Emigranci z terrorystyczną przeszłością bez szans na azyl

City of Arvada Follow via flickr.com

Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że kraje członkowskie mogą odmówić przyznania azylu emigrantom w przeszłości powiązanym z grupami terrorystycznymi.

Dzisiaj (31 stycznia) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydal wyrok, na mocy którego wnioski ubiegających się o azyl mogą zostać odrzucone przez państwa Unii Europejskiej. Podstawą do odmowy schronienia mają być udowodnione powiązania z organizacjami terrorystycznymi w przeszłości. Dotyczy to także tych wnioskodawców, których rola ograniczała się do kwestii logistycznych.

Wyrok sądu

„Wniosek o udzielenie ochrony może zostać odrzucony, jeśli wnoszący o azyl uczestniczył w przeszłości w działaniach organizacji terrorystycznych. Uczestnictwo nie musi się ograniczać do dokonywania zamachu, zlecania go czy też zachęcania do jego popełnienia innych” – wyjaśnił sąd.  Oznacza to, że wyrok obejmuje także osoby zaangażowane w rekrutację nowych członków, odpowiadające za organizację i transport terrorystów przez granice oraz zajmujących się planowaniem ataków.

W orzeczeniu sąd powołał się na rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ z 2014 r. Dokument ten podnosił ważną kwestię powstawania nowych siatek terrorystycznych podczas wojny w Syrii i Iraku. Tworzyli je swobodnie poruszający się między granicami dżihadyści.

Sprawa fałszerza

Wyroku Trybunału dotyczący azylantów zapadł w sprawie Marokańczyka Mostafy Lounaniego. Belgijski sąd odmówił przyznania mu azylu, ponieważ w 2006 r. zajmował się fałszowaniem dokumentów dla marokańskiej grupy terrorystycznej rekrutującej bojowników chętnych pojechać do Iraku. Zdaniem sądu wnosił on o azyl, by uniknąć powrotu do ojczyzny, gdzie zostanie zapewne uznany za radykalnego islamistę i bojownika dżihadu.

Wcześniej belgijski sąd skazał Lounaniego na sześć lat więzienia za współpracę z miejscową komórką Marokańskiej Grupy Bojowników Islamskich (fr.: GICM, Groupe Islamique Combattant Marocain). Mimo że Marokańczyk nie uczestniczył w atakach osobiście, to zdaniem sądu jego pomoc w fałszowaniu dokumentów miała „wymiar międzynarodowy”.

Jednym z często pojawiających się w kontekście kryzysu migracyjnego wątków była przez długi czas obawa Europejczyków, że wśród przybywających na Stary Kontynent uchodźców mogą ukrywać się terroryści.