Serbskie władze chcą monitorować kibiców / Briefing z Europy

stadion, piłka nożna

Serbia zamierza obstawać przy zasadzie odpowiedzialności indywidualnej osób skandujących niedozwolone treści na stadionach. / Grafika: Kinga Wysocka, EURACTIV.pl. Zdjęcie: Unsplash [Pascal Müller]

Serbski rząd chce monitorować kibiców | Moskwa żegna Merkel | Francuzi testują nowe rozwiązanie przeciwepidemiczne | Ministrowie G7 apelują o jedność ws. Afganistanu | Rosja straszy Ukrainę, że USA pozostawią ją niczym Afganistan | Między innymi o tym piszemy w piątkowym briefingu z Europy

 

BELGRAD

Kibice będą monitorowani przez władze? Minister spraw wewnętrznych Aleksandar Vulin spotkał się z dyrektorem rozgrywek piłkarskiej Superligi Aleksandarem Piviciem. Szef MSW zapowiedział, że państwo będzie obstawać przy zasadzie odpowiedzialności indywidualnej osób skandujących niedozwolone treści na serbskich stadionach.

Aby to osiągnąć, uzgodniono, że istniejący system monitoringu wideo zostanie wykorzystany do ustalenia, kto dokładnie odpowiada za incydenty. To zmiana, gdyż wcześniej karany był cały klub, którego kibice zachowywali się nieodpowiednio.

Według Pivicia powodem reakcji ministra jest sytuacja sprzed dwóch tygodni, kiedy to został przerwany mecz w miejscowości Novi Pazar. Kibice belgradzkiego Partizana skandowali wówczas hasła obraźliwe w stosunku do Bośniaków i ofiar wydarzeń w Srebrenicy. Inicjatywa Vulina zbiega się jednak również z incydentami na stadionie Partizana, kiedy to część kibiców była ścigana i bita przez inne osoby z trybun z powodu okrzyków obrażających prezydenta Serbii Aleksandara Vučicia.

Jak zaznaczył Pivić, celem zmian zaproponowanych przez ministra, jest wyłącznie oddzielenie osób, które są bezpośrednio odpowiedzialne za incydenty i nie ma w tym drugiego dna. Nie zgadza się z nim prezes Związku Zawodowych Piłkarzy Mirko Poledica, który twierdzi, że spotkanie dyrektora Superligi z Vulinem i podjęte tam ustalenia faktycznie wyrządzają serbskiej piłce ogromne szkody.

„To podręcznikowy przykład ingerencji polityki w sport, która jest surowo zabroniona przez przepisy FIFA i UEFA (światowy i europejski związek piłki nożnej – red.). Przepisy Serbskiego Związku Piłki Nożnej regulują procedury dotyczące wydarzeń na stadionie i nie wiem, kto daje prawo Vulinowi się tym zajmować. Jedyne, co osiągnął dzięki tym deklaracjom, to to, że FIFA i UEFA znów zajmą się serbską piłką nożną i nie ma wątpliwości, że informacje o tym co się wydarzyło już do nich dotarły”.

Prawnik Vladimir Gajić również zwrócił uwagę, że spotkanie miało kontekst polityczny i że jego moment zbiegł się ze skandowaniem podczas meczów Partizana obraźliwych haseł skierowanych do prezydenta Vučicia. „Człowiek, który jest inspiratorem zachowań nacjonalistycznych, podobno próbuje teraz położyć temu kres”, ocenił. Gajić zaznaczył, że omawiany przez Pivicia i Vulina temat to chęć ingerencji państwa w sprawy będące wyłączną kompetencją Serbskiego Związku Piłki Nożnej.

(Paweł Natorski)

"Ale ci brązowi mają niski próg bólu”, czyli dlaczego belgijscy piłkarze klęczą przed każdym meczem

Z problemem rasizmu „od zawsze” muszą zmierzyć się gwiazdy belgijskiej piłki nożnej.

