Polska: Samorządowcy zarzucają rządowi rozdzielenie środków unijnych według kryterium politycznego

Rząd opublikował zestawienie kwot, na jakie mogą liczyć poszczególne województwa z Funduszu Spójności (Cohesion Fund) oraz Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji (Just Transition Fund)

Rząd opublikował zestawienie kwot, na jakie mogą liczyć poszczególne województwa z Funduszu Spójności (Cohesion Fund) oraz Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji (Just Transition Fund) [© Pixabay]

Samorządowcy z województw pomorskiego i dolnośląskiego uważają, że przydział, jaki otrzymały te regiony z Funduszu Spójności, jest zbyt niski. Marszałek woj. pomorskiego zwraca się do rządu o ujawnienie kryteriów rozdziału środków. Jego zdaniem ważną rolę mogły odegrać względy polityczne.

 

Rząd opublikował zestawienie kwot, na jakie mogą liczyć poszczególne województwa z Funduszu Spójności (Cohesion Fund) oraz Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji (Just Transition Fund). Spośród 16 województw najwięcej ma otrzymać województwo śląskie (2,365 mld euro). Na duże sumy mogą liczyć także województwa lubelskie (1,768 mld euro), mazowieckie (1,67 mld euro), podkarpackie (1,661 mld euro) i łódzkie (1,631 mld euro). Najmniejsze sumy mają przypaść województwom lubuskiemu (736 mln euro), opolskiemu (763 mln euro) i dolnośląskiemu (870 mln euro).

Polska: Zaczęły się konsultacje w sprawie Umowy Partnerstwa. Jak będą zainwestowane unijne miliardy?

W ramach Funduszu Spójności oraz Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji Polska otrzyma ok. 76 mld euro

Dolnośląskie domaga się większego przydziału

Zdaniem samorządowców z Dolnego Śląska region został potraktowany niesprawiedliwie. Marszałek województwa dolnośląskiego Cezary Przybylski uważa, że wysokość kwoty zaproponowanej dla Dolnego Śląska jest stanowczo za niska i nie odpowiada potrzebom mieszkańców. Dlatego marszałek i sejmik wojewódzki wystąpili do rządu z apelem o zwiększenie tej sumy.

„Tempo rozwoju, które osiągnęliśmy wymaga stabilizacji, a nie wstrzymywania. Od wielu lat skutecznie wykorzystujemy szanse, jakie dają nam środki unijne. Realizujemy wiele niezbędnych dla mieszkańców regionu inwestycji takich jak budowa nowego Szpitala Onkologicznego, czy potężny projekt walki z wykluczeniem komunikacyjnym, w ramach którego przejmujemy linie i unowocześniamy tabor kolejowy”, zwraca uwagę Przybylski.

„Oczekujemy, że ostateczna wysokość budżetu będzie wyższa i odpowiadająca potrzebom rozwojowym naszego regionu”, podkreśla. 870 mln euro, jakie ma otrzymać dolnośląskie w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego, to ok. 4 mld zł. Jest to aż o 6 mld mniej, niż w poprzedniej perspektywie budżetowej UE.

Za przyjęciem apelu opowiedzieli się radni Bezpartyjnych Samorządowców, którzy w koalicji z PiS rządzą województwem, a także radni opozycyjnych klubów Koalicji Obywatelskiej i Nowoczesnej Plus. Przeciwko głosowali radni PiS.

Dolny Śląsk z najniższą kwotą z RPO per capita

Radni w apelu zwrócili uwagę, że według obecnego planu, zaprezentowanego przez rząd, województwo dolnośląskie otrzyma najniższe środki na RPO w przeliczeniu na jednego mieszkańca spośród wszystkich województw w kraju.

„Planowana kwota będzie też całkowicie nieadekwatna do potrzeb dynamicznie rozwijającego się regionu. Nasz region nie będzie mógł zrealizować wielu projektów inwestycyjnych, które podniosą jakość życia mieszkańców Dolnego Śląska i nie da się tego zniwelować przez inne źródła finansowania unijnego lub krajowego”, napisali.

Wyrazili oczekiwanie, „że ostateczna wysokość budżetu RPO WD 2021-2027 będzie wyższa, dopasowana do potrzeb rozwojowych naszego województwa i jego mieszkańców”.

Marszałek pomorskiego pyta o kryteria

Niezadowolone z wysokości przydziału jest też województwo pomorskie. Według obowiązujących planów ma ono otrzymać 1,13 mld euro. Suma ta jako taka nie należy do najniższych, ale w przeliczeniu na jednego mieszkańca jest jedną z niższych w kraju. Pomorskie będzie jednym z województw, które utraciły najwięcej środków w porównaniu z unijnym budżetem 2014-2020.

Pomorze, co zrozumiałe, nie zostanie także uwzględnione w dodatkowych programach: programie dla Polski Wschodniej i przydziałach z ramach unijnego Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji (Just Transition Fund). Jednak wysokość kwoty z RPO niepokoi marszałka województwa, Mieczysława Struka.

„Zastanawia mnie, w jaki sposób rząd podzielił środki w ramach RPO, bo do dziś nie przedstawiono nam żadnych kryteriów podziału tych funduszy”, napisał  marszałek na Facebooku. Poinformował też, że wysłał do ministra finansów Tadeusza Kościńskiego kolejne pismo z prośbą o przedstawienie szczegółów funkcjonowania algorytmu, na postawie którego rozdzielane są fundusze.

W swoim poście Struk zwraca uwagę, że dotychczas środki z unijnej kasy dla województw dzielone były według tzw. mechanizmu berlińskiego, który, jak pisze marszałek, „może nie był idealnie sprawiedliwy, ale był czytelny i marszałkowie województw nie zgłaszali do niego pretensji”.

„Tymczasem obecnie nie wiemy, według jakich kryteriów podzielono te fundusze. Można odnieść wrażenie, że podobnie jak przy Funduszu Inwestycji Lokalnych zdecydował tutaj klucz polityczny”, dodaje.

Szczyt UE: Jest zgoda na pakiet budżetowy i na mechanizm praworządności

Przywódcy państw członkowskich osiągnęli na szczycie w Brukseli kompromis dotyczący unijnego budżetu na następne siedem lat. Jest także zgodna na mechanizm wiążący wypłatę unijnych środków z praworządnością.

 

O osiągnięciu kompromisu ws. Wieloletnich Ram Finansowych UE na lata 2021-2027 oraz Funduszu Odbudowy …

Fundusze unijne rozdzielane według klucza politycznego?

Jak zauważa „Gazeta Wyborcza”, najwięcej środków UE per capita mają dostać województwa: lubelskie, świętokrzyskie, warmińsko-mazurskie, podlaskie i podkarpackie, gdzie największe poparcie ma PiS. Mimo mniejszego przydziału dla Polski niż z wieloletniego budżetu 2014-2020, w stosunku do poprzedniego, województwa te dostaną per capita więcej środków w porównaniu do poprzedniej perspektywy budżetowej.

Mieczysław Struk wskazuje ponadto, że z RPO rząd wydzielił aż 7 mld euro rezerwy, co stanowi aż jedną czwartą całego budżetu. Kryteria przyszłego rozdzielenia tej części nie zostały jednak dokładnie określone. „Takie podejście sugeruje, że środki „rezerwy” mogą zostać rozdysponowane w sposób uznaniowy, bez wcześniej określonych zasad”, uważa marszałek województwa pomorskiego.

„Takie praktyki, po 20 latach funkcjonowania samorządnych województw, podważają podstawowe zasady transparentności debaty publicznej. Bardzo obawiam się, że taki stan rzeczy wzbudzi poważne wątpliwości również na poziomie organów Unii Europejskiej”, napisał marszałek do ministra Kościńskiego.

Wątpliwości co do sprawiedliwego rozdzielenia środków w ramach RPO ma także eurodeputowany Platformy Obywatelskiej Janusz Lewandowski. „Obecny budżet dla Polski jest o prawie 100 mld złotych mniejszy niż ten, który ja jeszcze projektowałem na lata 2014-20 i dlatego cały Regionalny Program Operacyjny też jest mniejszy. Odnoszę jednak wrażenie, że te regiony, które są w niełasce PiS-u, zostały teraz najbardziej poszkodowane, podobnie jak to było z Funduszem Inwestycji Lokalnych”, mówi komisarz ds. budżetu w drugiej Komisji José Manuela Barroso.

 

Projekt sfinansowano przy wsparciu Komisji Europejskiej. Niniejsza publikacja odzwierciedla wyłącznie poglądy autora, a Komisja nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek wykorzystanie informacji zawartych w tym tekście.