Bułgaria: Czy dziennikarka zginęła przez swoje śledztwo ws. defraudacji funduszy unijnych?

Wiktoria Marinowa, źródło:YouTube/TWN

Wiktoria Marinowa, źródło:YouTube/TWN

Coraz więcej wątpliwości pojawia się wokół morderstwa bułgarskiej dziennikarki Wiktorii Marinowej. Choć wygląda na to, że zginęła w wyniku napadu, to jednak śledczy nie wykluczają żadnej z motywacji sprawców. Przed śmiercią Marinowa zajmowała się bowiem dziennikarskim śledztwem w sprawie sprzeniewierzenia unijnych funduszy.

 

Ciało 30-letniej Wiktorii Marinowej odnaleziono w sobotę (6 października) w zaroślach nad Dunajem w mieście Ruse na północy kraju, nieopodal granicy z Rumunią. Ze wstępnych ustaleń wynika, że przed śmiercią dziennikarka została pobita i brutalnie zgwałcona. Zniknęły także jej portfel, telefon komórkowy, biżuteria, kluczyki od samochodu, a nawet okulary. Dlatego tożsamość ofiary udało się potwierdzić dopiero dobę później. Gdy okazało się, że zabita była dziennikarską lokalnej telewizji TVN i zajmowała się ostatnio śledztwem w sprawie podejrzeń o sprzeniewierzenie unijnych funduszy, sprawa jeszcze bardziej poruszyła bułgarskie społeczeństwo.

Rząd Bułgarii zapowiada duże śledztwo

Minister spraw wewnętrznych Bułgarii Mladen Marinow poinformował, że na razie nie ma żadnych dowodów na to, aby śmierć dziennikarki miała związek z jej pracą, ani aby otrzymywała wcześniej jakieś pogróżki. Jednak prokurator okręgowy w Ruse – Georgi Georgijew dodał, że śledczy nie wykluczają obecnie żadnej z wersji wydarzeń, w tym morderstwa na zlecenie, które jedynie upozorowano na napad. Potwierdził, że bezpośrednią przyczyną śmierci Wiktorii Marinowej było uderzenie w głowę oraz duszenie jej przez sprawcę lub sprawców.

Głos w sprawie zabójstwa dziennikarki zabrał także bułgarski premier Bojko Borisow. „Jestem pewien, że wyjaśnienie okoliczności tego morderstwa to tylko kwestia czasu. Do Ruse wysłani zostali najlepsi śledczy. Dajmy im pracować, nie pospieszajmy ich. Wiadomo, że zabezpieczono już bardzo wiele śladów DNA” – mówił szef rządu.

Słowacja: Zabójstwo Jána Kuciaka kosztowało 70 tys. euro

Słowacka policja i prokuratura poinformowały na konferencji prasowej w Bratysławie o szczegółach śledztwa w sprawie zabójstwa w lutym tego roku dziennikarza śledczego portalu Aktuality.sk. W sprawie tej postawiono już zarzuty czterem osobom -prawdopodobnemu zabójcy, jego pomocnikowi, pośrednikowi oraz zleceniodawczyni.
 
Według dotychczasowych …

Dochodzenie w sprawie funduszy unijnych

Ostatnim tematem, jakim zajmowała się przed śmiercią Marinowa były kulisy afery związanej z firmą GS Grup, która miała wyłudzać unijne dofinansowanie. Sprawą od pewnego czasu zajmuje się też dwóch innych dziennikarzy – Bułgar Dymitr Stojanow oraz Rumun Attila Biro. Według ich ustaleń nawet 40 proc. funduszy pozyskanych na inwestycje przez GS Grup oraz powiązane z nią inne spółki mogło zostać wyłudzonych na fikcyjne działania, a potem wyprowadzone z firmowych kont. Stojanow i Biro usiłowali pozyskać dowody na to, że część dokumentów GS Grup zostało zniszczonych, aby ukryć malwersacje. W połowie września zostali nawet w związku ze swoją pracą na krótko zatrzymani przez policję. Gdy planowali udać się na miejsce, gdzie miało dojść do palenia worków z dokumentami, zostali na 7 godzin zatrzymani, a mundurowi odebrali im telefony i aparaty fotograficzne. Resztki spalonych worków w tym czasie zniknęły.

