Bieńkowska: polityka spójności jedyną polityką rozwojową Unii Europejskiej

„Będziemy starać się aby to unikalne, bardzo efektywne narzędzie utrzymać w obecnym kształcie również w kolejnych latach” – dodała w czasie konferencji prasowej poświęconej prezentacji wyzwań resortu na czas pierwszej polskiej prezydencji.

Wiceminister Waldemar Sługocki zwrócił uwagę, że co prawda co piąte euro z polityki spójności trafia do Polski – 1,7 proc. polskiego PKB zawdzięczamy transferom unijnych pieniędzy – jednak część każdego z nich „wraca” do państw członkowskich.

„Pamiętajmy, że każde euro wydane w Polsce, to około 40 eurocentów, które wraca do pozostałych państw członkowskich i przekłada się na ich rozwój gospodarczy” – podkreślił.

Według minister Bieńkowskiej sukcesem polskiej prezydencji byłoby utrzymanie transferów finansowych z UE do Polski w dotychczasowej wysokości i zamknięcie unijnej dyskusji wokół przynajmniej części tematów, które KE ma przedstawić na przełomie czerwca i lipca w propozycjach dotyczących przyszłego budżetu UE. 

Szefowa resortu rozwoju regionalnego podała przykład regionów przejściowych, za których ustanowieniem opowiada się Polska. Jej zdaniem, sukcesem byłoby właśnie „dogadanie” w gronie 27 państw członkowskich regulacji pozwalających państwom, które w latach 2007-13 przekroczą poziom 75 proc. średniego unijnego PKB na osobę (m.in. Mazowszu), zachować dotychczasowe środki.  

Obecny na poniedziałkowej konferencji dyrektor Departamentu Koordynacji Polityki Strukturalnej w MRR Piotr Żuber zwrócił uwagę, że Unia wprowadza warunkowość w przyznawaniu funduszy. Oznacza to, że unijne pieniądze będą trafiały tylko do tych, którzy udowodnia, że wdrożyli stosowne dyrektywy, przyjęli odpowiednie strategie, czy udowodnią zdolności instytucjonalne do realizacji zgłoszonych projektów.

Bieńkowska uspokajała jednak, że pomoc bezzwrotna będzie utrzymana zwłaszcza dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw.

Żuber dodał, że gdyby udało się zakończyć negocjacje budżetowe z końcem prezydencji cypryjskiej, to Unia miałaby szanse rozpocząć wydawanie pieniędzy od początku 2014 roku. Bieńkowska podkreśliła natomiast, że dotychczas nigdy nie udało się rozpocząć realizacji unijnego budżetu od początku nowej perspektywy budżetowej.    

Na półroczne polskie przewodnictwo w pracach Rady UE przypada początek  negocjacji kolejnej tzw. perspektywy finansowej Unii. Przed ich rozpoczęciem  Komisja Europejska ma  przedstawić projekty rozporządzeń określających sposób wdrażania funduszy w następnych latach, a Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zamierza się koncentrować na dyskusji wokół tych propozycji. Dokumenty KE nie będą jednak jeszcze zawierały żadnych danych liczbowych.

Przedstawiciele resortu poinformowali, że w poniedziałek na stronie internetowej Ministerstwa Rozwoju Regionalnego uruchomiony został specjalny serwis poświęcony działaniom w czasie polskiej prezydencji. (bba)