Belgia: Krok w tył w luzowaniu społecznych restrykcji / STOLICE

"Jesteśmy bardzo zaniepokojeni", zadeklarowała premier Belgii Sophie Wilmes dodając, że celem nowych restrykcji jest zahamowanie rozprzestrzeniania się SARS-CoV-2. 

"Jesteśmy bardzo zaniepokojeni", zadeklarowała premier Belgii Sophie Wilmes dodając, że celem nowych restrykcji jest zahamowanie rozprzestrzeniania się SARS-CoV-2./ Foto via twitter @Sophie_Wilmes

Belgia zmniejsza „bańkę społeczną” dla mieszkańców kraju.  Premier Hiszpanii mówi, że Wielka Brytania „popełnia wielki błąd”. Na włoskiej wyspie Lampedusa nasila się kryzys migracyjny. Między innymi o tym piszemy we wtorkowej edycji „The Capitals”.

 

 

WHO

„Najgorszy kryzys w historii”. W ocenie szefa WHO Tedrosa Adhanoma Ghebreyesusa pandemia COVID-19 to kryzys zdrowotny, z jakim ta organizacja nigdy jeszcze się nie spotkała. Dotychczas na świecie odnotowano ponad 16,5 miliona potwierdzonych przypadków zakażenia SARS-CoV-2, a liczba zachorowań wywołanych tym koronawirusem wciąż rośnie. Więcej informacji poniżej. 

(Barbara Bodalska | EURACTIV.pl)

Szef WHO: Pandemia koronawirusa najgorszym kryzysem w historii organizacji

W ocenie szefa WHO Tedrosa Adhanoma Ghebreyesusa pandemia COVID-19, to kryzys zdrowotny, z jakim ta organizacja nigdy jeszcze się nie spotkała.

WARSZAWA

Odblokowane kierunki wakacyjne. Rząd ogłosił nową listę krajów, do których będzie można latać bez konieczności odbywania kwarantanny po powrocie. Będzie ona obowiązywać od środy (29 lipca).

Australia, Białoruś, Maroko, Nowa Zelandia, Rwanda, Tajlandia i Urugwaj. Jeżeli ktoś z Państwa planował wakacje w tych krajach to od środy (29 lipca) można polecieć do wskazanych państw bez obawy odbywania przymusowej kwarantanny po powrocie. Więcej szczegółów poniżej. 

(EURACTIV.pl)

Wakacje 2020: Gdzie Polacy mogą polecieć od środy?

Rząd ogłosił nową listę krajów, do których będzie można latać bez konieczności odbywania kwarantanny po powrocie. Będzie ona obowiązywać od środy (29 lipca).

BRUKSELA

Krok w tył. Polski rząd z dnia na dzień poszerza zakres swobód obywateli naszego kraju. Tymczasem władze Belgii wychodzą z przeciwnego założenia. „Jesteśmy bardzo zaniepokojeni”, zadeklarowała w poniedziałek (27 lipca) szefowa belgijskiego rządu federalnego, dodając, że celem nowych restrykcji jest zahamowanie rozprzestrzeniania się SARS-CoV-2. Sophie Wilmes poinformowała w poniedziałek, że Belgia wycofuje się z łagodzenia restrykcji w związku z koronawirusem.

Od środy (29 lipca) tzw. „bańka społeczna” – maksymalna liczba osób, z którymi może się spotykać w Belgii każda mieszkająca tam osoba w ciągu miesiąca – będzie musiała zostać ograniczona z dotychczasowych 15 do 5 osób. „Środek jest radykalny, ale rekomendują go eksperci”, podkreślił na konferencji prasowej David Clarinval, federalny minister ds. budżetu.

Przyczyną jest wzrost liczby dziennych zakażeń. W ostatnich tygodniach średnio notowano w Belgii około 250-300 przypadków SARS-CoV-2 dziennie. Nowe regulacje będą obowiązywały do końca sierpnia. Zmniejszono także liczbę osób, które mogą brać udział w wydarzeniach organizowanych w pomieszczeniach – z 200 do 100. Na zewnątrz z kolei z 400 do 200. Zakrycie usta i nosa na takich imprezach jest obowiązkowe.