BERLIN

Pożegnalna wizyta Angeli Merkel w Moskwie. Kanclerz Niemiec Angela Merkel udaje się dziś z wizytą do Rosji. Wczesnym popołudniem spotka się w Moskwie z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem.

Rozmowy mają dotyczyć przede wszystkim niemiecko-rosyjskich relacji dwustronnych, walki z pandemią COVID-19 oraz bieżących kwestii międzynarodowych, takich jak sytuacja w Afganistanie czy proces pokojowy w Donbasie. Oboje politycy mają później wystąpić na wspólnej konferencji prasowej.

Angela Merkel uda się potem pod Grób Nieznanego Żołnierza w Ogrodzie Aleksandra na terenie Kremla, gdzie ma złożyć kwiaty w upamiętnieniu ofiar agresji hitlerowskich Niemiec na ZSRR w 1941 r., czego 80. rocznica przypadła 22 czerwca.

Niemiecka prasa określa wizytę Merkel w Moskwie jako „pożegnalną” i przypomina, że kanclerz Niemiec zapowiedziała po wrześniowych wyborach do Bundestagu odejście na polityczną emeryturę. Jak zauważył też komentator dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung” kończy się też „trudna, a zarazem bliska relacja” Merkel z Putinem.

Gazeta przypomina, że to właśnie kanclerz Niemiec służyła przez lata jako główna w Unii Europejskiej osoba kontaktowa dla Kremla. To od rozmów na linii Berlin-Moskwa zaczynała się większość prób rozwiązywania europejsko-rosyjskich problemów.

Tylko w latach 2012-2020 Merkel i Putin odbyli 67 rozmów telefonicznych oraz 24 spotkania twarzą w twarz.

(Anna Wolska)

Niemiecka Ostpolitik: Zmiana kursu czy status quo? Co proponuje potencjalny następca Angeli Merkel?

Niemcy od 1970 roku prowadzą dość stałą, pobłażliwą wobec Moskwy politykę wschodnią. Czy wybór nowego kanclerza może zmienić postawę Berlina?

PARYŻ

Test „opasek covidowych” w zachodniej Francji. W departamencie Żyronda oraz jego stolicy, mieście Bordeaux, 200 barów i restauracji testuje „opaski covidowe”, które miałyby zastąpić w przyszłości cyfrowe certyfikaty. Takie certyfikaty obowiązują we Francji od 1 sierpnia. Francuscy restauratorzy narzekają jednak, że konieczność okazania dokumentu zniechęca gości. Więcej szczegółów poniżej.

(Anna Wolska)

Zachodnia Francja testuje "opaski covidowe". To alternatywa dla certyfikatów

W departamencie Żyronda 200 barów i restauracji testuje „opaski covidowe”, które miałyby zastąpić w przyszłości cyfrowe certyfikaty.

RZYM | LONDYN

Włosko-brytyjskie rozmowy o Afganistanie. Włoski premier Mario Draghi odbył w czwartek (19 sierpnia) rozmowę telefoniczną z brytyjskim premierem Borisem Johnsonem. Politycy rozmawiali o sytuacji w Afganistanie oraz nadchodzącym szczycie COP26. Duet ten nie jest przypadkowy, bowiem Wielka Brytania sprawuje w tym roku przewodnictwo w G7, a Włochy w G20. Więcej szczegółów poniżej.

(Monika Mojak)

G7 i G20 w postaci Wielkiej Brytanii i Włoch łączą siły ws. Afganistanu i klimatu

Wielka Brytania sprawuje bowiem w tym roku przewodnictwo w G7, a Włochy w G20.

HAGA

Szans na nową koalicję dalej nie widać. Od wyborów w Holandii minęło już pięć miesięcy, ale dotąd nie udało się sformować koalicji rządzącej. Premier Mark Rutte, szef zwycięskiej Partii Ludowej na rzecz Wolności i Demokracji (VVD) deklarował, że nie wyklucza żadnego z ugrupowań. Mimo to jedna z czterech partii tworzących rząd w poprzedniej kadencji, Unia Chrześcijańska (ChristenUnie), czuje się jednak “niemile widziana” w rozmowach koalicyjnych, oświadczył jej lider Gert-Jan Segers w rozmowie z publicznym nadawcą radiowo-telewizyjnym NOS.

