Cosco: Chiński koncern armatorski krytykowany po śmiertelnym wypadku w porcie w Pireusie / Briefing z Europy

cosco-chiny-grecja-mitsotakis-europa-inicjatywa-pasa-i-szlaku-szczepienia-COVID-polka-rząd-rekonstrukcja-kaczynski-błaszcak

Chińska firma przejęła większość akcji jednego z największych portów w Europie. Kontroluje obecnie 67 proc. akcji portu. Sprzedaż akcji portu była jednym z warunków międzynarodowej pomocy dla stojącej na skraju zapaści finansowej kilka lat temu Grecji. / Foto via [EPA-EFE/YANNIS KOLESIDIS]

Chiński koncern armatorski krytykowany po śmiertelnym wypadku w porcie w Pireusie | Rekonstrukcja rządu w Polsce, czyli rachunek za lojalność | Czechy: Nowy rząd chce stworzenia ministerstwa ds. europejskich | Austria chce wzmocnienia potencjału obronnego UE | Włochy odnotowują wzrost cyberprzestępczości | Teorie spiskowe dotyczące COVID-19 znacząco wpływają na wskaźnik szczepień na Słowacji | Finlandia: Prorosyjskie sympatie gwałtownie spadają, poparcie dla NATO rośnie | Azerbejdżan dodaje do narodowego uzbrojenia broń przeciwlotniczą serbskiej produkcji przejętą od Armenii | Między innymi o tym piszemy w środowym briefingu z Europy |

 

ATENY

Wątpliwe standardy pracy. Pracownicy chińskiego koncernu armatorskiego Cosco rozpoczęli 24-godzinny strajk po tym, jak w wyniku wypadku na nabrzeżu kontenerowym w porcie w Pireusie zginął 45-letni pracownik.

Chińska firma przejęła większość akcji jednego z największych portów w Europie. Kontroluje obecnie 67 proc. udziałów. Ich sprzedaż była jednym z warunków międzynarodowej pomocy dla stojącej na skraju zapaści finansowej kilka lat temu Grecji.

Chińczycy zobowiązali się w 2016 r. do zainwestowania w port w Pireusie w ciągu dziesięciu lat 350 mln euro. Jednak w ostatnich miesiącach coraz częściej pojawiają się informacje dotyczące lekceważenia warunków i norm środowiskowych pracy przez Chińczyków.

Pracownicy zatrudnieni przez COSCO oraz politycy opozycji wskazują od dawna na trudne warunki pracy w porcie, skutkujące wypadkami, niebezpiecznymi kontuzjami wśród zatrudnionych, a w najlepszym razie koniecznością zmiany pracy z powodu zmęczenia.

„Podwykonawstwo i niepewne warunki pracy pozwalają pracodawcom szantażować pracowników i, w obawie przed zwolnieniem, narzucać im niekorzystne warunki”, napisała w oświadczeniu lewicowa partia Syriza.

Związek pracowników twierdzi, że COSCO zatrudnia osoby nieprzygotowane do tak trudnego i wymagającego zawodu, co zwiększa ryzyko wypadków.

Do sierpnia 2014 r. pracownicy portu w Pireusie nie negocjowali układów zbiorowych i byli „wynajmowani” przez kontrahentów. Po masowych protestach ustanowiono sektorowy układ zbiorowy pracy, powstał związek zawodowy i regulamin pracy, który ściśle określa warunki pracy – czas pracy, urlopy itd. – i przewiduje stosowne procedury w przypadku sytuacji niebezpiecznych.

Pomimo tego, według informacji EURACTIV.gr często dochodzi do łamania zapisów regulaminu, wzywania pracowników na zmianę na kilka godzin przed czasem w zależności od przybycia statków.

W praktyce oznacza to, że często pracują oni na dwie zmiany z zaledwie kilkugodzinną przerwą na odpoczynek. Skutkuje to ich chronicznym zmęczeniem, co podwyższa ryzyko wypadków.

