UE chce śledztwa ws. zięcia Orbana, Węgry swoje dochodzenie umorzyły

Premier Wegier Viktor Orban/ źródło: https://www.facebook.com/orbanviktor/

Chodzi o domniemane nieprawidłowości przy realizacji projektów finansowanych z funduszy europejskich i potencjalne przypadki korupcji przy rozstrzyganiu przetargów. Podejrzenia dotyczą spółki Elios, która zrealizowała 35 projektów związanych z instalowaniem oświetlenia. Jednym z jej właścicieli jest zięć węgierskiego premiera.

 

Dochodzenie Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) ws. realizacji owych 35 inwestycji oświetleniowych współfinansowanych z budżetu UE trwa od końca ubiegłego roku. Projekty te dofinansowano z węgierskiego programu operacyjnego „Energia i środowisko”, a środki finansowe wypłacono w ramach polityki spójności.

Sukcesy biznesowe zięcia Orbana

Jak poinformowała Komisja Europejska, OLAF ma podejrzenia, że doszło w tych przypadkach nie tylko do poważnych nieprawidłowości przy ich realizacji i późniejszym rozliczaniu, ale także do konfliktu interesów. Współwłaścicielem spółki Elios jest bowiem 32-letni István Tiborcz, który jest mężem najstarszej z czterech córek Viktora Orbana. Zięć premiera Węgier stał się w ostatnich latach (w bardzo szybkim tempie) jednym z czołowych biznesmenów w kraju. Stąd podejrzenia, że mocno pomogły mu w tym koligacje rodzinne z szefem węgierskiego rządu. Za ich sprawą Tiborcz mógł mieć bardzo ułatwiony dostęp do państwowych czy europejskich funduszy.

Sam zięć Orbana oraz zarząd spółki Elios przekonują, że wszystkie projekty od początku do końca zostały zrealizowane z poszanowaniem obowiązujących przepisów oraz w sposób całkowicie transparentny. Po tym jak rozpoczęcie swojego dochodzenia zapowiedział OLAF, swoje śledztwo wszczęła także węgierska policja. Jednak w ostatni wtorek (6 listopada), policyjne biuro prasowe poinformowało, że nie znaleziono żadnych nieprawidłowości, ani nawet poszlak, że mogło do nich dojść, a więc dochodzenie umorzono.

UE i Węgry spierają się o wiejską kolejkę

To kolejny element sporny między Budapesztem a Brukselą. Tym razem chodzi o wizytę grupy europosłów, którzy chcą skontrolować sfinansowane z unijnych funduszy projekty. Jednym z nich jest licząca niespełna 6 km kolejka łącząca dwa miasteczka. Z jedną z nich blisko związany …

OLAF nie rezygnuje z dochodzenia

Bruksela jednak nie zamierza rezygnować ze swojego dochodzenia. „To, że nie doszło do postawienia komukolwiek zarzutów karnych na poziomie Węgier, nie powoduje, że dotychczas poczynione przez OLAF ustalenia czy zdobyte dowody tracą swoją ważność” – oświadczył rzecznik prasowy KE. OLAF jednak skupi się nie na kwestiach winy konkretnych osób czy na osobie zięcia Orbana, a na tym czy unijne fundusze wydano zgodnie z obowiązującymi regułami. Gdyby urząd uznał, że doszło do nieprawidłowości, Węgry musiałyby zwrócić unijne dofinansowanie.

Zakończenie śledztwa ws. spółki Elios przez węgierskie służby zostało skrytykowane w Brukseli. Przewodnicząca komisji kontroli budżetowej w Parlamencie Europejskim, niemiecka europosłanka Ingeborg Grässle (EPL) nazwała tę decyzję „zaskakującą”. „Raport OLAF zawierał bardzo silne dowody na zaistnienie poważnych nieprawidłowości. Musimy przeanalizować wyniki tego dochodzenia wspólnie z Dyrekcją Generalną ds. Polityki Regionalnej w Komisji Europejskiej (DG REGIO). To co się stało na Węgrzech rodzi poważne wątpliwości co do niezależności węgierskich organów ścigania i przypomina o konieczności stworzenia na poziomie UE prawdziwie skutecznych narzędzi, aby zabezpieczać w przyszłości unijne interesy finansowe” – podkreśliła Grässle.

Grecja: Unijna agencja kontrolna sprawdzi, czy nadużyto funduszy na pomoc uchodźcom

Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) rozpoczął dochodzenie w sprawie doniesień medialnych o możliwym wystąpieniu nadużyć podczas wydatkowania unijnych funduszy przeznaczonych na pomoc uchodźcom z Bliskiego Wschodu przybyłym do Grecji. Sprawa nabrała rumieńców po tym, gdy autorów dziennikarskiego śledztwa… …