Rząd otrzymał – wbrew pierwotnym planom – rekomendację dla telepracy. Ograniczenia pojawią się także w sklepach. Będzie w nich mogła przebywać tylko jedna osoba z gospodarstwa domowego. Zakupy ograniczono do maksymalnie 30 minut.

Władze zastanawiają się nad dalszym zaostrzeniem środków w walce z pandemią. Podróżni przyjeżdżający do Belgii będą musieli od środy wypełnić elektroniczny formularz z 48-godzinnym wyprzedzeniem, aby poinformować, gdzie byli, skąd pochodzą, a także wskazać osobę kontaktową.

(EURACTIV.pl)

Najpierw Węgry, teraz Belgia nie chcą otwierania zewnętrznych granic UE

Według rekomendacji Komisji Europejskiej państwa członkowskie Strefy Schengen powinny w lipcu otworzyć swoje granice zewnętrznej wobec obywateli 15 państw uznanych za „epidemicznie bezpieczne”. Ale najpierw Węgry, a teraz Belgia, uważają, że to przedwczesne i zapowiadają, że granic nie otworzą.

LONDYN

„Wielka Brytania popełnia błąd”. Brytyjskie ministerstwo spraw zagranicznych rozszerzyło w poniedziałek (27 lipca) zalecenie powstrzymywania się od podróży do Hiszpanii kontynentalnej oraz na należące do niej archipelagi Balearów i Wysp Kanaryjskich.

Do tej pory zalecenie ministerstwa spraw zagranicznych mówiło jedynie o powstrzymywaniu się od wyjazdów do Hiszpanii kontynentalnej, o ile nie są one konieczne, dopuszczało natomiast podróżowanie na hiszpańskie wyspy, choć po powrocie z nich kwarantanna też jest obowiązkowa.

W niedzielę w Wielkiej Brytanii wszedł w życie – przywrócony z zaledwie kilkugodzinnym wyprzedzeniem – obowiązek odbycia 14-dniowej kwarantanny dla wszystkich przyjeżdżających z Hiszpanii. Władze w Madrycie zabiegają o to, by z tego obowiązku zwolnić podróże z Balearów i Wysp Kanaryjskich, które są popularnymi kierunkami wakacyjnymi dla brytyjskich turystów i gdzie, jak przekonują, liczba przypadków koronawirusa jest znacznie niższa niż w pozostałej części kraju.

Tymczasem szef hiszpańskiego rządu Pedro Sánchez ostro skrytykował decyzję władz w Londynie o obowiązkowej kwarantannie dla wszystkich podróżnych przyjeżdżających z Hiszpanii.

„Wielka Brytania popełniła błąd, decydując się na poddanie kwarantannie osób podróżujących z Hiszpanii”, powiedział w poniedziałkowej rozmowie z „Telecinco” Sanchez. Polityk podkreślił, że decyzja Londynu jest „niesprawiedliwa”. Zwrócił przy tym uwagę, że w większości regionów w Hiszpanii wskaźnik zakażeń koronawirusem jest niższy niż w Wielkiej Brytanii. Szef hiszpańskiego rządu stwierdził, że Baleary, Wyspy Kanaryjskie, czy też Andaluzja i region Walencji, popularne kierunki dla brytyjskich turystów, są bezpiecznymi miejscami. „Bezpieczniejszymi niż Wielka Brytania”, dodał Sanchez.

(EURACTIV.pl)

Koronawirus: Kolejne kraje przywracają kwarantannę dla podróżnych z Hiszpanii

Wydłuża się lista państw, które przywracają kwarantannę dla podróżnych z Hiszpanii. Polskie MSZ niezmiennie zaleca unikanie podróży, „które nie są konieczne” do Wspólnoty Autonomicznej Katalonii z uwagi na gwałtownie rosnącą liczbę zakażeń SARS-CoV-2 w całym regionie.

RZYM

Tanie szczepienie. ​Prezes włoskiej firmy farmaceutycznej IRBM z Pomezii, która pomogła w wynalezieniu szczepionki na koronawirusa, zapowiedzaił, że pojawi się ona w aptekach już styczniu i będzie kosztować od 2 do 3 euro.