Opozycja zarzuca rządowi centroprawicowej Nowej Demokracji zaniedbania, przymykanie oczu na działania przedstawicieli COSCO. EURACTIV.gr zwrócił się z prośbą o komentarz do greckiego ministerstwa pracy, ale jak dotąd nie uzyskano żadnej odpowiedzi.

Rząd Kyriakosa Mitsotakisa przekonuje, że zaangażowanie COSCO w port w Pireusie ma kluczowe znaczenie dla greckiej gospodarki oraz geostrategicznej pozycji kraju w regionie Morza Śródziemnego.

W oświadczeniu COSCO podkreślono, „chęć pomocy portowi w Pireusie wzmocnienia jego pozycji jako ważnego portu na Morzu Śródziemnym oraz stania się ważnym pomostem kultury, gospodarki i przyjaźni między Chinami a Grecją w ramach inicjatywy Pasa i Szlaku”.

Chińczycy dopiero kilka dni temu sfinalizowali zakup 16 proc. akcji portu. Umowa z 2016 r. przewidywała, że powiększenie udziałów z 51 proc. do 67 proc. stanie się możliwe po zainwestowaniu przez COSCO 290 mln euro do końca sierpnia 2021 r.

Umowę jednak zmieniono, a większość inwestycji pozostaje niedokończona. Chińczycy obwiniają biurokrację, jednak lokalne władze i organizacje pozarządowe zajmujące się ochroną środowiska twierdzą, że firma nie przestrzega protokołów środowiskowych.

(Matthaios Tsimitakis | EURACTIV.gr, tłum. Mateusz Kucharczyk)

Grecja: Zatrzymano aktywistów. Protestowali przeciwko Igrzyskom Olimpijskim w Pekinie

Funkcjonariusze poinformowali o zatrzymaniu mężczyzny i dwóch kobiet za „naruszenie prawa dotyczącego ochrony miejsc o znaczeniu archeologicznym”.

BERLIN

Zielone światło. Kierowane przez Petera Altmaiera ministerstwo gospodarki Niemiec potwierdziło we wtorek, że wydanie certyfikatu dla gazociągu Nord Stream 2 „nie zagrozi bezpieczeństwu dostaw gazu do Niemiec i Unii Europejskiej”. Szczegóły poniżej. 

(Nikolaus J. Kurmayer  | EURACTIV.de, tłum. Mateusz Kucharczyk)

Niemcy: Coraz bliżej uruchomienia Nord Stream 2. Pozytywna opinia ministerstwa gospodarki

Rosja przekonuje, że Nord Stream 2 jest w interesie Europy.

WARSZAWA

Rachunek za lojalność. Premier powiadomił o zmianach w swoim gabinecie. Roszady objęły kilka ministerstw. W rządzie znalazł się m.in. polityk Republikanów Adama Bielana, którzy po wyjściu z rządu Porozumienia Jarosława Gowina zapewnili przetrwanie większości w Sejmie.

Kamil Bortniczuk zajmie się sprawami sportu. Resort ten odzyska samodzielność po kilku miesiącach. Jeszcze w marcu PiS przekonywało, że jego istnienie jest… zbędne i włączono go do resortu kultury. Szczegóły na temat rządowej karuzeli poniżej. 

(Kinga Wysocka | EURACTIV.pl)

Rekonstrukcja rządu. Nowi ministrowie powołani

Zmiany objęły kilka resortów.

WIEDEŃ

Austria chce wzmocnienia potencjału obronnego UE. Minister obrony Klaudia Tanner zapowiedziała punkt zwrotny, jeśli chodzi o wydatki na obronność. Austria będzie też więcej inwestować w ekologizację wojska. Minister przy okazji skrytykowała Unię Europejską.

Podkreśliła, że podstawą europejskiego systemu obrony pozostają systemy obrony narodowej państw członkowskich, ale jej zdaniem nie ma co się łudzić, że państwa są w stanie samodzielnie przeciwstawić się wszystkim zagrożeniom.

