Były rumuński poseł poszukiwany przez Europol

[Europol]

Na liście najbardziej poszukiwanych Europolu znalazł się rumuński polityk i biznesmen Sebastian Ghiță. Były poseł jest ścigany w związku z posądzeniami o korupcję na wysokim szczeblu.

Niewidziany od 21 grudnia 2016 r. Sebastian Ghiță jest posądzany o korupcję oraz tuszowanie przestępstw. W styczniu br. nakaz aresztowania wydał na niego rumuński Sąd Najwyższy. Teraz jest poszukiwany także przez Interpol i Europol, na którego stronie znalazł się portret rumuńskiego polityka.

Lista oskarżeń

Prokuratura oskarża byłego posła o przekupstwo. Ghiță miał wręczyć łapówkę wysokości 200 tys. euro przywódcom Partii Socjaldemokratycznej (rum. PSD, Partidul Social Democrat), w tym b. premierowi Rumunii Victorowi Poncie. W zamian Partia miała zamieścić jego nazwisko na liście kandydatów do parlamentu. Zaoferowane przez Ghiță pieniądze miały zostać później przeznaczone na zorganizowanie wizyty byłego premiera Wlk. Brytanii Tony’ego Blaira.

Jeszcze jako członek rumuńskiego parlamentu Sebastian Ghiță miał lobbować na rzecz prokuratora generalnego przy sadzie apelacyjnym w Ploeszti. Umowa zawarta między nimi zobowiązywała prokuratora do dostarczania politykowi informacji niejawnych. Biznesmen oskarżony jest także o ingerencję w przetargi reklamowe dwóch firm i przyjmowanie z tej racji pieniędzy.

Niedługo po zniknięciu Sebastian Ghiță pojawił się na wideo emitowanym przez jego prywatną stację. Oskarżał w nim szefową Narodowej Dyrekcji Antykorupcyjnej (DNA) Laurę Codruțę Kövesi oraz szefa agencji wywiadowczej Floriana Coldea o szantaż i przekupstwo. Jak na razie jego zarzutów nie potwierdzono.

Problemy Rumunii

Korupcja pozostaje jednym z głównych problemów, z jakimi boryka się Rumunia. W swoim ostatnim raporcie Komisja Europejska zwracała uwagę na działania, jakie kraj ten powinien podjąć w walce z nieuczciwością. KE zwróciła także uwagę na postęp w tej dziedzinie, jaki udało się osiągnąć Bukaresztowi przez 10 lat członkostwa w UE.

Na łapówkarstwo w Rumuni zwraca uwagę także Transparency International, międzynarodowa organizacja badająca praktyki korupcyjne na świecie. W swoim ostatnim raporcie wskazała jednak na ciągłą poprawę sytuacji, która ma miejsce od 2013 r.

Przeciw bezprawiu

W niedzielę (29 stycznia) na ulicach rumuńskich miast obywatele protestowali przeciwko proponowanym przez gabinet premiera zmianom w kodeksie karnym. Zmiany zdekryminalizowały by pewne nadużycia władzy, jeżeli straty przez nie spowodowane nie przekraczałyby 200 tys. lei (ok. 45 tys. euro).

>> Czytaj więcej o protestach w Rumunii

Mocno sprzeciwiający się zmianom prezydent kraju Klaus Iohannis korzystał z pozytywnego wydźwięku raportu KE, zachęcając rodaków do walki z korupcją. Jak zaznaczał, zminimalizowanie problemu przekupstwa pomogłoby Rumunii spełnić warunki zawarte w Mechanizmie Współpracy i Weryfikacji (CVM, Cooperation and Verification Mechanism) i wejść do strefy Schengen.