier uzyskali natomiast prawo do wydawania dekretów z mocą ustaw. Zgoda parlamentu nie będzie w ich przypadku potrzebna. Dodatkowo ustanowiono wysokie kary za „szerzenie fake newsów”. Można będzie za to trafić do więzienia nawet na 5 lat. Z kolei za złamanie warunków obowiązkowej kwarantanny grozi nawet 8 lat więzienia.

Nowe przepisy mają według węgierskich władz służyć walce z epidemią koronawirusa. Węgierska opozycja przekonuje jednak, że chodzi jedynie o nadanie premierowi Viktorowi Orbánowi nowych uprawnień, aby umocnić jego władzę. Wyraża też obawy o wolność mediów, ponieważ zdaniem opozycyjnych polityków przepis o wysokich karach za fake newsy może służyć do kneblowania niepokornych wobec władz dziennikarzy.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

KE miękko potraktowała Orbána

Węgierska ustawa rozszerzająca znacznie uprawnienia szefa rządu została dostrzeżona przez Komisję Europejską, ale Bruksela zareagowała wyjątkowo łagodnie. Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen stwierdziła jedynie we wtorkowym oświadczeniu, że „nadzwyczajne przepisy we wszystkich krajach muszą być współmierne, ograniczone w czasie, respektujące swobodę słowa i wolne media”. Ale nie wymieniła wprost Węgier, ani żadnego innego kraju członkowskiego.

„Komisja Europejska dyskutowała dziś o nadzwyczajnych przepisach przyjmowanych w związku z epidemią w krajach członkowskich. Komisja będzie monitorować tę sytuację w duchu współpracy” – powiedział tylko na późniejszej konferencji prasowej rzecznik KE Eric Mamer. Budapeszt odpowiedział jedynie, że „w pełni zgadza się z tym, że krajowe przepisy muszą być zgodne z praworządnością”. „Nasze takie są” – stwierdził rzecznik Orbana Zoltan Kovacs.

Ostrożna reakcja KE została skrytykowana m.in. przez prasę w Niemczech. Brukselę za faktyczny brak reakcji skrytykowały m.in. „Die Welt” i „Süddeutsche Zeitung”. Drugi z tych dzienników napisał, że „w środku Unii Europejskiej Viktor Orbán demonstruje, jak szybo demokracja może zostać przekształcona w autokrację”.

Węgry i koronawirus: Viktor Orban z nowymi szerokimi uprawnieniami

Węgierski parlament przyznał premierowi tego kraju nowe szerokie uprawnienia na czas pandemii koronawirusa.

FIDESZ zostanie wyrzucony z EPL?

Ale reakcja Europejskiej Partii Ludowej (która zrzesza także Fidesz) może być ostrzejsza. W środę przewodniczący EPL Donald Tusk napisał do ugrupowań tworzących centroprawicową międzynarodówkę, że „wkrótce przyjdzie czas, gdy przeciwnicy wyrzucenia Fideszu z EPL będą musieli ponownie przemyśleć swoje stanowisko”. Teraz na jego stanowisko odpowiedziało we wspólnym liście 13 szefów zrzeszonych w tej chadeckiej grupie politycznej.

Stwierdzili oni, że węgierska ustawa o stanie nadzwyczajnym to „jawne naruszenie podstawowych zasad liberalnej demokracji oraz wartości europejskich”. „Chcemy wyrazić nasze pełne poparcie dla przewodniczącego Tuska oraz całego kierownictwa EPL, które chce utrzymać spoistość naszej rodziny politycznej. Wzywamy więc do wydalenia FIDESZ-u zgodnie z art. 9 statutu Europejskiej Partii Ludowej” – napisano w liście pod którym podpisali się m.in. premier Grecji Kyriakos Mitsotakis (który kieruje partią Nowa Demokracja) czy norweska premier Erna Solberg (która kieruje w swoim kraju Partią Konserwatywną). Artykuł 9. precyzuje m.in. procedurę usuwania ugrupowania z EPL.

Pozostali sygnatariusze listu reprezentują także czeską partię TOP 09, fińską Partię Koalicji Narodowej, duńską Konserwatywną Partię Ludową, litewski Związek Ojczyzny-Litewscy Chrześcijańscy Demokraci, słowacką partię Spolu (Razem), szwedzkich Chrześcijańskich Demokratów oraz Umiarkowaną Partię Koalicyjną, holenderski Apel Chrześcijańsko-Demokratyczny, luksemburską Chrześcijańsko-Społeczną Partię Ludową, a także belgijskie Centrum Demokratyczno-Humanistyczne oraz Chrześcijańskich Demokratów i Flamandów.

Ukraina: Walka z koronawirusem rozpoczęta od wymiany ministra zdrowia

Reforma rolna, Donbas, koronawirus. Na Ukrainie kryzys epidemiologiczny zbiegł się w czasie z kryzysem politycznym.

Co z reakcją polityków z Niemiec, Francji i Hiszpanii?

Inicjatorem listu jest szwedzka Umiarkowana Partia Koalicyjna i jej lider Ulf Kristersson. Choć nie podpisali się pod dokumentem szefowie zrzeszonych w EPL partii z największych państw członkowskich UE – niemieckiej Chrześcijańskiej Unii Demokratycznej (CDU), francuskich Republikanów oraz hiszpańskiej Partii Ludowej – list można potraktować jako ważny wniosek o wykluczenie Fideszu z EPL, ponieważ przytaczany artykuł 9 wymaga zaangażowania przynajmniej 7 ugrupowań z przynajmniej 5 państw członkowskich. Oba te warunki z naddatkiem wypełnia list 13 ugrupowań.

Nie ma wśród nich jednak także polskich partii politycznych zrzeszonych w EPL – Platformy Obywatelskiej oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Szwedzki europoseł Tomas Tobé z Umiarkowanej Partii Koalicyjnej, który z ramienia swojego ugrupowania został wyznaczony na koordynatora całej sprawy, stwierdził, że obecnie „znajduje się w gestii Donalda Tuska to, czy nada sprawie dalszy bieg”. Dodał, że choć brakuje pod listem podpisu polityków niemieckich, francuskich czy hiszpańskich, to jednak „oni także wyrażali krytyczne podejście do działań Viktora Orbana”. „Zobaczymy teraz reakcję wszystkich na ten list” – stwierdził Tobé.

W marcu 2019 r. Fidesz został już zawieszony w prawach członka EPL. Doszło do tego z powodu naruszania przez węgierski rząd praworządności oraz prezentowana antyunijnej retoryki, zwłaszcza w kwestii polityki migracyjnej. W związku z tą decyzją przedstawiciele Fideszu nie mogą brać udziału w jakimkolwiek spotkaniu partii, stracili prawo głosu na zjazdach EPL oraz możliwość wysuwania kandydatów na europejskie stanowiska. Nie udało się jednak wewnątrz centroprawicowej międzynarodówki uzgodnić usunięcia węgierskiej partii. Europosłowie reprezentujący koalicję Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP) dalej zasiadają także we frakcji EPL w Parlamencie Europejskim – jest ich 12.

Koronawirus: Czy szczepienia przeciw gruźlicy ograniczają śmiertelność?

W krajach, gdzie od wielu lat prowadzi się program powszechnych szczepień przeciw gruźlicy notowane jest mniej zachorowań na COVID-19 i zdecydowanie niższa śmiertelność.