Według Tanner „byłoby wielkim błędem”, gdyby obronność leżała wyłącznie w kompetencji państw.

„Dlatego chcę wyrazić się jasno: zamiast ciągle mówić o Wspólnej Polityce Bezpieczeństwa i Obrony, UE musi zacząć zapewniać to bezpieczeństwo obywatelom”, zaapelowała minister.

Zapowiedziała również dodatkowe inwestycje w zwalczanie terroryzmu, cyberobronę i działania w sytuacjach kryzysowych.

Ponadto Austria przeznaczy nawet 800 mln euro w ekologizację sektora obronnego i zapewnienie samowystarczalności baraków wojskowych.

Do 2025 r. wszystkie sto baraków powinno zostać zaopatrzonych w samodzielne agregaty do produkcji energii, dostęp do wody, żywności i paliwa.

Nowe środki mają na celu przygotowanie się na potencjalną przerwę w dostawie prądu, aby wojsko mogło działać nawet w tak ekstremalnych warunkach.

Prezydent Austrii Alexander Van der Bellen podkreślił również, że wojsko będzie decydującą siłą w przypadku przyszłych kryzysów i będzie wymagać się od niego „solidnego i stanowczego” działania.

(Oliver Noyan | EURACTIV.de| tłum. Aleksandra Krzysztoszek)

Austriacy nie chcą już Kurza. Podejrzany o korupcję były kanclerz stracił popularność

Około 65 proc. Austriaków twierdzi, że Sebastian Kurz powinien raz na zawsze wycofać się z polityki.

DUBLIN 

Irlandia proponuje budżety węglowe na następną dekadę. Irlandzka Rada Doradcza ds. Zmian Klimatu (CCAC) przedstawiła dwa pięcioletnie budżety węglowe, których ogólnym celem jest zmniejszenie emisji dwutlenku węgla w kraju o 51 proc. do 2030 r.

W ciągu pierwszych pięciu lat średnia roczna redukcja emisji będzie wynosić 4,8 proc., a w drugim okresie 8,3 proc. Cel redukcji o 51 proc. został ustanowiony w prawie na początku tego roku wraz z przyjęciem ustawy klimatycznej, która wprowadziła cel zerowej emisji netto do 2050 r.

Rekomendacje CCAC muszą teraz zostać zatwierdzone przez rząd i parlament, po czym rząd będzie miał za zadanie opracować sektorowe plany aplikacyjne.

W ciągu najbliższych kilku tygodni rząd ma opublikować Plan Działań na rzecz Klimatu, wskazując redukcje emisji, które będą musiały zostać podjęte przez różne sektory oraz przedstawiając praktyczne kroki wymagane do osiągnięcia celów klimatycznych.

(Molly Killeen | EURACTIV.com | tłum. Martyna Kompała)

Podwyżki cen prądu i gazu w Europie. Receptą powstanie Unii Energetycznej?

Drastyczne podwyżki cen energii w całej Europie powodują wzrost kosztów energii dla konsumentów.

HELSINKI

Prorosyjskie sympatie gwałtownie spadają, poparcie dla NATO lekko rośnie. Około 60 proc. mieszkańców Finlandii uważa Rosję za zagrożenie militarne, a 45 proc. negatywnie ocenia wschodniego sąsiada. Jednocześnie nieznacznie wzrasta poparcie dla przystąpienia do NATO.

(Pekka Vänttinen | EURACTIV.com | tłum. Aleksandra Krzysztoszek)

Finlandia: Prorosyjskie sympatie gwałtownie spadają, poparcie dla NATO rośnie

Jakie są przyczyny spadku sympatii Finów do Rosjan?

RZYM

Włochy odnotowują wzrost cyberprzestępczości. Według danych dostarczonych przez włoskie siły policyjne gazecie „Sole 24 Ore”, która przygotowuje coroczny Indeks Przestępczości, odsetek tzw. poważnych przestępstw spadł we Włoszech o 17,4 proc. w pierwszej połowie 2021 r. w porównaniu z tym samym okresem w 2019 r.

