Premier Szydło na spotkaniu państw bałtyckich w Tallinie

Premierzy Polski, Litwy, Łotwy i Estonii w Tallinie

Od lewej: premier Litwy Saulius Skvernelis, premier Polski Beata Szydło, premier Estonii Jüri Ratas, premier Łotwy Māris Kučinskis // Źródło: KPRM

Bezpieczeństwo, także energetyczne, oraz przyszłość UE, to m.in. tematy rozmów na szczycie państw bałtyckich i Polski w Tallinie. Wczorajsza (8 maja) wizyta premier Beaty Szydło w stoicy Estonii rozpoczęła się od rozmów z prezydent Estonii Kersti Kaljulaid i premierem tego kraju Jurijem Ratasem.

 

Z początkiem lipca Estonia rozpocznie półroczne, rotacyjne przewodnictwo w Radzie UE.

Polska premier wyraziła nadzieję na konstruktywną współpracę w czasie estońskiej prezydencji, którą  kraj ten będzie sprawować w UE po raz pierwszy. „Cyfryzacja, nowe technologie, nowy rynek, to jest ten obszar zainteresowań, który dla polskiego rządu jest niezwykle istotny. Postrzegamy właśnie taką tematykę zgłoszoną przez Estonię jako dobrą oś, konstrukcję do mówienia o przyszłości Europy” – oceniła Beata Szydło. Premier Jurij Ratas zwrócił uwagę, że do objęcia przez jego kraj przewodnictwa pozostały już tylko 54 dni.

Szydło: Wszystkie cztery państwa chcą spójnej Europy

Także wczoraj, w godzinach popołudniowych, odbyło się spotkanie premierów Litwy, Łotwy, Estonii oraz Polski. „Cieszę się bardzo, że udało nam się zorganizować spotkanie premierów trzech państw bałtyckich z premier rządu RP Panią Beatą Szydło” – powiedział premier Ratas.

„Europa zjednoczona, spójna będzie Europą silniejszą i tego chcą wszystkie cztery państwa obecne na dzisiejszym spotkaniu” – oświadczyła natomiast Szydło. „Kreślenie nowych podziałów tylko osłabia Europę i nie stanowi recepty na obecny kryzys” – dodała.

Premier podkreśliła przy tym znaczenie współpracy i wzajemnego partnerstwa Polski, Litwy, Łotwy i Estonii, a także zbieżność interesów tych państw. Jako przykład podała realizowane wspólnie projekty energetyczne i infrastrukturalne oraz współpracę na międzynarodowych forach w rozwiązywaniu problemów zarówno regionalnych, jak i globalnych.

Spotkanie w stolicy Estonii było w ocenie polskiej premier dobrą okazją do konstruktywnej rozmowy nt. przyszłości UE. „Przed nami Brexit, ważne rozmowy o tym jak ułożyć dobre relacje i stosunki pomiędzy Unią Europejską a Wlk. Brytanią” – przypomniała Szydło. Podkreśliła przy tym, że cztery państwa są zgodne, że kluczem w negocjacjach z Londynem musi być jedność i spójność UE. „To jest podstawa do tego, żebyśmy mogli mówić o przyszłości Europy” – podkreśliła polska premier.

„Mamy podobną wizję przyszłości. To jak ważne jest NATO, partnerstwo wschodnie, współpraca regionalna, wzajemne wspieranie się w ramach UE czy zapewnienie bezpieczeństwa na Ukrainie” – wtórował Szydło premier Skvernelis.

W ocenie szefowej polskiego rządu jednym z najpoważniejszych problemów, „który rysuje się na horyzoncie przyszłości Unii Europejskiej” jest funkcjonowanie jednolitego rynku UE. Na spotkaniu szefów rządów państw bałtyckich i Polski, jako „niepokojące” oceniła Szydło sygnały płynące z różnych części Europy podważające ideę wspólnego rynku. Podkreśliła przy tym, że wszystkie cztery państwa muszą „bardzo mocno bronić tego, co stanowi fundament UE”.

„Jednolity rynek jest przyszłością Unii Europejskiej i ta świadomość w państwach członkowskich musi być mocno podkreślana” – przekonywała szefowa polskiego rządu.   Zwróciła także uwagę, że państwa bałtyckie i Polska realizują wspólne przedsięwzięcia infrastrukturalne, np. Rail Baltica czy Via Baltica. „Mamy nadzieję na wykorzystanie możliwości ubiegania się o środki finansowe UE na realizację zadań zaplanowanych w ramach tych projektów” – powiedziała Szydło.

Bezpieczeństwo w regionie Bałtyku

W ocenie szefowej polskiego rządu dalsza intensyfikacja relacji państw regionu zarówno w wymiarze dwustronnym, jak i wielostronnym „nabiera szczególnego znaczenia wobec złożonej i niepewnej sytuacji dotyczącej bezpieczeństwa w tej części Europy”. Szydło zwróciła też uwagę, że od początku miesiąca Polski Kontyngent Orlik już po raz siódmy uczestniczy w ochronie przestrzeni powietrznej Estonii, Litwy i Łotwy w ramach natowskiej misji Baltic Air Policing.

Podkreśliła przy tym, że polscy żołnierze uczestniczą także w ćwiczeniach i manewrach organizowanych na terytorium państw bałtyckich i zapewniła, że Polska nie ustaje w wysiłkach na rzecz wzmocnienia obecności NATO w regionie Bałtyku.

Szef estońskiego rządu zapewnił natomiast, że wszyscy czterej premierzy rozumieją stojące przed nimi wyzwania. „Obecność wojsk amerykańskich w państwach bałtyckich i w Polsce jest bardzo istotna” – ocenił. „Wszyscy musimy kontynuować wysiłki na rzecz bezpieczeństwa tak, by polityka odstraszania była skuteczna” –  dodał premier Ratas.

Bezpieczeństwo energetyczne

„Aktywnie włączamy się również w projekty wzmacniające bezpieczeństwo energetyczne naszych państw w szerszym wymiarze, także całego regionu Unii Europejskiej” – przypomniała szefowa polskiego rządu. Estonia, Łotwa, Litwa i Polska zamierzają przygotować wspólne stanowisko ws. bezpieczeństwa energetycznego, tak by znaleźć alternatywę dla rosyjskiego Gazpromu. „Mówiliśmy o regionalnym rynku gazu, regionalnym rynku elektryczności i realizacji wzajemnych konieczności połączeń gazowych pomiędzy Polską i Litwą, jeśli chodzi o połączenia między krajami bałtyckimi” – relacjonował premier Łotwy Maris Kucinskis.

Premier Litwy zwrócił natomiast uwagę na zagrożenie wynikające z budowy pierwszej elektrowni atomowej na Białorusi. „Jest to zagrożenie nie tylko dla Litwy, ale także dla regionu” – podkreślił Saulius Skvernelis i dodał, że litewski parlament przyjął ustawę zabraniającą importu energii ze źródeł zagrażającym bezpieczeństwu kraju i regionu.

W elektrowni budowanej w Ostrowcu na Grodzieńszczyźnie, 250 km od granicy z Polską, już doszło do kilku poważnych awarii. Eksperci podkreślają, że budowa jest realizowana według nigdy niesprawdzonego w praktyce projektu, co niesie wielkie niebezpieczeństwo.

Projekt Nord Stream 2

W tym kontekście mowa była również o projekcie budowy gazociągu Nord Stream 2, który jak oceniła premier Szydło, jest projektem politycznym. Dodała, że podobnie myślą Łotysze i Litwini. Dopytywana na konferencji prasowej o projekt Nord Stream 2 szefowa polskiego rządu zwróciła uwagę, że decydującą rolę mają w tej kwestii do odegrania Niemcy i KE, natomiast Polska apeluje do KE, by zajęła stanowisko i zaczęła stosować unijne prawo wobec tej inwestycji. „Oczekujemy, że reguły, które obowiązują wszystkich w Europie, będą stosowane wobec Nord Stream 2” – podkreśliła Beata Szydło.

Dodała, że premierzy ustalili w Tallinnie, że będą podtrzymywać uzgodnione stanowisko głoszące, że gazociąg ten nie jest inwestycją bezpieczną ani dla regionu, ani dla Europy. Uznali bowiem wspólnie, że należy zrobić wszystko, aby KE po prostu zastosowała unijne prawo wobec rosyjskiego koncernu. Gazociąg ma być gotowy do końca 2019 r. i w tym samym roku Rosja zamierza wstrzymać przesył gazu rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy. Polska, kraje bałtyckie i Ukraina sprzeciwiają się projektowi.

USA też przeciwne Nord Stream 2

Przedstawicielka Departamentu Stanu Robin Dunnigan przyznała w rozmowie z duńskim dziennikiem „Berlingske”, że Waszyngton chce wywrzeć dyplomatyczną presję na kraje, które jeszcze nie zatwierdziły tego projektu. „W tej chwili realizacja tego projektu nie ma sensu, skoro istnieje tak dużo ewentualności. Nie jest to także zgodne z deklarowanymi przez UE celami energetycznymi” – powiedziała Dunnigan, której zdaniem lepiej będzie skoncentrować się na innych projektach w celu dywersyfikacji zaopatrzenia w gaz.

Zainteresowanie amerykańskiej administracji skupiło się obecnie na Danii, bo w pobliżu duńskiego Bornholmu ma biec po dnie Bałtyku rurociąg Nord Stream 2 aż do stacji przesyłowej w Niemczech. Dotychczas Dania udzielała zezwolenia na prowadzenie rurociągów przez swoje terytorium, tym razem jednak decyzję ma podjąć premier Danii ze względu na polityczną wagę projektu. Dlatego też kraj ten chce oddać Brukseli inicjatywę prowadzenia rokowań w tej sprawie. „Nasz interes jest zbieżny z interesem Komisji Europejskiej, która także jest zaniepokojona. Chce ona pertraktować z Rosjanami w imieniu Danii” – dodała Dunnigan wyjaśniając, że w interesie USA jest, by KE przejęła pertraktacje i zapewniła bezpieczeństwo energetyczne „w razie każdej ewentualności”.

Strona amerykańska ostrzega także, że Nord Stream 2 może stać się narzędziem Rosji w politycznej walce z Ukrainą, która w przypadku uruchomienia tego rurociągu utraci miliardowe wpływy z transferu rosyjskiego gazu. To z kolei byłoby ciosem w ukraińską gospodarkę, bo dochody z tego źródła są istotnym jej elementem.

Dwustronne rozmowy premier Szydło

W trakcie jednodniowej wizyty w Estonii Szydło przeprowadziła również dwustronne rozmowy z premierami Litwy i Estonii Sauliusem Skvernelisem i Juriem Ratasem. Spotkanie z premierem Litwy poświęcone m.in. sytuacji polskiej mniejszości w tym kraju było ostatnim punktem programu wizyty szefowej polskiego rządu w Tallinie. „Wreszcie będzie można usiąść i porozmawiać bez pośredników i bez mitów” – powiedział przed rozmową z Szydło Skvernelis. Dotychczas Polacy na Litwie nie mogą używać polskiej pisowni swoich nazwisk, a ich dostęp do nauczania w ojczystym języku bywa ograniczany.

Zapowiadając poniedziałkową wizytę polskiej premier w Estonii rzecznik rządu Rafał Bochenek powiedział, że to spotkanie potwierdza chęć państw regionu do jeszcze bardziej zintensyfikowanej współpracy w realizacji projektów infrastrukturalnych i energetycznych. „Szczyt i udział w nim Polski wpisuje się w prowadzoną od ponad roku przez polski rząd politykę umacniania i rozwijania współpracy regionalnej w całej Europie Środkowo-Wschodniej” – podkreślił rzecznik rządu.