Górny Śląsk bez węgla jest możliwy, ale człowiek musi być w centrum sprawiedliwej transformacji

górnictwo, sprawiedliwa transformacja, Polska, Unia Europejska, Komisja Europejska, Śląsk, WWF

Polski przemysł: górnictwo, hutnictwo i energetykę czekają zmiany. Wyzwaniem pozostaje przeprowadzenie ich w taki sposób, aby były możliwie jak najmniej odczuwalne dla lokalnych społeczności. Na zdjęciu Górnicy po pracy w Limburgii w Holandii. / Foto via wikipedia [Nationaal Archief]

This article is part of our special report Jak dokonać zielonej transformacji regionów węglowych?.

Najważniejszym wyzwaniem regionów przemysłowych pozostaje dziś zagadnienie nie czy, ale w jaki sposób przeprowadzić sprawiedliwą transformację. Jak powinna wyglądać zmiana? O czym należy pamiętać?

 

 

Polski przemysł: górnictwo, hutnictwo i energetykę czekają zmiany. Wyzwaniem pozostaje przeprowadzenie ich w taki sposób, aby były możliwie jak najmniej odczuwalne dla lokalnych społeczności.

Kraje Unii Europejskiej w pogoni za modernizacją gospodarek oraz wypełniania kolejnych celów klimatycznych nie powinny bowiem zapomnieć o pracownikach branż, które w największym stopniu mogą stracić na nieuniknionej transformacji klimatycznej.

Rozmówcy EURACTIV.pl są zgodni co do dwóch kluczowych spraw: żeby przeprowadzić transformację, trzeba mieć strategię działania oraz nie można zapomnieć o pierwiastku ludzkim.

Tymczasem Polski rząd wciąż nie zadeklarował osiągnięcia unijnego celu neutralności klimatycznej do 2050 r., a bez tego – jak przekonują eksperci – trudno cokolwiek zaplanować. Polska pozoruje działania w kierunku transformacji klimatycznej, czego koronnym przykładem ma być podpisane kilka tygodni temu porozumienie rządu Mateusza Morawieckiego ze związkowcami ze śląskich kopalń Polskiej Grupy Górniczej (PGG).

Izabela Zygmunt z Polskiej Zielonej Sieci w rozmowie z EURACTIV.pl powiedziała wówczas, że porozumienie jest nierealistyczne i nie wejdzie w życie ze względu na zasady niedozwolonej pomocy publicznej ze strony państwa, na która zgodę musiałaby wydać Komisja Europejska.

Jak dokonać zielonej transformacji regionów węglowych?

Transformacja energetyczna to duże wyzwanie dla obszarów, które  pozyskują energię głównie z paliw kopalnych.

Obecna transformacja nie będzie pierwszą

Polska ma już za sobą proces transformacji energetycznej, o której mało się dziś pamięta, a patronował jej – pomysłodawca unijnego Funduszu Sprawiedliwej Transformacji (JTF) – Jerzy Buzek, gdy był jeszcze premierem polskiego rządu (1997-2001). Zamknięto wówczas 23 kopalnie, a z pracy odeszło dobrowolnie ponad 100 tys. górników.

Na początku lat 90 XX w. w polskim górnictwie pracowało blisko 400 tys. osób. Już wtedy była to nierentowna branża, wymagającą natychmiastowych zmian. Obecnie pod ziemią tylko na Śląsku pracuje około 80 tys.

Ostatnie 30 lat to de facto nieustanna transformacja przemysłu ciężkiego, który po państwowej kroplówce za czasów Polski Ludowej zderzył się przed 30-laty z realiami mechanizmów rynkowych. Skutek niekiedy był niezwykle brutalny, a mit „niesprawiedliwej” transformacji ukształtowany przed laty pokutuje do dziś i wzmaga obawy dotyczące przyszłości zwłaszcza wśród mieszkańców pracujących w przemyśle.