Z powodu pierwszego lockdownu w 2020 r. odnotowano niższą liczbę zgłoszonych przestępstw, ale ogólny spadek jest tendencją wieloletnią.

Spośród 949 120 zgłoszonych poważnych przestępstw w 2021 r., 15 proc. stanowiły cyberprzestępstwa, w tym kradzież tożsamości, kopiowanie kart kredytowych i oszustwa. “Wiele przestępczych zachowań przeniosło się do sieci. Uważnie monitorujemy te nowe formy działania. Niedawno zaktualizowaliśmy naszą bazę danych, aby śledzić i rejestrować sprawców przestępstw komputerowych, a nie tylko ofiary”, skomentował Stefano Delfini, szef służby analizy kryminalnej, która podlega włoskiemu Ministerstwu Spraw Wewnętrznych.

Według wiodącego ośrodka badań nad cyberbezpieczeństwem Trend Micro Research, który przygotował roczny raport na temat stanu bezpieczeństwa (“Attacks from all angles: 2021 Midyear cybersecurity report”), Włochy były również czwartym na całym świecie państwem pod względem ataków złośliwego oprogramowania w 2021 r. (liczba ataków w kraju wyniosła 28 208 577).  Wyprzedzały je tylko Stany Zjednoczone, Niemcy i Kolumbia.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy we Włoszech doszło do kilku głośnych przypadków cyberprzestępczości. W zeszłym tygodniu włamano się na stronę internetową włoskiej agencji zajmującej się gromadzeniem praw autorskich SIAE, kradnąc poufne informacje od wielu włoskich artystów.

W lipcu badanie przeprowadzone przez Uniwersytet w Turynie wykazało, że od początku roku 21 proc. włoskich szpitali było narażonych na ataki cybernetyczne. Na początku sierpnia cały system komputerowy regionu Lacjum został zaatakowany przez ransomware, rodzaj złośliwego ataku mającego na celu zablokowanie dostępu do systemu komputerowego do czasu zapłacenia określonej sumy pieniędzy. Atak ten na krótko zakłócił regionalną kampanię szczepień.

(Viola Stefanello | EURACTIV.it I tłum. Monika Mojak)

Włochy: Po zamieszkach w Rzymie władze zdelegalizują neofaszystowskie ugrupowanie Forza Nuova?

Agresywni antyszczepionkowcy powiązani z faszystowską partią Forza Nuova wdarli się do siedziby centrali związków zawodowych i ją zdemolowali.

MADRYT

Komisja odrzuciła hiszpańską propozycję wyjścia z unijnego systemu elektroenergetycznego UE. Hiszpania wezwała do elastyczności, aby ustalić własną strategię ustalania cen energii elektrycznej poza systemem europejskim na posiedzeniu Rady ds. Energii UE w Luksemburgu we wtorek (26 października). Jednak Komisja Europejska, Niemcy i 10 innych krajów UE odmówiły zmiany dotychczasowych zasad „gry energetycznej”.

Hiszpański rząd – koalicja partii socjalistycznej (PSOE) i lewicowej Unidas Podemos – zaproponował wdrożenie nowego narzędzia „oddzielenia” wpływu wysokich cen gazu na rachunki za energię dla odbiorców końcowych w całym kraju.

Ostatecznym celem dla Hiszpanii i krajów UE, które chciały zastosować się do jej propozycji, było jak najszybsze skorzystanie z niższych kosztów czystej energii. Ale we wtorek dziewięć krajów UE (Niemcy, Austria, Dania, Luksemburg, Estonia, Finlandia, Irlandia, Łotwa i Holandia), do których dołączyły również Belgia i Szwecja, podpisało deklarację wzywającą do nieingerencji w rynki gazu i energetyki, a w szczególności zaapelowały o to, aby system ustalania cen kosztów krańcowych pozostał nietknięty.

