Premier Bawarii krytykuje łączenie rodzin imigrantów

Horst Seehofer, przewodniczący CSU// Źródło: CSU

Horst Seehofer, bawarski premier i lider koalicyjnej, siostrzanej wobec CDU partii CSU ocenił w wywiadzie dla dziennika „Bild”, że polityka łączenia rodzin imigrantów to „pomyłka”.

 

Wywiad z Horstem Seehoferem ukazał się w środowym wydaniu najpopularniejszej niemieckiej bulwarówki. Premier Bawarii oświadczył, że jego zdaniem napływu imigrantów do Niemiec nie uda się zmniejszyć jeśli nadal będą oni mogli po zalegalizowaniu pobytu ściągać do kraju swoje rodziny. „Zezwalanie na łączenie rodzin imigrantów, którzy przybyli do nas tylko na określony czas, musi zostać całkowicie zawieszone. Inaczej ci ludzie nigdy stąd nie wyjadą” – podkreślił w rozmowie z „Bildem”.

Bawarski premier, który jest liderem współrządzącej Niemcami partii CSU przekonywał, że taka decyzja powinna zostać podjęta jeszcze przed zaplanowanymi na 24 września br. wyborami do Bundestagu. Jak dodawał, obawia się o to, że w Niemczech mogłyby powstać imigranckie getta. „Koalicja rządząca zapłaciłaby za to wysoką cenę niepokojów społecznych w kolejnych latach. Zapobieganie powstawaniu gett jest obecnie jednym z naszych najważniejszych zadań. Bawaria podjęła już w tej kwestii pewne działania” – zapewniał Seehofer.

Granice Niemiec zamknięte?

Według bawarskiego premiera, mimo umowy z Turcją oraz unijnych i włoskich misji na Morzu Śródziemnym, wciąż możliwy jest napływ uchodźców i imigrantów na skalę podobną do tej z 2015 r. Dlatego jego zdaniem granice Niemiec znów mogą zostać niemal całkowicie zamknięte. „Ani Bawaria, ani rząd federalny nie powtórzą polityki otwartych drzwi sprzed dwóch lat” – podkreślał Seehofer. Jak dodawał, górny pułap przyjmowania na teren Niemiec imigrantów to 200 tys. osób rocznie.

Angela Merkel zwycięża w przedwyborczej debacie

Kanclerz Niemiec Angela Merkel bardziej przekonująca niż jej kontrkandydat Martin Schulz – tak zadecydowali głosujący. Zdaniem opozycji debata była natomiast „nudna”.
 

Według przeprowadzonego po telewizyjnym starciu liderów CDU i SPD sondażu, większość respondentów uznała, że Angela Merkel była bardziej przekonująca, wiarygodna …

GroKo i „Jamajka” wykluczone

Kierowane przez Horsta Seehofera CSU, bawarska wersja działającej w pozostałych landach partii CDU, wchodzi w skład rządzącej obecnie Niemcami tzw. Wielkiej Koalicji (GroKo). Po najbliższych wyborach, premier Bawarii najchętniej widziałby u władzy koalicję CDU/CSU i liberalnej FDP. Taka, nazywana od barw partyjnych czarno-zółtą, koalicja rządziła już Niemcami w latach 1982-1998 oraz 2009-2013. W poprzednich wyborach liberałowie zanotowali jednak najgorszy wynik w najnowszej historii (4,8 proc.) i nie udało im się wejść do Bundestagu. Obecnie liberałowie mają wg różnych sondaży od 8 do 10 proc. poparcia. „FDP jest dziś inne, mniej chaotyczne. W kluczowych punktach polityki gospodarczej, finansowej czy technologicznej CDU/CSU i FDP są do siebie bardzo podobne” – przekonywał Seehofer.

Powtórkę Wielkiej Koalicji, czyli sojuszu chadeków z socjaldemokratycznym SPD, bawarski premier uznał za bardzo mało prawdopodobną. Natomiast zdecydowanie wykluczył możliwość utworzenia koalicji nazywanej nad Szprewą „Jamajką”, czyli sojuszu CDU/CSU, FDP oraz Zielonych. „Zieloni chcieliby przywrócić podatek od nieruchomości, zakazać produkcji silników spalinowych i przyjmować jeszcze więcej imigrantów. Gwarantuję, że za tak straszliwą koalicją na konwencie CSU nikt nie podniósłby ręki” – przekonywał.

Skrytykował także ostro antyimigracyjną i eurosceptyczną radykalną partię Alternatywa dla Niemiec (AfD). „Jako demokrata nie chce mieć z nimi nic wspólnego” – mówił Horst Seehofer.

Nigel Farage wesprze kampanię eurosceptyków w Niemczech

Europoseł i były lider nawołującej do Brexitu partii UKIP Nigel Farage pojawi się na wiecu antyunijnej AfD w Berlinie.

Siostrzane partie chadeków

CSU, czyli Unia Chrześcijańsko-Socjalna w Bawarii (Christlich-Soziale Union in Bayern) to centroprawicowa chadecka partia działająca tylko w tym jednym landzie. Od początku istnienia blisko współpracuje z siostrzaną partią CDU, która działa na terenie reszty Niemiec. Partie zawsze wystawiają wspólnego kandydata na kanclerza. W poprzednich wyborach CSU zdobyła 7,3 proc. głosów i wprowadziła do Bundestagu 47 posłów. Obecne sondaże podają tylko łączne poparcie dla CDU i CSU. Najnowsze badania preferencji politycznych w Niemczech dają obu partiom chadeckim łącznie 38 proc. (Instytut FORSA) lub 36,5 proc. (Instytut INSA) głosów.