Sprawiedliwa transformacja w UE – co oznacza dla Polski?

Czym jest sprawiedliwa transformacja? Źródło: nattanan23 [Pixabay]

Czym jest sprawiedliwa transformacja? Źródło: nattanan23 [Pixabay]

This article is part of our special report Jak dokonać zielonej transformacji regionów węglowych?.

Osiągnięcie przez Unię Europejską neutralności klimatycznej do 2050 r. wymaga podjęcia stanowczych kroków w obszarze transformacji energetycznej. Jak Polska może skorzystać z unijnej pomocy w tej kwestii?

 

Czym jest sprawiedliwa transformacja?

Terminem sprawiedliwej transformacji określamy zmiany polegające na odchodzeniu od szkodliwych dla ludzkości i klimatu technologii. Odnosi się ona zawsze do kwestii kosztów społecznych i ochrony pracowników tych branży przemysłu, które w dany momencie podlegają procesowi transformacji. Innymi słowy, to proces odejścia od gospodarki wysokoemisyjnej na rzecz nisko- lub zeroemisyjnej ze szczególnym uwzględnieniem potrzeb lokalnej ludności w kwestii zatrudnienia, a także środowiska w którym żyją.

Transformacja jest „sprawiedliwa”, ponieważ zakłada, że mieszkańcy terenów objętych transformacją nie są poszkodowani i pozostawieni sami sobie, ale przedstawia się im realną alternatywę.

Sprawiedliwa transformacja w Unii Europejskiej

W Unii Europejskiej proces sprawiedliwej transformacji ściśle wiąże się z koncepcją unijnego “Zielonego Ładu”, a także celu neutralności klimatycznej, przyjętych na szczycie Rady Europejskiej w grudniu 2019 r. i zakładających osiągnięcie przez blok neutralności klimatycznej do połowy obecnego stulecia.

Osiągnięcie tego celu jest dużym wyzwaniem i wiąże się z ogromnym wysiłkiem ze strony wszystkich państw członkowskich. Ów wysiłek, a także koszty, jakich wymaga transformacja klimatyczna, nie są jednak jednakowe w przypadku wszystkich państw członkowskich. Wynika to w dużym stopniu z fundamentalnych różnic w dotychczasowej polityce energetycznej pomiędzy poszczególnymi krajami, a co za tym idzie, różnej struktury źródeł pozyskiwania energii. Polska i Niemcy to dwa państwa w największym stopniu zużywające do celów energetycznych paliwa kopalne.

W Polsce, jak podkreśla rząd, taki stan rzeczy wynika w dużym stopniu z “komunistycznego dziedzictwa” kraju. Władze komunistyczne mocno inwestowały bowiem w rozwój przemysłu ciężkiego, opierając całą energetykę na węglu. Według rządowych danych obecnie aż 77 proc. wytwarzanej energii pochodzi z węgla (kamiennego i brunatnego), podczas gdy zaledwie 13 proc. ze źródeł odnawialnych. Co więcej, jak wskazuje rząd, wśród indywidualnych systemów grzewczych dominują piece na węgiel, często starej generacji, zwane “kopciuchami”. Zmiana tego stanu rzeczy wymaga czasu i ogromnych kosztów.

W odpowiedzi na stojące przed państwami członkowskimi wyzwania Komisja Europejska zaproponowała powołanie Mechanizmu Sprawiedliwej Transformacji (ang. Just Transition Mechanism). Mechanizm ten ma na celu zapewnienie wsparcia terytoriom stojącym przed poważnymi wyzwaniami społeczno-gospodarczymi związanymi z transformacją służącą osiągnięciu neutralności klimatycznej. “Musimy okazać solidarność z najbardziej potrzebującymi pomocy regionami w Europie, takimi jak regiony węglowe i inne, aby wsparcie w osiągnięciu Zielonego Ładu było równe dla wszystkich, a cel ten miał szanse stać się rzeczywistością”, powiedział o Mechanizmie Sprawiedliwej Transformacji wiceprzewodniczący KE ds. Europejskiego Zielonego Ładu Frans Timmermans.

Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji

Głównym elementem Mechanizmu Sprawiedliwej Transformacji jest Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji (ang. Just Transition Fund). Według pierwotnej propozycji Komisji Europejskiej na instrument ten miało zostać przeznaczone ok. 40 mld euro. Na mocy postanowień lipcowego szczytu Rady Europejskiej kwota ta została jednak zmniejszona o ponad połowę – do 17,5 mld euro. 10 mld z tej sumy zostanie ulokowanych w Funduszu Odbudowy “Next Generation EU”, natomiast pozostałe 7,5 mld – w wieloletnim unijnym budżecie na lata 2021-2027.

Kto otrzyma środki z Funduszu? Dostęp do finansowania będą miały wszystkie państwa członkowskie, jednak instrument ten koncentruje się przede wszystkim na regionach, przed którymi transformacja energetyczna stawia najpoważniejsze wyzwania, np. regiony o wysokiej emisji dwutlenku węgla czy intensywnie wykorzystujących paliwa kopalne, np. węgiel brunatny, torf i łupki bitumiczne. Pod uwagę brana jest również zamożność danego kraju.

Polska największym beneficjentem Funduszu? Tak, ale możemy nie dostać tyle, ile na nas przypada

Według podziału dokonanego przez Komisję Europejską, Polska ma otrzymać z Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji najwięcej ze wszystkich jego beneficjentów. W ramach komponentu ulokowanego w Wieloletnich Ramach Finansowych (7,5 mld euro) Polsce przypadnie aż 2 mld, czyli aż 27 proc. całej kwoty. Drugi największy beneficjent, którym są Niemcy, otrzyma z Funduszu 877 mln euro, czyli mniej niż połowę sumy przeznaczonej dla Polski. Najmniej może spodziewać się Luksemburg, któremu przydzielono jedynie 4 mln euro.

27 proc. całego Funduszu to dużo – jednak nie możemy być pewni, że przyznane nam 2 mld euro rzeczywiście do nas trafi. Według zasad ustalonych przez Komisję otrzymanie pełnej kwoty przypadającej na dane państwo zależy od deklaracji celu neutralności klimatycznej do 2050 r. W przeciwnym razie aż połowa środków zostanie zamrożona.

Dostęp do Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji będzie bowiem ograniczony do 50 proc. krajowej alokacji wobec tych państw członkowskich, które jeszcze nie zobowiązały się do realizacji celu zakładającego osiągnięcie przez UE neutralności klimatycznej do 2050 r., zgodnie z celami porozumienia paryskiego, a pozostałe 50 proc. zostanie udostępnione po przyjęciu takiego zobowiązania.

Polska jako jedyny unijny kraj odmówiła przyłączenia się do celu neutralności klimatycznej, argumentując, że ze względu na specyfikę krajowej energetyki potrzebuje o wiele więcej czasu, a przyspieszenie transformacji energetycznej wiązałoby się dla Warszawy z ogromnymi kosztami, wielokrotnie przekraczającymi kwotę przypadającą Polsce w ramach Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji.

Najważniejszą cechą charakterystyczną polskiej energetyki, a zarazem największą przeszkodą na drodze do realizacji unijnych celów neutralności klimatycznej jest uzależnienie od węgla. Według danych think-tanku Ember, Polska posiada drugi najwyższy w UE odsetek wykorzystania węgla brunatnego i kamiennego (120 TWh w 2019 r.), ustępując jedynie Niemcom (171 TWh).

PGE, największa polska spółka energetyczna, wytwarza z węgla około 80 proc. swojej energii elektrycznej. Elektrownia Bełchatów w centralnej Polsce jest największym emitentem gazów cieplarnianych w UE – rocznie tłoczy do atmosfery ponad 32 mln ton dwutlenku węgla z kominów górujących nad rozległą kopalnią odkrywkową węgla brunatnego.

Polska polityka energetyczna oczami ekspertów

We wrześniu 2040 r. Ministerstwo Klimatu opublikowało zaktualizowaną „Politykę energetyczną Polski do 2040 r.”, w której przedstawiona została polska strategia transformacji ekologicznej do połowy obecnego stulecia. Strategia ta zakłada, że w 2030 r. udział węgla w produkcji energii elektrycznej nie będzie przekraczał 56 proc., a co najmniej 23 proc. będą stanowiły odnawialne źródła energii. Plan zakłada także rozpoczęcie wdrażania energetyki jądrowej do 2033 r., ograniczenie emisji gazów cieplarnianych o 30 proc. do 2030 r. (w stosunku do 1990 r.), a także zmniejszenie zużycia energii pierwotnej 23 proc. do 2030 r. (w stosunku do prognoz zużycia z 2007 r.).