Hiszpańska sekretarz stanu ds. energii Sara Aagesen stwierdziła, że sztywne stanowisko jedenastu krajów UE na czele z Niemcami, które sprzeciwiają się natychmiastowej interwencji UE na rynkach energii, „nie ma sensu”.

Stanowisko hiszpańskie nie ma jeszcze żadnego poparcia, ale Madryt liczy na wsparcie ze strony krajów śródziemnomorskich i południowoeuropejskich. „Analizują to. Mamy nadzieję, że w nadchodzących dniach otrzymamy wsparcie” – powiedziała Aagesen.

Swoją propozycją hiszpański rząd chce zerwać z dotychczasowym mechanizmem cenowym funkcjonującym w UE, w którym najdroższa energia wchodząca do systemu ustala cenę dla wszystkich pozostałych źródeł.

Obecny system w UE spowodował gwałtowny wzrost rachunków za energię elektryczną w wyniku globalnego wzrostu cen gazu, niezależnie od tego, że w kilku krajach UE, w tym w Hiszpanii, produkcja energii ze źródeł odnawialnych pozwoliłaby na oferowanie tańszej energii konsumentom.

(Fernando Heller | EuroEFE.EURACTIV.es | tłum. Kinga Wysocka)

Kryzys energetyczny: Niemcy nie chcą zmian w unijnym rynku energii. UE szuka porozumienia

Kraje północy i południa mają inne stanowisko co do rozwiązań KE.

PRAGA

Przyszły rząd chce stworzenia ministerstwa ds. europejskich. Dotychczas w Czechach sprawy europejskie koordynowała bezpośrednio kancelaria premiera. Przyszły rząd konserwatywnej koalicji SPOLU, liberalnej Partii Piratów oraz centrowych Burmistrzów i Niezależnych rozważa zmianę obecnej struktury rządu i powołanie funkcji ministra ds. europejskich, jak w innych państwach UE.

„Premier ma obecnie do dyspozycji sekretarza stanu ds. europejskich, ale nie sądzę, żeby to wystarczyło. Potrzeba kogoś w rządzie”, ocenił lider Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS) Petr Fiala, który ma zostać nowym premierem Czech. „To temat do negocjacji”, uściślił w wywiadzie dla Telewizji Czeskiej.

Zdaniem Fiali powołanie nowego ministra spraw europejskich byłoby logicznym krokiem w kontekście zbliżającej się czeskiej prezydencji w Radzie UE, która przypada na drugą połowę 2022 roku. Przyszły premier chce ponadto poprawić ogólną koordynację zarządzania sprawami europejskimi.

Ustępujący premier Andrej Babiš był przeciwny utworzeniu stanowiska ministra ds. europejskich. Uważał taką funkcję za niepotrzebną.

Tymczasem rozmowy koalicyjne są już na zaawansowanym etapie. W najbliższych dniach Fiala chce przedstawić porozumienie koalicyjne między pięcioma partiami, które mają tworzyć nowy czeski rząd – Obywatelskimi Demokratami (ECR), KDU-ČSL, TOP 09, Burmistrzami i Niezależnymi (STAN) i Partią Piratów.

(Aneta Zachová | EURACTIV.cz, tłum. Mateusz Kucharczyk)

Czechy chcą rozwiązania sprawy Turowa. Wysyłają do Polski list

„Nie można zostawić kwestii kopalni w Turowie nierozwiązanej, gdy obecny rząd ustępuje”, ocenił Petr Fiala, prawdopodobnie przyszły premier Czech.

BUDAPESZT

Spotkanie Orban – Le Pen. We wtorek w Budapeszcie liderka skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego i kandydatka w zbliżających się wyborach prezydenckich we Francji Marine Le Pen spotkała się z węgierskim premierem Viktorem Orbanem.

Orban podziękował Le Pen za to, że stanęła po stronie Węgier podczas powtarzających się „prób ukrzyżowania nas w Parlamencie Europejskim w ciągu ostatnich kilku lat”. Przekazał też, że odbyli ważne rozmowy na temat sojuszu między Fideszem a jej ugrupowaniem po tym, jak partia Orbana „nie mogła pozostać dłużej w Europejskiej Partii Ludowej”.

