Prezydent Duda ws. baz NATO na wschodniej flance Sojuszu

„Obecność NATO w naszej części Europy powinna być zwiększana” – oświadczył we wtorek (3 listopada) polski prezydent podkreślając, że ma to „charakter naturalny”.

„Jest to kwestia zrównoważonego rozwoju NATO” – wyjaśniał na wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Rumunii Klausem Iohannisem. Duda podkreślił, że jest to opinia podzielana przez obu prezydentów, a jego rozmówca – że oba kraje mogą odegrać ważną rolę we wzmocnieniu wschodniej flanki NATO.

Krytyczna infrastruktura NATO w Polsce już, a stałe bazy w perspektywie

„Dla mnie naturalną konsekwencją rozszerzenia Sojuszu Północnoatlantyckiego jest uzupełnienie infrastruktury na terenach państw, gdzie – póki co – ona jest ograniczona, czy też jej nie ma” – oświadczył Andrzej Duda zwracając uwagę, że jest to także adaptacja do obecnej sytuacji geopolitycznej.

„Pamiętajmy, że NATO jest sojuszem obronnym. Kwestia zapewnienia bezpieczeństwa jest tutaj elementem podstawowym, naturalnym działaniem, jakie powinno podjąć NATO, pokazując, że Sojusz Północnoatlantycki żyje” – podkreślił prezydent. Andrzej Duda zapowiedział, że będzie dziś do tego przekonywał szefów państw wschodniej flanki NATO, a w przyszłym roku również pozostałych partnerów podczas szczytu Sojuszu w Warszawie. Wyraził przy tym nadzieję, że „nie będzie zdecydowanego sprzeciwu wobec polityki nowej adaptacji Sojuszu”.

Według polskiego prezydenta konsekwentnie zwiększać należy nie tylko infrastrukturalną obecność Sojuszu, wykorzystywaną do ćwiczeń wojskowych, ale także obecność jednostek wojskowych NATO. W jego opinii powinny także zostać podjęte działania na rzecz pogłębienia porozumienia ze szczytu NATO w Newport. Andrzej Duda wyjaśnił, że chodzi o lokalizację na terytorium Polski tzw. krytycznej infrastruktury Sojuszu Północnoatlantyckiego, czyli uzbrojenia, "pogłębienie obecności rotacyjnej jednostek wojskowych" oraz – w perspektywie – umieszczenie stałych baz wojskowych Sojuszu na terenie Polski i na terenie Europy Środkowo-Wschodniej.

Prezydent Rumunii oczekuje, że spotkanie w Bukareszcie wykaże, że państwa  regionu są zdecydowane odgrywać ważną rolę w strukturach Sojuszu. „Chcemy podkreślić znaczenie flanki wschodniej w sytuacji geopolitycznej, która stale się zmienia” – powiedział Iohannis. Zwrócił przy tym uwagę, że w ostatnich miesiącach uwaga opinii publicznej przeniosła się ze wschodniej flanki NATO na sytuację w Syrii, falę uchodźców i migracji z Afryki. „Uważamy, że flanka wschodnia jest dziś być może ważniejsza niż kiedykolwiek” – podkreślił prezydent Rumunii.

Spotkanie w Bukareszcie bez Zemana

W dzisiejszym szczycie państw Europy Środkowo-Wschodniej w Bukareszcie nie weźmie natomiast udziału Prezydent Czech Milosz Zeman. Odrzucił on zaproszenie do Bukaresztu tłumacząc, że będzie w tym czasie w kraju pardubickim, co zaplanował już dawno – przypominają "Hospodarzske noviny". „Prezydent osobiście przeprosił polskiego prezydenta Andrzeja Dudę na początku października podczas spotkania Grupy Wyszehradzkiej na Węgrzech" – cytuje wypowiedź rzecznika Zemana, Jirziego Ovczaczka czeski dziennik.

W spotkaniu w Bukareszcie, które odbywa się na wspólne zaproszenie prezydentów Polski i Rumunii, będzie uczestniczył zastępca sekretarza generalnego NATO Alexander Vershbow oraz prezydenci Bułgarii, Estonii, Litwy, Łotwy, Słowacji i Węgier. Czechy jako jedyne nie będą reprezentowane przez prezydenta, ale przez przewodniczącego izby niższej parlamentu

Rozmowy Duda-Iohannis o bezpieczeństwie

Andrzej Duda poinformował także, że wtorkowa rozmowa z rumuńskim prezydentem dotyczyła m.in. bezpieczeństwa, w tym energetycznego. „Nie można pozwolić, by uzależnienie Unii Europejskiej (…) od gazu rosyjskiego się pogłębiało” – powiedział polski prezydent. Podkreślił przy tym, że budowa Nord Stream 2 ma charakter polityczny i nie jest uzasadniona ekonomicznie. Andrzej Duda zaznaczył, że kluczowe dla rozwoju sytuacji w Europie Środkowo-Wschodniej są problemy: Mołdawii, basenu Morza Czarnego i Ukrainy. „Sytuacja tlącego się konfliktu, zamrożenia działań wojennych nie jest taką, która mogłaby zostać na dłuższą metę zaakceptowana” – oświadczył podkreślając, że Ukraina musi odzyskać kontrolę nad swymi granicami.

Polski prezydent przypomniał też, że porozumienia mińskie muszą być w całości wypełnione. „Z prezydentem Rumunii będziemy nie tylko obserwowali z uwagą dalszy rozwój sytuacji, ale jeśli będzie taka potrzeba, gotowi jesteśmy do podjęcia wspólnych działań dyplomatycznych w tej kwestii” – zapewnił Duda. Dodał, że ws. bezpieczeństwa energetycznego i militarnego złożył prezydentowi Rumunii propozycję powołania "prezydenckiego komitetu koordynacyjnego", który będzie miał m.in. funkcję konsultacyjną.

Przedmiotem rozmów prezydentów Polski i Rumunii był także kryzys migracyjny w Europie. W ocenie Andrzeja Dudy potrzebna jest wspólna polityka migracyjna państw Europy Środkowo-Wschodniej. Zastrzegł jednak, że zarówno on, jak i prezydent Iohannis nie zgadzają się z propozycją KE dotyczącą kwotowego podziału uchodźców między państwa UE. Polski prezydent jednocześnie podkreślił, że nie kwestionuje potrzeby udzielania migrantom pomocy humanitarnej czy prowadzenia działań prewencyjnych.

Współpraca dwustronna

Według prezydenta współpraca gospodarcza z Rumunią okaże się bardziej owocna po wybudowaniu nowych połączeń drogowych i kolejowych. Dodał, że jest to kwestia dobrego wykorzystania funduszy europejskich, dobrej współpracy z sąsiadami oraz rysującej się współpracy państw międzymorza – Bałtyku, Czarnego i Adriatyku.

Andrzej Duda uważa, że należy ukierunkować się na konkretne projekty, które będą mogły zostać zrealizowane w zakresie energetyki i infrastruktury. Prezydent powiedział, że w sprawie bezpieczeństwa energetycznego i militarnego złożył prezydentowi Rumunii propozycję powołania "prezydenckiego komitetu koordynacyjnego", który będzie m.in. miał funkcję konsultacyjną. Podkreślał, że zgodzono się co do konieczności rozwoju infrastruktury, zwłaszcza samochodowej i kolejowej.

We wtorek (3 listopada) prezydent Duda spotkał się także z premierem Victorem Pontą i przewodniczącym Senatu Calinem Popescu-Tariceanu. Przed południem odbyły się także rozmowy plenarne pod przewodnictwem prezydentów Polski i Rumunii. (bb)