Na tę chwilę nie wiadomo zatem, czy holenderski rząd pozostanie raczej prawicowy, jak trzeci rząd Marka Rutte. Możliwy jest także zwrot na lewo, jeśli do gabinetu dołączą socjaldemokratyczna Partia Pracy (PvdA) i Zielona Lewica (GroenLinks).

W takiej sytuacji, aby zachować większość w obu izbach holenderskiego parlamentu (Tweede Kamer i Eerste Kamer), w skład koalicji musiałyby jednak wejść jednocześnie obie te partie. Wówcza koalicja liczyłaby aż pięć ugrupowań: centroprawicową VVD, centrowych Demokratów 66 (D66), chadecki Apel Chrześcijańsko-Demokratyczny (CDA) (te trzy partie wraz z ChristenUnie tworzyły poprzedni rząd), PvdA i GroenLinks.

Powodem niechęci Unii Chrześcijańskiej do utrzymania koalicji w dotychczasowym składzie jest brak zgody z Demokratami 66 w wielu sprawach etycznych, m.in. eutanazji. Liderka D66, szefowa holenderskiej dyplomacji Sigrid Kaag powiedziała wcześniej, że nie wyobraża sobie kolejnego wspólnego rządu z ChristenUnie.

Za stworzenie koalicji odpowiadają liderzy dwóch najsilniejszych partii w marcowych wyborach: Rutte i Kaag. Zdaniem ekspertów porozumienia na horyzoncie jednak nie widać i nowy gabinet powstanie zapewne nieprędko.

(Aleksandra Krzysztoszek)

Holandia: Premier ukrywał przed parlamentem treść rozmów z Rosją?

Premier Mark Rutte wprowadzał w błąd parlament co do treści rozmów z Moskwą, dotyczących m.in. gazociągu Nord Stream 2, piszą holenderskie media.

WARSZAWA | MIŃSK

Trudnej sytuacji na granicy ciąg dalszy. Polska odgradza się od Białorusi drutem kolczastym, choć premier Mateusz Morawiecki deklaruje gotowość przyjęcia uwięzionych na granicy imigrantów. Natomiast KE deklaruje gotowość wprowadzenia nowych sankcji wobec Białorusi i zapowiada pomoc dla państw członkowskich, które ucierpiały w wyniku działań reżimu Łukaszenki. Więcej szczegółów poniżej.

Polska odgradza się od Białorusi drutem kolczastym, a KE gotowa rozszerzyć sankcje 

Polska odgradza się od Białorusi drutem kolczastym, choć premier Mateusz Morawiecki deklaruje gotowość przyjęcia uwięzionych na granicy imigrantów.

SZTOKHOLM

Szwecja przyjmie uchodźców, ale nie chce powrotu do 2015 r. “Musimy jasno powiedzieć: nigdy nie wrócimy do 2015 roku. Szwecja już nie znajdzie się w takiej sytuacji”, oświadczył premier Stefan Löfven ze Szwedzkiej Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej (SAP) w opublikowanym w czwartek wywiadzie dla dziennika “Dagens Nyheter”. Stwierdził, że kraj mimo chęci pomocy nie może sobie pozwolić na przyjęcie takiej liczby osób, jak w rekordowym pod tym względem roku.

Według PAP w 2015 roku w Szwecji o pozwolenie na pobyt wystąpiło ponad 160 tys. osób. Jeszcze we wrześniu 2015 roku Löfven podkreślał, że niemoralnym jest budowanie murów, ale dwa miesiące później, gdy osób ubiegających się o pobyt w Szwecji stało się zbyt wiele, rząd zdecydował się zaostrzyć przepisy migracyjne. Ponownie zaczęto także strzec granic.

