Polityka spójności rozwija polskie regiony

Infrastruktura

Infrastruktura

Polska jest największym beneficjentem funduszy unijnych. Najmocniej widać to właśnie, jeśli przyjrzeć się bliżej polityce spójności. Licząc do 31 lipca 2018 r. dofinansowano w Polsce inwestycje w łącznej kwocie 198,6 mld euro, o czym informowało niedawno Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju. Wszystko wskazuje na to, że dzięki podpisanym w sierpniu i wrześniu kolejnym umowom dotyczącym unijnego dofinansowania udało się już przekroczyć pułap 200 mld euro. Dzięki unijnemu wsparciu udało się obecnie zrealizować inwestycje w wysokości 322,3 mld euro.

Udaje nam się także, i to bez względu na to, która z opcji politycznych sprawuje władzę, skutecznie wykorzystywać przyznane nam w ramach kolejnych unijnych siedmioletnich perspektyw finansowych pieniądze. Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że do budżetu UE zwróciliśmy dotąd (i to licząc wszystkie unijne programy finansowe, czyli nie tylko politykę spójności) zaledwie niecałe 170 mln euro.

Z unijnych środków bardzo dużo korzystają polskie regiony. Choć w obecnej perspektywie budżetowej nieco lepiej radzą sobie z rozdzielaniem funduszy instytucje rządowe, które rozdysponowały dotąd 63 proc. środków, to samorządy nie pozostają za bardzo w tyle z wynikiem 55 proc. Ale efekt, jaki wywołują napływające z budżetu UE pieniądze, widoczny jest szczególnie mocno właśnie na poziomie regionalnym. W ramach naszego specjalnego raportu przyjrzeliśmy się wraz z „Polska The Times” kilku z polskich regionów. Piszemy o Mazowszu, które jest liderem pod względem wydatkowania unijnych środków, ale i Kujawsko-Pomorskiem, które musi na tym polu nieco nadrobić. Przyglądamy się Opolskiemu, gdzie regionalną specjalnością stało się budowanie dzięki unijnym funduszom konkurencyjnej miejscowej gospodarki. Zaglądamy też do Lubuskiego, które potrafiło udanie poprawić życie swoich mieszkańców. Ponieważ unijne środki to bardzo ważny impuls do rozwoju województw na tzw. Ścianie Wschodniej, sprawdziliśmy też, jak to wygląda w przypadku Podkarpackiego.

Zapraszamy do lektury!