Dania wysłała wojsko na granicę z Niemcami

Duńscy żołnierze podczas ćwiczeń na poligonie, źródło Flickr

Duńscy żołnierze podczas ćwiczeń na poligonie, źródło Flickr

Od piątku na przejściach granicznych w Danii oraz w najbardziej newralgicznych punktach w kraju rozmieszanych jest stopniowo 160 uzbrojonych żołnierzy. Mają wesprzeć policję w zabezpieczaniu i patrolowaniu miejsc szczególnie narażonych na niebezpieczeństwo. Wśród zadań powierzonych wojsku nie ma jednak kontroli dokumentów.

 

Uzbrojeni żołnierze pojawili się na południu kraju na granicy z Niemcami. Wśród miejsc, jakie mają zabezpieczać znalazła się też m.in. Wielka Synagoga w centrum Kopenhagi. To tam doszło w lutym 2015 r. do próby zamachu z użyciem broni palnej, przeprowadzonej przez Duńczyka o palestyńskich korzeniach. W wyniku ataku zginął wówczas jeden z ochroniarzy synagogi.

Decyzja rządu w Kopenhadze o użyciu wojska do wzmocnienia ochrony to pierwsze pojawienie się uzbrojonych duńskich żołnierzy w przestrzeni publicznej kraju od końca II wojny światowej. Dotąd wojsko z bronią w ręku chroniło jedynie królewski pałac Amalienborg w stolicy. Warta ta ma jednak głównie znaczenie honorowe.

Dania będzie współpracować z Europolem

Udało się osiągnąć porozumienie w sprawie związków Danii z unijnym wymiarem sprawiedliwości. Donald Tusk i Jean Claude Juncker przedstawili rządowi w Kopenhadze propozycję osobnej umowy.

Duńska policja przemęczona

O wsparcie armię poprosiła sama policja, która narzeka na brak funkcjonariuszy. Duńskie służby policyjne to obecnie ok. 10,5 tys. funkcjonariuszy. Ich liczba zmniejszyła się w ostatnich 6 latach o około pół tysiąca. Jednocześnie w związku z kryzysem migracyjnym i wzrostem zagrożenia terrorystycznego przybyło obowiązków. Duńscy policjanci nie tylko bowiem zajmują się egzekwowaniem prawa, ale także kontrolami granicznymi. Jak ustalił dziennik „Berlingske” liczba nadgodzin w duńskiej policji przekroczyła 371 tys. Dlatego na granicach wspierają już policjantów członkowie Gwardii Krajowej (Hjemmeværnet). Uzbrojone wojsko ma dodatkowo poprawić sytuację.

Dyskusja na temat użycia żołnierzy do wzmocnienia ochrony granic oraz lepszego zabezpieczenia kilku punktów w kraju trwała niemal rok. Na razie nie wiadomo jak długo wojsko ma wspierać policję. Premier Lars Løkke Rasmussen zapewniał, że żołnierze mają odpowiadać jedynie za wzmocnienie ochrony i nie będą zajmować się kontrolowaniem dokumentów. Obawy o to przedstawił premier graniczącego z Danią niemieckiego landu Szlezwik-Holsztyn Daniel Günther, który argumentował, że niewprawieni żołnierze spowalnialiby kontrole i zwiększyli kolejki na przejściach granicznych. Kopenhaga w zakresie dozwolonym przez Traktat z Schengen przywróciła kontrole graniczne w styczniu 2016 r. z obawy przed masowym napływem uchodźców.

Dania: UE karze nas za sukcesy w ograniczaniu emisji gazów.

UE chce zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych przez sektor rolniczy. Sprzeciwia się temu Dania, którą wcześniejsze samodzielne działania w tym zakresie stawiają teraz na gorszej pozycji.
 

W poniedziałek 17 lipca Rada Unii Europejskiej przyjęła poprawkę do protokołu z Göteborga z 1999 r. …

Decyzja rządu Danii spotkała się z krytyką niektórych organizacji pozarządowych. Zdaniem działaczy lewicowej fundacji Demokratiske Tanker, wysłanie uzbrojonego wojska na granicę oraz ulice miast to „zbyt poważne działanie obliczone na wywołanie jedynie politycznego efektu”. Wyrazili oni także obawy o to, że nawet jeśli sytuacja w Europie się nie zmieni, żołnierze nie wrócą do koszar.

Tymczasem nad podobnym rozwiązaniem, wzmocnieniem patroli policyjnych przez wojskowe, debatuje się także w Szwecji.