Austria: Nowe wybory – stary rząd?

Kanclerz Austrii Sebastian Kurz, źródło: Flickr/UNIS Vienna, fot. Lilia Jiménez-Ertl

Kanclerz Austrii Sebastian Kurz, źródło: Flickr/UNIS Vienna, fot. Lilia Jiménez-Ertl

Jutro – w niedzielę 29 września – odbędą się przedterminowe wybory do Rady Narodowej, niższej izby austriackiego parlamentu. Niewykluczone, że po wyborach nastąpi powrót do współpracy chadeków byłego kanclerza Sebastiana Kurza ze skrajną prawicą – twierdzi prof. Justyna Miecznikowska z Wydziału Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego.

 

 

Rząd Austriackiej Partii Ludowej (ÖVP) z Wolnościową Partią Austrii (FPÖ) rozpadł się w  maju br. w wyniku afery taśmowej – skandalu ujawnionego przez niemiecką prasę. Na nagraniu widać ówczesnego wicekanclerza z FPÖ Heinza-Christiana Strache, rozmawiającego z kobietą podającą się za córkę rosyjskiego oligarchy o finansowym wsparciu wolnościowców. W efekcie doszło do zerwania współpracy między ugrupowaniami, jednak – jak przekonuje prof. Justyna Miecznikowska z Uniwersytetu Warszawskiego – podczas kampanii wyborczej podkreślano wspólne sukcesy, co w przypadku nieprzekonującego zwycięstwa chadeków może przełożyć się na powrót do sprawdzonej formuły rządów.

Austria zablokuje umowę handlową UE-Mercosur?

Podkomisja ds. Unii Europejskiej w izbie niższej austriackiego parlamentu niemal jednogłośnie rekomendowała rządowi Austrii zawetowanie na poziomie unijnym umowy o utworzeniu strefy wolnego handlu z państwami Wspólnego Rynku Południa (Mercosur), czyli z Argentyną, Brazylią, Urugwajem i Paragwajem.
 

Umowę handlową z Mercosur …

Polityczne turbulencje

O miejsca w Radzie Wyborczej ubiega się osiem ogólnokrajowych ugrupowań. Pięć z nich – ÖVP, FPÖ, Socjaldemokratyczna Partia Austrii (SPÖ), liberalny NEOS i lewicowa TERAZ – Lista Pilza (JETZT – Liste Pilz) zajmowało miejsca w kończącej się kadencji. Trzy – Zieloni, KPÖ oraz GILT (niem. Meine Stimme Gilt!; w wolnym tłumaczeniu Mój głos się liczy!), spróbują wrócić do ław poselskich.

Przyspieszone wybory są efektem skandalu, który wstrząsnął austriacką sceną polityczną. W maju do mediów wyciekło nagranie przedstawiające wicekanclerza i lidera nacjonalistycznej Wolnościowej Partii Austrii Heinza-Christiana Strache, podczas prywatnej rozmowy w apartamencie na Ibizie latem 2017 roku. Polityk ustalał ze swoją rozmówczynią – podającą się za krewną jednego z bliskich Kremlowi rosyjskich oligarchów – szczegóły wpompowania ogromnych sum w nielegalne finansowe wsparcie dla jego ugrupowania w zamian za pomoc w realizacji różnych interesów.

Po ujawnieniu nagrania Strache zrezygnował ze swoich funkcji, zaś kanclerz zerwał koalicję z wolnościowcami. W akcie politycznej zemsty politycy FPÖ poparli wniosek nad wotum nieufności przeciwko współkoalicjantowi, co nie wydarzyło się nigdy w historii II Republiki Austriackiej – podkreśla prof. Miecznikowska. Na miejsce gabinetu Kurza powołano rząd techniczny z dotychczasową prezes austriackiego Trybunału Konstytucyjnego Brigitte Bierlein na czele.

Austria: Wotum nieufności dla rządu

W Radzie Narodowej, czyli niższej izbie austriackiego parlamentu, przegłosowany został wniosek o udzielenie wotum nieufności wobec konserwatywnego rządu. To efekt skandalu jaki wybuchł wokół koalicyjnej nacjonalistycznej Wolnościowej Partii Austrii (FPÖ). To pierwszy przypadek odwołania rządu przez parlament w powojennej austriackiej …

Zielona fala?

Zgodnie z sondażem na ÖVP planuje zagłosować 34 proc. respondentów – o 3 p. proc. więcej niż podczas poprzednich wyborów parlamentarnych w 2017 roku. SPÖ może cieszyć się wynikiem na poziomie 22 proc., podobnym do rezultatu z majowych wyborów do Parlamentu Europejskiego, ale niższym niż dwa lata temu. Poparcie dla najbardziej zdyskredytowanej przez aferę FPÖ wynosi 20 proc., o 6 p. proc. mniej niż w poprzednich wyborach.

