Z powodu napływu migrantów z Białorusi Litwa stawia płot na granicy

Białoruś, Litwa, UE, Weber, Łukaszenka, Irak, Bruksela, uchodźcy

Ogrodzenie typu concertina, źródło: pxfuel

Władze litewskie podjęły decyzję o budowie ogrodzenia wzdłuż granicy z Białorusią. Ostatnie tygodnie przyniosły kilkunastokrotny wzrost liczby osób nielegalnie usiłujących dostać się do UE przez granicę litewsko-białoruską. Wilno oskarża Miński o to, że w ten sposób mści się za unijne sankcje gospodarcze.

 

Litewscy żołnierze wraz z pogranicznikami rozpoczęli dziś (9 lipca) popołudniu stawianie ogrodzenia z drutu kolczastego typu concertina. Niebawem wzdłuż całej, liczącej aż 640 kilometrów litewsko-białoruskiej granicy stanie zaś płot.

Napływ migrantów zemstą Łukaszenki?

Od stycznia litewskie służby zatrzymały już 1546 usiłujących nielegalnie przekroczyć granicę od strony Białorusi. Dla porównania w całym 2020 r. było 81 takich przypadków. Wzrost jest więc kilkunastokrotny.

Ponad połowa z zatrzymanych osób to obywatele Iraku, a reszta to Syryjczycy, Irańczycy, Afgańczycy czy Gwinejczycy. Większość dotarła na Białoruś w ostatnim czasie dzięki połączeniom lotniczym z Bagdadu i Stambułu.

Ponieważ aby to zrobić muszą mieć białoruską wizę, władze w Wilnie oskarżyły Mińsk o to, że celowo nakręca nielegalny ruch migracyjnych na Litwę. Białoruscy pogranicznicy mają bowiem nie tylko przymykać oko na nie posiadające wiz do Unii Europejskiej osoby przekraczające granicę, a nawet instruować je, że mogą na Litwie złożyć wniosek o azyl.

Nasilenie się nielegalnego ruchu migracyjnego z Białorusi na Litwę zbiegło się z nakładaniem na Białoruś kolejnych pakietów unijnych sankcji w tym po raz pierwszy sankcji gospodarczych. Dlatego Litwini uważają, że reżim Aleksandra Łukaszenki po prostu się mści.

Litwa: Kolejnych 300 migrantów przeszło przez granicę z Białorusią

Coraz bardziej nasila się nielegalny ruch migracyjne przez granicę litewsko-białoruską.

Litwa nie rezygnuje ze wspierania Białorusinów

Granica litewsko-białoruska jest trudniejsza do upilnowania niż polsko-białoruska czy łotewsko-białoruska. Ponadto Wilno stało się w ostatnich latach centrum białoruskiego emigracyjnego życia politycznego, a władze Litwy wspierają wiele białoruskich uchodźczych instytucji czy organizacji.

Litwini pokazują zresztą, że nie mają zamiaru swojej polityki zmieniać. W tym tygodniu przy swoim MSZ oficjalnie akredytowali Białoruskie Przedstawicielstwo Demokratyczne, czyli instytucję niezależną od władz w Mińsku.

A na wzmożony ruch migracyjny odpowiadają budową ogrodzenia, które docelowo ma kosztować aż 41 mln euro. Ponadto ochronę granicy od jutra (10 lipca) wzmocni 260 litewskich żołnierzy. Granicę z Białorusią patrolują też funkcjonariusze Frontexu, czyli Unijnej Agencji Ochrony Granic. „Wysyłamy jasny sygnał, że na Litwę nie będzie się już tak łatwo dostać” – mówiła minister spraw wewnętrznych tego kraju Agnė Bilotaitė.

Litwa wprowadza stan wyjątkowy z powodu sytuacji migracyjnej. KE obiecuje pomoc

Na Litwę z terenu Białorusi napływa coraz więcej osób nielegalnie przekraczających granicę.

UE obiecała Litwie pomoc

Z kolei szef litewskiej dyplomacji Gabrielius Landsbergis planuje wizyty w Turcji i Iraku, aby omówić na miejscu kwestię nielegalnej imigracji. Pomoc w tych rozmowach obiecał podczas wizyty w Wilnie w tym tygodniu przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel, który wizytował także litewską granicę w okolicy Druskiennik.

Litwę w ubiegłym tygodniu odwiedziła też przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która obiecała z kolei pomoc finansową we wzmocnieniu infrastruktury granicznej w tym kraju. Wilno chce m.in. pokryć ją jak najgęstszą siecią monitoringu.

Jednocześnie jednak Litwa wzmaga ochronę granicy z Polską. Jak bowiem poinformował szef litewskiej Służby Ochrony Granic Rustamas Liubajevas, minionej doby polskie służby graniczne przekazały litewskim 38 osób, które usiłowały z terytorium Litwy przedostać się na Zachód.