Unia nie poleci w kosmos przez Brexit

źródło: Europejska Agencja Kosmiczna (esa.int)

Komisja Europejska przesunęła plany finansowania technologii rakiet wielokrotnego użytku na termin po 2020 r. Przyczyną są negocjacje Brexitu.

Obecnie prym w technologii podróży kosmicznej wiodą nie państwa, lecz przedsiębiorcy prywatni: Elon Musk, założyciel firm Tesla i Space X, oraz Jeff Bezos, założyciel firm Amazon i Blue Origin. Obaj przedsiębiorcy konkurują na polu technologii rakiet wielokrotnego użytku. W wyścig technologiczny usiłowała włączyć się Unia Europejska, ale wszystko wskazuje na to, że będzie miała z tym problemy.

Philippe Brunet, kierownik Dyrekcji Generalnej Komisji Europejskiej ds. wewnętrznego, przemysłu i przedsiębiorczości, potwierdził, że Komisja chce ufundować prace nad technologią rakiet wielokrotnego użytku. Dodał jednak przy tym, że fundowanie tych prac zostanie uwzględnione dopiero w budżecie UE na lata 2021-2027.

Powodem takiego opóźnienia są negocjacje z Wlk. Brytanią w sprawie opuszczenia Unii Europejskiej, tzw. Brexitu. Finansowanie dalszych projektów unijnych przez Wlk. Brytanię, jeden z najbogatszych krajów w Europie, stanęło z tego powodu pod znakiem zapytania.

Za późno?

Może się okazać, że finansowanie kosmicznego projektu przez Unię nie będzie miało pionierskiego charakteru. W zeszłym roku, dzięki staraniom przedsiębiorców Muska i Bezosa, przeprowadzono pierwszy test rakiety zdolnej do lądowania na ziemi. Do tej pory, po powrocie z misji, rakiety ulegały zniszczeniu. Stworzenie rakiety wielokrotnego użytku pozwoli na radykalne zmniejszenie kosztów misji kosmicznych.

Przedsiębiorstwo Elona Muska, Space X, już obecnie wykorzystuje nową technologię w celu umieszczania satelitów na orbicie. Z kolei rakiety Blue Origin Jeffa Bezosa znajdują zastosowanie w misjach na niskiej orbicie okołoziemskiej (do 2000 km nad ziemią).

Również Chiny rozpoczęły testowanie rakiet wielokrotnego użytku zeszłą wiosną. Natomiast przedsiębiorstwa na terenie Unii Europejskiej, zajmujące się nową technologią rakiet kosmicznych, są stosunkowo nieliczne i niedoinwestowane.

Europa w kosmosie

Hiszpański startup PLD wydaje się bliski na drodze do skonstruowania wielokrotnie używalnych rakiet, przeznaczonych dla transportu niewielkich satelitów na orbitę. Pierwszy lot komercyjny rakiet PLD przewidziany jest na 2018 r. Przedsiębiorstwo otrzymało 1,2 mln euro dotacji w 2013 r., w obecnym roku otrzymało 6,7 mln euro. Dla porównania, Space X otrzymało 1 mld dolarów (ok. 940 mln euro) w najnowszej dotacji, większość środków pochodziła z firmy Alphabet, spółki-matki koncernu Google.

Inne pola w dziedzinie nowych technologii, na których Unia Europejska stara się konkurować, obejmują urządzenia zbierające dane dla usług geolokalizacyjnych, rolnictwa precyzyjnego (wspomaganego komputerowo), a także wydobycia surowców z asteroid.

Technologie kosmiczne w Europie są opracowywane w ramach programów współfinansowania przy wykorzystaniu środków publicznych i prywatnych – tak zwane JTI (Wspólna Inicjatywa w Technologii – ang. Joint Technology Initiative). Różni się to znacząco od sposobu finansowania technologii w Stanach Zjednoczonych, gdzie większość pieniędzy pochodzi od prywatnych sponsorów.

>> Czytaj więcej o unijnych planach ekspansji kosmicznej