Co może przynieść w Europie 2020 rok?

źródło: publicdomainpictures.net, fot. Circe Denyer

Co wydarzy się w rozpoczynającym się nowym roku? Jakie wydarzenia mogą mieć największy wpływ na UE w nadchodzących 12 miesiącach? Oto nasz subiektywny wybór wydarzeń w Europie (nie tylko w UE), na które będziemy czekać w 2020 r.

 

1. Brexit

Wielka Brytania miała opuścić Unię Europejską w 2019 r. Pierwszy termin wyznaczono na 29 marca, drugi na 31 października. Najnowszy termin to 31 stycznia. I wydaje się, że ten zostanie już dotrzymany. Umowa rozwodowa z UE przeszła już drugie czytanie w Izbie Gmin i wszystko wskazuje na to, że zostanie przyjęta.

Brytyjski premier Boris Johnson dzięki wyborom z 12 grudnia zapewnił sobie stabilną większość w Izbie Gmin i nic nie powinno już zakłócić jego planów.

2. Czas na negocjacje handlowe z Wielką Brytanią

Formalne wyjście Wielkiej Brytanii z UE nie kończy wcale procedury brexitu. W lutym rozpoczną się bowiem negocjacje nad nową umową handlową między obiema stronami, która ma wyznaczyć ramy przyszłych relacji gospodarczych obu stron. Okaże się więc, w jakim stopniu Wielka Brytania będzie mieć dostęp do wspólnego rynku i na jakie będzie musiała iść w związku z tym ustępstwa.

Głównym problemem w tych negocjacjach będzie czas. Gdy po referendum brexitowym z 2016 r. ustalano harmonogram wychodzenia Wielkiej Brytanii z UE, zakładano, że na wynegocjowanie nowej umowy handlowej będą prawie 2 lata. Zostało jednak tylko 11 miesięcy. Okres przejściowy po brexicie kończy się bowiem wraz z końcem 2020 r. Bruksela chciałaby ten okres wydłużyć, ale Johnson mówi: „nie”. Unijni przywódcy przypominają jednak, że to samo mówił o opóźnianiu samego brexitu, a jednak się na to zgodził.

3. Szczyt klimatyczny do poprawki

W Madrycie na szczycie COP25 nie udało się osiągnąć porozumienia w najważniejszej kwestii – tzw. artykułu 6., który ustanawia globalny system handlu pozwoleniami na emisji CO2. Zebrani w stolicy Hiszpanii przedstawiciele ponad 200 państw świata potwierdzili jedynie „pilną potrzebę działań na rzecz klimatu.” Sprawę trzeba będzie więc omówić podczas kolejnych spotkań klimatycznych pod egidą ONZ – albo w lipcu w Bonn, albo w listopadzie na COP26 w Glasgow.

4. Decydująca faza negocjacji budżetowych

Linie podziałów co do kształtu wieloletnich ram finansowych (WRF) na lata 2021-2027 są już między państwami członkowskimi jasno zarysowane – wiadomo kto opowiada się za cięciami w unijnych politykach, a kto za zwiększeniem składek. Zapewne wygra jakieś rozwiązanie kompromisowe, które uwzględni obie te metody poradzenia sobie z dziurą budżetową po brexicie oraz koniecznością sfinansowania nowych wyzwań (mp. migracje czy bezpieczeństwo).

Nie wiadomo jednak w jakich proporcjach rozłożone zostaną działania związane z oboma tymi rozwiązaniami. Na razie trwa spór o ogólną kwotę budżetu.

5. Nowy Zielony Ład dla UE

Poznamy więcej szczegółów sztandarowej propozycji Komisji Europejskiej pod wodzą Ursuli von der Leyen. Chodzi o to, aby unijną gospodarkę uczynić do 2050 r. neutralną klimatycznie, a jednocześnie wesprzeć jej rozwój. Konkretne wnioski ustawodawcze mają się pojawić się dopiero właśnie w 2020 r.

Dodatkowo w marcu 2020 r. KE uruchomi „Pakt na rzecz Klimatu”, aby „dać obywatelom możliwość zabrania głosu i odegrania roli przy opracowywaniu nowych działań, wymianie informacji, inicjowaniu oddolnych działań i promowaniu rozwiązań, z których inni będą mogli skorzystać.”

