EPP o Brexicie, migrantach i planach na przyszłość

Antonio Tajani (l) i Joseph Daul// Źródło: EPL

Do Brukseli przyjechali dziś (15 grudnia) członkowie Europejskiej Partii Ludowej. Politycy dyskutowali o bieżących problemach Unii Europejskiej, m. in. relacjach z Turcją, Brexicie i kryzysie migracyjnym.

 

Dziś (15 grudnia) w Brukseli odbywa się szczyt Europejskiej Partii Ludowej. Prócz ustalenia pozycji partii w najważniejszych kwestiach dla całej Unii Europejskiej, jest on też okazją do omówienia wewnętrznych spraw tej największej frakcji w Parlamencie Europejskim, m. in. wyników jej wtorkowych prawyborów kandydata na przewodniczącego PE.

Po pierwsze Brexit

„Londyn nie wysyła w kontekście wyjścia z Unii Europejskiej żadnych konkretnych sygnałów. Cały czas czekamy na oficjalne stanowisko odnoszące się do art. 50 [Traktatu o Unii Europejskiej – red.], które pokaże nam czego chce Wlk. Brytania i jak widzi naszą wspólną przyszłość. Strona unijna wywiązała się ze swoich obowiązków w tej kwestii” – podkreślał w rozmowie z EurActiv.pl przewodniczący EPP Manfred Weber.

>> Czytaj więcej o Brexicie

Nieco ostrzej komentował temat rzecznik prasowy EPP Siegfried Mureșan. Rozmawiając z EurActiv.pl o Brexicie, odniósł się do głosów mówiących o chęci uczestniczenia Wlk. Brytanii w wolnym rynku UE. „Jeśli Brytyjczycy chcą dalej uczestniczyć w wolnym rynku muszą za to zapłacić – tak jak robią to Norwedzy. Wiem, że chcieliby uniknąć ponoszenia kosztów z ich strony, ale nie możemy na to pozwolić. Rynek unijny jest większy od brytyjskiego. Nawet jeśli teraz ich gospodarka świetnie prosperuje Brytyjczycy potrzebują nas bardziej, niż my potrzebujemy ich” – tłumaczył Mureșan.

Polityka poza Unią

EPP będzie też formułować też swoje stanowisko w kwestii polityki zagranicznej UE. Dwa główne aspekty, na których chce się skupić, to migranci i relacje z Turcją. Oba łączą się w dyskusji na temat umowy z Turcją i jej prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana.

Jak stwierdził Mureșan, Erdoğan „to zły człowiek, nie zgadzamy się z nim na wielu polach, ale wywiązuje się z umowy dotyczącej migrantów. Dzięki niej udało się zmniejszyć liczbę tych, którzy każdego dnia wkraczają do Europy. Teraz potrzebujemy podobnej umowy z krajami Afryki Północnej. Takie porozumienie zatrzyma przesiedleńców w granicach krajów wybrzeża i zatrzyma falę zalewającą Włochy” – podkreślał rzecznik EPP.

>> Czytaj więcej o umowie z Turcją

Sprawy wewnętrzne

Jednym z tematów dzisiejszych rozmów przedstawicieli Europejskiej Partii Ludowej był również wynik prawyborów w tej frakcji. W efekcie wtorkowego (13 grudnia) głosowania, kandydatem EPP na przewodniczącego Parlamentu Europejskiego został Antonio Tajani, członek włoskiej centroprawicowej partii Forza Italia.

Tajani, były rzecznik prasowy byłego premiera Włoch Silvio Berlusconiego, pokonał w prawyborach Francuza Alaina Lamassoure’a, pochodzącą z Irlandii Mairead McGuinness i słoweńskiego polityka Alojzego Peterle. W styczniu razem z kandydatem Europejskich Socjalistów i Demokratów (S&D) Giannim Pittellą stanie do wyścigu o fotel przewodniczącego PE.

>> Czytaj więcej o prawyborach w EPP

Jedną z omawianych kwestii był też wybór Donalda Tuska jako kandydata EPP na przewodniczącego Rady Europejskiej na kolejną dwuletnią kadencję. Obecna mija z końcem maja 2017 r.

Obecny na szczycie unijny komisarz ds. europejskiej polityki sąsiedztwa i negocjacji ws. rozszerzenia Johannes Hahn powiedział EurActiv.pl, że Tusk to „odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu”. Podobnego zdania jest także rzecznik EPP. „Tusk dobrze służy Unii, dobrze służył także Polsce. Za jego rządów Polska była jedynym członkiem UE, który nie odnotował strat w czasie kryzysu w 2008 r.” – podkreślał Mureșan.

Polska nie poprze Tuska?

Na gruncie krajowym Tusk cieszy się jednak dużo mniejszym poparciem niż w Brukseli. Jak podało wczoraj (14 grudnia) radio RMF FM, informację o braku poparcia polskiego rządu dla kolejnej kadencji Tuska w Radzie miał usłyszeć podczas listopadowej wizyty w Polsce Joseph Muscat, premier Malty, która od 1 stycznia 2017 r. obejmie prezydencję w Radzie UE.