Szwedzki Urząd ds. Migracji w połowie lipca wstrzymał deportacje imigrantów do Afganistanu z powodu pogorszenia się sytuacji w tym kraju. Odesłanych ze Szwecji ma być ok. 7 tys. Afgańczyków. Amnestii dla nich domagają się koalicjant socjaldemokratów Partia Ochrony Środowiska – Zieloni oraz skrajna Partia Lewicy. Socjaldemokraci nie chcą jednak zgodzić się na takie rozwiązanie.

(Aleksandra Krzysztoszek)

Afganistan: Pierwsze protesty uliczne przeciw rządom talibów. Coraz trudniej dotrzeć na lotnisko w Kabulu

Co najmniej trzy osoby zginęły po proteście przeciw przejęciu przez talibów władzy w położonym na wschodzie Afganistanu mieście Dżalalabad.

OSLO

Norwegia będzie szczepić młodzież, ale pierwszeństwo mają pełnoletni. Norwegia rozpocznie szczepienie na COVID-19 16- i 17-latków, ale dopiero wówczas, gdy w pełni zaszczepione będą osoby powyżej 18 roku życia, przekazał w środę (18 sierpnia) rząd.

Najstarsi spośród niepełnoletnich nastolatków będą więc mogli się zaszczepić prawdopodobnie za kilka tygodni, poinformowała szefowa Norweskiego Instytutu Zdrowia Publicznego (FHI) Camilla Stoltenberg, prywatnie siostra szefa NATO.

Według danych FHI pierwszą dawkę szczepionki na koronawirusa otrzymało jak dotąd prawie 88 proc. mieszkańców Norwegii. W pełni zaszczepionych jest już 53,5 proc. obywateli. W ubiegłym tygodniu premier Erna Solberg powiedziała, że szczepienie osób pełnoletnich powinno zakończyć się około połowy września.

Rząd zniósł niektóre obowiązujące na terenie kraju restrykcje związane z pandemią, ale wstrzymuje się jeszcze z całkowitym otwarciem gospodarki – na razie do początku września “Otworzymy się, kiedy będzie to możliwe i będziemy się wstrzymywać tam, gdzie będzie to konieczne”, zapowiadał w ubiegłym tygodniu minister zdrowia Bent Høie.

(Aleksandra Krzysztoszek)

Norwegia: Władze Oslo ograniczają liczbę elektrycznych hulajnóg

W Oslo rośnie liczba wypadków drogowych z udziałem tych pojazdów.

HELSINKI

Finlandia może osiągnąć ambitne cele klimatyczne, ale jest pole do poprawy. Finlandia jest na dobrej drodze do osiągnięcia założonych sobie celów związanych z klimatem, ale wciąż są przeszkody, które mogą opóźnić drogę do neutralności klimatycznej, wynika z nowego raportu Narodowego Funduszu Badań i Rozwoju Sitra, na który powołuje się publiczny nadawca Yle.

Według planu zatwierdzonego przez obecny rząd fińska energetyka ma stać się wolna od węgla do 2035 r., co odpowiada porozumieniu klimatycznemu z Paryża z 2015 r., którego założenia przewidują utrzymanie wzrostu temperatury na świecie nie wyżej poziomu 1,5°C. Do 2030 r. planowane jest obniżenie emisji gazów cieplarnianych o 60 proc. w stosunku do poziomu z 1990 r., a do 2040 r. o 80 proc.

Raport Sitry opiera się na fachowej literaturze i opiniach około stu ekspertów. Wskazuje on na kilka przeszkód, jakie stoją na drodze Finlandii do odejścia od węgla. Są to m.in. brak długoterminowych planów dążenia do tego celu, nieadekwatne i źle rozłożone zachęty finansowe, nieadekwatna edukacja klimatyczna i szkolenia, problemy z licencjami i inne bariery administracyjne.

Jak wskazuje Mariko Landström z Sitry, wysiłki na rzecz osiągnięcia neutralności klimatycznej muszą obejmować różne sektory, a działania w tym kierunku powinno podejmować nie tylko państwo, ale też samorządy, podmioty prywatne i sami obywatele.

Rząd powinien uchwalić odpowiednie prawo, stworzyć odpowiednie zachęty i usunąć bariery administracyjne, miasta zadbać o odpowiednią infrastrukturę. Firmy mogą wypracować i wspierać różnego rodzaju innowacyjne rozwiązania oraz inwestować w proekologiczne inicjatywy, natomiast w przypadku zwykłych obywateli ważne są codzienne wybory i właściwe nawyki, poprzez które uda się ograniczyć szkodliwy wpływ na środowisko.

Zdaniem Landström fiński rząd powinien też myśleć bardziej długoterminowo i wyznaczać cele w zakresie neutralności klimatycznej nie tylko na dwadzieścia, ale i na trzydzieści lat do przodu.

(Aleksandra Krzysztoszek)

Miniony lipiec najgorętszym miesiącem na Ziemi w historii pomiarów

Jak donosi amerykańska instytucja National Oceanic and Atmospheric Administration, w lipcu tego roku średnia temperatura powierzchni naszej planety była wyższa od średniej z XX wieku o 0,93°C.

RYGA

Łotysze protestują przeciwko obowiązkowym szczepieniom. Tysiące ludzi demonstrowało w ostatnich dniach w Rydze przeciwko idei obowiązkowych szczepień na COVID-19. W środę (18 sierpnia) w manifestacji w stolicy wzięło udział ok. 5 tys. osób, które maszerowały w kierunku pałacu prezydenckiego i siedziby premiera.

Łotewski rząd rozważa wprowadzenie nakazu szczepień na koronawirusa dla przedstawicieli niektórych zawodów i wprowadzenie prawa dla pracodawców do zwalniania pracowników, którzy sprzeciwili się temu obowiązkowi. Demonstranci domagali się ustąpienia szefa rządu Krišjānisa Kariņša. Mieli ze sobą transparenty z hasłami „Za wolność” i „Kariņš, odejdź”.

Jak poinformowała Bałtycka Służba Prasowa (BNS) liczba uczestników protestów przekroczyła dozwolony limit dla takich wydarzeń, wprowadzony w związku z pandemią. Protestujący nie przestrzegali dystansu społecznego ani nie mieli na twarzach maseczek, ale w przypadku zgromadzeń na zewnątrz na Łotwie nie ma takiego wymogu.

Dotychczas jedną dawkę szczepionki przeciw COVID-19 przyjęło ok. 43 proc. mieszkańców Łotwy, zaś w pełni zaszczepiło się ok. 38 proc.

(Aleksandra Krzysztoszek)

Łotwa rozpoczęła odsyłanie irackich imigrantów na Białoruś

Zgodnie z wtorkową decyzją rządu, łotewska straż graniczna w nocy z wtorku na środę rozpoczęła odsyłanie z powrotem na Białoruś imigrantów, pochodzących głównie z Iraku. Wspieranie nielegalnej migracji na Litwę i Łotwę, a ostatnio i do Polski państwa te zarzucają …

BUKARESZT

Nowy minister i pierwsze kontrowersje. Nowy minister finansów Dan Vilceanu rozpoczął swoją kadencję od dwóch wypowiedzi, które uznane zostały przez opinię publiczną za mocno kontrowersyjne.

Podczas pierwszego spotkania z dziennikarzami, Vilceanu stwierdził, że „nie ma wzrostu gospodarczego bez inflacji”, próbując powiązać obecny wzrost cen z silnym wzrostem gospodarczym odnotowanym przez Rumunię w pierwszej połowie tego roku. Media zauważyły jednak, że dane pokazują, że kraj odnotowywał duży wzrost w latach z niską inflacją. W 2015 i 2016 r. krajowa gospodarka wzrosła o odpowiednio 3,9 proc. i 4,0 proc., mimo, że roczna stopa inflacji była ujemna.

