Krajowy Plan Odbudowy szansą na rewitalizację polskiej gospodarki [WYWIAD]

Krajowy Plan Odbudowy w co najmniej 37 proc. powinien pójść na cele klimatyczno-energetyczne. Żródło: Zbynek Burival [Unsplash]

Krajowy Plan Odbudowy w co najmniej 37 proc. powinien pójść na cele klimatyczno-energetyczne. Żródło: Zbynek Burival [Unsplash]

„Wielkopolska Wschodnia jest pierwszym subregionem węglowym w Polsce, który ma strategię osiągnięcia neutralności klimatycznej. Brak takich strategii jest słabością naszego państwa. Wybieramy projekty do Krajowego Planu Odbudowy nie mając jednocześnie zaakceptowanych strategii długoterminowych, które określają naszą drogę do dekarbonizacji do 2050 r.”, mówi w rozmowie z EURACTIV.pl Zofia Wetmańska, analityczka z think-tanku Wise Europa.

 

Joanna Jakubowska, EURACTIV.pl: Raport pod tytułem ,,Zielona odbudowa: od kryzysu do strukturalnej zmiany” zawiera rekomendacje jak pieniądze unijne, które Polska dostanie w ramach tzw. Krajowego Planu Odbudowy (KPO) powinny zostać zainwestowane w projekty, które będą odpowiadały na technologiczne, zdrowotne i klimatyczne wyzwania XXI w.

Czy mogłaby Pani przybliżyć czym dokładnie jest Krajowy Plan Odbudowy i w jakim celu powstał?

Zofia Wetmańska: Krajowy Plan Odbudowy jest strategią, jaką państwo wdroży w odpowiedzi na kryzys ekonomiczny spowodowany pandemią. Jego przygotowanie jest formalnym wymogiem, który musi zostać spełniony, aby Polska miała dostęp do unijnych funduszy i Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększenia Odporności, który z kolei jest częścią większego planu Unii Europejskiej finansowania odbudowy gospodarczej po pandemii.

Cała architektura systemu została stworzona przez Komisję Europejską i w jej ramach funkcjonuje instrument, do którego dostęp będzie uzależniony od przedstawienia krajowych planów odbudowy.

Są to dodatkowe fundusze unijne, które pomogą państwom członkowskim w procesie odbudowy gospodarczej, aby ich gospodarki mogły dosyć szybko wrócić do stanu sprzed pandemii.

Zielona Odbudowa: Jak wzmocnić polską gospodarkę? // PODCAST

Zofia Wetmańska, analityczka z think-tanku WiseEuropa w wywiadzie z Joanną Jakubowską z redakcji EURACTIV.pl

W jaki sposób Krajowy Plan Odbudowy wpisuje się w mocno skrytykowany przez Komisję Europejską tzw. Krajowy Plan na rzecz Energii i Klimatu (KPEiK) na lata 2021-2030?

Krajowy Plan Odbudowy w co najmniej 37 proc. powinien pójść na cele klimatyczno-energetyczne.

Komisja zapowiedziała, że pozostałe środki nie mogą stać w sprzeczności z celami klimatycznymi. To jest nowy koncept, który nie funkcjonował jak dotąd przy wydatkowaniu unijnych funduszy.

Tzw. zasada „nie szkodź” została wprowadzona przez regulacje dotyczące taksonomii. Przewiduje on wprowadzenie jednolitego systemu klasyfikacji zrównoważonych form działalności gospodarczej oraz standardów dotyczących zielonych obligacji, tj. w sprawie finansowania zrównoważonego wzrostu gospodarczego.

Nie chodzi tylko o to, żeby pozostałe inwestycje nie przyczyniały się do zwiększonej emisji gazów cieplarnianych, ale też, by nie szkodziły klimatowi i pozostałym  celom środowiskowym, tj. bioróżnorodności, zarządzaniu zasobami wodnymi itd.

Ważne, aby zdać sobie już na tym etapie sprawę z tego, że w zasadzie 100 proc. funduszy europejskich przeznaczonych na odbudowę gospodarki po pandemii w danym państwie nie będzie mogło szkodzić żadnemu z wymiarów środowiskowych.

W przypadku KPEiK, wiemy, że postanowienia w tym dokumencie oceniono przez Komisję jako mało ambitne. Komisja zapowiedziała podwyższenie unijnego celu redukcji emisji do 2030 r. o 50 proc. względem poziomu z roku 1990. Przed nami ogromne wyzwanie, żeby wdrożyć działania, które pozwolą Polsce na przyczynienie się do osiągnięcia tego celu na poziomie europejskim. KPEiK jak na razie nie zapewnia tego.

Działania rządu w ramach KPEiK powinny być zdecydowanie bardziej ambitne. Przez to, że nie ma jeszcze żadnych szczegółów dotyczących KPO, ciężko powiedzieć jak on będzie się wpisywał w strategię na najbliższe lata. Można spodziewać się nacisku ze strony organów europejskich, aby strategie przedstawiane w kolejnych dokumentach, nie tylko KPEiK, ale też w generalnych planach transformacji, były ze sobą spójne.

Dobrym sygnałem są komunikaty docierające z ministerstwa klimatu, mówiące o tym, że rząd będzie stawiał na energię z OZE oraz na termomodernizację.

Polska w 2030 r. z najbardziej zanieczyszczoną i najdroższą energią elektryczną w UE? [RAPORT]

Na jakim etapie transformacji energetycznej znajdować się będzie Polska za 10 lat?