6. Wybory prezydenckie w Polsce

W tym roku minie 5. rok kadencji prezydenckiej Andrzeja Dudy. Ponieważ wybory już w maju, kampania w praktyce już się rozpoczęła. Urzędującego prezydenta spróbują pokonać Małgorzata Kidawa-Błońska z Koalicji Obywatelskiej, Władysław Kosiniak-Kamysz z Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz startujący jako kandydat niezależny popularny dziennikarz Szymon Hołownia.

Swojego kandydata nie wskazała jeszcze prawicowa Konfederacja, ale wiele wskazuje na to, że nominację tej koalicji ugrupowań otrzyma Krzysztof Bosak. Na początku roku kandydata wskaże też Lewica. Startu odmówili już Robert Biedroń i Adrian Zandberg. Plotkuje się, że Lewica może postawić na kobietę.

7. Inne wybory w Europie

2020 r. nie będzie obfitował w kluczowe dla kontynentu powszechne głosowania, ale swojego prezydenta wybiorą Chorwaci, Grecy, Mołdawianie, Islandczycy i Białorusi. Z kolei parlamenty zostaną wyłonione w Azerbejdżanie, Macedonii Północnej, Chorwacji, Gruzji, Czarnogórze, Rumunii, Serbii oraz na Słowacji i Litwie.

8. Chorwacja pierwszy raz w historii obejmie unijną prezydencję

To akurat wydarzy się już jutro – 1 stycznia. Chorwacja będzie ostatnim (przynajmniej do czasu kolejnych rozszerzeń) państwem członkowskim-debiutantem w tej roli. Na początek tej prezydencji Chorwaci dokończą wybieranie swojego prezydenta – 5 stycznia w II turze głosowania zmierzą się urzędująca głowa państwa Kolinda Grabar-Kitarović i były socjaldemokratyczny premier Zoran Milanović.

Dla sprawowania unijnej prezydencji nie ma to jednak większego znaczenia. Na unijnych szczytach Zagrzeb reprezentowany jest przez szefa rządu. Premier Andrej Plenković będzie zapewne na stanowisku cały rok. Wybory parlamentarne w Chorwacji odbędą się dopiero w grudniu.

9. Wybory prezydenckie w USA

W listopadzie Donald Trump powalczy o reelekcję w Stanach Zjednoczonych. To co prawda wydarzenie spoza Europy, ale będzie mieć wpływ także na Stary Kontynent. Trump bowiem zmienił relacje amerykańsko-unijne, które otarły się w mijającym roku niemal o wojnę handlową. Zerwał też rozmowy o umowie o wolnym handlu (TTIP), grozi wycofywaniem amerykańskich wojsk z Niemiec, wycofał się z porozumienia klimatycznego oraz w praktyce doprowadził do sparaliżowania umowy nuklearnej z Iranem (JCPOA).

We wszystkich tych obszarach UE ma diametralnie inne stanowisko niż USA. Od tego, czy będzie druga kadencja Trumpa, zależy więc bardzo wiele.

10. Co dalej z 5G?

Rok 2020 zapewne zbliży nas do uzyskania odpowiedzi na pytanie o to, jak budowana będzie w Europie sieć telekomunikacyjna piątej generacji (5G). Zrewolucjonizuje ona nasze życie, bo pozwoli nie tylko na rozwój tzw. internetu rzeczy (IoT), ale także autonomicznej motoryzacji. Aby obsłużyć rosnący ruch w globalnej sieci, trzeba nowych metod przesyłu danych.

Ale budowa infrastruktury sieciowej 5G to nie tylko kwestia wielkich pieniędzy, ale również cyberbezpieczeństwa. USA wprost oskarżają Chiny o to, że za sprawą swojego koncernu Huawei (to światowy potentat w budowie niezbędnych dla 5G urządzeń) chcą szpiegować Zachód. Pekin te oskarżenia odrzuca. Europa dopiero zaś podejmuje decyzję, czy dopuścić Chińczyków do tych inwestycji czy nie. Zdecydować trzeba się będzie jak najszybciej.