Symbolem zmian zachodzących w polskim przemyśle w ostatnim czasie stało się wygaszanie wielkiego pieca w Nowej Hucie. Nowa Huta to miejsce-symbol na mapie polskiego hutnictwa, jednak wygaszenie serca huty w Krakowie – początkowo planowane na kilka miesięcy – ze względu politykę klimatyczną UE i rosnące ceny emisji CO2, spowodowało że wielki piec nie zostanie już uruchomiony.

Wygaszenie serca Nowej Huty a sytuacja europejskiego hutnictwa

Światowa produkcja stali jest dziś największa w historii, jednak coraz mniejszy udział w niej mają państwa europejskie. Wygaszanie wielkiego pieca w Nowej Hucie jest symbolem zmian zachodzących w branży hutniczej.

Po pierwsze: Potrzeba dobrego planu

„Sprawiedliwa transformacja wymaga planu, wyznaczenia celów i ich stopniowego realizowania. Bez tego nie wiadomo, co ustalać w poszczególnych etapach procesu. Na etapie konsultacji konieczna jest partycypacja wszystkich interesariuszy: mieszkańców, samorządów, biznesu, związkowców”, podkreśla w rozmowie z EURACTIV.pl Marta Anczewska – specjalistka ds. sprawiedliwej transformacji w WWF.

Podobnego zdania jest Joanna Flisowska szefowa kampanii klimat i energia w Greenpeace Polska. „Trudno rozmawiać o jakiejkolwiek transformacji bez planu, a tak jest w Polsce. Brak harmonogramu dekarbonizacji oraz zobowiązania się do osiągnięcia neutralności klimatycznej – w Unii Europejskiej Polska jest pod tym względem jedynakiem – to jak zamiatanie sprawy pod dywan”.

„Polska powinna odejść od węgla do 2030 r. Wszelkie analizy, uwzględniające np. dane na temat wydobycia z ostatnich 30 lat (publikowane np. na portalu wysokienapięcie.pl) wskazują, że wydobycie węgla skończy się już w latach trzydziestych. Proponowany przez rząd w porozumieniu z górnikami ze Śląska – rok 2049 jest zakłamywaniem rzeczywistości”, podkreśla ekspertka Greenpeace.

Joanna Flisowska zwraca uwagę, że Polska potrzebuje strategii energetycznej – ostatni dokument pochodzi z 2009 r. „Trzeba wyznaczyć ambitne cele oparte o wiedzę naukową. Odejść od węgla do 2030 r. oraz rozwijać OZE. To, w połączeniu z dążeniem do poprawy efektywności energetycznej oraz rozbudową sieci transgranicznych, przybliży nas do realizacji celów”.

Sprawiedliwa transformacja w UE – co oznacza dla Polski?

Osiągnięcie przez Unię Europejską neutralności klimatycznej do 2050 r. wymaga podjęcia stanowczych kroków w obszarze transformacji energetycznej. Jak Polska może skorzystać z unijnej pomocy w tej kwestii?

 
Czym jest sprawiedliwa transformacja?
Terminem sprawiedliwej transformacji określamy zmiany polegające na odchodzeniu od szkodliwych dla …

Człowiek musi być w centrum sprawiedliwej transformacji

Wszyscy rozmówcy EURACTIV.pl są jednak zgodni: to czy transformacja będzie rzeczywiście sprawiedliwa zależy, od tego czy będzie przeprowadzona w sposób możliwie oddolny i poprzedzony szerokimi konsultacjami. Mieszkańcy regionów górniczych powinni poczuć, że zmiana nie jest wprowadzana w sposób odgórny, bez wcześniejszych ustaleń.

„Odnoszę wrażenie, że we wszelkich rozmowach na ten temat pomija się najbardziej poszkodowanych (potencjalne ofiary) – górników oraz ich rodziny, społeczności lokalne, dla których odejście od węgla w skali makro będzie oznaczało zmiany w ich małej ojczyźnie”, podkreślił w rozmowie z EURACTIV.pl Patryk Białas, radny Katowic, reprezentujący Stowarzyszenie BoMiasto.

