Dziś początek spotkania Grupy Arraiolos

Spotkanie Grupy Arraiolos na Malcie // źródło: prezydent.pl

Rozpoczynające się dziś (14 września) dwudniowe spotkanie prezydentów 12 państw UE na Malcie poświęcone będzie wspólnej refleksji nad przyszłością Europy – zapowiedział szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski.

 

Polski prezydent jest na Malcie już od wczorajszego wieczora, a towarzyszy mu w tej podróży małżonka Agata Kornhauser-Duda.

 

Wspólna refleksja nad przyszłością Europy

„Głównym celem spotkań Grupy jest wspólna refleksja nad przyszłością zjednoczonej Europy. Wśród tematów rozmów pojawiają się także aktualne zagrożenia i najważniejsze wyzwania dla Starego Kontynentu” – zapowiedział Krzysztof Szczerski. Spotkanie Grupy poprzedziło orędzie o stanie UE, które wczoraj wygłosił w PE szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

Juncker za federalizacją Europy: Orędzie o stanie Unii #SOTEU

 „Ja żyję projektem europejskim przez całe swoje życie, niezależnie od okoliczności, na dobre i na złe. (…) Byłem w Maastricht, w Amsterdamie, w Nicei, w Lizbonie. Odnosiłem z Europą sukcesy i z Europą cierpiałem, ale nigdy nie utraciłem miłości dla …

Prezydenci Austrii, Bułgarii, Chorwacji, Estonii, Grecji, Łotwy, Niemiec, Polski, Portugalii, Słowenii, Węgier, Włoch oraz Malty – gospodarza tegorocznego spotkania omówią tematy związane z rozwojem społeczno-gospodarczym Europy i kwestie związane z walką z ubóstwem oraz bezrobociem, zwłaszcza wśród młodych – sprecyzował prezydencki minister. Dodał, że zajmą się oni także polityką bezpieczeństwa w regionie Morza Śródziemnego w związku z kryzysem migracyjnym.

Według Szczerskiego Andrzej Duda spotka się także z prezydentem Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem, z którym – jak zapowiedział podczas swojej wtorkowej wizyty w Berlinie – zamierza rozmawiać m.in. o reparacjach wojennych.

Roszczenia Polski dot. reparacji wojennych

W zeszłym tygodniu Biuro Analiz Sejmowych orzekło, że Polsce należą się reparacje wojenne od Niemiec. Z prośbą o ekspertyzę prawną w tek kwestii poprosił BAS poseł PiS Arkadiusz Mularczyk.

Powraca kwestia reparacji wojennych dla Polski

Za tydzień (11 sierpnia) Biuro Analiz Sejmowych ma odpowiedzieć posłowi PiS Arkadiuszowi Mularczykowi czy Polska ma prawo domagać się od Niemiec odszkodowania za straty poniesione w czasie II wojny światowej. Strona niemiecka twierdzi, że kwestia ta została już dawno ostatecznie uregulowana, jednak po polskiej stronie temat ten powraca kolejny już raz.

Z 40-stronicowego dokumentu przygotowanego przez BAS wynika, że Polska poniosła największe w Europie straty osobowe i materialne (proporcjonalnie do liczby ludności i wartości majątku narodowego), a straty te wynikały z działań wojennych i niemieckiej polityki okupacyjnej (celowej i zorganizowanej eksterminacji ludności oraz pracy przymusowej i celowego niszczenia mienia, w tym m.in. zburzenie Warszawy).

Według Biura zasadne jest twierdzenie, że Polsce przysługują wobec Niemiec roszczenia odszkodowawcze w przeciwieństwie do tezy o ich wygaśnięciu lub przedawnieniu, która jest nieuzasadniona. Prawnicy z sejmowego biura analiz powołują się na konwencję haską z 1907 roku, przywołują także postanowienia konferencji w Poczdamie i działanie Niemiec wobec innych krajów dotkniętych II wojną światową.

BAS poinformowało ponadto, że z powojennych wyliczeń strat i szkód pod kątem własności państwowej i prywatnej spowodowanych przez Niemcy wynikało, że wyniosły one 258 miliardów przedwojennych złotych, czyli ówczesnych 48,8 miliardów dolarów amerykańskich. Natomiast jeśli chodzi o majątek trwały, to rachunek opiewa na 62 miliardy przedwojennych złotych.

W dokumencie Biura uwzględniono również ofiary w ludziach, sięgające 6 mln oraz 10 mln osób poszkodowanych przez niemiecką agresję. BAS podkreśliło także, że świadczenia wypłacone przez Niemcy polskim obywatelom są niewspółmierne do krzywd, które ich spotkały ze strony III Rzeszy. Kwota tych świadczeń wynosi bowiem jedynie 600 mln niemieckich marek, co nie stanowi a nawet 1 proc. sumy, jaką rząd RFN wypłacił krajom Europy Zachodniej, Izraelowi i USA.

Odpowiedź Niemiec ws. reparacji dla Polski

Na roszczenia Polski ws. reparacjach odpowiedziała rzeczniczka niemieckiego rządu Ulrike Demmer podkreślając, że „Niemcy poczuwają się do politycznej, moralnej i finansowej odpowiedzialności za II wojnę światową” i wypłaciły już reparacje „w znacznej wysokości za ogólne szkody wojenne, także dla Polski”. Podkreśliła ponadto, że kwestia ta została w przeszłości ostatecznie uregulowana, bo w 1953 r. „Polska wiążąco (…) zrezygnowała z dalszych świadczeń reparacyjnych dla całych Niemiec i w okresie późniejszym wielokrotnie to potwierdzała” – przypomniała w sierpniu rzeczniczka niemieckiego rządu.

Odpowiedź na roszczenia Polski przygotował także Bundestag. Niemiecki odpowiednik Biura Analiz Sejmowych przygotował opinię w tej sprawie na zlecenie wiceprzewodniczącego Bundestagu Johannesa Singhammera. Eksperci niemieckiego parlamentu uznali, że roszczenia wynikające z niemieckich zbrodni popełnionych podczas drugiej wojny światowej utraciły moc najpóźniej w momencie zawarcia traktatu 2+4 w 1990 roku.

Bundestag: Reparacje wojenne dla Polski nieuzasadnione

Reparacje wojenne na rzecz Polski za straty podczas II wojny światowej są nieuzasadnione – stwierdzili eksperci Bundestagu w opinii zleconej przez wiceprzewodniczącego izby niższej niemieckiego parlamentu.

Arkadiusz Mularczyk uznał ekspertyzę Bundestagu za beletrystykę. „Nie jest przez nikogo podpisana. (…) Nie opiera się na żadnej publikacji w języku polskim, nie przedstawia oficjalnego stanowiska władz niemieckich i Bundestagu” – argumentuje. Poseł PiS przewiduje też, że Niemcy podejmą z Polską grę, żeby opóźnić rozpoczęcie rozmów na najwyższym szczeblu. „Jeśli Niemcy chcą prawdziwego pojednania z Polską, muszą zadbać o zwrot tego, co zostało zagrabione” – podkreślił w najnowszym wydaniu „Rzeczpospolitej”.

Temat reparacji przywołał prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas lipcowej konwencji Zjednoczonej Prawicy. Stwierdził wtedy, że Polska nigdy nie otrzymała odszkodowania za gigantyczne szkody wojenne, których „tak naprawdę nie odrobiliśmy do dziś”. Podobnego zdania jest wielu polityków PiS, w tym minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, którego zdaniem z prawnego punktu widzenia Niemcy są bezdyskusyjnie winne Polsce reparacje, a państwo polskie nigdy nie zrzekło się praw do odszkodowania za straty wojenne.

Nastroje studziła premier Beata Szydło. „Na razie nie ma ostatecznej decyzji rządu ws. podjęcia kwestii reparacji wojennych od Niemiec. Trwa dyskusja polityczna” – powiedziała w jednym z wywiadów prasowych. Zastrzegła jednak, że „państwo polskie ma obowiązek upomnieć się o swoje krzywdy”.

Spotkanie polsko-maltańskie

Jeszcze przed rozpoczęciem obrad w Valletcie polski prezydent spotka się z prezydent Malty Marie-Louise Coleiro Precą i premierem tego kraju Josephem Muscatem. „Tematem rozmów będą kwestie dwustronne, w tym rozwój relacji gospodarczych, tematyka bezpieczeństwa, a także współpraca na arenie międzynarodowej, z uwzględnieniem bieżącej agendy unijnej” – poinformował Szczerski.

Pierwsze nieformalne spotkanie prezydentów państw grupy Arraiolos odbyło się w październiku 2003 roku, kiedy na zaproszenie ówczesnego prezydenta Portugalii Jorge Sampaio przywódcy spotkali się w miejscowości Arraiolos. Dziesięć lat później (w 2013 r.) spotkanie Grupy miało miejsce w Krakowie.