Le Pen pochwaliła Węgrów, “naród, który od wieków walczy o wolność“, a także samego Orbana, który toczy nowy rodzaj walki o wolność i skutecznie broni własnego kraju i własnej kultury przed migrantami.

Według Francuzki wolność jest najważniejszą wartością, ale Unia Europejska nie jest już w stanie jej bronić, a wręcz odbiera narodom prawo do samostanowienia. Le Pen zapewniła Orbana o swojej solidarności w walce z presją Brukseli.

(Vlagyiszlav Makszimov | EURACTIV.com with Telex | tłum. Paulina Borowska)

Najpierw z Morawieckim, teraz z Orbanem. Po co węgierski premier spotka się dziś z Marine Le Pen?

Jakie wspólne interesy mają liderka francuskiej skrajnej prawicy oraz węgierski premier?

BRATYSŁAWA

Teorie spiskowe dotyczące COVID-19 znacząco wpływają na wskaźnik szczepień na Słowacji. Teorie spiskowe dotyczące COVID-19 są tam bardzo popularne i znacząco wpływają na wskaźnik szczepień w tym kraju, który jest trzecim najniższym w UE po Bułgarii i Rumunii, wynika z niedawnego sondażu przeprowadzonego przez Słowacką Akademię Nauk.

W badaniu zapytano respondentów o sześć najbardziej rozpowszechnionych teorii spiskowych dotyczących COVID-19. Około 40 proc. osób zgodziło się ze wszystkimi czterema.

Najpopularniejsza z nich głosi, że liczba zgonów jest sztucznie zawyżana przez rząd. Z opinią tą zgadza się z 43,3 proc. respondentów. Nieco mniej osób (42,4 proc.) uważa, że ​​koronawirus został wyprodukowany w laboratorium, a 39,7 proc. twierdzi, że ​​pandemia została spowodowana przez kogoś, kto chce łatwiej kontrolować ludzi. Ponad jedna czwarta (26,1 proc.) uważa, że ​​szczepionki mają zaszkodzić ludziom, a 22,5 proc. nie wierzy, że koronawirus rzeczywiście istnieje.

Istnieje istotny związek między szczepieniem a wiarą w teorie spiskowe. Wśród tych, którzy nie zgadzali się ze wszystkimi tymi teoriami, około 81 proc. jest zaszczepionych, zaś wśród tych, którzy zgodzili się ze wszystkimi, zaszczepionych jest tylko 8,3 proc.

(Michal Hudec | EURACTIV.sk | tłum. Kinga Wysocka)

WHO: Z powodu COVID-19 wraca zapomniana choroba. Liczba zgonów największa od dekady

Przewiduje się, że niepokojący trend będzie kontynuowany w kolejnych latach.

SOFIA

Tylko biologiczna płeć. Trybunał Konstytucyjny Bułgarii dokonał rozstrzygnięcia kwestii rozumienia pojęć „sex” i „gender”. Zgodnie z orzeczeniem termin „sex” powinien być rozumiany w kraju tylko w biologicznym znaczeniu.

Według Trybunału status prawny osób transseksualnych może być dalej rozwiązywany poprzez zmiany w ustawodawstwie. Bułgarskie instytucje nie mogą być zobowiązane do zaakceptowania samookreślenia się obywateli do płci, która jest inna niż ich płeć biologiczna. Może to się zdarzyć jedynie, gdy dana osoba ma cechy obu płci z powodu nieprawidłowości w chromosomach.

Bułgarski TK wskazał, że w konstytucji płeć biologiczna – „kobieta” – jest związana ze społeczną rolą matki, porodem, a nawet opieką położniczą. „Konstytucja nie tworzy płci, która jest niezależna od płci biologicznej”, stwierdzono.

