Energetyka w Polsce najbardziej emisyjna w UE. Dziś dalsze rozmowy rządu z górnikami

energetyka-polska-unia-europejska-wegiel-co2-atom-oze-wiatr-fotowoltaika-raport-slask

W raporcie podkreślono, że jeśli chodzi o jednostkową emisję, europejska energetyka w 2020 r. była prawie o jedną trzecią mniej emisyjna niż w 2015 r. - o 29 proc. / Foto via unsplash [@fresonneveld]

W 2020 r. produkcja energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii (OZE) w krajach UE po raz pierwszy była wyższa niż z paliw kopalnych. W minionym roku produkcja energii elektrycznej w Polsce była nie tylko najdroższa, ale też najbardziej emisyjna we Wspólnocie, wynika z najnowszego raportu think-tanku Ember i Agora Energiewende.

 

 

W raporcie podkreślono, że jeśli chodzi o jednostkową emisję, europejska energetyka w 2020 r. była prawie o jedną trzecią mniej emisyjna niż w 2015 r. – o 29 proc.

W Polsce wskaźnik ten spadł z 803 do 724 g CO2 na kWh i w zeszłym roku był najwyższy w UE, ok. trzy razy wyższy od średniej. Najniższy był w Szwecji – 13 g, oraz we Francji – 55 g CO2 na kWh.

Procentowo wskaźniki wyglądają następująco: w krajach UE z OZE wytworzono 38 proc. prądu, a z paliw kopalnych 37 proc. W Polsce w minionym roku udział energii z węgla i gazu sięgał aż 83 proc. a udział „zielonej” energii 17 proc.

Coraz mniej węgla

W 2020 r. węgiel dał w UE 13 proc. energii elektrycznej, a wytwarzanie z niego spadło o 20 proc. W Polsce ten spadek wyniósł 8 proc. Z OZE pochodziło 38 proc. produkcji prądu w Unii, podczas gdy udział produkcji z paliw kopalnych spadł do 37 proc. Do takiej sytuacji – jak przekonują autorzy raportu – doszło po raz pierwszy w historii.

W opublikowanym w październiku 2020 r. przez Ember raporcie wynika, że ceny hurtowe energii elektrycznej w Polsce są aktualnie również najwyższe w Unii Europejskiej. Polska wyprzedziła w kwietniu Grecję na czele unijnego rankingu krajów o najwyższych cenach hurtowych energii elektrycznej.

Jak wskazuje Ember, między kwietniem a wrześniem ubiegłego roku średnie ceny energii elektrycznej w Polsce wynosiły 46 euro/MWh (ok. 211 zł/MWh), czyli prawie 50 proc. więcej niż średnia dla reszty Unii Europejskiej (31 euro/MWh, czyli 142 zł/MWh). Trend został potwierdzony przez statystyki za cały 2020 r.

Raport: Ceny hurtowe prądu w Polsce najwyższe w UE. Dlaczego tak się dzieje i jak temu zaradzić?

Między kwietniem a wrześniem średnie ceny prądu w Polsce były prawie o połowę wyższe niż średnia dla reszty państw UE.

Atom w odwrocie. Więcej wiatru i słońca

W raporcie napisano, że produkcja w elektrowniach jądrowych spadła o jedną piątą, a udział atomu wyniósł 25 proc. Spadek wytwarzania w energetyce jądrowej to efekt przedłużających się przestojów reaktorów we Francji i Belgii oraz ich wyłączania w Szwecji i Niemczech.

Produkcja wiatrowa i słoneczna wzrosła w 2020 o 10 proc. – największe wzrosty nastąpiły w Niderlandach (40 proc.), Szwecji (36 proc.) i Belgii (28 proc.). Po przeciwnej stronie skali znalazły się Austria, Portugalia i Czechy, które zanotowały spadki produkcji – z powodu braku nowych mocy połączonym z warunkami pogodowymi.

Najwięcej energii elektrycznej z wiatru i słońca wyprodukowała Dania – 62%. To prawie dwa razy większy udział niż w znajdującej się na drugim miejscu Irlandii. Na trzecim miejscu znalazły się Niemcy, a na czwartym Hiszpania, która wyprzedziła swojego sąsiada – Portugalię.