„Pamiętajmy, dla regionów górniczych odejście od węgla oznacza przerwanie wieloletniej tradycji silnie zakorzenionej w tożsamości regionalnej”. Transformacja budzi strach wśród mieszkańców, ponieważ zawali się ich dotychczasowy świat. Z ludźmi trzeba rozmawiać, poznać ich lęki oraz marzenia. Z mojego doświadczenia wynika, że nie mają oni przesadnie wygórowanych oczekiwań. Górnicy i ich rodziny chcą po prostu żyć i pracować. Potrzebują realnych rozwiązań – ofert pracy na dobrych warunkach”, dodaje nasz rozmówca.

To właśnie obawy o społeczne koszty transformacji wzbudzają największe emocje – częściowo ze względu na pamięć o załamaniu się polskiego przemysłu w latach 90-tych, gdy na skutek transformacji nieefektywnego systemu bezrobocie rosło sięgając niekiedy 20 proc. Jednak zdaniem Piotra Lewandowskiego, prezesa Instytutu Badań Strukturalnych (IBS) sytuacja taka nie musi się powtórzyć.

„Teraz, kiedy mamy inne branże, które można uznać za silniki lokalnego rozwoju, kiedy mamy rosnący popyt na pracę w innych sektorach, to te efekty zmian są dużo mniej odczuwalne społecznie”, przekonywał ekspert w debacie zorganizowanej w 2019 r. przez dziennik „Rzeczpospolita”.

Z badań IBS wynika, że dziś realia kopalń są inne niż 20-30 lat temu. Nastąpiła znaczna poprawa poziomu wykształcenia, a w strukturze wykształcenia sukcesywnie zmniejsza się odsetek osób o najniższych kwalifikacjach. Eksperci IBS zwracają uwagę, że z punktu widzenia sprawiedliwej transformacji, zachodzące zmiany są zjawiskiem pozytywnym. Podnoszenie poziomu wykształcenia i doskonalenie zawodowe są niezbędne dla wprowadzania zmian w technice i technologii produkcji, ale przydadzą się także przy poszukiwaniu nowego zatrudnienia.

Szczyt G20: Największe gospodarki świata lekceważą ochronę klimatu?

Największe gospodarki świata nadal hojnie wspierają przemysł energochłonny, który jest na bakier z dbaniem o środowisko i klimat.

Górny Śląsk dawniej i dziś

Marta Anczewska zwraca uwagę, aby planując sprawiedliwą transformację przykładać baczną uwagę do szczegółowszej analizy pokazującej ile osób – poza górnikami – jest zależnych od istnienia przemysłu węglowego. „W ilu przypadkach to górnicy są głównymi żywicielami rodziny? Jak wygląda aktywność zawodowa kobiet w regionach górniczych i czy wymaga wsparcia? Jaka jest struktura wiekowa zatrudnionych w górnictwie i jak można planować ich odejścia, żeby młodzi mieli czas na przekwalifikowanie?”.

Nasza rozmówczyni przekonuje, że tylko po udzieleniu odpowiedzi na te pytania przybliżymy się do uczynienia transformacji naprawdę sprawiedliwą. Od nich zależeć może zaprogramowanie lokalnej strategii.

W związku z procesem transformacji polskiego górnictwa można już pokusić się o pewne oceny sposobu, w jaki realizowano do tej pory zmiany w wybranych miejscach. Przykładem jest Śląsk i Katowice, które – jak podkreśla Patryk Białas – wyglądają zdecydowanie inaczej niż jeszcze 20 lat temu.

„Dziś w centrum Katowic jest Muzeum Śląskie, Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia i Międzynarodowe Centrum Kongresowe. Tymczasem powinien być nowy przemysł, parki przemysłowe i technologiczne. Nowe innowacyjne biznesy i nowe miejsca pracy. Ale są również przykłady źle przeprowadzonej transformacji. W Mysłowicach i Bytomiu likwidacja górnictwa nie udała się. Zamknięto kopalnie, przeniesiono górników do innych kopalń, a w centrach miast pozostały wyrwy niczym krajobraz księżycowy. To jest duży problem społeczny i gospodarczy. Co zrobić z niszczejącymi zabudowaniami, z gigantycznym terenem, i z całymi osiedlami, które powstały wokół kopalni, a teraz tam często hula wiatr i straszy?”, pyta nasz rozmówca.

