Finlandia: Gorąca debata w parlamencie. Odłożono głosowanie ws. unijnego Funduszu Odbudowy

fundusz-odbudowy-komisja-europejska-Marin-ratyfikacja-unia-europejska-pandema-kryzys-suwerennosc

Premier Finlandii Sanna Marin / Foto via flickr (CC BY 2.0) [FinnishGovernment]

Wbrew oczekiwaniom wczoraj (12 maja) w Eduskuncie – jednoizbowym parlamencie Finlandii – nie odbyło się głosowanie w sprawie ratyfikacji Funduszu Odbudowy. Parlamentarzystom nie udało się osiągnąć kompromisu dotyczącego unijnego funduszu ratunkowego. Rząd potrzebuje większości 2/3 głosów, co oznacza potrzebę wsparcia w głosowaniu przez część opozycji.

 

 

Finlandia jest jednym z tych krajów członkowskich, w których ratyfikacja unijnego pakietu ratunkowego – wartego 750 mld euro Funduszu Odbudowy – wzbudza tak duże kontrowersje.

Parlamentarna komisja konstytucyjna zdecydowała dwa tygodnie temu, że do jego ratyfikacji potrzebna jest parlamentarna większość 2/3 głosów, ponieważ z pakietem wiąże się „znaczące przesunięcie uprawnień państwa na szczebel UE”.

Fundusz Odbudowy: Dziś Finlandia zdecyduje o losie unijnych miliardów

Nadal osiem państw członkowskich nie ratyfikowało stosownej ustawy dotyczącej zasobów własnych UE.

Finowie nie chcą odpowiedzialności za długi innych państw UE?

Dla fińskich polityków kontrowersyjne jest wiążące się z pakietem ryzyko wprowadzenia modelu trwałej odpowiedzialności za długi innych krajów, z Europy Wschodniej i Południowej. Dlatego rozpoczęta we wtorek (11 maja) parlamentarna debata trwała całą noc i nie przyniosła żadnego rozwiązania. Stąd decyzja o przełożeniu głosowania.

Nowy termin decyzji w sprawie Funduszu Odbudowy być może zostanie wyznaczony na weekend lub kolejny tydzień po zakończeniu debaty nad pakietem.

Odrzucenie pakietu przez Eduskuntę – jednoizbowy parlament – oznacza, że wszystko musiałyby zostać zaczęta od nowa: nowe propozycje, nowa procedura ratyfikacji, a odrzucenie pakietu stymulacyjnego spowodowałoby również obalenie siedmioletniego porozumienia budżetowego UE.

Fundusz Odbudowy: “Szansa stulecia” czy przesadzone nadzieje na cud gospodarczy?

Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen przekonuje, że Fundusz Odbudowy „umożliwi Europie wyjście z kryzysu silniejszą”.

„Nie chcą chaosu w UE”

Tak jak informowaliśmy wczoraj, wynik głosowania w parlamencie w sprawie poparcia unijnego koronafunduszu jest niepewny.

Pięć partii rządzącej centrolewicowej koalicji posiada 117 mandatów w 200-osobowym parlamencie. Ponieważ jeden członek Partii Centrum ma zagłosować przeciwko unijnemu funduszowi, koalicja potrzebuje wsparcia 18 opozycyjnych parlamentarzystów, aby pakiet został przyjęty.

Rząd najprawdopodobniej może liczyć na przychylność części opozycyjnej Partii Koalicji Narodowej (PKN). Według fińskiej prasy większość deputowanych PKN jest zdecydowana poprzeć pakiet, co wystarczyłoby do przeforsowania go w parlamencie, a lider ugrupowania Kai Mykkanen przekazał w rozmowie z Reutersem, że „nie chce pogrążyć UE w chaosie”.

Dlatego deputowani PKN mają „wolne ręce” podczas głosowania. Część z nich będzie kierować się rekomendacją parlamentarnej komisji finansów, według której pakiet jest „wsparciem dla kraju” i stanowi „jednorazowe rozwiązanie”. Konserwatywna Koalicja Narodowa jest tradycyjnie ugrupowaniem prounijnym.

Dzień Europy 2021. Czego potrzeba dziś Unii Europejskiej?

71 lat temu podpisana została historyczna deklaracja Schumana.

Gorąco w parlamencie

Jednak przeciwko unijnemu funduszowi zdecydowanie oponuje największa ugrupowanie opozycji, narodowo-konserwatywna Partia Finów. Jej lider Jussi Kristian Halla-aho pytał podczas debaty w parlamencie czy „jeśli Finlandia ze względów politycznych nie może odrzucić unijnego pakietu, to będzie mogła w przyszłości odrzucić cokolwiek szkodliwego dla kraju”.

Zarówno partia Finów, jak i inni przeciwnicy unijnego pakietu podkreślają, że Fundusz Odbudowy ma wady. Opozycja podkreśla, że rząd socjaldemokratki Sanny Marin „źle wynegocjował umowę. Ma o tym świadczyć, że do 2058 r. Finlandia ma spłacić 6,6 mld euro, a w zamian otrzyma tylko 2,9 mld euro.

Poza Finlandią nadal 7 państw członkowskich UE nie ratyfikowało stosownej ustawy dotyczącej zasobów własnych UE. Są to Austria, Estonia, Węgry, Irlandia, Holandia i Rumunia. Polski Senat zajmie się ratyfikacją unijnego funduszu na posiedzeniu, którego początek zaplanowano 27 maja.