Małopolska: Komisja Europejska wstrzymuje rozmowy o miliardach euro. Powodem rezolucja przeciw „ideologii LGBT”

lgbt-fundusze-unijne-unia-europejska-małopolska-pis-KO-porozumienie-homofobia-polska-bruksela-react-eu

Wojewódzcy radni w Małopolsce przyjęli uchwałę anty-LGBT w 2019 r. Wyrażono w niej "zdecydowany sprzeciw wobec pojawiających się w sferze publicznej działań zorientowanych na promowanie ideologii ruchów LGBT, której cele naruszają podstawowe prawa i wolności zagwarantowane w aktach prawa międzynarodowego, kwestionują wartości chronione w polskiej konstytucji, a także ingerują w porządek społeczny". / Foto via unsplash [Mercedes Mehling]

Komisja Europejska poinformowała zarząd województwa małopolskiego o wstrzymaniu rozmów na temat inicjatywy REACT-EU. Decyzja KE jest związana z przyjętą przez Małopolskę uchwałą „anty-LGBT”. Bruksela daje ultimatum: brak wycofania uchwały, będzie oznaczać zablokowanie wypłaty 2,5 mld euro unijnych środków na rozwój regionu.

 

 

W ramach inicjatywy REACT-EU regiony Unii Europejskiej mają otrzymać środki na odbudowę gospodarki i służby zdrowia po pandemii COVID-19. 14 lipca przedstawiciele Komisji Europejskiej zwrócili się do władz województwa, stawiając ultimatum. Dotyczyło ono uchwały anty-LGBT, która została przyjęta przez wojewódzkich radnych w 2019 r.

A w piątek (13 sierpnia) do zarządu Województwa Małopolskiego nadeszło kolejne już pismo z Komisji Europejskiej.

Podobne uchwały „anty-LGBT” przegłosowało w 2019 r. kilkadziesiąt samorządów różnego szczebla, m.in. sejmiki województw: małopolskiego, lubelskiego, podkarpackiego i świętokrzyskiego, a więc głównie na południu i na południowym wschodzie Polski.

KE pozywa Polskę oraz Węgry w związku z dyskryminacją osób LGBTIQ

W ostateczności, spray te mogą zostać skierowane do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Małopolska uchwała: „Sprzeciw wobec promowaniu ideologii ruchów LGBT”

Widmo utraty miliardów euro ze środków unijnych z powodu deklaracji anty-LGBT ma dotyczyć pięciu województw, m.in. Małopolski. Komisja Europejska formalnie uprzedziła o takim zagrożeniu. Wstrzymane zostałyby pieniądze na Regionalny Program Operacyjny.

W uchwale przegłosowanej przez sejmik województwa Małopolskiego – jak przypomina portal onet.pl – „wyrażono zdecydowany sprzeciw wobec pojawiających się w sferze publicznej działań zorientowanych na promowanie ideologii ruchów LGBT, której cele naruszają podstawowe prawa i wolności zagwarantowane w aktach prawa międzynarodowego, kwestionują wartości chronione w polskiej konstytucji, a także ingerują w porządek społeczny”.

Radni zadeklarowali w dokumencie „wsparcie dla rodziny opartej na tradycyjnych wartościach oraz obronę systemu oświaty przed propagandą LGBT zagrażającą prawidłowemu rozwojowi młodego pokolenia”. Deklarację „w sprawie sprzeciwu wobec wprowadzenia ideologii LGBT do wspólnot samorządowych” sejmik, w którym większość ma PiS, przyjął 22 głosami „za”.

Teraz Komisja nie daje władzom wyboru: albo Małopolska wycofa się z deklaracji, albo straci unijne środki na kolejne lata. Sprawa dotyczy 2,5 mld euro (ponad 11 mld złotych). Z informacji „Gazety Krakowskiej” wynika, że w najbliższy wtorek (17 sierpnia) o ewentualnym unieważnieniu uchwały będą decydować małopolscy radni. Na ten dzień zwołano nadzwyczajną sesję sejmiku małopolskiego. Jej początek zaplanowano na 10:30. Odbędzie się w trybie online.

Węgry: Będzie referendum ws. ustawy anty-LGBT

W zeszłym tygodniu KE wszczęła procedurę przeciwko Węgrom za łamanie praw osób LGBT.

Wicemarszałek Małopolski: „Błagam kolegów radnych o opamiętanie!”

Komisja Europejska dała czas na wycofanie się z deklaracji anty-LGBT do 14 września. Ale właśnie jej przedstawiciele poinformowali władze Małopolski, że dopóki ci nie odpowiedzą na list z lipca, wstrzymane zostają rozmowy na temat inicjatywy REACT-EU. O liście poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych wicemarszałek Małopolski Tomasz Urynowicz.

„Błagam kolegów radnych o opamiętanie!”, napisał na Twitterze Tomasz Urynowicz, polityk związany z partią Porozumienie od kilkunastu dni przekonuje radnych PiS (ich głosami przyjęto deklarację anty-LGBT), by spełnili ultimatum Komisji Europejskiej. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że polityk ten w 2019 r. – jak przypomina „Gazeta Krakowska” – sam głosował za przyjęciem deklaracji anty-LGBT.

Teraz jednak – 9 sierpnia – złożył w tej sprawie projekt kontruchwały. Stało się tak, gdy przedstawicielka Komisji Europejskiej Maria Galewska zaalarmowała, że utrzymanie uchwały „anty-LGBT” może doprowadzić do zablokowania funduszy europejskich dla Małopolski.

Mowa o miliardach euro, jakie teoretycznie może stracić małopolska. Wicemarszałek Tomasz Urynowicz, który głosował za przyjęciem deklaracji (tak jak cały klub PiS), teraz w obliczu możliwości utraty unijnych miliardów jest gorącym orędownikiem wycofania się z niej.

Bruksela już wcześniej informowała o możliwości blokady unijnych środków

Lipcowo-sierpniowe ponaglenia przedstawicieli KE nie były pierwszymi. Jak podkreśla cytowany przez „Gazetę Wyborczą” Krzysztof Nowak, radny wojewódzki z klubu Koalicji Obywatelskiej, dotarł on do korespondencji marszałka Małopolski z unijnymi przedstawicielami w tej sprawie, która prowadzona była już w maju ubiegłego roku.

„Komisja przestrzegała zarówno o ryzyku nierozliczenia funduszy przyznanych w obecnej perspektywie finansowej, jak również o zablokowaniu funduszy w przyszłej perspektywie”, podkreślił Nowak.

Gdy tylko pojawiły się pierwsze sugestie, że Małopolska może stracić unijne finansowanie, głos zabrał premier Mateusz Morawiecki, który ostudził emocje i podkreślił, że w Polsce wszyscy są równi wobec prawa, a więc groźbami nie ma się co przejmować.

Podobny spokój wykazywał pytany o sprawę marszałek Małopolski Witold Kozłowski z PiS. Spór w zarządzie województwa z dnia na dzień przybierał jednak na sile. Wicemarszałek – wysłany w mijającym tygodniu na przymusowy urlop przez marszałka Kozłowskiego po przygotowaniu projektu rezolucji w sprawie odwołania uchwały „anty-LGBT”- twierdził, że przekonuje radnych PiS i zarząd do głosowania za unieważnieniem dyskryminującego prawa.

Kraśnik bez funduszy norweskich pomimo uchylenia uchwały anty-LGBT

„Uważam, że spełniliśmy wszystkie kryteria wymagane od uczestników Programu „Rozwój Lokalny”, zaznaczył burmistrz miasta Wojciech Wilk z Platformy Obywatelskiej.

Rozpad koalicji rządzącej problemem dla odwołania uchwały?

Problematyczne dla sprawy może okazać się zerwanie koalicji rządowej Zjednoczonej Prawicy. Obecnie ważą się losy dalszej współpracy tych ugrupowań na szczeblu samorządowym. To może mieć istotny wpływ na losy uchwały anty-LGBT, a co za tym idzie, na to, ile unijnych pieniędzy popłynie do Małopolski.

Cytowany przez „Gazetę Wyborczą” radny KO Jacek Krupa twierdzi, że „prywatnie część wojewódzkich radnych PiS chciałaby unieważnienia uchwały anty-LGBT, bo wiedzą, że to była głupota, ale oficjalnie klub jest podzielony”. To Krupa w imieniu małopolskich radnych KO zawnioskował o zwołanie nadzwyczajnej sesji sejmiku (odbędzie się 17 sierpnia). Liczą oni, że podczas obrad uda się unieważnić uchwałę przez którą Małopolska może stracić fundusze unijne.

KO w sejmiku dysponuje głosami 14 radnych. PiS ma 25 głosów. Jak zwracają uwagę radni KO, taka uchwała przechodzi zwykłą większością głosów. „Więc wystarczy, że część ze strony radnych PiS wstrzyma się od głosu i będzie więcej głosów „za” niż „przeciw”, kwitują. Radny Jacek Krupa zaapelował w środę do radnych sejmiku z PiS o zmianę swojego stanowiska i wspólne uchylenie deklaracji z 2019 r.

O wycofanie się z przyjętej deklaracji do władz samorządowych województwa zwrócili się też prezydenci Krakowa, Oświęcimia i Tarnowa. We wtorkowym (10 sierpnia) apelu włodarze napisali, że przyjęty przez sejmik dokument „narusza zasady równości, dzieli zamiast łączyć, naraża ludzi o odmiennych od powszechnych preferencjach seksualnych na dyskryminację, a nawet przemoc motywowaną uprzedzeniami, pośrednio aprobuje niewiedzę i społeczne fobie, sugeruje przyzwolenie na łamanie praw jednostek i zbiorowości”.

Połowa państw UE „poważnie zaniepokojona” węgierskim prawem anty-LGBTIQ

„Stygmatyzacja osób LGBTIQ stanowi wyraźne naruszenie ich podstawowego prawa do godności, przewidzianego w Karcie praw podstawowych Unii Europejskiej”. napisano.