AUKUS: Niemcy uchylają się od wyraźnego poparcia Francji w sporze o okręty / Briefing z Europy

AUKUS, Niemcy, Francja, USA, Macron, Biden, Wielka Brytania, Australia, Chiny, pandemia, COVID19, TVN, Kaczynski, Ziobro

Niemcy odmówiły wsparcia Francji w jej dyplomatycznym sporze z USA, Wielką Brytanią i Australią po tym, jak ta ostatnia storpedowała wielomiliardową umowę z Paryżem dotyczącą okrętów podwodnych na rzecz porozumienia z Waszyngtonem i Londynem. / Foto via unsplash [Dennis van de Water/Shutterstock]

Niemcy uchylają się od wyraźnego poparcia Francji w sporze o okręty | We Włoszech przepustka zdrowotna dzieli skrajnie prawicową Ligę | Umowa handlowa z Wielką Brytanią „nie jest priorytetem dla amerykańskiej administracji” | USA i Rosja prowadzą pierwsze rozmowy po Afganistanie | Rosja przekonuje: W Kosowie trwają czystki etniczne | Chorwacki prezydent oznajmił, że jest także prezydentem Chorwatów, mieszkających w Bośni i Hercegowinie | Parlament Słowenii odrzuca kontrowersyjne przepisy o nieprzyzwoitym zachowaniu | Austriacki Związek Energetyczny: rosnące ceny energii „nie są powodem do paniki” | Między innymi o tym piszemy w czwartkowym briefingu z Europy |

 

BERLIN | PARYŻ

Niemcy unikają wsparcia Francji. Niemcy uchylają się od wyraźnego poparcia Francji w jej dyplomatycznym sporze z USA, Wielką Brytanią i Australią po tym, jak ta ostatnia storpedowała wielomiliardową umowę z Paryżem dotyczącą okrętów podwodnych na rzecz porozumienia z Waszyngtonem, Londynem i Canberrą. Zamiast tego Niemcy wybrały bardziej pojednawcze podejście.

Ostra reakcja Francji jest „zrozumiała”, powiedział w rozmowie z EURACTIV rzecznik ds. Polityki Zagranicznej Klubu Poselskiego SPD w Bundestagu poseł Nils Schmid, ale podkreślił, że „nie Niemcy nie są zainteresowane dalszą eskalacją i chcemy kontynuować bliską współpracę z USA i Australią”.

Po tym, jak Australia zerwała wartą 56 mld euro umowę na dostawę 12 francuskich konwencjonalnych łodzi podwodnych, Francja zareagowała gwałtownie i odwołała swoich ambasadorów w Waszyngtonie i Canberze, a francuski minister spraw zagranicznych Jean-Yves Le Drian nazwał wycofanie się Australii z „kontraktu stulecia” „ciosem w plecy”.

W sobotę (18 września) wieczorem na antenie France 2 ostro skrytykował postawę Australii i USA. Mówił o „kłamstwie”, „dwulicowości” oraz „nadużyciu zaufania”, nawiązując do wielomiesięcznych negocjacji między dwoma krajami odbywającymi się za plecami Paryża.

W rozmowie z „Ouest-France” szef francuskiej dyplomacji dodał, że „to nie tylko sprawa francusko-australijska, ale oznacza także zachwianie zaufania do sojuszy”. Dlatego „wymaga poważnej refleksji nad samą koncepcją tego, co robimy z sojuszami”, dodał. 

W poniedziałek (20 września) głos w sprawie zabrali unijni przywódcy, którzy już z Nowego Jorku oskarżyli prezydenta Joe Bidena o brak lojalności i transparentności w działaniach. Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel przyznał, że nie rozumie posunięcia Australii, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.

Podobnie zareagowała Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. W wywiadzie dla CNN uznała, że sposób w jaki Francja została potraktowana przez Stany Zjednoczone jest „nieakceptowalne” i wezwała Joe Bidena do złożenia wyjaśnień w tej sprawie. „Proszę najpierw wytłumaczyć co się stało i dlaczego, zanim będziemy mogli kontynuować współpracę business as usual”, powiedziała.

Poza odwołanym brytyjsko-francuskim szczytem obronnym, nie wiadomo, w jaki sposób konsekwencje sporu odbiją się na zaplanowanym na 29 września spotkaniu unijno-amerykańskiej Rady ds. Handlu i Technologii, które miało się odbyć w Pittsburghu w stanie Pensylwania.

Wypowiedź Ursuli von der Leyen zdaje się jednak sugerować, że termin rozmów może ulec zmianie. Nic na razie nie zapowiada poprawy stosunków na linii UE-Stany Zjednoczone. Jak informuje Bloomberg, powołujący się na europejskich dyplomatów, którzy proszą o zachowanie anonimowości, Francja miała poprosić Komisję Europejską o przełożenie pierwszego spotkania ws. transatlantyckich negocjacji handlowych między USA a UE. Ambasadorowie państw UE odłożyli już przygotowania do unijno-amerykańskiej Rady.

Jednak nie wszystkie państwa członkowskie są zdecydowane, aby wyraźnie poprzeć Francję, ponieważ Niemcy, Austria, Irlandia, Włochy, Holandia i Dania sprzeciwiają się pomysłowi odroczenia spotkania rady, poinformowało EURACTIV unijne źródło zaznajomione e szczegółami sprawy.

Np. Dania jako jeden z najbliższych sojuszników Stanów Zjednoczonych nie zgadza się z krytyką Francji oraz UE pod adresem USA zawarciem paktu AUKUS, oznajmiła w wywiadzie dla dziennika „Politiken” premier Danii Mette Frederiksen.

Niemcy zdecydowały się jednak na bardziej ugodowe podejście. Podczas gdy niemieckie ministerstwo gospodarki przekazało EURACTIV, że decyzja o odroczeniu lub zakończeniu posiedzenia unijno-amerykańskiej rady należy wyłącznie „do Komisji Europejskiej”, poseł i rzecznik CDU ds. Polityki Zagranicznej w Bundestagu, Jürgen Hardt, skrytykował potencjalne odroczenie posiedzenia Rady. Byłby to „zły sygnał”, który utrudniłby stosunki transatlantyckie.

„Wolny handel jest szczególnie istotny między partnerami takimi jak USA i UE, którzy podzielają te same wartości, aby sprostać wyzwaniom, przed którymi stoi obecnie Zachód”, powiedział Hardt w rozmowie z EURACTIV.

Niemiecki polityk podkreślił, że obecnie kluczowe znaczenie ma jak najszybsze rozwiązanie kryzysu między Francją a USA. „Jako wiarygodny partner obu krajów, Niemcy powinny pełnić rolę mediatora między nimi”, dodał Hardt.

Wydaje się jednak, że już wkrótce napięcia mogą zostać złagodzone, gdy prezydent Francji Emmanuel Macron i prezydent USA Joe Biden uzgodnili, że francuski ambasador wróci do Waszyngtonu w przyszłym tygodniu.

We wspólnym komunikacie Biden i Macron poinformowali, że prezydent USA ocenił, że wspólne zdolności obronne Europy powinny być „znacznie silniejsze”.

Biden i Macron postanowili „rozpocząć proces pogłębionych konsultacji”, aby odbudować zaufanie między Waszyngtonem i Paryżem – podał Pałac Elizejski. Zostało ono poważnie nadszarpnięte przez incydent, który prasa we Francji nazwała „sprawą australijskich okrętów”.

(Oliver Noyan  | EURACTIV.de, tłum. Mateusz Kucharczyk)

AUKUS: Szansa na zażegnanie sporu. Ambasador Francji wróci do USA

Joe Biden i Emmanuel Macron postanowili „rozpocząć proces pogłębionych konsultacji”.

PARYŻ

Maski w szkołach przestaną być obowiązkowe. “Noszenie maseczek w szkołach przestanie być obowiązkowe od 4 października w departamentach, w których wskaźnik zakażeń przez 5 ostatnich dni wyniósł poniżej 50 na 100 tys. mieszkańców”, ogłosił rzecznik rządu Gabriel Attal.

„Ta zasada będzie również obowiązywać w innych miejscach publicznych, takich jak hale koncertowe czy kluby”, dodał. Na ten moment, będzie ona dotyczyć 41 ze 101 departamentów w całym kraju.

„Tę dobrą wiadomość zawdzięczamy ogromnemu progresowi w programie szczepień populacji przeciwko COVID-19. Akcja szczepień we Francji okazała się być sukcesem. Pod koniec zeszłego tygodnia 50 mln Francuzów zostało w pełni zaszczepionych”, powiedział Attal. Jednak „paszport covidowy” stanie się obowiązkowy dla dzieci od 12 r.ż. od 30 września, a testy PCR na COVID-19 przestaną być darmowe od 15 października.

(EURACTIV.fr, tłum. Marlena Nowakowska)

WIEDEŃ

Rosnące ceny energii „nie są powodem do paniki”. Ogromny wzrost cen energii i prądu jest tylko tymczasowy i „nie jest powodem do paniki”, podkreśliło Austriackie Stowarzyszenie Energetyczne.

Jedną z głównych przyczyn wzrostu cen jest to, że „rosnący popyt spotyka się z malejącą podażą”, powiedziała Austriackiej Agencji Prasowej Karina Knaus z Austriackiej Agencji Energetycznej.

Ceny energii znacznie wzrosły w ostatnich miesiącach, a ceny gazu wynoszą obecnie 167 euro i wzrosły o 28 euro za metr sześcienny w porównaniu z ubiegłym rokiem. Ceny energii elektrycznej również wzrosły o 100 proc. w porównaniu z rokiem 2020.

Do wzrostu cen gazu przyczyniają się również problemy techniczne w Norwegii, która jest jednym z największych dostawców gazu, a także braki w dostawach z Rosji.

(Oliver Noyan | EURACTIV.de | tłum. Martyna Kompała)

Europa szykuje się na duże wzrosty cen za prąd i gaz. Unijny pakiet klimatyczny pogorszy sytuację?

Dramatyczne podwyżki cen hurtowych energii w całej Europie w ostatnich tygodniach powodują wzrost kosztów energii dla konsumentów.

LONDYN

Umowa handlowa z Wielką Brytanią „nie jest priorytetem dla administracji USA”. Umowa handlowa między Stanami Zjednoczonymi a Wielką Brytanią wydaje się być odłożona na dalszy plan, po tym jak prezydent USA Joe Biden w środę, po rozmowie z Borisem Johnsonem, obniżył szanse na porozumienie.

„Będziemy musieli to przepracować”, skomentował Biden. Transatlantycka umowa handlowa została uznana za jeden z priorytetów Borisa Johnsona. Wielka Brytania stara się stworzyć serię umów handlowych po brexicie. Dotychczas udało się zawrzeć już kilkadziesiąt takich porozumień, ale nadal nie ma wśród nich umowy z USA.

„Wciąż mamy nadzieję, że uda nam się zawrzeć porozumienie ze Stanami Zjednoczonymi. Nie określamy terminów”, powiedział w rozmowie ze Sky News sekretarz ds. środowiska George Eustice. „To nie jest priorytetem dla administracji USA”, dodał.

W międzyczasie brytyjscy urzędnicy rozważają, czy złożyć wniosek o przystąpienie do północnoamerykańskiej strefy wolnego handlu obejmującej USA, Kanadę i Meksyk.

(Benjamin Fox | EURACTIV.com | tłum. Martyna Kompała)

Wielka Brytania: Rekonstrukcja rządu i zmiana m.in. na stanowisku ministra spraw zagranicznych

Brytyjski premier Boris Johnson przeorganizował swój gabinet. Zmieniła się obsada aż siedmiu z siedemnastu głównych stanowisk.

DUBLIN

Złe zarządzanie. Irlandzkie Narodowe Centrum Bezpieczeństwa Cybernetycznego (NCSC) jest „niedofinansowane i obciążone zbyt dużą ilością zadań” w porównaniu do swoich światowych odpowiedników. Nie posiada również „struktury organizacyjnej lub zdolności do osiągnięcia wszystkich celów” irlandzkiej strategii bezpieczeństwa cybernetycznego, wynika z nowego raportu NCSC.

W maju tego roku irlandzki system opieki zdrowotnej został dotknięty potężnym atakiem, opisanym jako „katastrofalny” przez szefa służby, który w zeszłym tygodniu oszacował, że może skutkować on stratami w wysokości 100 mln euro.

W opublikowanym na początku tego roku badaniu Irlandia znalazła się na szóstym miejscu w Europie pod względem bezpieczeństwa cybernetycznego i wśród najgorszych krajów pod względem zaangażowania w bezpieczeństwo cybernetyczne.

(Molly Killeen | EURACTIV.com | tłum. Martyna Kompała)

Irlandia odmawia udziału w globalnym planie dotyczącym minimalnego podatku od osób prawnych

Irlandzki premier Micheál Martin odmówił zajęcia konkretnego stanowiska, czy kraj utrzyma 12,5-proc. stawkę podatku od osób prawnych.

HELSINKI

USA i Rosja prowadzą pierwsze rozmowy po Afganistanie. Generał USA Mark Milley i generał Valery Gerasimov, szef rosyjskiego Sztabu Generalnego odbyli w środę w Helsinkach sześciogodzinne rozmowy. Było to ich pierwsze spotkanie twarzą w twarz od 2019 r.

Według agencji prasowej AP, powołującej się na rzecznika USA, cisza radiowa wokół spotkania była ścisła a jej celem było usprawnienie komunikacji i zmniejszenie potencjalnych czynników ryzyka.

Prawdziwa dyskusja miała toczyć się wokół sprzecznych interesów obu mocarstw w odniesieniu do Afganistanu. USA chcą kontynuować operacje antyterrorystyczne na tym obszarze, w krajach takich jak Uzbekistan, Kirgistan czy Tadżykistan, co oznaczałoby loty obserwacyjne nad tym obszarem, a nawet bazami wojskowymi.

Jednak dla Rosji takie żądania są nieakceptowalne. Ostrzegła już kraje Azji Środkowej, aby nie ulegały amerykańskim prośbom i poinformowała Waszyngton, że obecność amerykańskich wojsk na tym obszarze byłaby nie do przyjęcia.

W ciągu dnia generałowie odbyli także spotkanie z prezydentem Finlandii Saulim Niinistö i dowódcą wojskowym kraju. Zakaz podróży nałożony przez UE na generała Gierasimowa po aneksji Krymu został tymczasowo zniesiony, by umożliwić mu odbycie spotkań.