Nowy minister finansów próbował również zbagatelizować dane dotyczące obecnej stopy inflacji, oświadczając, że „inflacja nie wynosi 5 proc, jest to tylko szacunek krajowego Banku Narodowego”. Zauważono, że Vilceanu się mylił, ponieważ Rumuński Narodowy Instytut Statystyczny (INS) ogłosił w zeszłym tygodniu, że stopa inflacji osiągnęła w lipcu właśnie 5 proc.

Dan Vilceanu, poseł Partii Narodowo-Liberalnej, został wczoraj nominowany na stanowisko ministra finansów przez premiera Florina Cîțu, który sam piastował to stanowisko w latach 2019-2020. Nowy szef ministerstwa spędził większość swojej kariery zawodowej pracując jako ekonomista w rodzinnych firmach.

(Paweł Natorski)

Kolejny cyberatak na służbę zdrowia w Rumunii i Włoszech. Pandemia sprzyja hakerom

Wybuch pandemii COVID-19 przyczynił się do wzrostu ryzyka wystąpienia cyberataków.

LONDYN

Ministrowie apelują o jedność ws. Afganistanu. Ministrowie spraw zagranicznych G7 wezwali w czwartek (19 sierpnia) społeczność międzynarodową do zjednoczenia się w odpowiedzi na kryzys w Afganistanie, oznajmił w wydanym oświadczeniu szef brytyjskiej dyplomacji Dominic Raab.

„Ministrowie G7 wzywają społeczność międzynarodową do wspólnej misji zapobiegania eskalacji kryzysu w Afganistanie”, napisano w komunikacie po spotkaniu. „Kryzys w Afganistanie wymaga międzynarodowej reakcji, w tym intensywnego zaangażowania w kluczowe kwestie, przed którymi stoi Afganistan i cały region”, stwierdzono.

Wielka Brytania poinformowała w środę (18 sierpnia), że w tym roku podwoi swoją pomoc humanitarną i rozwojową dla Afganistanu do 286 mln funtów. Obecnie Wielka Brytania sprawuje rotacyjne przywództwo w grupie G7, która obejmuje również Stany Zjednoczone, Włochy, Francję, Niemcy, Japonię i Kanadę.

(Martyna Kompała)

Wielka Brytania zorganizuje spotkanie G7 ws. Afganistanu / Briefing z Europy

Codzienny briefing z europejskich stolic – 17 sierpnia.

MOSKWA | KIJÓW

Rosjanie: USA zostawiły Afganistan, zostawią i Ukrainę. Sekretarz rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Nikołaj Patruszew podważył amerykańskie zobowiązania wobec zachodniego sąsiada Rosji, posuwając się do stwierdzenia, że tak samo, jak USA zostawiły na lodzie sojuszników z Afganistanu, tak samo mogą zostawić i Ukrainę. W wywiadzie dla gazety “Izwiestia” ocenił ponadto, że Ukraina stała się wasalem Amerykanów, a Stany kontrolują kraj poprzez wspieranie lojalnych sobie stronnictw. Więcej szczegółów poniżej.

(Aleksandra Krzysztoszek)

Rosja straszy Kijów: USA zostawiły Afganistan, pozostawią i Ukrainę

„Czy odsunięty od władzy afgański rząd uratował fakt, że Afganistan miał status kluczowego sojusznika USA spoza NATO?”, pyta sekretarz rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Nikołaj Patruszew.

MOSKWA

Ruch społeczny „Gołos” uznany za „zagranicznego agenta”. Zorganizowany oddolnie przez społecznych aktywistów ruch „Gołos” sprawdza uczciwość różnych głosowań w Rosji. Od teraz jednak figuruje w oficjalnych spisie „niezarejestrowanych organizacji będących zagranicznymi agentami”. Twórcy „Gołosu” zapowiadają odwołanie się od tej decyzji i kontynuację działalności. Więcej szczegółów poniżej.

(Anna Wolska)

Rosja: Monitorujący wybory ruch społeczny "Gołos" uznany za "zagranicznego agenta"

Twórcy „Gołosu” zapowiadają odwołanie się od tej decyzji i kontynuację działalności.