Debata na temat płci w Bułgarii przybrała na sile trzy lata temu, gdy były premier Bojko Borysow odmówił przedłożenia Konwencji Stambulskiej do ratyfikacji w parlamencie.Konwencja Stambulska wprowadza podstawowe standardy dotyczące ochrony ofiar przemocy domowej, a w szczególności kobiet.

Wprowadza też pojęcie “gender”, które traktuje jako społeczną manifestację płci. W kontekście Konwencji termin ten jest używany do wyjaśnienia stereotypów związanych z płcią, które odbijają się na sytuacji kobiet w społeczeństwie.

W 2018 r. nacjonalistyczne ugrupowania rozpoczęły kampanię dezinformacyjną przeciwko Konwencji, którą oskarżano o dopuszczanie małżeństw osób homoseksualnych i wprowadzanie trzeciej płci.

W tym samym roku Trybunał orzekł, że Konwencja jest częściowo sprzeczna z bułgarską konstytucją. Sędziowie przyznali, że był to jedyny kompleksowy akt prawa międzynarodowego, zajmujący się problemem przemocy wobec kobiet, ale szczególne zaniepokojenie wzbudziło u nich rozumienie płci.

Stwierdzono wówczas, że dokument zaciera granice między dwiema płciami poprzez wprowadzenie obcego dla Bułgarii terminu, jakim jest „gender”.

(Krassen Nikolov | EURACTIV.bg | tłum. Paulina Borowska)

Szczyt UE: Polska i Węgry zablokowały termin "gender equality" w tekście deklaracji z Porto

Rządy obu krajów nie po raz pierwszy sprzeciwiają się użyciu w unijnych tekstach słowa „gender”.

ZAGRZEB | BAKU

Chorwacja dziękuje Azerbejdżanowi za bezwarunkowe wsparcie dla integralności terytorialnej i suwerenności. Rozszerzenie istniejącej współpracy między Chorwacją i Azerbejdżanem jest w interesie obu krajów, a działalność Wspólnej Komisji ds. Promocji Współpracy Gospodarczej zapewni silny impuls do rozwoju stosunków dwustronnych, wynika z drugiego spotkania Wspólnej Komisji w Zagrzebiu.

Delegacji chorwackiej przewodniczył minister gospodarki i zrównoważonego rozwoju Tomislaw Ćorić, a delegacji azerbejdżańskiej – minister kultury Anar Karimow.

Na początku spotkania współprzewodniczący podkreślili znaczenie osiągnięć politycznych, gospodarczych i humanitarnych pomiędzy oboma krajami, podało Ministerstwo Gospodarki i Zrównoważonego Rozwoju w oświadczeniu.

Ministrowie stwierdzili, że dalsze rozszerzanie współpracy leży w interesie obu krajów, a działalność Wspólnej Komisji, powołanej na mocy porozumienia podpisanego w marcu 2013 roku, będzie silnym impulsem do rozwoju stosunków dwustronnych.

Podczas spotkania dokonano przeglądu dwustronnej współpracy gospodarczej w przemyśle wytwórczym, energetyce, ICT, transporcie, kulturze, turystyce, sporcie, ochronie zdrowia, rolnictwie i bezpieczeństwie żywności, edukacji i nauce oraz przeanalizowano możliwości ich poprawy.

Obie strony podpisały protokół mający na celu intensyfikację współpracy i pogłębienie stosunków dwustronnych.

(Željko Trkanjec | EURACTIV.hr | tłum. Martyna Kompała)

Chorwacja: Spory o przyjęcie euro. Eurosceptyczna prawica chce referendum

Zapowiada mobilizację wszystkich eurosceptycznych sił w kraju.

BELGRAD | BAKU

Azerbejdżan dodaje do narodowego uzbrojenia broń przeciwlotniczą serbskiej produkcji przejętą od Armenii. Działa przeciwlotnicze wyprodukowane w serbskiej fabryce broni Zastava Oruzje w Kragujevac, które Azerbejdżan przejął od sił ormiańskich podczas konfliktu zbrojnego w regionie Górskiego Karabachu, zostały dodane do narodowego uzbrojenia Azerbejdżanu i zaprezentowane podczas niedawno przeprowadzonych wspólnych ćwiczeń wojskowych z Turcją.

