Krajowy Plan Odbudowy Polski przesłany do Komisji Europejskiej

Premier Mateusz Morawiecki / Foto via Krystian Maj/KPRM [Kancelaria Premiera]

Rzecznik rządu Piotr Müller poinformował wczoraj, że do Brukseli przesłano polski Krajowy Plan Odbudowy w finalnej wersji. Informację tę potwierdziło stałe przedstawicielstwo przy UE, a wieczorem również szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

 

Dziś (4 maja) na dodatkowym posiedzeniu projektem ustawy ws. ratyfikacji decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE ma się zająć Sejm. Warunkiem koniecznym dla uruchomienia nowych funduszy z unijnego budżetu jest przyjęcie takiego dokumentu we wszystkich państwach czlonkowskich UE.

Dotychczas KE otrzymała 14 Krajowych Planów Odbudowy: z Belgii, Danii, Niemiec, Grecji, Hiszpanii, Francji, Włoch, Łotwy, Luksemburga, Austrii, Polski, Portugalii, Słowenii i Słowacji.

Fundusz Odbudowy: “Szansa stulecia” czy przesadzone nadzieje na cud gospodarczy?

Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen przekonuje, że Fundusz Odbudowy „umożliwi Europie wyjście z kryzysu silniejszą”.

Szefowa KE: Otrzymaliśmy Krajowy Plan Odbudowy Polski

„Otrzymaliśmy Krajowy Plan Odbudowy Polski. Koncentruje się on na kluczowych dla gospodarki obszarach: innowacyjności, przedsiębiorczości i reformie rynku pracy; transformacji ekologicznej i cyfrowej; ekologicznym transporcie i wzmocnieniu systemu opieki zdrowotnej” – napisała wczoraj (3 maja) Ursula von der Leyen. “Nasz cel: sprawić, by do lata uruchomić fundusze #NextGenerationEU” – dodała w swoim wpisie na twitterze.

Natomiast opublikowany również wczoraj komunikat KE przypomina, że jest to plan, który „określa reformy i projekty inwestycji publicznych, które RP planuje wdrożyć przy wsparciu Instrumentu na rzecz odbudowy i odporności (RRF)”. „Przedstawienie tego planu zostało poprzedzone intensywnym dialogiem między Komisją a władzami polskimi w ostatnich kilku miesiącach” – zapewniono.

„Komisja oceni polski plan w ciągu najbliższych dwóch miesięcy w oparciu o jedenaście kryteriów określonych w rozporządzeniu i przełoży jego treść na prawnie wiążące akty. Ocena ta będzie obejmować w szczególności przegląd tego, czy plan przyczynia się do skutecznego rozwiązania wszystkich lub znacznej części wyzwań określonych w odpowiednich zaleceniach dla poszczególnych krajów wydanych w kontekście europejskiego semestru” – przypomina KE następne kroki wobec KPO. Zapowiada także sprawdzenie, czy plan przewiduje co najmniej 37 proc. wydatków na inwestycje i reformy wspierające cele klimatyczne i 20 proc. na transformację cyfrową.

Następnie KE przedłoży Radzie Europejskiej wniosek o decyzję wykonawczą, a Rada powinna ją podjąć w czasie czterech tygodni. Dopiero zatwierdzenie KPO da możliwość wypłaty Polsce 13 proc. zaliczki” z przewidzianej dla naszego kraju puli pieniędzy. We wczorajszym komunikacie Komisja podkreśliła ponadto, że jest to jednak uzależnione od wejścia w życie decyzji ws. zasobów własnych UE, którą wcześniej muszą zatwierdzić wszystkie państwa członkowskie Unii.

Rząd: Polski KPO w wersji ostatecznej

Wcześniej tego dnia o jego wysłaniu informował rzecznik rządu Piotr Müller. “W piątek Rada Ministrów przyjęła ten projekt, został przesłany jeszcze w formie roboczej, a dzisiaj zakończyliśmy już proces składania Krajowego Planu Odbudowy w Komisji Europejskiej” – przekazał na poniedziałkowej konferencji prasowej. Poinformował także, że dziś odbędzie się spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego z komisarzem UE ds. rolnictwa Januszem Wojciechowskim, m.in. w sprawie KPO.

Natomiast wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda zapewnił na tej samej konferencji, że w przesłanym do Brukseli dokumencie znalazły się „wszystkie uwagi” Lewicy i kwestie zgłoszone w procesie konsultacji społecznych, przede wszystkich dotyczące samorządów i rolnictwa.

Dodał, że jeszcze w południe trwały ostatnie konsultacje z przedstawicielami KE, a dokument w ostatecznej wersji wysłano ok. godziny 15. “Dokument na ten moment jest zamknięty, tzn. nie podlega weryfikacji. Dlatego odwlekanie głosowania, decyzji w tej sprawie czy ratyfikacji jest nieuzasadnione, bo z naszej inicjatywy nic w tym dokumencie już się zmienić nie może” – podkreślił sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej.