Wiktoria Marinowa przygotowała program, w którym przeprowadziła wywiad ze Stojanowem i Biro. Sama także postanowiła się zainteresować tą sprawą i w ramach reporterskiego śledztwa planowała wyjazd w okolice, w których działała GS Grup. Jak się okazało, sprawą od września interesuje się także Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF), który prowadzi własne dochodzenie w tej sprawie. „Jesteśmy świadomi istnienia podejrzeń o możliwe defraudowanie unijnych środków, o czym informowali już dziennikarze śledczy. Więcej informacji podamy dopiero wtedy, gdy zbierzemy materiał i go przeanalizujemy. Takie są nasze procedury” – poinformowano w komunikacie OLAF. Zastrzeżono jednak, że obecnie urząd ocenia, czy należy wszcząć pełne śledztwo i nie można jeszcze przesądzić o tym, czy rzeczywiście doszło do nieprawidłowości.

Malta: Policja zatrzymała podejrzanych o zabójstwo dziennikarki śledczej

W sumie w trzech miejscowościach kraju zatrzymano dziesięciu obywateli Malty. Wszyscy mają mieć związek z zabójstwem reporterki śledczej Daphne Caruany Galizii, do jakiego doszło 16 października. W samochodzie, którym jechała ta ostra krytyczka maltańskiego premiera, eksplodował wówczas podłożony ładunek wybuchowy.
 
Daphne Caruana …

Bruksela wstrząśnięta śmiercią dziennikarki

Zabójstwo bułgarskiej dziennikarki odbiło się także szeroki echem w Brukseli. Europosłowie i członkowie Komisji Europejskiej domagają się, aby śledztwo zostało przeprowadzone w jak najbardziej rzetelny sposób w celu ustalenia, czy śmierć Marinowej miała związek z jej pracą. Wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans oświadczył, że „jest zszokowany śmiercią dziennikarki”. „Po raz kolejny odważny dziennikarz ginie w walce o prawdę i z korupcją. Ci, którzy za tym stoją, powinni natychmiast zostać pociągnięci do odpowiedzialności przez bułgarskie władze” – napisał Timmermans na Twitterze.

O szoku wywołanym śmiercią dziennikarki pisała także komisarz ds. sprawiedliwości Věra Jourová. „Oczekuję pilnych działań, aby postawić odpowiedzialnych przed sądem i wyjaśnić, czy morderstwo było związane z jej pracą” – napisała Jourová. Natomiast lider frakcji Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim Manfred Weber przypomniał, że śmierć Marinowej, to już trzeci w tym roku przypadek, gdy w kraju członkowskim UE ginie dziennikarz śledczy. Wcześniej zginęli Maltanka Daphne Caruana Galizia oraz Słowak Ján Kuciak. „To jest głęboko niepokojące. Konieczne jest dokładne śledztwo przeprowadzone przez bułgarskie władze” – napisał Weber.

Natomiast liberalna europosłanka Sophie in ‚t Veld wezwała do tego, aby sprawą zainteresował się Interpol. „Okrutne morderstwo Wiktorii Marinowej i ewentualne związki tego zdarzenia z jej śledztwem w sprawie korupcji muszą znaleźć wyjaśnienie. Dziennikarze muszą być bezpieczni” – napisała europosłanka z ALDE. Według organizacji Reporterzy bez Granic, Bułgaria znajduje się na ostatnim w UE miejscu w rankingu wolności prasy. To samo miejsce Bułgaria zajmuje w sporządzanym przez Transparency International rankingu skuteczności walki z korupcją.

UE potępiła kolejny atak na dziennikarza śledczego w Czarnogórze

Reporterka śledcza wydawanego w stolicy kraju – Podgoricy – dziennika „Vijesti” została przez nieznanego sprawcę postrzelona tuż przed swoim domem. Na szczęście jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. To już kolejna w ostatnich tygodniach próba zamachu na dziennikarza w Czarnogórze. Zdarzenie …