Dużo zyskać na niedzielnym głosowaniu mogą Zieloni, korzystający z popularności międzynarodowych inicjatyw na rzecz zatrzymania zmian środowiskowych i klimatycznych, a także wzrostu powszechnej świadomości na temat tych zagadnień. Według danych zebranych przez portal Neuwal.com, otrzymać oni mogą nawet 13 proc. głosów. Prawdopodobnie ucierpi na tym JETZT – według sondaży partia byłego polityka Zielonych Petera Pilza może liczyć na 2 proc. głosów, czyli poniżej progu wyborczego, który w Austrii wynosi 4 proc.

Austria: Miesiąc urlopu ojcowskiego

Austria wprowadza prospołeczne zmiany w systemie urlopów ojcowskich. Od wczoraj każdy z mężczyzn może skorzystać z urlopu przez 1 miesiąc. Dodatkowo każdy zatrudniony może wystąpić o wypłacenie jednorazowego świadczenia wynoszącego 700 euro.
 

 

W kwietniu Parlament Europejski przyjął dyrektywę, która wprowadzi dwumiesięczne …

Sukcesy i punkty zbieżne

Jednak ani dobre notowania Zielonych, ani „Ibiza gate” nie muszą oznaczać, że w przypadku konieczności zawiązania sojuszu powyborczego dojdzie do zmiany w porównaniu z sytuacją sprzed maja br. Kwestie ochrony środowiska to zbyt mało, by chadecy zdecydowali się na współpracę z innym koalicjantem. Poza tym – jak przypomina prof. Miecznikowska – Zieloni otwarcie wspierają politykę „otwartych granic dla migrantów”, co stoi w sprzeczności z programem ugrupowania, któremu lideruje Sebastian Kurz.

Dodatkowo, wciąż wiele łączy ÖVP i FPÖ. Podczas kampanii wyborczej politycy obu partii podkreślali udane – ich zdaniem – kilkanaście miesięcy wspólnych rządów. Przypominano o zmniejszeniu długu publicznego, reformie podatkowej, cięciach socjalnych (głównie świadczeń dla migrantów). W Austrii chwalona jest polityka prorodzinna rządu, m.in. ulgi podatkowe dla rodzin. Prof. Miecznikowska zwraca uwagę, że rodzina z dwójką dzieci może zaoszczędzić rocznie nawet do 3 tys. euro. Te posunięcia podobają się wyborcom, co przekłada się na stałe poparcie dla ÖVP oraz osobistą popularność Kurza.

Austria jako pierwsza w UE zakazuje glifosatu

Austriacki parlament przyjął ustawę, która wprowadza zakaz stosowania w całym kraju środków chwastobójczych zawierających glifosat. Substancja ta budzi spory w UE, ponieważ niektóre badania wskazują, że może być bardzo szkodliwa dla ludzi.
 

Niższa izba parlamentu Austrii – Rada Narodowa – przyjęła …

Czas powrotów?

Norbert Hofer, obecny przewodniczący FPÖ, jest przeciwieństwem Heinza-Christiana Strache. Ten niedoszły prezydent kraju (minimalnie przegrał rywalizację w 2016 r., dopiero po powtórzonym głosowaniu w II turze), próbuje złagodzić w kampanii wizerunek wolnościowców. FPÖ od dawna dysponuje poparciem około 20 proc. społeczeństwa, któremu nie przeszkadzają żadne afery. To m.in. zasługa narracji, z której korzystają politycy FPÖ wobec swoich wyborców, nie stroniący od sugestii o spisku elit wymierzonego w to populistyczne ugrupowanie.

Podczas ostatniej debaty telewizyjnej (25 września) widać było, że między przywódcami obu partii panuje harmonia, a Hofer – nowy lider wolnościowców – składa od dawna konkretne propozycje powyborczej współpracy. Kurz wprawdzie odcinał się w kampanii wyborczej od afer FPÖ oraz języka używanego w debacie publicznej przez przedstawicieli tego ugrupowania, jednak wiele punktów zbieżnych w programach partii oraz – last but not least – dobra współpraca, jaka łączyła obu polityków z czasów, gdy Hofer był ministrem transportu w rządzie Kurza, mogą przyczynić się do powrotu do sprawdzonej formy rządów.

Norbert Hofer nowym liderem austriackiej skrajnej prawicy

Austriacy już za 2 tygodnie wybiorą nowy parlament. Skrajnie prawicowa Wolnościowa Partia Austrii (FPÖ) przechodzi przez proces zmiany przywództwa. Zamieszanego w Ibizagate Heinza-Christiana Strache od soboty zastąpił na jej czele były kandydat na prezydenta i minister Norbert Hofer. Nowy przywódca …