Jednak Joanna Flisowska zwraca uwagę, że Górny Śląsk w punkcie startowym ma wszystkie atuty w ręku, by przeprowadzić transformację z sukcesem. „W porównaniu do lat 90. XX w. na Śląsku ubyło 60-70 proc. miejsc w górnictwie, a mimo tego region ten ma drugie najniższe bezrobocie w kraju”.

Transformacja regionów górniczych: Samorządy powinny odegrać główną rolę

Osiągnięcie neutralności klimatycznej w UE do połowy XXI w. nie uda się bez dekarbonizacji europejskich gospodarek. To wyzwanie wielkie i kosztowne, ponieważ trzeba także złagodzić skutki tej transformacji regionom górniczym. Ogromną rolę mają tu do odegrania samorządy.

 

 

Transformacja europejskiej gospodarki w …

Jakie są warunki udanych zmian?

Sprawiedliwa transformacja to także rewitalizacja – odpowiednie zagospodarowanie terenów. Ich rekultywacja lub przekształcenie w teren inwestycyjny może znacznie poprawić szanse danego regionu na udaną transformację, jednak jak przekonuje IBS w raporcie „Województwo śląskie w punkcie zwrotnym transformacji”, niektóre strategie przeszacowują impulsy rozwojowe, licząc na skuteczność rewitalizacji w uruchomieniu procesów rozwojowych całego miasta.

IBS zwraca uwagę, że w strategiach gmin występuje deficyt spójnych i kompleksowych kierunków transformacji. Niekorzystny wizerunek monokultury, szkody górnicze oraz problemy z rekultywacją gruntów zniechęcają inwestorów zewnętrznych. Z analizy IBS wynika, że w strategiach jako barierę rozwojową wskazuje się niski poziom przedsiębiorczości, wynikający z przywiązania do pracy w firmie państwowej oraz brak wystarczająco wykształconego sektora usług (np. Mysłowice).

Strategia znanej skądinąd z powodu Beaty Szydło gminy Brzeszcze (tuż za granicą woj. śląskiego – w woj. małopolskim) podkreśla „model rodziny górniczej”, utrwalający niską aktywność zawodową kobiet. W efekcie część kobiet migruje lub pozostaje bezrobotna (wysokie bezrobocie kobiet jako bariera dostrzegane jest też w dużych ośrodkach: Rudzie Śląskiej, Jastrzębiu-Zdroju).

W ten sposób, jak mówi Marta Anczewska, nie można planować zmian dotyczących przyszłości żadnego z regionów. W Polsce wciąż zdarza się, że źle funkcjonuje współpraca między samorządami a zakładami pracy w procesie wygaszania kopalń. A to także jeden z warunków, bez których nie uda się przeprowadzić sprawiedliwej transformacji.

Bloomberg: W Polsce do 2030 r. udział węgla w miksie energetycznym zmniejszy się pięciokrotnie

Obecnie udział węgla w polskim miksie energetycznym wynosi około 75 proc.

Trzeba <mądrej zmiany>

Jak przekonują eksperci likwidowanie miejsc w energetyce niekoniecznie musi być zastępowane przez pracę w tej samej branży. Mogą być to miejsca pracy w innych sektorach, ale warunkiem niezbędnym jest, by były np. zgodne z celem neutralności klimatycznej.

Górnikom i ich rodzinom potrzeba wskazać opcję i perspektywę znalezienia pracy w branżach gwarantujących trwałe zatrudnienie, najlepiej w nowoczesnym przemyśle. „To nie mogą być tylko centra logistyczne i centra outsourcingowe które w czasach globalizacji można w łatwy sposób przenieść na inny koniec świata”, analizuje Patryk Białas.

Lepiej pod tym względem wypadają np. Niemcy, gdzie regionalne rządy współpracowały ściśle z zakładami pracy w procesie wygaszania kopalń węgla kamiennego. Pozwoliło to na planowanie szkoleń zawodowych z wyprzedzeniem, przygotowanie osłon społecznych, planową relokację miedzy zakładami starszych pracowników, którzy nie są w stanie odnaleźć się na rynku pracy oraz zapewnienie młodszym pracownikom czasu na rekwalifikację i spróbowanie sił np. w kilku nowych zawodach.

„Warunkiem powodzenia takiej operacji jest bardzo otwarta i bliska współpraca pomiędzy pracodawcami – spółkami zatrudniającymi górników i samorządem, który  odpowiada za narzędzia wsparcia poprzez wojewódzkie i powiatowe urzędy pracy. W idealnym modelu spółki ogłaszają wygaszania kopalni, uzgadniają ze związkami harmonogram odejść na emeryturę i relokacji pozostałej siły roboczej między zakładami, a następnie wspólnie z samorządem i powołanymi przez niego instytucjami powinny ustalić pełen plan wsparcia dla grupy, która może wyjść na rynek pracy”, podkreśla Marta Anczewska.

Z raportu IBS wynika, że struktura zatrudnienia w górnictwie węgla kamiennego jest korzystna (kopalnie mają zbliżone do siebie wiekowo grupy pracowników. „To może ułatwiać przesuwanie między zakładami w miarę ich zamykania, i jeśli PGG i Tauron nie będą zatrudniać nowych pracowników, to proces ma szansę przebiegać płynnie”, dodaje nasza rozmówczyni.

Lockdown z powodu pandemii koronawirusa prawie bez wpływu na globalne ocieplenie

„Lockdown to nie jest metoda na walkę ze zmianami klimatycznymi” – poinformował sekretarz generalny Światowej Organizacji Meteorologicznej.

Przykład daje Wielkopolska?

Kompleksowym podejściem do zagadnienia transformacji regionu może być Wielkopolska Wschodnia. Koncepcja Sprawiedliwej Transformacji Wielkopolski Wschodniej, określana mianem Wielkopolskiej Doliny Energii, zakłada, że region, w którym około 4,6 tys. osób pracuje w kopalniach węgla brunatnego i elektrowniach należących do Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (ZE PAK), a dodatkowe 2-3 tys. jest zaangażowanych w usługi powiązane z elektrowniami, do 2040 r. osiągnie neutralność klimatyczną, a do 2030 r. nastąpi zaprzestanie eksploatacji węgla oraz jego wykorzystania w elektroenergetyce i ciepłownictwie.

Plan opracowała Agencja Rozwoju Regionalnego w Koninie przy współudziale samorządowców, organizacji pozarządowych, związków zawodowych i przedsiębiorców. Przewiduje on skorzystanie ze wszystkich dostępnych środków krajowych oraz unijnych na rozwój.

„Wielkopolska Wschodnia dobrze rokuje i wydaje się, że idzie w dobrym kierunku. Dzięki zaangażowaniu samorządu oraz strony społecznej rozpoczęto wcześniej rozważanie konkretnej strategii odejścia od węgla i energetyki węglowej. Wiele wskazuje na to, że również biznes jest zdecydowany odejść od węgla. Trzymam kciuki za współpracę wszystkich aktorów na rzecz wolnej od węgla Wielkopolski Wschodniej”, podkreśla Patryk Białas.

Poza tworzeniem nowych miejsc pracy istotne będzie zwiększanie aktywności mieszkańców i podniesienie atrakcyjności turystycznej subregionu. Wielkopolska Wschodnia zdecydowała się na wyznaczenie odpowiedzialnego za proces Macieja Sytka prezesa Zarządu Agencji Rozwoju Regionalnego w Koninie, który zajął się stroną organizacyjną i całą logistyką niełatwego przedsięwzięcia.

Na rozpoznanie potrzeb i zaplanowanie sprawiedliwej transformacji – wybór i konsultacja projektów, które będą ubiegały się o finansowanie ze wszystkich możliwych źródeł – potrzeba bowiem czasu. Jest on niezbędny na rozmowy z mieszkańcami, wysłuchanie ich obaw, pomysłów, na zaplanowanie nowej przyszłości regionu – kierunku, w którym będzie on się rozwijał. „Jeśli koordynatorem jest sam Marszałek województwa, jak obserwujemy na Śląsku czy w Małopolsce, wszystko trochę się wydłuża. Rekomendujemy więc regionalnych pełnomocników ds. transformacji”, dodaje ekspertka WWF.

Neutralność klimatyczna: Wielkopolska Wschodnia chce być pierwsza w Polsce. Jak tego dokona?

„To nie PR. Mamy to wszystko dokładnie przemyślane”, podkreśla współautor strategii.

Skąd czerpać wzorce?

Już od kilku lat burmistrzowie gmin węglowych z kilku państw Europy, w tym Polski, przy wsparciu WWF, spotykają się i dyskutują w ramach Forum Burmistrzów na rzecz Sprawiedliwej Transformacji. To platforma wymiany doświadczeń, szukania inspiracji i wspólnego apelowania o rozwiązania do Komisji Europejskiej.

W trakcie dyskusji wyłaniają się wspólne problemy. To np. poradzenie sobie z zagadnieniem ciepłownictwa po wyłączeniu elektrociepłowni węglowych, znalezienie nowych, nieemisyjnych specjalizacji dla regionu, które zapewnią wzrost gospodarczy i przetrwają próbę czasu w dobie dużych zmian technologicznych. W niektórych regionach będzie to turystyka, w innych, tych bardziej zurbanizowanych  i przemysłowych, budownictwo oraz przetwórstwo przemysłowe.

„Burmistrzowie przekonują, że w codziennej praktyce stykają się już z podstawowym problemem przepływu informacji ze strony administracji krajowej do samorządów. Nie są pewni jak do końca będzie wyglądał proces programowania Funduszy kluczowych z punktu widzenia następnych lat: Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, Mechanizmu Sprawiedliwej Transformacji, Funduszy Spójności. Ciągle nie istnieje zatwierdzona polityka energetyczna państwa, na podstawie której można by wnioskować jak będzie zmieniać się wydobycie i produkcja energii z węgla. A przecież bez tego nie da się zaplanować żadnych działań: tworzyć lokalnych i miejskich strategii, zastanawiać się nad osiąganiem neutralności klimatycznej i budowaniem nowych odnawialnych źródeł energii w skali gminy i podregionu. Co więcej, terminy na przygotowanie dokumentów, które będą podstawą wniosku o środki z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji zostało bardzo mało (do końca roku)”, podsumowuje Marta Anczewska.

Śląsk bez węgla jest możliwy?

Zatem potrzeba planów i pieniędzy. Zadbania o mieszkańców, społeczności lokalne i środowisko naturalne. Sprawiedliwa transformacja musi być przygotowana w dialogu i z poszanowaniem wszystkich interesariuszy: mieszkańców, przedsiębiorców, organizacji pozarządowych, samorządów a nie tylko związków zawodowych.

Patryk Białas podkreśla, że ludzie na Śląsku, gdzie transformacja może być największym wyzwaniem, wiedzą, co oznacza otwarcie kopalni – praca i pieniądze, ale również szkody górnicze, zanieczyszczenie powietrza i wody…

„Świadomość rośnie z każdym rokiem i chociaż dziś w górnictwie zatrudnionych jest już „tylko” 80 tys. osób w porównaniu z blisko 400 tys. w latach 90. XX w., to Górny Śląsk bez górnictwa jest dla wielu nadal czymś niewyobrażalnym. Jestem jednak optymistą i potrafię sobie wyobrazić Śląsk bez węgla”.

Nasi rozmówcy przekonują jednak, że trzeba wiele pracy, aby Śląsk oraz inne subregiony górnicze i przemysłowe były bez węgla, hut i fabryk, ale przede wszystkim, aby stały się „sprawiedliwe”.