(Pekka Vänttinen | EURACTIV.com | tłum. Kinga Wysocka)

Afganistan: Talibowie chcą wziąć udział w sesji ONZ

Afgańscy talibowie, którzy od pięciu tygodni kontrolują Kabul i zdecydowaną większość kraju, domagają się, aby Narody Zjednoczone dopuściły do udziału w sesji Zgromadzenia Ogólnego ich przedstawiciela. Domagają się także usunięcia akredytowanego przy ONZ ambasadora obalonych władz Afganistanu.

 

W Nowym Jorku trwa …

SZTOKHOLM

Poprawiają się stosunki szwedzko-izraelskie. Po siedmioletniej przerwie Szwecja i Izrael ponownie rozmawiają ze sobą. Oba kraje mogą otworzyć nowy rozdział swoich stosunkach przed nadchodzącym Międzynarodowym Forum Pamięci o Holokauście i Zwalczaniu Antysemityzmu w Malmö.

Napięte stosunki między państwami mają długą historię, w tym serię barwnych incydentów wymienionych przez bliskowschodni serwis informacyjny Al-Monitor. W 2004 r. ówczesny ambasador Izraela w Sztokholmie zniszczył wystawę sztuki przedstawiającą palestyńskich zamachowców-samobójców i został za to pochwalony przez premiera swojego kraju.

Szwecja była pierwszym krajem UE, który uznał państwo Palestyna w 2014 r., w wyniku czego minister spraw zagranicznych Avigdor Liberman odmówił spotkania się ze swoją szwedzką odpowiedniczką Margot Wallström podczas jej wizyty w Izraelu w następnym roku.

Pod koniec maja br. kraje nordyckie opublikowały wspólne oświadczenie, w którym potępiły eskalację konfliktu w Gazie, a także skrytykowały Hamas za jego działania i stwierdziły, że Izrael ma uzasadnione prawo do samoobrony.

Izrael wyznaczył teraz nowego ambasadora w Sztokholmie, a prezydent Issac Herzog ma odwiedzić Malmö i wziąć udział w Forum Pamięci o Holokauście w październiku. Izraelski minister spraw zagranicznych Yair Lapid i jego szwedzka odpowiedniczka Ann Linde przeprowadzili w poniedziałek (19 września) rozmowę telefoniczną.

Lapid napisał o tym na Twitterze trzy razy, nazywając rozmowę „ożywieniem stosunków”. Poinformował też, że nie może się doczekać „zacieśnionej współpracy ze Szwecją w kwestiach dwustronnych i wielostronnych”.

W tweecie ze Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku Linde opowiedziała zaś o swoim spotkaniu z Komitetem Żydów Amerykańskich, w którym uczestniczył również szwedzki premier Stefan Löfven.

(Pekka Vänttinen | EURACTIV.com | tłum. Kinga Wysocka)

Szwecja sceptyczna wobec idei europejskiej armii. "Związki z USA odgrywają kluczową rolę"

Zwolennikami większych możliwości obronnych UE są choćby szef unijnej dyplomacji Josep Borrell i prezydent Francji Emmanuel Macron.

RZYM

Przepustka zdrowotna dzieli Ligę. Dekret nakładający na pracowników sektora prywatnego i publicznego obowiązek posiadania certyfikatu zdrowotnego potwierdzającego zaszczepienie, status ozdrowieńca lub negatywny wynik testu w kierunku COVID-19, poparło tylko 69 ze 132 posłów Ligi.

Partia jest częścią koalicji rządzącej, która opowiedziała się za wprowadzeniem wymogu posiadania certyfikatów covidowych, jednak 51 deputowanych Ligi odmówiło udziału w głosowaniu, a 12 było nieobecnych.

Głosowanie odbyło się dzień po tym, jak europosłanka Ligi Francesca Donato opuściła partię. Lider ugrupowania Matteo Salvini stwierdził, że jej odejście nie zagrozi jedności partii, dodając w środę (22 września), że deputowani Ligi mogą głosować w kwestii przyjęcia obowiązkowego certyfikatu zdrowotnego lub nie.

Kwestia przepustek covidowych wyraźnie podkreśla rosnący rozdźwięk między deputowanymi Ligi.  Niektórzy z nich popierają działania mające na celu walkę z pandemią COVID-19. Inni są bardziej sceptyczni wobec takich środków, w tym sam Salvini, który powiedział jednak, że “każdy pomysł jest szanowany i godny szacunku”.

(Viola Stefanello| EURACTIV.it | tłum. Monika Mojak)

Włochy: Marihuana wkrótce legalna? / Briefing z Europy

Codzienny briefing z europejskich stolic – 17 września.

WARSZAWA

KRRiT przedłużył koncesję TVN24. Po niemal dwóch latach Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ponownie przyznała telewizji TVN24 koncesję na nadawanie. Swoją decyzję poprzedziła jednak przyjęciem uchwały, z której wynika, że stacja może nie cieszyć się tą koncesją zbyt długo. Szczegóły poniżej. 