Jak postrzegają polskie plany w kwestii transformacji energetycznej eksperci do spraw klimatu? “Jednym z największych wyzwań niskoemisyjnej transformacji sektora energetyki w Polsce jest brak rzetelnych strategii dekarbonizacji, które odpowiadałyby skali oraz tempu zachodzących zmian w kraju i Unii Europejskiej”, zwraca uwagę Zofia Wetmańska z think-tanku WiseEuropa w komentarzu dla EURACTIV.pl. “Istniejące dokumenty pozwalają na wdrożenie jedynie połowicznych rozwiązań, które nie wykorzystują w pełni potencjału polskiej gospodarki”, uważa ekspertka.

Ember w swoim raporcie na temat cen hurtowych energii elektrycznej wskazuje, że ceny te w Polsce są aktualnie najwyższe w Unii Europejskiej. W kwietniu tego roku Polska wyprzedziła Grecję na czele unijnego rankingu krajów o najwyższych cenach hurtowych energii elektrycznej. Jak wskazuje Ember, między kwietniem a wrześniem średnie ceny hurtowe energii elektrycznej w Polsce wynosiły 46 euro/MWh (ok. 211 zł/MWh), czyli prawie 50 proc. więcej niż średnia dla reszty Unii Europejskiej (31 euro/MWh, czyli 142 zł/MWh). “W obliczu ostatnich deklaracji poszczególnych państw nie tylko europejskich, ale i azjatyckich czy USA odnośnie konieczności osiągnięcia neutralności klimatycznej, dalsza zwłoka z wdrożeniem zdecydowanych działań pozwalających na zwiększenie tempa transformacji będzie generowała coraz większe koszty”, twierdzi Zofia Wetmańska.

Analityczka podkreśla, że rozsądna strategia odejścia od węgla wpłynęłaby też na sposób, w jaki Polska wykorzystywać będzie unijne fundusze. “Wiedząc, że w najbliższych latach istotna część funduszy europejskich (zarówno funduszy strukturalnych, jak i przeznaczonych na odbudowę gospodarki po pandemii) będzie musiała zostać przeznaczona na zielone inwestycje, przyjęcie strategii dekarbonizacji określającej potrzeby inwestycyjne w poszczególnych sektorach w perspektywie kolejnych trzech dekad pozwoliłoby na efektywne wydatkowanie europejskich środków”, zaznacza.

“Dyskusji o transformacji Polski w kierunku neutralności klimatycznej szkodzi mit, że jest to proces bardzo kosztowny, na który Polski nie stać. W rzeczywistości coraz bardziej kosztowne i nieopłacalne staje się trwanie przy paliwach kopalnych”, stwierdza z kolei Izabela Zygmunt ze Związku Stowarzyszeń Polska Zielona Sieć.

“Będziemy wkrótce mieć dostęp do dużych środków unijnych na transformację, a jeśli nawet te okażą się małe, to przecież nie wszystkie potrzebne inwestycje muszą być finansowane ze środków publicznych. Duży i mały prywatny kapitał chętnie włączy się w ten proces, kiedy tylko znikną bariery regulacyjne, takie jak choćby ustawa odległościowa albo niekorzystne przepisy dla spółdzielni energetycznych, i kiedy powstanie strategia energetyczna wskazująca, jaki ma być docelowy model polskiej energetyki”, wskazuje analityczka w wypowiedzi dla EURACTIV.pl.

“To, że Polska ociąga się z przyjęciem celu neutralności klimatycznej nie wynika z braku możliwości, tylko z braku woli politycznej”, uważa Izabela Zygmunt. “Odwlekanie tej decyzji zawsze motywowano interesem regionów węglowych, tymczasem dziś ten brak decyzji, kierunku i jasności jest dla tych regionów już tylko obciążeniem i przeszkodą w planowaniu zmian”, wyjaśnia.

“Mam wrażenie, że na odważną transformację są w Polsce gotowi wszyscy – poza politykami”, podsumowuje ekspertka.

 

Disclaimer: Projekt sfinansowano przy wsparciu Komisji Europejskiej. Niniejsza publikacja odzwierciedla wyłącznie poglądy autora, a Komisja nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek wykorzystanie informacji zawartych w tym tekście.