Niemcy: Trybunał Konstytucyjny dał zgodę na ratyfikację unijnego Funduszu Odbudowy

niemcyniemcy-trybunal-w-karlshue-fundusz-odbudowy-unia-europejska-polska-zjednoczona-prawica-merkel-dług

Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier// Źródło: MSZ Niemiec

Niemiecki Trybunał Konstytucyjny odrzucił dziś (21 kwietnia) zarzuty prawne przeciwko finansowanemu z długu unijnemu Funduszowi Odbudowy. Oznacza to, że prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier będzie mógł ratyfikować wkrótce ustawę dotyczącą ratyfikacji funduszu. Do jego zatwierdzenia potrzebna jest zgoda wszystkich państw UE.

 

 

Fundusz Odbudowy (FO UE) jest wart 750 mld euro (390 mld dotacji plus 360 mld preferencyjnych kredytów). Polsce może przypaść 27 mld dotacji i 32 mld pożyczek.

Pierwsze wypłaty powinny zacząć się latem br., ale najpierw wszystkie kraje muszą ratyfikować umowę o dochodach Unii (o „zasobach własnych”) bez której fundusz nie będzie mógł wejść w życie.

Niemcy: Polityk AfD przeciwko wspólnemu długowi

Pod koniec marca br. federalny Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe orzekł, że prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier nie może na razie podpisać ustawy ratyfikującej powstanie unijnego funduszu przeznaczonego na walkę ze skutkami pandemii koronawirusa. Ustawę wcześniej przyjęły obie izby niemieckiego parlamentu.

Bundestag zatwierdził 25 marca większością dwóch trzecich głosów wspólne zaciągnięcie przez kraje UE pożyczki na fundusz odbudowy, Bundesrat uczynił to dzień później.

Skargę do TK złożyła grupa profesorów ekonomii skupiona wokół Bernda Luckego jednego z założycieli ugrupowania Alternatywa dla Niemiec (AfD) i w poprzedniej kadencji europosła tej partii w Parlamencie Europejskim.

Wskazali oni, że na mocy traktatów europejskich UE jest zobowiązana finansować swój budżet „całkowicie z własnych środków”. Fundusz na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (RRF) przewiduje jednak konieczność zaciągania długów na rynkach finansowych przez UE jako całość.

Przeciwnicy ratyfikacji przekonywali, że długi nie są funduszami własnymi, ale „kapitałem dłużnym”. Dlatego chcieli, aby to państwa członkowskie, a nie UE, zaciągały długi na własną odpowiedzialność, aby zapanować nad konsekwencjami pandemii.

Rząd kanclerz Angeli Merkel i Komisja UE powołują się na art. 122 traktatów UE. Na mocy tego odstępstwa, w przypadku klęsk żywiołowych lub zdarzeń nadzwyczajnych, pomoc finansowa Unii może zostać przyznana państwu członkowskiemu „na określonych warunkach”.

Europejskie prawo klimatyczne: Dziś osiągnięto wstępne porozumienie ws. redukcji emisji do 2030 r.

Uzgodniono także, że Komisja Europejska zaproponuje pośredni cel klimatyczny na 2040 rok. 

Czym jest Fundusz Odbudowy?

Przywódcy państw Unii Europejskiej porozumieli się 21 lipca 2020 r. w sprawie wieloletnich ram finansowych na lata 2021–2027 roku oraz Funduszu Odbudowy UE (Next Generation EU) po kryzysie wywołanym pandemią koronawirusa.

A w grudniu ub.r. porozumienie zostało zatwierdzone na poziomie unijnym. Fundusz Obudowy w wysokości 750 mld euro w dotacjach i niskooprocentowanych pożyczkach ma służyć odbudowie gospodarek państw członkowskich po głębokim kryzysie wywołanym pandemią koronawirusa.

W ramach unijnego Funduszu Odbudowy, Polska będzie miała do dyspozycji ponad 57 mld euro. Podstawą do sięgnięcia po te środki będzie Krajowy Plan Odbudowy (KPO), który musi przygotować każde państwo członkowskie i przedstawić Komisji Europejskiej do końca kwietnia.

KPO jest podstawą do gospodarowania środkami z FO UE. Aby unijne środki zostały uruchomione, państwa członkowskie, w tym parlamenty narodowe, muszą zatwierdzić decyzję unijnych liderów o zwiększeniu zasobów własnych UE. Polski parlament jak dotąd nie podjął decyzji.

Z opublikowanych wczoraj (20 kwietnia) ustaleń „Dziennika Gazety Prawnej”, wynika, że unijny plan może być głosowany w Sejmie nawet pod koniec czerwca. PiS chce – według DGP – żeby spośród krajów UE tylko Polska zalegała z ratyfikacją. To ma wywrzeć presję na opozycję, żeby poparła projekt wobec sprzeciwu jednego z koalicjantów – Solidarnej Polski.

Angela Merkel o Nord Stream 2: Niemcy są za jego budową

Kanclerz Niemiec zaznaczyła, że gaz nim płynący nie jest gorszy od tego, który płynie z Rosji przez Ukrainę czy Turcję.

Szefowa Komisji Europejskiej zadowolona

Orzeczenie niemieckiego TK skomentowała szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

„Z zadowoleniem przyjmuję decyzję niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego. Po tej bezprecedensowej pandemii UE pozostaje na dobrej drodze do ożywienia gospodarczego. NextGenerationEU utoruje drogę dla zielonej, cyfrowej i bardziej odpornej Unii Europejskiej”, napisała w mediach społecznościowych.