Według portalu Balkan Security Network, na nagraniu z ćwiczeń widać radziecki wielozadaniowy w pełni amfibijny pomocniczy opancerzony pojazd gąsienicowy MT-LB z wyprodukowanymi przez Zastawę 20 mm potrójnymi działkami przeciwlotniczymi M-55A4.

„Broń, o której mowa, została przejęta podczas 44-dniowego konfliktu zbrojnego jesienią ubiegłego roku, kiedy Armenia straciła znaczną liczbę pojazdów MT-LB uzbrojonych w M-55A4B1 i M-55A3B1.

Na nagraniu widać, że MT-LB został przemalowany na kolor piaskowy przed dostarczeniem do jednostek rozmieszczonych w odizolowanej enklawie Nachiwan, gdzie od 5 do 8 października odbywały się wspólne ćwiczenia wojskowe sił zbrojnych Azerbejdżanu i Turcji, o nazwie Niezłomne braterstwo-2021”.

W tekście przypomniano, że przed konfliktem zbrojnym Armenia otrzymała karabiny M-55 z nadwyżki broni serbskich sił zbrojnych za pośrednictwem prywatnej firmy Vektura Trans zarejestrowanej w Belgradzie, zauważając, że broń została przetransportowana z Nišu przez Belgrad do Erewania w latach 2019 i 2020.

Trójlufowe automatyczne działka przeciwlotnicze M-55 były produkowane w dużych seriach w Kragujevacu od 1956 roku. Były one eksportowane na cały świat, od San Salvador po Indonezję i były szeroko stosowane przez wszystkie strony podczas wojny domowej w byłej Jugosławii i konfliktu zbrojnego z NATO w 1999 r.

(EURACTIV.rs | betabriefing.com | tłum. Martyna Kompała)

Szczyt Ruchu Państw Niezaangażowanych wrócił do Belgradu. Vučić: Serbia nie przeniesie ambasady do Jerozolimy

W dniach 11-12 października odbył się w Belgradzie specjalny szczyt Ruchu Państw Niezaangażowanych, związany z 60. rocznicą pierwszej konferencji organizacji, która miała miejsce w stolicy Serbii.

SARAJEWO

Przedstawiciele parlamentu Bośni i Hercegowiny oczekują pilnej reakcji ze strony USA i UE w związku z kryzysem. Przewodniczący obu izb parlamentu Bośni i Hercegowiny wystosowali wspólny list do UE, Rady Europy i instytucji USA z prośbą o zdecydowane działania społeczności międzynarodowej w celu powstrzymania planów secesji ogłoszonych przez serbskiego członka prezydencji tego kraju Milorada Dodika.

Dodali, że zapowiedź wycofania się Republiki Serbskiej (RS) przez Dodika z ustawodawstwa ustanawiającego siły zbrojne kraju, sądownictwo państwowe, policję i służby wywiadowcze oznacza nie tylko, że działa on niezgodnie z konstytucją i obowiązującym prawem, ale także próbuje ustanowić parapaństwowe organy rządowe.

Tylko dzięki wspólnej zdecydowanej reakcji w Bośni i Hercegowinie, UE, USA i innych świadków-sygnatariuszy porozumienia pokojowego z Dayton, uda nam się w porę powstrzymać katastrofalne konsekwencje, jakie wynikną z uświadomienia sobie gróźb ze strony politycznych zwolenników Dodika.

Alternatywą jest obalenie porozumienia z Dayton, a wraz z nim pokoju w Bośni i Hercegowinie. Musimy zapobiec temu scenariuszowi wszelkimi dostępnymi środkami, napisano w liście.

(Željko Trkanjec | EURACTIV.hr | tłum. Kinga Wysocka)