Brexit: Johnson szachuje opozycję

Jeremy Corbyn, źródło Flickr

Jeremy Corbyn, źródło Flickr

Wszystko wskazuje na to, że spełni się czarny scenariusz dla opozycji. Boris Johnson wystąpił o zawieszenie prac parlamentu, czym utrudni zgromadzonym wczoraj w Church House przeciwnikom brexitu bez porozumienia sparaliżowanie działań rządu. Intencją opozycji jest pozbawienie brytyjskiego rządu kontroli nad parlamentem.

 

 

Wraz z początkiem września otworzy się nowy rozdział w brexitowej telenoweli. Wczoraj odbyło się spotkanie opozycyjnych ugrupowań, m. in. Partii Pracy, Liberalnych Demokratów (LibDem), szkockich i walijskich nacjonalistów, Partii Zielonych i posłów niezrzeszonych, którego celem było znalezienie skutecznego mechanizmu parlamentarnego umożliwiającego zablokowanie tzw. twardego brexitu. Efektem jest przyjęcie deklaracji dotyczącej współpracy. Tymczasem dziś Boris Johnson wystąpił do królowej Elżbiety II z prośbą o zawieszenie prac parlamentu, czym znacznie ograniczy parlamentarne manewry antybrexitowej opozycji.

Brexit: Boris Johnson prosi o zawieszenie prac parlamentu

Premier Boris Johnson zwrócił się do królowej Elżbiety II o zgodę na zawieszenie obrad Izby Gmin aż do 14 października. Manewr ten miałby ograniczyć opozycji czas na zablokowanie tzw. brexitu bez porozumienia.
 

 

Według informacji brytyjskich mediów parlament miałby wrócić do prac …

Corbyn wycofuje się z pierwotnego planu

Jednym z warunków do osiągnięcia sukcesu było powściągnięcie przez lidera laburzystów, Jeremy’ego Corbyna, ambicji zostania tymczasowym premierem w przypadku powodzenia w głosowaniu nad wotum nieufności wobec rządu Borisa Johnsona. Stanowiło to punkt sporny a liderka Liberalnych Demokratów, Jo Swinson, zagroziła, że osobiste ambicje mogą przyczynić się do niepowodzenia realizacji celu, jakim jest dla opozycji powstrzymanie „twardego brexitu”.

Relacje między Partią Pracy a Liberalnymi Demokratami – pomimo posiadania wspólnego celu – nie są najlepsze. Między ugrupowaniami panuje wzajemna nieufność. Laburzyści z niepokojem obserwują poczynania nowej liderki liberałów, która bez kompleksów poczyna sobie na krajowej scenie politycznej. Jasne stanowisko anty brexitowe powoduje, że ugrupowanie popiera coraz więcej wyborców, co udowodniły chociażby niedawne wybory uzupełniające do Izby Gmin.

Wielka Brytania: Lider Partii Pracy chce zatrzymać brexit bez umowy

Przewodniczący opozycyjnej Partii Pracy Jeremy Corbyn wezwał liderów innych opozycyjnych ugrupowań w Izbie Gmin, aby poparli jego kandydaturę jako „tymczasowego premiera”. Manewr ten miałby posłużyć odsunięciu Borisa Johnsona od władzy i zablokowaniu bezumownego brexitu.
 

Partia Pracy już od pewnego czasu zapowiada …

„Ostatnia legalna ścieżka”

Swinson podczas wczorajszego spotkania, któremu przewodniczyła była członkini Partii Konserwatywnej, a obecnie liderka Ruchu na rzecz Zmian, Anna Soubry, powiedziała, że „nie można już tracić więcej czasu”. Corbyn zgodził się wycofać ze swojego zamiaru złożenia wotum nieufności i zostania tymczasowym szefem rządu, aby poświęcić się w najbliższych dniach ustalaniu szczegółów planu – określanego, jako ostatnia legalna ścieżka – w zmaganiach o zablokowanie wyjścia Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej bez porozumienia.

Strategia ta, wypróbowana już przed kilkoma miesiącami, polega na pozbawieniu rządu prerogatywy ustalania porządku dziennego w parlamencie. W marcu ubiegłego roku wbrew woli ówczesnej premier Theresy May, doszło do serii „głosowań orientacyjnych”, których celem było określenie preferencji członków Izby Gmin w odniesieniu do brexitu. Głosowania udowodniły wówczas, jak parlamentarzyści byli mocno podzieleni w sprawie scenariusza rozwodu z Brukselą.

Macron ostrzega Johnsona, że nie ma czasu na renegocjację brexitu

Po Berlinie przyszedł czas na Paryż. Jednak w stolicy Francji Boris Johnson nie usłyszał zapewnień o możliwości dokonania zmian w porozumieniu brexitowym. Przekaz Emmanuela Macrona współgra ze stanowiskiem Donalda Tuska oraz Komisji Europejskiej: nie ma już czasu na renegocjacje umowy …

Przeciwko blokadzie legislacji

Zawarte wczoraj w Church House porozumienie zdecydowanie krytykuje możliwość zawieszenia obrad parlamentu, określając je jako „niedemokratyczne” w historii brytyjskiego systemu politycznego. Te słowa są skierowane bezpośrednio do premiera Johnsona, który nigdy explicite nie odrzucił tej możliwości a dziś otwarcie przyznał, że wystąpił do Elżbiety II z wnioskiem o zawieszenie prac parlamentu do czasy wygłoszenia przez królową mowy tronowej, podczas której przedstawi ona zgodnie z tradycją plan legislacyjny nowego rządu.

Z punktu widzenia planów rządu, który zapowiada wyjście z UE „bez względu na wszystko”, zawieszenie prac parlamentu jest najwygodniejszym rozwiązaniem. Wówczas w kluczowych tygodniach poprzedzających 31 października Boris Johnson nie będzie musiał martwić się żadnymi inicjatywami opozycji.

Brexit: Unia Europejska nie ustąpi w sprawie irlandzkiej granicy

Donald Tusk odrzuca możliwość zmian w umowie brexitowej wynegocjowanej przez rząd Theresy May. Punktem spornym wciąż pozostaje klauzula tzw. irlandzkiego bezpiecznika, o wyłączenie którego zwrócił się w liście do przewodniczącego Rady Europejskiej Boris Johnson.
 

 

Premier Wielkiej Brytanii twierdzi, że pozostawienie zapisu …