(Barbara Bodalska | EURACTIV.pl)

KRRiT przedłużył koncesję TVN24, ale być może nie na długo

Po niemal dwóch latach Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ponownie przyznała telewizji TVN 24 koncesję na nadawanie.

PRAGA | BUDAPESZT

Premier Orban spotka się z premierem Babišem. Premier Węgier Viktor Orban złoży w przyszłym tygodniu wizytę w Czechach, aby poprzeć swojego czeskiego odpowiednika Andreja Babiša przed wyborami parlamentarnymi, które odbędą się w dniach 8-9 października. Obaj liderzy są sojusznikami od lat.

Babiš wielokrotnie chwalił politykę mieszkaniową i prorodzinną prowadzoną na Węgrzech oraz często podkreślał wspólny sprzeciw obu krajów wobec unijnego mechanizmu relokacji uchodźców.

Podczas wczorajszej wizyty czeskiego premiera na Węgrzech szefowie obu rządów skrytykowali UE za niewystarczającą ochronę jej granic.

Do tej pory Babiš nie otrzymał poparcia od żadnego innego europejskiego przywódcy poza Orbánem. Nawet grupa Renew Europe w Parlamencie Europejskim, do której należy partia ANO czeskiego premiera, nie poparła jego kandydatury.

„To kwestia wewnętrzna. Frakcja Renew szanuje wybory krajowe i nie ma potrzeby komentowania tego”, przekazało unijne źródło w rozmowie EURACTIV.cz.

Silne więzi Babiša i Orbana nie podobają się członkom Renew, którzy oskarżają węgierskiego premiera o „putinizację” Węgier. Ponadto większość z nich głosowała w czerwcu za rezolucją potępiającą działalność czeskiego szefa rządu.

(Aneta Zachová | EURACTIV.cz | tłum. Paulina Borowska)

Czechy: Za trzy tygodnie wybory, a koalicjant premiera Babisza może nie przekroczyć progu wyborczego

Na trzy tygodnie przed wyborami parlamentarnymi czescy socjaldemokraci są w nienajlepszej sytuacji.

BUDAPESZT

Orban: Bruksela zdradza Węgry i Europejczyków. Osoby opuszczające Afganistan próbują przedostać się na Węgry przez południową granicę i presja będzie tam rosła, powiedział premier Viktor Orbán po spotkaniu ze swoim czeskim odpowiednikiem Andrejem Babišem.

Orban wskazał, że węgierskie granice są odpowiednio zabezpieczone, ale problem stwarza Bruksela, która twierdzi, że każdy, kto opuszcza Afganistan powinien zostać wpuszczony do Europy.

Według Orbana stanowisko UE jest „zdradą” i Bruksela „zdradza Węgry i Europejczyków”. Zaznaczył, że na węgierskich granicach „chronimy bezpieczeństwo całej Europy” i podkreślił, że ma nadzieję na powstrzymanie planu sprowadzenia migrantów z Afganistanu do UE

(Vlagyiszlav Makszimov | EURACTIV.com with Telex | tłum. Paulina Borowska)

Afganistan jako lekcja dla świata zachodniego: „Nie ma strategii, która jest idealna” [PODCAST]

Jakie wyzwania stoją przed Zachodem w obliczu klęski w Afganistanie i jaka jest rola Europy? Wywiad z byłym ambasadorem USA w Polsce, Danielem Friedem.

BRATYSŁAWA

Naukowcy ze słowackiego uniwersytetu współpracowali z kontrowersyjnym chińskim think-tankiem. Kilku wykładowców i naukowców z Uniwersytetu Ekonomicznego w Bratysławie współpracowało z China-CEE Institute – chińskim think-tankiem, który według ekspertów jest wykorzystywany przez rząd w Pekinie do celów politycznych.

Jak informuje słowacki portal SME, pracownicy uniwersytetu regularnie dostarczali mu “cotygodniowe briefingi” na temat sytuacji w kraju. W sumie przekazano prawie 160 raportów, głównie od pracowników Wydziału Stosunków Międzynarodowych.

Juraj Ondriaš, jeden z naukowców uniwersytetu zaangażowanych w tę współpracę powiedział, że „kraje, które krytykują Chiny same nie są takie niewinne”. “Jestem pracownikiem Uniwersytetu Ekonomicznego i piszę o Chinach w sposób, który uważam za stosowny (…)“, dodał.

Według Ivany Karáskovej z praskiego think-tanku Association for International affairs, utworzenie China-CEE Institute ma pomóc Chinom we wzmocnieniu swojej pozycji w różnych regionach świata, a współpraca z lokalnymi uczelniami miała umożliwić zrozumienie sytuacji politycznej w poszczególnych regionach.

Początkowo do współpracy włączył się również Środkowoeuropejski Instytut Studiów Azjatyckich, słowacki think-tank zajmujący się polityką w Azji. Jego dyrektor, Matej Šimalčík twierdził, że potrzebna jest współpraca z chińskim środowiskiem akademickim, aby lepiej zrozumieć światopogląd i postawę tamtejszych elit. Zmienił jednak zdanie po tym, jak stało się jasne, że think-tank jest wykorzystywany do promowania chińskich interesów.

(Michal Hudec | EURACTIV.sk | tłum. Paulina Borowska)

Słowacja wypłaci odszkodowania ofiarom przymusowej sterylizacji

Sprawie bliżej przygląda się Komisja Europejska.

BUKARESZT

Rumunia przygotowuje nowe restrykcje. Liczba zakażeń COVID-19 w Rumunii zwiększa się w zastraszającym tempie. Duże miasta przygotowują się do przywrócenia restrykcji, m.in. limitu osób biorących udział w wydarzeniach czy nocnej godziny policyjnej. Planowane jest także przeprowadzanie dużej liczby testów w kierunku COVID-19.

Timisoara, jedno z największych miast Rumunii, wprowadzi godzinę policyjną w weekendy. Władze Bukaresztu zamierzają podjąć takie same kroki W środę, organy zdrowia doniosły o ponad 7 tys. nowych przypadkach zakażenia COVID-19 w całym kraju. To największa liczba nowych przypadków od grudnia.

(EURACTIV.ro, tłum. Patrycja Gosk)

Rumunia: Były lider socjaldemokratów wypuszczony z więzienia

Polityk twierdzi, że był „więźniem politycznym”.

SOFIA

Skopje obiecuje nie nazywać Bułgarów „faszystowskimi okupantami”. „Nie zmienimy podręczników historii, ale zmienimy termin »bułgarscy faszystowscy okupanci«” – zapowiedział premier Macedonii Północnej Zoran Zaew. Jest to odpowiedź na naciski ze strony Bułgarii.

Komisarz UE ds. rozszerzenia Olivér Várhelyi odwiedził Skopje w środę (22 września). Dzień wcześniej był w Sofii, aby dowiedzieć się, czy Bułgaria jest w stanie ponownie rozważyć swoje weto w sprawie integracji europejskiej Macedonii Północnej. Bułgarski prezydent Rumen Radew ogłosił, że jest to możliwe, ale tylko wtedy, gdy Skopje będzie gotowe na jasne, prawnie wiążące decyzje, które doprowadzą do trwałych i nieodwracalnych rezultatów.

„Nigdzie w Europie nie wspomina się nazwy narodu. Nazywa się go tylko faszystowskim okupantem. I w tym duchu przyjaźni, współpracy i dobrosąsiedzkich stosunków oczekujemy, że tak się stanie. Zauważyliśmy pewne błędy w bułgarskich podręcznikach. Oni także są gotowi na zmiany, bo w ten sposób buduje się przyjaźń” – cytuje premiera Macedonii Północnej agencja informacyjna BGNES.

Zoran Zaew zauważył, że w ostatnich miesiącach kraje wzmocniły swoją przyjaźń – zwłaszcza ze względu na wzrost wymiany handlowej i inwestycji, widoczną współpracę między instytucjami obu krajów w tym zakresie, a także stale poprawiającą się infrastrukturę między nimi.

Premier powiedział, że Macedonia Północna jest gotowa, by Bułgaria była drugim państwem pilnującym jej przestrzeni powietrznej, ponieważ Grecja jest już pierwszym partnerem pod tym względem.

„Trzecia bardzo ważna rzecz to zapobieganie mowie nienawiści. Przede wszystkim same instytucje muszą starać się budować przyjaźń, a nie prowokować wrogość wobec zabytków, których w obu krajach jest wiele. Faszyzm nie powinien mieć definicji etnicznej”, podkreślił Zaew.

Wybory parlamentarne i prezydenckie odbędą się w Bułgarii 14 listopada. Oznacza to, że najwcześniejsza okazja do zacieśnienia stosunków ze Skopje przypadałaby na początek grudnia. Jednak taki ruch wymagałby stabilnego rządu w Sofii, co wydaje się mało prawdopodobne.

(Krassen Nikolov | EURACTIV.bg | tłum. Kinga Wysocka)

ZAGRZEB

Zidentyfikowano tożsamość zaginionej kobiety. Chorwacka policja ustaliła tożsamość kobiety, która 12 września została znaleziona w niedostępnym rejonie wyspy Krk, nie pamiętając, kim jest i jak się tam dostała.

Okazuje się, że jest ona obywatelką Słowacji, która samotnie przyjechała pociągiem do Chorwacji na wakacje. Jej zdjęcie po zniknięciu zostało udostępnione mediom na całym świecie.

„Po opublikowaniu informacji o sprawie nieznanej kobiety, świadek zadzwonił do nas na alarmową linię telefoniczną w Pradze i przekazał ważne informacje dotyczące jej tożsamości i obywatelstwa” – poinformował rzecznik czeskiej Dyrekcji Policji, kapitan David Schön.

Ponieważ dostarczone informacje sugerowały, że kobieta może być obywatelką Słowacji, skontaktowano się z tamtejszą policją w celu uzyskania pomocy w ramach międzynarodowej współpracy policyjnej. Dzięki sprawnej kooperacji i uznaniu sprawy za pilną, słowacka policja szybko zareagowała i potwierdziła, że kobieta ze zdjęcia to 57-letnia obywatelka ich kraju.

Chorwacka policja poinformowała, że „kobieta została uznana za ranną, jednak ustalono, że żadne z obrażeń nie było wynikiem przestępstwa z użyciem przemocy. Otrzymała pomoc medyczną i została przeniesiona do szpitala”. Obecnie przebywa w placówce leczniczej w Rijece.

Pomimo wysiłków rządu na rzecz ograniczenia przemocy wobec kobiet, 19 z nich zostało zabitych w 2020 r., a kolejne osiem w dotychczasowych miesiącach tego roku, poinformowano w Narodowym Dniu Eliminacji Przemocy wobec Kobiet.

Tego samego dnia chorwacki parlament uczcił minutą ciszy wszystkie kobiety będące ofiarami przemocy.

„Likwidacja dyskryminacji, nierówności między kobietami i mężczyznami oraz szkodliwych stereotypów jest wstępnym warunkiem zapobiegania przemocy. To nie jest i nie może być kwestią ideologiczną” – oświadczył premier Andrej Plenković, dodając, że istnieje polityczna wola zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.

Według analizy opublikowanej w środę przez firmę konsultingową McKinsey & Company, jeśli Chorwacja zintensyfikuje wysiłki na rzecz zmniejszenia różnic między płciami i wykorzysta w pełni potencjał żeńskiej populacji kraju, do 2030 r. mogłaby zwiększyć swój PKB o 4 miliardy euro rocznie.

(Željko Trkanjec | EURACTIV.hr | tłum. Paweł Natorski)

Francja: Josephine Baker jako pierwsza czarnoskóra kobieta zostanie pochowana w paryskim Panteonie

Urodzona w USA francuska tancerka, aktorka i piosenkarka, a w czasie II wojny światowej żołnierka antyhitlerowskiego ruchu oporu we Francji, uroczyście spocznie w mauzoleum najwybitniejszych Francuzów w listopadzie.

LUBLANA

Parlament Słowenii odrzuca kontrowersyjne przepisy o nieprzyzwoitym zachowaniu. Słoweński parlament stosunkiem głosów 43 za do 44 przeciw odrzucił kontrowersyjne poprawki, które wprowadziłyby grzywny za nieprzyzwoite zachowanie w przypadku wykrycia go przez policję.

Pierwotnie poprawki do ustawy o ochronie porządku publicznego przewidywały grzywny w wysokości od 500 do 1000 euro za znieważenie wyższych urzędników i ich rodzin.

Po tym, jak propozycja ta spotkała się z silnym negatywnym odzewem ze strony opinii publicznej, w tym opozycji i społeczeństwa obywatelskiego, nieprzyzwoite zachowanie wobec kogokolwiek stało się karalne grzywną.

Jednak przepis pozwalał funkcjonariuszom policji na nakładanie mandatów w przypadku wykrycia takiego zachowania, nawet jeśli osoba poszkodowana nie złożyła skargi.

Biorąc pod uwagę, że takie zachowanie, ogólnie rzecz biorąc, jest już karane grzywną, centrolewicowa opozycja argumentowała, że poprawka spowoduje zamieszanie prawne, ponieważ grzywna będzie zależała od subiektywnej decyzji funkcjonariusza, a zatem będzie podatna na nadużycia i błędy. Podkreślała, że propozycja ma na celu uciszenie krytyki wobec rządzących.

Koalicja rządząca argumentowała, że przepis ten ma na celu zapobieganie przemocy ulicznej.

(Ela Petrovčič | STA, tłum. Ewelina Załuska)

Słowenia: Minister edukacji na cenzurowanym. Jaki jest powód jej nieobecności?

Deklarowanym powodem urlopu zdrowotnego szefowej resortu edukacji jest ciężki przebieg COVID-19, co jednak podważyły media.

BELGRAD

UE dostarczy Serbii sprzęt do zarządzania pozostałościami pestycydów. Unia Europejska zapewni Dyrekcji Krajowych Laboratoriów Referencyjnych najnowocześniejszy sprzęt analityczny, np. ten używany do zarządzania pozostałościami pestycydów, ogłosił w środę szef delegatury UE w Serbii Emanuele Giaufret, o czym poinformowała strona Media EU Info.

„Ta instytucja jest centrum serbskich laboratoriów ds. bezpieczeństwa żywności, ale odegrała również ważną rolę we wczesnej fazie pandemii Covid-19. Wówczas to większość próbek pobranych od ludzi była tutaj testowana i to na sprzęcie dostarczonym wcześniej jako darowizna UE” – oświadczył Giaufret podczas wizyty na Targach Rolniczych w Nowym Sadzie na północy kraju.

Od 2000 r. UE przekazała 230 mln euro na sektory rolnictwa i bezpieczeństwa żywności w Serbii, a głównymi kierunkami pomocy są: ochrona środowiska, zdrowie ludzkie, bezpieczeństwo żywności, dobrostan zwierząt i utrzymanie jakości gleby.

(EURACTIV.rs | betabriefing.com | tłum. Paweł Natorski)

Serbia zamyka największe wysypisko śmieci w Europie

Przyjmujące dziennie aż 4,5 tys. ton odpadków wysypisko w Vinčy niedaleko Belgradu zostanie zamknięte. Przyczyniła się do tego m.in. seria pożarów składowiska, które śmierdzącym dymem zatruwały m.in. serbską stolicę.

 

Położona około 15 kilometrów na wschód od Belgradu Vinča leży bardzo blisko zakola …

SARAJEWO | ZAGRZEB

Chorwacki prezydent oznajmił, że jest także prezydentem Chorwatów, mieszkających w Bośni i Hercegowinie. Chorwacki prezydent Zoran Milanović powiedział, że reprezentuje także obywateli Bośni i Hercegowiny narodowości chorwackiej, posiadających także chorwackie obywatelstwo.

Milanović po swojej wypowiedzi na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w Nowym Jorku skrytykował także reprezentującego Chorwatów w Prezydium Bośni i Hercegowiny Željko Komšića. Stwierdził, że „nie zna się on na swojej funkcji i nie ma pojęcia kogo reprezentuje”.

„Nawet jeśli jest reprezentantem Chorwatów, bo to wynika z jego funkcji, to jednak ja jestem prezydentem Chorwacji, jej obywateli, Chorwatów i w jakiś sposób także Chorwatów mieszkających na terenie BiH. To moja powinność i obowiązek”, stwierdził Milanović, informuje N1.

Prezydent argumentuje, że „Chorwaci w BiH i w Nowym Jorku mają prawo głosować (na chorwackiego prezydenta), co nie od razu oznacza, że wtrąca się w wewnętrzne sprawy BiH”.„Jeśli tak się uważa, to powinno mi się zakazać wjazdu do Bośni i Hercegowiny” – dodał.

Podczas swojej przemowy na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, Milanović mówił o reformie wyborczej w BiH oraz o tym, że „tamtejsi Chorwaci nie mają jak głosować na swoich reprezentantów”.

Nie było oficjalnego powodu tego stwierdzenia.

(Željko Trkanjec | EURACTIV.hr, tłum. Bartosz Sieniawski)

Bośnia i Hercegowina upamiętniła 26. rocznicę masakry w Srebrenicy

Kolejne ofiary spoczęły w Centrum Pamięci Potočari.

PRISZTINA

Rosja: W Kosowie trwają czystki etniczne. „Pogarszająca się sytuacja w północnej części autonomicznej prowincji serbskiej Kosowo jest bardzo niepokojąca”, powiedział rosyjski minister spraw zagranicznych.

Według Siergieja Ławrowa, Albańczycy próbują przejąć i kontrolować tereny zaludnione przez Serbów. Działania Kosowa wydają się mieć na celu kontynuowanie czystek etnicznych, a w konsekwencji wypchnięcie Serbów z Kosowa.

„Warto zauważyć, że siły ONZ w Kosowie po raz kolejny nie są w stanie bądź nie chcą, podobnie jak Misja UE w zakresie praworządności w Kosowie, przeprowadzić potrzebnych działań, aby zapewnić pokój i bezpieczeństwo w tej prowincji”, napisano w oświadczeniu.

Unia Europejska, która otrzymała mandat od Ogólnego Zgromadzenia ONZ do pośredniczenia w rozmowach między Belgradem a Prisztiną, nie odnosi sukcesów w tym zakresie. A przywódcy Kosowa odmawiają uznania jej zaangażowania, między innymi w utworzenie serbskich gmin w Kosowie, stwierdził rosyjski dyplomata.

Premier Kosowa Albin Kurti powtórzył, że jest gotowy przemyśleć wydawanie tymczasowych tablic rejestracyjnych dla serbskich pojazdów, jeśli Belgrad zobowiąże się do zastosowania tych samych środków dla pojazdów z Kosowa.

Etniczni Serbowie protestują przeciwko decyzji rządu Kosowa w sprawie zakazu pojazdów z serbskimi tablicami rejestracyjnymi, tworząc przy granicy z Serbią obóz namiotowy, zaraportowała AFP.

(Željko Trkanjec | EURACTIV.hr, tłum. Marlena Nowakowska)

Albania przyjmie afgańskich uchodźców. Pomoże też Kosowo

„Nie powiemy „nie”, nie tylko dlatego, że proszą nas o to nasi wielcy sojusznicy, ale dlatego, że jesteśmy Albanią” – oświadczył albański premier Edi Rama.