Wytwarzanie z wiatru wzrosło w zeszłym roku o 9 proc., a ze słońca o 15 proc. W sumie wiatr i słońce były źródeł jednej piątej energii elektrycznej w UE. W Polsce wskaźnik ten był na poziomie 11 proc., a 10 proc. wzrost wytwarzania z tych źródeł w ciągu roku pochodzi przede wszystkim z nowych źródeł fotowoltaicznych.

Czechy chcą rozbudowy elektrowni atomowej. Wykluczą firmy z Chin i Rosji?

Czechy uzasadniają potrzebę budowy nowych bloków jądrowych bezpieczeństwem energetycznym kraju.

Polska nie nadąża z transformacją?

Ember zwraca uwagę, że wytwarzanie z gazu w 2020 r., mimo pandemii, spadło zaledwie o 4 proc. Według raportu oznacza to, że w miejsce węgla w strukturze wytwarzania wchodzi właśnie gaz.

Raport przypomina też, że między lutym a lipcem zeszłego roku wytwarzanie energii elektrycznej z węgla w Niemczech było mniejsze niż w Polsce. W tych miesiącach Polska po raz pierwszy w historii była największym producentem energii z węgla w Europie. Według autorów analizy powodem pogarszającej się pozycji Polski jest nienadążanie za transformacją energetyczną.

„Uporczywe powoływanie się przez rząd na nasz „szczególny punkt startowy”, stało się nadużyciem. Nie usprawiedliwia on powolności zmian przez ostatnie pięć lat czy zaciągniętego w tym czasie politycznego hamulca dla energetyki wiatrowej na lądzie i morzu. Słowem: może być znacznie lepiej, jeśli zamiast w nieskończoność odwlekać odchodzenie od węgla, mądrze zaprogramujemy i wykorzystamy bezprecedensowo duże i „zielone” pieniądze z funduszu odbudowy i funduszy spójności”, podkreślił po zapoznaniu się z raportem Jan Ruszkowski z Polskiej Zielonej Sieci.

Polska: Po ataku mrozów Warszawa i Wrocław wśród najbardziej zanieczyszczonych miast świata

Wrocław w poniedziałek rano zajął 2. miejsce na świecie w zestawieniu miast o największym stopniu zanieczyszczenia powietrza.

Rząd rozmawia z górnikami

Dziś (25 stycznia) w samo południe w Katowicach spotkają się przedstawiciele rządu z górniczymi związkami zawodowymi, by rozmawiać o kształcie umowy społecznej, zawierającej plan likwidacji kopalń węgla energetycznego.

Na poprzednim spotkaniu wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń przedstawił rządowy projekt umowy, ale został on zdecydowanie odrzucony przez związkowców, którzy kilka dni później przygotowali własną propozycję. Dokument ten będzie poddany dyskusji na poniedziałkowym spotkaniu.

Poza ustalonymi wcześniej datami zamykania kopalń (ostatnie mają zakończyć wydobycie w 2049 r.; porozumienie dotyczy tylko śląskich kopalni Polskiej Grupy Górniczej; PGG) i zapisem o pokrywaniu ich strat z publicznych pieniędzy (wymaga to zgody Komisji Europejskiej) pojawiły się też konkretne oczekiwania socjalne.

Wszyscy górnicy mają mieć zapewnioną pracę aż do emerytury, ale w sytuacji, gdyby nie było to możliwe, mogliby skorzystać z takich instrumentów, jak urlopy górnicze czy jednorazowe odprawy w wysokości 120 tys. zł netto. Z odpraw mogliby korzystać zarówno zatrudnieni pod ziemią, jak i pracownicy powierzchni.

Ponadto projekt przewiduje pięcioletnie dodatki wyrównawcze dla osób, które znajdą pracę poza górnictwem, a także bezpłatne programy przekwalifikowania.

UE zwiększa ambicje klimatyczne. Porozumienie rządu z górnikami grą na czas?

Polska nadąży za klimatycznymi ambicjami Unii Europejskiej?

 

Więcej informacji: