Czołowi europosłowie: brytyjska propozycja ws. obywateli UE „niewypałem”

Gianni Pittella, Manfred Weber i Guy Verhofstadt

Przewodniczący frakcji S&D, EPL i PLDE (od lewej): Gianni Pittella, Manfred Weber i Guy Verhofstadt// Źródło: Twitter/ALDE Party

Propozycja Wlk. Brytanii dotycząca praw obywateli Unii Europejskiej po uprawomocnieniu się Brexitu to niewypał – tak uważają najważniejsi deputowani do Parlamentu Europejskiego we wspólnym tekście na łamach „The Guardian”.

 

W poniedziałkowym (10 lipca) artykule na łamach brytyjskiego dziennika „The Guardian” czołowi europosłowie z różnych politycznych frakcji przedstawili stanowisko ws. oferty gabinetu premier Theresy May w celu zagwarantowania praw obywateli Unii Europejskiej zamieszkujących Wlk. Brytanię po Brexicie. Już sam tytuł tekstu wyraża pogląd polityków na propozycję Londynu: „Ulepszcie ofertę dla obywateli UE albo zawetujemy porozumienie”.

„Nowy mistrz biurokracji”

Autorami artykułu jest dziewięciu prominentnych europosłów, wśród nich szef frakcji PLDE i negocjator Brexitu z ramienia PE Guy Verhofstadt, przewodniczący dwóch największych frakcji w Parlamencie Europejskim Manfred Weber (EPL) i Gianni Pitella (S&D), szefowie dwóch innych parlamentarnych frakcji, a także członkowie grupy PE ds. Brexitu, w tym polska europosłanka Danuta Hübner (PO/EPL).

„W Parlamencie Europejskim zaakceptowaliśmy fakt, że decyzja o Brexicie była wyborem demokratycznym, ale nigdy nie byliśmy przekonani, że Brexit będzie pozytywnym przedsięwzięciem w znaczeniu gospodarczym – nie dla pozycji Europy i Wlk. Brytanii w świecie oraz, co najważniejsze, nie dla obywateli” – podkreślają na początku tekstu europosłowie.

W dalszej części artykułu autorzy porównują dwie propozycje dotyczące praw obywateli UE na terenie Wlk. Brytanii. Z jednej strony, głównego negocjatora Brexitu z ramienia Komisji Europejskiej Michela Barniera, który opowiada się za równymi prawami i ochroną, którymi cieszą się Brytyjczycy i Europejczycy dzięki unijnym regulacjom. A z drugiej brytyjskiego gabinetu konserwatystów, który proponuje przyznanie obywatelom państw członkowskich UE status „obywateli państw trzecich” w Wlk. Brytanii. Zdaniem deputowanych, oferta gabinetu premier May przynosi ze sobą realne ryzyko stworzenia „obywatelstwa drugiej kategorii”. „Ta propozycja stoi w sprzeczności nawet z manifestem Vote Leave, który obiecywał, że obywatele UE będą traktowani nie gorzej niż obecnie” – zwrócili uwagę autorzy tekstu.

Propozycja brytyjska zakłada również, że każdy członek rodziny (w tym także dzieci) będzie musiał złożyć oddzielne dokumenty o „statusie zameldowania”, a osoby niespełniające pięcioletniego okresu pobytu w Wlk. Brytanii będą musiały złożyć dodatkowe dokumenty. Według Verhofstadta i pozostałych europosłów, „Wlk. Brytania chce zostać nowym mistrzem biurokracji”.

Co się stanie w 2019 r.?

Deputowani do PE, piszący w tekście dla „The Guardian”, stwierdzili, że ich życzeniem jest ogłoszenie ambitnego i progresywnego porozumienia o opuszczeniu Unii przez Brytyjczyków. „Chcemy wyrazić jasno, że wystarczający progres, przede wszystkim w kwestiach obywatelstwa i finansów, jest potrzebny, zanim określimy na nowo relacje między UE i Wlk. Brytanią” – napisali europosłowie.

Zastrzegli również, że nie będzie poparcia dla ewentualnego przedłużenia okresu negocjacji między Brukselą a Londynem, gdyż spowodowałoby to udział Brytyjczyków w wyborach do PE w maju 2019 r.

„Unia Europejska ma wspólną misję rozszerzenia praw, a nie ich ograniczania. Nigdy nie będziemy popierać ich cofnięcia. Parlament Europejski zastrzega sobie prawo do odrzucenia jakiegokolwiek porozumienia, które traktuje obywateli UE, bez względu na ich narodowość, gorzej niż w chwili obecnej. Jest to kwestia głównych praw podstawowych i wartości, które leżą na sercu europejskiego projektu” – podsumowali swoje rozważania autorzy artykułu.

Wcześniejsze głosy na „nie”

Swoje zdanie co do brytyjskiej propozycji ws. obywateli UE wyrażali już wcześniej unijni politycy. Sceptycznie do oferty Londynu odnieśli się przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk i szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, określając ją jako „niewystarczającą” czy też „poniżej naszych oczekiwań”. Natomiast Michel Barnier uznał pomysły gabinetu May jako „mało ambitne”.

W podobnym tonie wypowiadała się również część szefów rządów europejskich. Dla kanclerz Niemiec Angeli Merkel oferta „nie stanowi przełomu”, chociaż jest „dobrym początkiem”, a dla premiera Belgii Charlesa Michela propozycja Londynu jest „zbyt mglista”.

Brytyjska oferta dla obywateli UE niewystarczająca

Szefowa brytyjskiego rządu Theresa May zaoferowała „spokój i pewność” 3,2 milionom obywateli UE żyjącym w Wielkiej Brytanii proponując po pięciu latach „settled status” uprawniający do korzystania ze wszystkich praw socjalnych i pracowniczych przysługujących Brytyjczykom. Szczegóły brexitowej oferty mają zostać przekazane do Brukseli dziś.

Negocjacje rozpoczęte

19 czerwca spotkaniem Michela Barniera z brytyjskim ministrem ds. Brexitu Davidem Davisem oficjalnie rozpoczęły się negocjacje w sprawie wyjścia Wlk. Brytanii z Unii Europejskiej. Rozmowy między Brukselą a Londynem zainaugurowano trzy miesiące po prawnej notyfikacji przez brytyjskie władze zamiaru opuszczenia wspólnoty Radzie Europejskiej. Negocjacje mają potrwać do końca marca 2019 r.

Ruszają negocjacje Brexitu

Dziś oficjalnie rozpoczęły się negocjacje Brexitu.  Na ustalenie warunków opuszczenia Unii Europejskiej przez Brytyjczyków, Bruksela i Londyn mają niecałe dwa lata.
 

Dziś (19 czerwca) o godzinie 11 rano rozpoczęły się rozmowy nt. warunków wyjścia Wlk. Brytanii z Unii Europejskiej. Negocjacje, jeżeli …