Kiedy kraje bałtyckie zyskają pełną synchronizację sieci energetycznej z UE? Celem niezależność od Białorusi i Rosji

Prezydenci Litwy (Gitanas Nausėda) i Estonii (Kersti Kaljulaid) podczas spotkania w Wilnie, 14 sierpnia 2020 r. [Twitter, @KerstiKaljulaid]

Prezydenci Litwy (Gitanas Nausėda) i Estonii (Kersti Kaljulaid) podczas spotkania w Wilnie, 14 sierpnia 2020 r. [Twitter, @KerstiKaljulaid]

Trwający proces synchronizacji sieci energetycznych krajów bałtyckich z Europą Zachodnią był jednym z tematów piątkowego spotkania prezydentów Litwy i Estonii. Celem jest uzyskanie pełnej niezależności w tym względzie od Rosji i Białorusi.

 

 

Estońska prezydent Kersti Kaljulaid złożyła w piątek (14 sierpnia) wizytę w Wilnie, gdzie została przyjęta przez swojego litewskiego odpowiednika Gitanasa Nausėdę.

Przywódcy rozmawiali m.in. o synchronizacji sieci energetycznych państw bałtyckich z resztą krajów UE. Celem tych działań jest uniezależnienie się od Białorusi i Rosji.

Moskwa do niedawna pozostawała ogromnym eksporterem energii do krajów bałtyckiej trójki.

Kraje bałtyckie: Energia z Białorusi kością niezgody?

Prezydent Estonii wyraziła nadzieję na szybki postęp działań. „Prace w kwestii synchronizacji sieci energetycznych państw bałtyckich z sieciami Europy Zachodniej trwają i są realizowane według planu”, podkreśliła Kaljulaid, cytowana przez estońską telewizję publiczną ERR.

Potwierdziła przy tym doniesienia medialne o kwestiach spornych między krajami bałtyckimi związane z odejściem od importu energii z „państw trzecich”. Kaljulaid nie powiedziała otwarcie, co konkretnie pozostaje przedmiotem sporu – być może dotyczy on sprzeciwu Litwy wobec importu energii z nowej Białoruskiej Elektrowni Jądrowej, która ma zostać otwarta w najbliższym czasie.

„W przypadku umów międzynarodowych (…) zawsze występują pewne nieporozumienia. Mam jednak nadzieję, że każdy z nas koncentruje się na ostatecznym celu i zachowuje gotowość do kompromisu na rzecz jego osiągnięcia i że wkrótce podpisana będzie konkretna deklaracja w tej sprawie z udziałem Komisji Europejskiej”, powiedziała prezydent.

Jak informowały media, Łotwa i Estonia nie poparły litewskiego bojkotu pobierania energii z Białorusi, ale też się mu nie sprzeciwiły – choć podczas piątkowego spotkania litewski prezydent miał podziękować estońskiej odpowiedniczce za jej „bezkompromisowe” poparcie w kwestii obaw związanych z kupowaniem energii od Białorusi.

Podejrzewa się, że nieporozumienie w kwestii synchronizacji sieci było przyczyną nieobecności prezydenta Nausėdy na corocznym spotkaniu głów państw bałtyckich na estońskiej Saaremie.

Koronawirus: Litwa, Łotwa i Estonia wprowadziły kwarantannę dla przyjezdnych z Polski

Kraje bałtyckie jeszcze w maju zdecydowały o koordynowaniu ze sobą polityki granicznej w czasie pandemii.

Białoruś: Estonia proponuje powołanie specjalnego przedstawiciela UE

Drugim ważnym tematem w agendzie spotkania była sytuacja na Białorusi. W ubiegłym tygodniu Nausėda i Kaljulaid wraz z prezydentami Łotwy (Egilsem Levitsem) i Polski (Andrzejem Dudą) wystosowali oficjalne oświadczenie, w którym wezwali władze Białorusi do deeskalacji konfliktu z obywatelami, zaprzestania stosowania przemocy w tłumieniu protestów oraz rozpoczęcia dialogu ze społeczeństwem. Zadeklarowali także gotowość do podjęcia mediacji.

W piątek Kaljulaid poinformowała, że Estonia wystąpiła z propozycją powołania przez Unię Europejską specjalnego przedstawiciela ds. Białorusi, „którego działania będą ukierunkowane na natychmiastowe odstąpienie od stosowania przemocy (przez białoruskie służby – red.), uwolnienie więźniów politycznych oraz skłonienie przedstawicieli władzy i opozycji do wspólnych negocjacji”.

Jak powiedziała estońska prezydent, inicjatywa miała zostać przestawiona przez ministra spraw zagranicznych Urmasa Reinsalu podczas odbywającego się tego samego dnia posiedzenia Rady UE ds. Zagranicznych, a także na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ, której Estonia od tego roku jest niestałym członkiem.