Austria: Chadecy zdecydowanie wygrywają wybory

Sebastian Kurz

Lider ÖVP Sebastian Kurz/ Źródło: ÖVP

W przedterminowych wyborach Austriacka Partia Ludowa (ÖVP) pod wodzą byłego kanclerza Sebastiana Kurza zebrała według sondażu exit-poll 37,1 proc. głosów. Opozycyjna Socjaldemokratyczna Partia Austrii (SPÖ) zdobyła 22,5 proc., a więc najmniej w historii.

 

Trzecie miejsce zajęła nacjonalistyczna Austriacka Partia Wolności (FPÖ), która otrzymała 16,7 proc. głosów. Sondaż przeprowadziła pracownia ARGE Wahlen na zlecenie austriackiej agencji prasowej APA.

Zyskują chadecy

Z trzech głównych partii poparcie w stosunku do wyborów z 2017 r. zyskała tylko ÖVP. Tym razem zagłosować miało na nią o 5,6 proc. wyborców więcej. 2 lata temu chadecy zebrali 31,5 proc. Stracili natomiast mocno socjaldemokraci – co najmniej 4,5 proc. – oraz wolnościowcy – aż 9,3 proc.

Tę ostatnią partię wyborcy zapewne ukarali za skandal jaki wybuchł w maju, gdy niemiecka prasa ujawniła nagranie, na którym lider FPÖ (i wówczas wicekanclerz w rządzie lidera ÖVP Sebastiana Kurza) Heinz-Christian Strache rozmawia z kobietą, którą bierze za wysłanniczkę bliskiego Kremlowi rosyjskiego oligarchy. Obiecuje jej polityczne wsparcie dla jej biznesowych inicjatyw w zamian za fundusze na kampanię wyborczą. Całe zdarzenie było jednak prowokacją, a Strache dał się złapać w pułapkę i sfilmować.

Afera nazwana „Ibiza-gate”, ponieważ cała rozmowa miała miejsce na hiszpańskiej wyspie, doprowadziła do rozpadu koalicji ÖVP-FPÖ, dymisji Strachego z funkcji w rządzie i partii, powołania rządu przejściowego i rozpisania nowych wyborów, które z jeszcze lepszym wynikiem wygrali chadecy.

Austria: Nowe wybory – stary rząd?

Jutro – w niedzielę 29 września – odbędą się przedterminowe wybory do Rady Narodowej, niższej izby austriackiego parlamentu. Niewykluczone, że po wyborach nastąpi powrót do współpracy chadeków byłego kanclerza Sebastiana Kurza ze skrajną prawicą – twierdzi prof. Justyna Miecznikowska z …

Zieloni z wielkim sukcesem

O największym sukcesie mogą jednak prawdopodobnie mówić Zieloni. Ugrupowanie to zdobyło aż 13,1 proc. głosów (a według innych sondaży nawet mocno powyżej 14 proc.), co jest o tyle dużym sukcesem, że w poprzedniej kadencji w ogóle się do parlamentu nie dostało. Ten sukces nie był jednak wielkim zaskoczeniem, ponieważ Zieloni bardzo dobrze wypadli już w Austrii w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego.

W nowej austriackiej Radzie Narodowej znajdą się także posłowie partii NEOS (Nowa Austria i Forum Liberalne), która zebrała według exit-poll 7,4 proc. głosów, czyli o 2,1 proc. więcej niż 2 lata temu. Pozostałe komitety wyborcze nie przekroczyły progu wyborczego, który w Austrii wynosi 4 proc.

Wróci koalicja chadeków z wolnościowcami?

Teraz misję utworzenia rządu otrzyma zapewne lider chadeków Sebastian Kurz. Jego partia nie będzie mieć jednak wystarczającej liczby mandatów, aby rządzić samodzielnie. Dlatego potrzebny będzie koalicjant. Pytanie, jakie stawiają sobie dziś austriaccy komentatorzy, brzmi, czy Kurz zdecyduje się wrócić do tej samej koalicji, jaka rządziła przed wybuchem afery „Ibiza-gate”.

Wolnościowcy od tamtego czasu bardzo mocno starają się odciąć od działań swojego byłego lidera. Na czele tego ugrupowania stoi dziś dawny kandydat na prezydenta Norbert Hofer, który w 2016 r. przegrał po „dogrywce” (czyli powtórzonej II turze wyborów) ze sprawującym obecnie funkcję prezydenta Alexandrem van der Bellenem. Choć wybory mocno ukarali FPÖ w przedterminowych wyborach parlamentarnych, to jednak – jak widać – nie skreślili tego ugrupowania całkowicie.

Zdaniem prof. Justyny Miecznikowskiej z Uniwersytetu Warszawskiego powrót do poprzedniej koalicji jest niewykluczony. Jak przypomina, „podczas kampanii wyborczej politycy obu partii podkreślali udane – ich zdaniem – kilkanaście miesięcy wspólnych rządów.” „Przypominali o zmniejszeniu długu publicznego, reformie podatkowej, cięciach świadczeń dla migrantów. W Austrii chwalona jest polityka prorodzinna rządu, m.in. ulgi podatkowe dla rodzin” – mówi prof. Miecznikowska.

Norbert Hofer nowym liderem austriackiej skrajnej prawicy

Austriacy już za 2 tygodnie wybiorą nowy parlament. Skrajnie prawicowa Wolnościowa Partia Austrii (FPÖ) przechodzi przez proces zmiany przywództwa. Zamieszanego w Ibizagate Heinza-Christiana Strache od soboty zastąpił na jej czele były kandydat na prezydenta i minister Norbert Hofer. Nowy przywódca …