Jak wygląda proces kształtowania KPO? Czy odbywa się on przede wszystkim odgórnie na poziomie ministerstw, czy udział mają również samorządy, firmy, a może nawet obywatele?

Jak na razie udostępniono możliwość zbierania projektów – zarówno od ministerstw, jak i od samorządów – które w założeniu mają się przyczynić do odbudowy gospodarki po pandemii.

Duży jest nacisk, zarówno ze strony europejskiej, jak i krajowej, aby składane projekty były na zaawansowanym etapie. Oznacza to, by w ramach KPO finansować inicjatywy, które są niemalże gotowe do wdrożenia. Chodzi o szybkie przełożenie inwestycji na powstawanie nowych miejsc pracy, tj. odbudowę gospodarki.

W pierwszym procesie selekcji odrzucono inicjatywy, które nie spełniają kryteriów UE. Na tym etapie pozostało 1,2 tys. projektów. Obecnie sprawdzana jest ich zgodność z kryteriami tematycznymi.

Nie jest to jednak proces poddawany szerszym konsultacjom. Pod koniec września Ministerstwo Rozwoju (MR) otworzyło możliwość zgłaszania projektów obywatelskich. Każdy mógł zgłosić projekt z przeznaczeniem do KPO, które przez MR trafiłoby z kolei do Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej. Można to nazwać ministerialnym procesem konsultacji. Tak naprawdę to była jedyna szansa, żeby zaangażowało się w to społeczeństwo obywatelskie.

Proces wyboru projektów, jest teraz realizowany w grupach roboczych. Niestety nie podano do publicznej wiadomości ani ich składu, ani sposobu wyłaniania ekspertów.

Raport: Ceny hurtowe prądu w Polsce najwyższe w UE. Dlaczego tak się dzieje i jak temu zaradzić?

Między kwietniem a wrześniem średnie ceny prądu w Polsce były prawie o połowę wyższe niż średnia dla reszty państw UE.

 

Pod koniec października Wielkopolska Wschodnia, gdzie nadal zatrudnionych w górnictwie jest ponad 4 tys. osób, ogłosiła plan osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2040 r.

Czy inwestycje w ramach KPO są szansą dla Wielkopolski, ale także innych regionów węglowych na skuteczne odejście od węgla?

Środki z KPO mogą być szansą tak dla Wielkopolski Wschodniej, jak i innych regionów górniczych. Trzeba jednak pamiętać, że KE przedstawiła kilka mechanizmów finansowania Zielonego Ładu i celów strategicznych związanych z klimatem.

Oprócz wieloletnich ram finansowych, które służą wszystkim regionom, istnieje Fundusz Sprawiedliwej Transformacji, służący przemianom regionów górniczych oraz Fundusz Odbudowy UE (Next Generation EU).

Ogromnym wyzwaniem jest zapewnienie, żeby te fundusze nie nakładały się na siebie. Nie ma sensu wykorzystywać np. Funduszu Odbudowy do samej transformacji energetycznej, bo na to są przeznaczone inne środki. Nie ma powodu, żeby różne możliwości wsparcia się „kanibalizowały”. Trzeba mieć bardzo dobre zrozumienie tego, czemu służą poszczególne inwestycje, aby wykorzystać źródła wsparcia w odpowiedni sposób.

Wielkopolska Wschodnia jest pierwszym subregionem węglowym w Polsce, który ma strategię osiągnięcia neutralności klimatycznej. Brak takich strategii jest słabością naszego państwa. Wybieramy projekty do KPO nie mając jednocześnie zaakceptowanych strategii długoterminowych, które określają naszą drogę do dekarbonizacji do 2050 r.

Nie jesteśmy w stanie zapewnić, że którekolwiek z planowanych inwestycji przyczyni się w znacznym stopniu do realizacji celów strategicznych. Działamy w niewłaściwy sposób: najpierw znajdujemy projekty, a potem mamy nadzieję, że będą pasowały do strategii.

Wielkopolska Wschodnia wychodzi przed szereg, co pozytywnie wpłynie na jej działania w najbliższych latach. Decydenci będą mogli ocenić, jakie są braki w programie, ale przede wszystkim strategia pozwoli na efektywniejsze ubieganie się o środki z UE.

Marcin Korolec: „Inwestowanie w gaz to sposób na zmarnowanie miliardów złotych”

15 i 16 października przywódcy UE przyjrzą się postępom w realizacji unijnego celu polegającego na osiągnięciu neutralności klimatycznej do 2050 r.

Kiedy poznamy więcej szczegółów ws. KPO?

Jeszcze miesiąc temu słyszeliśmy, że do końca grudnia ministerstwo przedstawi plan odbudowy. W ostatnich dniach coraz częściej słychać, że będzie to styczeń 2021.

Według nieoficjalnych informacji trwają już wstępne rozmowy z Komisją Europejską. Wydaje mi się, że na przełomie listopada i grudnia poznamy więcej szczegółów.

Z perspektywy formalnej Polska powinna przedstawić plan do kwietnia 2021 r., żeby mieć możliwość skorzystania z unijnego finansowania. Komisja ma 2 miesiące na przedstawienie rekomendacji i zastrzeżeń.

Na początku dostaniemy 70 proc. całej przynależnej nam kwoty. Przyznanie reszty będzie uzależnione od wyników ekonomicznych w trakcie pierwszych 2 lat wydatkowania,