Projekt tej ustawy przyjął tydzień temu rząd (przy sprzeciwie ministrów SP), a w piątek Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej opublikowało wersję KPO (z 30 kwietnia). Dokument, który stanowi podstawę do wypłaty środków z unijnego Funduszu Odbudowy, liczy prawie 500 stron.

Wiceszef resortu FiPR zapewnił na wczorajszej konferencji prasowej, że “pełna, aktualna treść KPO jest znana wszystkim”. Pytany natomiast o zapewnienie samorządowców, że nie będą w przyszłości brali odpowiedzialności za pożyczki wzięte z Funduszu Odbudowy, wiceminister wyjaśnił, że „pożyczka dla beneficjenta końcowego może być dotacją, czy częściową dotacją”.

Z unijnego Funduszu Odbudowy Polska może otrzymać ok. 58 mld euro: 23,9 mld euro dotacji i 34,2 mld euro pożyczek. W Polsce KPO będzie miało formę uchwały rządu, która nie podlega procedurze legislacyjnej w parlamencie.

Odbudowa po pandemii w UE. Co trzeba wiedzieć o unijnym Funduszu Odbudowy?

Parlament Europejski przegłosował w lutym powstanie Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (RRF), który jest kluczowym elementem Next Generation EU. Jakie zasady decydują o wydaniu unijnych środków?

Dziś Sejm ma głosować nad ustawą ratyfikacyjną  

Waldemar Buda zaapelował wczoraj także do wszystkich klubów parlamentarnych o głosowanie za ustawą ws. ratyfikacji decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE, żeby – jak powiedział – „nadać procedurze kolejne kroki i móc w okresie letnim skorzystać z pierwszych środków z KPO”. Głosowanie spodziewane jest jeszcze dziś w czasie dodatkowego posiedzenia Sejmu.

Klub KO chce przełożyć posiedzenie Sejmu o dwa tygodnie 

Jednak klub Koalicji Obywatelskiej domaga się przełożenia zaplanowanego na dziś posiedzenia Sejmu o 14 dni – do czasu, gdy będzie znana ostateczna wersja Krajowego Planu Odbudowy. Wniosek do marszałek Sejmu Elżbiety Witek w tej sprawie złożył wczoraj szef klubu Cezary Tomczyk – poinformowało biuro prasowe klubu. Wnosi w nim o odroczenie posiedzenia uzasadniając to potrzebą „zwiększenia transparentności prac Sejmu oraz poszerzenia wiedzy posłów na temat ostatecznego kształtu Krajowego Planu Odbudowy”.

Szef PO Borys Budka już w sobotę (1 maja) apelował o przesunięcie wtorkowego posiedzenia Sejmu. Wezwał także polityków poszczególnych klubów i kół parlamentarnych, by dziś w Sejmie – przy udziale mediów – wysłuchali samorządowców, przedstawicieli organizacji społecznych, związków zawodowych i przedsiębiorców. Spotkanie miałoby służyć wskazaniu braków w KPO, ponieważ wielu politykom Koalicji Obywatelskiej, podobnie zresztą jak dużej części samorządowców, nie podoba się wypracowany przez rząd projekt Planu Odbudowy (większość posłów tego klubu skłania się ku wstrzymaniu się od głosu lub głosowaniu przeciwko).

Nie tylko Polska? Rząd Finlandii będzie miał trudności z ratyfikacją Funduszu Odbudowy. "To byłaby ogromna rysa i utrata prestiżu"

Fundusz Odbudowy to dla Europy szansa stulecia, uważa przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Warunkowa zgoda Lewicy, bezwarunkowy sprzeciw Solidarnej Polski

Za ratyfikacją decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE wstępnie opowiedziała się m.in. Lewica, która w zeszłym tygodniu porozumiała się w tej sprawie z rządem. Jeszcze w sobotę szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski zapowiadał, że jego klub będzie się domagał przesunięcia wtorkowego posiedzenia Sejmu, o ile do poniedziałku rano rząd nie prześle do Komisji Europejskiej nowej wersji KPO, uzupełnionej m.in. o zmiany, które objęło porozumienie zawarte między premierem Morawieckim a liderami Lewicy.

“KPO został w ostatecznej, nieedytowalnej formie (w innym wpisie wyjaśnia, że chodzi o formę uniemożliwiającą wprowadzenie jakichkolwiek zmian), z poprawkami Lewicy wysłany do KE” – podkreśliła tymczasem wczoraj. “Jutro, mam nadzieję, ratyfikujemy EFO, dzięki czemu będziemy solidarni z UE i zatwierdzimy fundusze na ratowanie wszystkich gospodarek europejskich, w tym także gospodarki Polski” – dodała na twitterze rzeczniczka prasowa Klubu Parlamentarnego Lewicy Anna Maria Żukowska w reakcji na informację o przesłaniu KPO do Brukseli.

Głosy Lewicy mogłyby umożliwić rządzącemu ugrupowaniu uchwalenie ustawy ratyfikacyjnej, ponieważ w samej Zjednoczonej Prawicy brak zgody w tej sprawie. Konsekwentnie sprzeciwia się temu bowiem Solidarna Polska ministra, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry.